Mam dom z ytong 48cm. Niedawno "tynkowałem" część ścian na zewnątrz. Większe ubytki uzupełniane resztkami różnych zapraw, duża, drewniana paca z papierem ok 30 i gruntowanie pędzlem najtańszym gruntem akrylowym. Następnie jedna warstwa kleju do siatki do wełny(zwiększa to szanse na zwiększoną przepuszczalność gazów) o grubości ok 1mm, żeby wyrównać resztę nierówności. Drugą warstwę nakładałem grzebieniem 10mm(oceniam na 3-4mm), w miarę równo blachą 70cm i później pomarańczowa gąbka dopóki dało się coś zrobić. Ściana miała jakieś ranty pomiędzy pustakami max 2mm(jak ktoś będzie chciał to zobaczy je po drugiej warstwie), faktura podobna to tynku cw(ten klej do wełny - baumaster miał dość duże ziarno, był zupełnie inny od kleju do styropianu tej samej firmy) i wygląda jakby miało się trzymać . Po polaniu wodą od strony południowej widać jakąś siatkę rys przez ułamek sekundy. Grunt i farby silikatowe kabe już czekają.