Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Pietruchm

Uczestnik
  • Posty

    3
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

O Pietruchm

  • Ranga
    Początkujący
  1. To jest zdjęcie z neta, ja mam budowę w przyszłym roku, na razie jest stan 0 Więc mam jeszcze troche czasu na zmiany W projekcie mam więźbę krokwiowo jętkową przy czym jętka mocowana jak na fotce którą wrzuciłem (sorki za wprowadzenie w błąd tymi kleszczami), od boku na śrubę, co dla mnie jest słabym rozwiązaniem. Stąd decyzja o przeniesieniu jętki do osi i zabiciu jej nakładkami obustronnie na łączeniu z krokwią. Pierwotnie jak zapewne zauważyłeś myślałem o wcięciu się z ogonem w krokiew ale już mi to wybiliście z głowy
  2. Dzięki. Aczkolwiek nie do końca rozumiem, jak dodanie 2 niepoprawnie montowanej jętki ma zrobić z tego sposób "Prawidłowy". Nie wspominając o niepotrzebnym dociążaniu połaci. Ale rozumiem, że kierowaliście się wybraniem metody mniej inwazyjnej niż ta którą zaproponowałem czyli wcinanie się z ogonem w krokiew Jednak chyba wolę już pójść w tym kierunku, bez podcinania krokwi na jaskółczy ogon jak to pierwotnie zaproponowałem za to nadal "POPRAWNIE" według literatury
  3. Witam, odgrzeję kotleta żeby nie tworzyć nowego wątku z podobnym zagadnieniem. Stawiam Kanadyjczyka, więźba 45x245, przy czym w projekcie mam jętkę mocowaną na śruby do boku. Tak jak to opisujecie jako BŁĘDNE połączenie Pytanie jak to zmienić aby było POPRAWNIE? Czy wcięcie się częściowo z połowicznym jaskółczym ogonem a następnie nabicie na to wzmocnień czyli połączenie tych dwóch metod, to dobry pomysł?? Coś jak na rysunku poniżej: Tylko nie wiem czy po 1 takie wcięcie nie osłabi krokwi, ewentualnie na jaką głębokość wciąć się z tym jaskółczym ogonem żeby
×
×
  • Utwórz nowe...