Skocz do zawartości

Strop żelbetowy czy FERT


Recommended Posts

Napisano
Niech mnie ktoś przekona abym zamienił strop wylewany żelbetowy na strop gęstożebrowy typu FERT.

Bo nie mogę się zdecydować czy zamieniać czy nie

Z góry dzięki za podpowiedzi. !!
Napisano
Różnice między tymi stropami związane są przede wszystkim z inną technologią wykonania. Strop monolityczny warto robić gdy dysponuje się deskowaniami wielokrotnego użycia i stosunkowo tanimi pracownikami. Budowanie deskowań tradycyjnych z reguły się nie opłaca a jednocześnie bardzo często dochodzi do odkształcenia powierzchni stropu na skutek nieprzewidzianych ugięć. Zaletą stropu monolitycznego jest jego mniejsza wysokość oszczędza się więc ok. 10 - 15 cm na wysokości ścian nośnych. Nie ma też zjawiska pękania tynku wzdłuż żeber. Natomiast stropy gęstożebrowe dużo łatwiej wykonać, jak i umieścić w ich różne przekroju instalacje.
Napisano
Bardziej mi chodzi o walory użytkowe -

A tak najbardziej to o wpływ materiału na warunki w pomieszsczeniach

Podobno ceramika (Fert od spodu byłby całkowicie ceramiczny - beleczki też ceramiczne) jest bardziej przyjazna - czy to prawda i czy różnice są duże, tym bardziej, że od góry oba są jednakowe - betonowe

Co do walorów nośności i ugięć - to nie mam tu wątpliwości.
  • 1 miesiąc temu...
Napisano
Spotkałem się ze stropem gęstożebrowym, gdzie zamiast pustaków użyto bloczków z betonu komórkowego. Na tym stropie ułożone jest ogrzewanie podłogowe i dobre własności izolacyjne betonu komórkowego przemawiały za takim nietypowym rozwiązaniem. Konstrukcja sprawdza się, użytkownik chwali takie rozwiązanie
Napisano
Mi bardziej chodi o to czy ceramika, czy żelbet.
Jakbym miał tam dać bloczki gazobetonowe - to wolę dać żelbet - i po co wtedy dawać Ferta - lepiej Terive


Może inaczej zapytam.

CZY całkowicie ceramiczny strop od spodu coś mi daje?
  • 4 miesiące temu...
Napisano
Czy może ktoś mi powiedzieć jaki jest wsp. przewodności sieplnej fertu????

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Ja nie byłem, ale jak mnie ciapły dwie na raz, było to większę od osy, ale mniejsze od szerszenia, to adrenalinke niestety musiałem wziąć, długo walczyłem, ale przegrałem. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Nigdy nie miałaś bliskiego spotkania trzeciego stopnia z pszczołą? To prawie to samo. Uwaga! Uczulenie (lub nie) nie jest dziedziczne! Ja nie mam żadnego problemu z jadem pszczoły, ale moja córka ma! I to nie jest córka adoptowana (chociaż ona tak twierdzi. Mówi ze na pewno znaleźliśmy ją w oknie życia).  A sprawdzić warto wiedza nie szkodzi.
    • Ale ja mam na mysli takie naprawde duze szerszenie . Niekoniecznie takie duze jak pterodaktyle, ale cos wielkosci powiedzmy sarny lub dzika. Z proporcjonalna iloscia i jakoscia jadu.     Nie chce robic im gniazda na dzialce, nie chce ich tutaj. Maja mnostwo miejsca dookola, las i inne dzialki, z roznymi zabudowaniami . Nie chce zeby lataly po dzialce, jak tu beda dzieci. Nie wiem tez, czy nie jestem uczulona na ich jad, i nie mam ochoty tego sprawdzac. Nie przeszkadzaja, jak jestem sama, ale zaczelam sie martwic, kiedy bylo wiecej osob.    
    • Krochmal z mąki ziemniaczanej.   Przygotuj gęsty "kisiel" z 2 łyżek mąki na litr wody i wlej go do roztworu wapna. Dzięki temu wapno staje się "kleiste", bardzo trudno je zmyć i nie utrudni wymiany gazowej.     https://sklep.poradnikogrodniczy.pl/opaska-lepowa-na-drzewa-przeciw-szkodnikom-5-m-id-1562
    • Nieprawda. Gruba przesada. Ukąszenie szerszenia niewiele różni się od pojedynczego ukąszenia pszczoły czy osy. Chodzi mi o ilość i jakość jadu. Poza tym szerszenie tak samo jak i osy oraz pszczoły, nie są agresywne same z siebie. a jedynie wtedy, gdy czują się zagrożone i w samoobronie. Ja z osami na podwórku już się polubiłem, szczególnie w lecie, Kiedyś je tępiłem, a teraz lubię i w lecie robię im poidełka, w których mogą zaczerpnąć wody. Ważne wtedy aby ścianka takiego poidełka była ukośnie zbliżona do poziomu, bo woda szybko paruje i np. z wiaderka jest im trudno nabrać wody bez ryzyka utopienia się. A w takim poidełku, nawet jak poziom wody się cofa (z powodu parowania), to i tak mogą bezpiecznie podejść i skorzystać. Ktoś te nasze kwiatki zapylać musi, a pszczoły miodnej coraz mniej...   PS. Zrób im inną możliwość zakładania gniazda, to dom zostawią w spokoju. Jak? Znajdziesz w necie.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...