Skocz do zawartości

Recommended Posts

Pytanie z formularza ze strony: https://budujemydom.pl/budowlane-abc/porady

Witam!

Dwa lata temu wprowadziliśmy się do zupełnie nowego mieszkania z dużym balkonem. Teraz okazuje się, że niechlujnie zostały położone płytki. Ruszają się, pękają, a dodatkowo na zewnątrz widać, ze tworzą się ciemne smugi od deszczu na cokolikach. Płytki na cokolikach dodatkowo zaatakował mech, który tu świetnie rośnie. Na początku balkon wyglądał idealnie, a teraz jest ruiną. Co z tym robić? Chętnie bym uniknął konieczności zrywania wszystkich płytek i układania na nowo, bo balkon jest duży???

Link do komentarza
Gość Razmes
4 godziny temu, Pomocnik napisał:

a dodatkowo na zewnątrz widać, ze tworzą się ciemne smugi od deszczu na cokolikach. Płytki na cokolikach dodatkowo zaatakował mech, który tu świetnie rośnie. Na początku balkon wyglądał idealnie, a teraz jest ruiną. Co z tym robić?

Proponowałbym go zwyczajnie umyć. Nie wiem, kiedy ostatnio to robiliście. Zwykle, co jakiś czas myjąc, można uniknąć brudu...

A co do odpadających płytek. W umowie kupna mieszkania nie macie zapisanego okresu gwarancji danej od dewelopera? Znajomi z kolei wysyłali zgłoszenie na rozszczelniające się już po około dwóch latach okna. Ale tam chyba powołali się na rękojmię. Obowiązuje chyba 3 lata? Niech mnie ktoś najwyżej poprawi, jeżeli się pomyliłem.

Link do komentarza

Witam,

Od 25 grudnia 2014 obowiązuje pięcioletni okres rękojmi za wady fizyczne nieruchomości. W przypadku stwierdzenia, że wady te powstały z winy firmy deweloperskiej przed przekazaniem nabywcy kluczy do mieszkania, deweloper powinien je usnąć.

Deweloper nie jest natomiast odpowiedzialny za błędy powstałe później, np. z winy nabywcy lub firmy wykończeniowej wykonującej prace na jego zlecenie.

Przechodząc do opisanego problemu:

Balkon powinien być konserwowany zgodnie z zaleceniami sprzedawcy i jest to obowiązkiem lokatora. W opisanym przypadku można oczywiście dokonać miejscowych napraw polegających na ponownym przyklejeniu płytek, które uległy odspojeniu i naprawić/wymienić spoiny.

Jednak  ponieważ problem pojawił się już po roku można przypuszczać, że takie naprawy będą miały charakter doraźny.

Jeśli okładziny zostały one przyklejone niewłaściwym klejem (powinny być stosowane zgodnie z zaleceniami producenta kleje elastyczne lub wysokoelastyczne klasy C2 lub C2S1), lub niewłaściwą metodą (na balkonach, tarasach lub w miejscach narażonych na podciekanie wody zalecane jest przyklejanie płytek tzw. „metodą kombinowaną” lub klejami upłynnionymi zapewniającymi pełne wypełnienie przestrzeni pomiędzy płytką a podłożem) problem będzie się powtarzał.

Przyczyn opisanych problemów może być jednak znacznie więcej (brak hydroizolacji podpłytkowej, brak dylatacji podkładu, spoinowanie zwykłą fugą zamiast elastycznej, wąskie spoiny pomiędzy płytkami, ciemne, duże okładziny itd.). Dlatego w przypadku zdecydowania się na  remont najlepiej wykonać go zgodnie z wytycznymi producenta systemu hydroizolacji (np. ALPOL HYDRO PLUS T) i z zastosowaniem polecanych przez niego materiałów.

Pozdrawiam!

Jarosław Pacierz
Menadżer Produktu

Edytowano przez Eksperci Piotrowice II (zobacz historię edycji)
Link do komentarza

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • A jaka ta "podłoga' jest teraz? Z czego zrobiona?
    • Jak nie planujesz izolacji od ziemi, czyli jak masz ściany piwnicy nieocieplone, to w miarę wyrównywnujesz powierzchnię, kładziesz folie budowlaną, wywijasz ją na wysokość docelowej wylewki, kładziesz rurki takie najlepiej pół cala dzieląc całą powierzchnię np na 3 części lub na 4. Pozimujujesz je za pomocą kupek z betonu. Po zastygnięciu wylewasz beton B20 lub B25, rozprowadzasz łatą i gotowe. Pracę możesz podzielić na te części, które są odgrodzone rurkami, będzie Ci łatwiej zaciągać. Potem w zależności od temperatury i wilgotności, a to trzeba organoleptycznie ocenić, zacierasz pacą sttropianową. Przy niskiej wilgotność w granicach 40-50% można to już zacierać po 4-5 godzinach, przy wyższej odpowiednio dłużej, czyli po 6-7 godzinach. Kałdziesz najlepiej płytę styropianową tak, żeby można było na niej stanąć i dostać się do całej powierzchni. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Po rozejrzeniu sie w temacie, bylo oczywiste, ze tylko frezowy .     Ulatwianie sobie pracy jest bardzo bliskie memu sercu. Nie lubie sie przemeczac . Oczywiscie, nie potrzebuje RR w postaci Makity z filmiku, znalazlam cos takiego: marka Tokachi ale to tylko tak z japonska wyglada.         @animus   Dzieki za troske o moje bezpieczenstwo w czasie pracy z rozdrabniaczem . Jesli chodzi o pilarke, to chyba to nie bedzie akumulatorowa. Zreszta, w tej chwili pilniejszym zakupem jest rozdrabniarka, bo zapasy drewna do kozy powinny wystarczyc do lata.    
    • Oczywiście wiem, że "wylewka zrób to sam" to temat wałkowany 100 razy, a tutoriali jest dwa razy tyle, natomiast moje pytanie jest nieco inne. Chciałbym wyrównać sobie podłogę w piwnicy własnymi siłami. zależy mi na tym aby materiał, którego użyję, był możliwie idiotoodporny. Nie wiem czy zwykły cement taki jest, czy też 21 wiek uraczył nas czymś jeszcze łatwiejszym w użyciu. Nie zależy mi szczególnie na tym aby podłoga nie miała pęknięć (tych estetycznych) ani żeby był to idealny poziom. Ważniejsze jest żeby było równe aniżeli idealnie poziome.    Dobrym przykładem jak ja widzę te różnice jest moje pytanie jakiś czas temu a propos tego jak poradzić sobie z montażem haka w suficie, który był z pełnej cegły, która lubiła się kruszyć. Można było albo - wkładać drewniane listewki rozporowe, papier toaletowy, ślinę i zaklęcia jak to robili nasi dziadowie przez stulecia i być oldskulowym lub - wlać kotwę chemiczną i powiesić na tym słonia   pomyślałem, że może z wylewką cementową vs (tu wstaw coś innego) jest podobnie
    • Ten przykład nie jest najlepszy. Do rębaka nie należy wkładać mokrych gałęzi, bo wilgoć sprzyja korozji mechanizmu.     Wybrałaś nie najgorzej, najważniejsze, że rębak jest frezowy. Nie polecam natomiast tarczowych. Tarczowe uderzają nożem o gałąź i to uderzenie jest przenoszone na dłoń operatora. Bolą dłonie potem jak cholera. We frezowych tego nie ma.      Wciąganie jest grawitacyjne i wcale nie najgorsze. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...