Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

agataa8

Uczestnik
  • Posty

    3
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

O agataa8

  • Ranga
    Początkujący
  1. Mieszkanie w bloku. Blok wybudowany w 2015 roku. 6 piętro. Piwnica na poziomie -2. Tak zrobimy jutro i się przyjrzymy - wrzucę zdjęcia. Tak, ja to rozumiem i na pewno się tym zajmiemy, tylko bardziej chodzi mino rozwiązanie doraźne. Na teraz. Wydaje mi się, ze to jest trójwarstwowa deska dębowa - przynajmniej tak wyglada jak porównuje z oferta internetowa i tak twierdzi znajomy, który u nas bywa i ma identyczna podłogę. Być może odwarstwila się wiec jej górna warstwa i wpuszczenie kleju jednak pomoże? Myśle, ze spróbujemy tak czy siak, bo na tem moment nic innego nam nie pozostaje. Jak to nie pomoże to chyba i tak nie będzie gorzej niż jest, a na jesieni wymienimy cała podłogę.
  2. Dziekuje za odpowiedzi! Niestety nie mamy zapasowych desek, wiec zerwanie nawet jednej deski oznaczać będzie konieczność zerwania całej podłogi i wymiany na nowa, a tego chcemy uniknąć. Przynajmniej na razie, ze względu braku funduszy. Czy istnieją jakieś sposoby doraźne, które moglibyśmy zastosować żeby temu zaradzić? Oczywiście szpar nie naprawimy, ale przynajmniej ta odstającą deskę (wyłódkowaną z drugiego czy ostatniego zdjęcia). Nie wiem, wpuszczenie kleju i obciążenie tych fragmentów, które odstają? Albo zeszlifowanie odstających fragmentów? Zależy nam na tym aby przynajmniej przez kilka miesięcy dopóki nie odłożymy pieniędzy na większy remont mieszkania podłoga wyglądała estetycznie.
  3. Dzień dobry. Ponad 2 lata temu wprowadziliśmy się do mieszkania, w którym jest drewniana podłoga. Nie znam się na tym zupełnie, więc nie wiem jaki to rodzaj - być może ocenicie po zdjęciach. Podłoga myta środkami do podłóg i olejowana preparatami chemicznymi na bieżąco, jak i olejami naturalnymi. Mimo to dzieje się z nią coś dziwnego. Podnosi się, robi się wklęsła, albo wypukła, między deskami widoczne są szpary. Na początku myśleliśmy, że to kwestia sezonu grzewczego i wiosną/latem jak będą wyłączone grzejniki nic się nie poprawiło, a obecnie podłoga wygląda tak, jak przedstawiają to zdjęcia. Co więcej, nie dotyczy to całej podłogi - w 90% wygląda ładnie, przylega i nie ma szpar. Problematyczne jest kilka miejsc, i to takich, które znajdują się w różnych jej częściach. Do tego są to miejsca odkryte, niczym nie zastawione, nie zalewane wodą, a niektóre oddalone od grzejnika o 5m. Co jest tego przyczyną? Nieprawidłowe położenie podłogi, nieodpowiednia temperatura /wilgotność w mieszkaniu czy zła eksploatacja? I najważniejsze - jak można ją naprawić? Czy trzeba zrywać i kłaść od nowa, czy można zastosować inne sposoby? Będę bardzo wdzięczna za rady. Pozdrawiam
×
×
  • Utwórz nowe...