Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Robinson Crusoe

Uczestnik
  • Posty

    21
  • Dołączył

  • Ostatnio

Posty napisane przez Robinson Crusoe

  1. To najwyżej będę co jakiś czas kontrolował to miejsce i sprawdzał Czy nie ma tam wilgoci..... folia leży luźno i bez problemu jest tam cyrkulacja powietrza tzn tylko w miejscu gdzie dociska ją rura to jest idealnie przyciśnięta do drewna . W sumie logicznie rzecz biorąc to gdyby była tam wełna to i tak pod naciskiem ciężaru rury została by spłaszczona i nie spełniała już swojej funkcji. postaram się te miejsce jak najlepiej przykryć jeszcze z boków wełną.

  2. Pytanie do Ciebie Animus, rura od wyrzutni idąc w przestrzeni nieogrzewanej leży na wiązarze, niestety nie mogłem jej podnieść bo nie było miejsca na to , przez to w miejscu styku z wiązarem nie ma izolacji z wełny .  Na wiązar dla wszystkiego położyłem folie izolacyjna żeby bezpośrednio  rura stalowa nie stykała się z nim (folie położyłem po wykonaniu zdjęcia dlatego jej na nim nie widać ).  Dodatkowo pójdzie tam ocieplenie z wełny co na pewno w jakimś stopniu to jeszcze przykryje .... Co o tym sądzisz ? Poniżej zdjęcie:

     

    160093545_qqnhxqp.jpg

  3. mam coś takiego: https://o3ozon.pl/centrala-wentylacyjna-cwp-360200-jon16-przeciwpradowa-p-113.html

     

    no i tam nie było żadnych uszczelek, ciężko wchodziło samo kolano już nie mówiąc żeby tam jeszcze uszczelkę zmieścić .

     

    nie brałem reku z wyższej półki ponieważ służy on do wentylacji w lokalu usługowym w którym bez przerwy są otwierane drzwi więc nie ma sensu walczyć z utrata ciepła....

  4. Wentylacja już prawie na ukończeniu :-) doradź mi Animus czym uszczelnić rurę która wchodzi do rekuperatora ? tzn chodzi mi o tą końcówkę rury która weszła do środka rekuperatora . Niby wlazła na ścisk ale nie ma tam żadnej uszczelki i tak myślałem żeby czymś od środka rekuperatora  dodatkowo to uszczelnić .

     

    I następne pytanie , czy warto własnie tą końcówkę dodatkowo przykręcić w środku do rekuperatora np. taką pchełką ? 

     

    wszystkie łączenia rur owijałem oczywiście dokładnie  szarą taśmą :-)

  5. no to zabrałem się za rozprowadzanie wentylacji,  ogólnie idzie sprawnie . Łączenie ze sobą rur sztywnych stalowych to w sumie jak klocki czyli nic trudnego. Najgorzej jednak jest z oklejaniem tych rur wełną samoprzylepną , dla mnie to masakra ale może powoli się wprawie :-)

     

    Gdzieś na forum przeczytałem że najlepiej jest na sam koniec jeszcze te rury z wełną owinąć dla pewności folią stretch , ktoś to praktykował ?

  6. dzięki za podpowiedz :-) będzie to instalacja z rur spiro stalowych własnie podwieszana pod stropem z wiązarów.....

    Czyli do łączenia użyje farmerów i na to szara mocna taśma tak ? A jeszcze mi napisz dla pewności rury spiro stalowe warto ocieplić mimo że są w strefie ciepłej ( między stropem z wełny/wiązary a kasetonami ) ? zakupiłem do tego celu wełnę samoprzylepną 2 cm ......

  7. Zemsty... Jeżeli według Ciebie opisanie człowieka na forum tzn opisanie jak się zachował, ile zdrowia i pieniędzy przez niego straciliśmy, i oczywiście wszystkich bubli które zrobił to jest to według mnie bardzo mizerny sposób mszczenia się na kimś, to raczej próba ochrony innych potencjalnych klientów tego pan. 

     

    Przecież na samą odpowiedź od ubezpieczyciela czekałem mnóstwo czasu a teraz jeszcze sprawy sądowe to mój budynek stałby w stanie nieruszonym przez 5 lat. Bo przecież nic w nim nie mogę robić bo bym zacierał ślady. A opinia biegłego która bym teraz wykonał jest dla sądu nieistotne... Sprawiedliwość w tym kraju właśnie tak wygląda. 

  8. Yyy chodzi o aferę AG? 

     

    W jakim świecie my żyjemy... 

     

    A mogę przynejmnie napisać  niepełne nazwisko np oszukał mnie pan Jan K. z miejscowości  Warszawa.  Popełnił mnóstwo błędów do Których  całkowicie się nie poczuwa. Tu wymienic błędy itp. Opisać jak podpisał że Mną umowę jako fikcyjna firma budowlana która nigdy nie istniała itd. Za lipną robotę Zgarną ponad 50 tys i tyle go było widać... Zero gwarancji i odpowiedzialności. 

  9. W sumie nasze prawo broni oszustów i partacz! 

     

    Sądy.... 

     

    Proszę zapoznać się jak działają poprze podaną niżej historie :

     

    https://nowosci.com.pl/stracili-dom-przez-partaczy-dostana-pieniadze/ar/10834154

     

    I na koniec tego artykułu jest najlepsze że po 5 latach  walki najważniejsze jest to czy skazany jest wypłacalny :-P

  10. Bo uważam że ktoś kto bierze tyle kasy tak samo odpowiada za to co robi... 

     

    I też powinien ponieść konsekwencje. 

     

    A biorąc pod uwagę że to zwykły oszust i kretacz w dodatku potrafił przyjechac na plac budowy i nas zastraszac że jeżeli nie damy mu spokoju to nie dokonczymy tej budowy. 

     

     

    A o czym mam gadać z kierownikiem skoro po tym jak wystąpiłem do ubezpieczyciela to jesteśmy na wojennej drodze. Jedynie pozostało ciągac  się po sądach ale jak o tym myślę to aż mi się odechciewa... 

  11. Witam  po pewnym czasie.....

     

    Sprawa została zgłoszona do ubezpieczyciela KB.. Niestety roszczenia zostały w całości odrzucone....

    Firma nie widzi błędów i wad, ponieważ ściany nie pękają , woda się nie leje ,wilgoci nie widać, ściany się nie obalają itp to wszystko jest dobrze......

     

     

    Kwestia że wiele rzeczy zostało wykonanych źle i niezgodnie z projektem nie ma znaczenia bo oni uznają tylko chyba coś co musiało by się kwalifikować jako katastrofa budowlana.  Jedyna opcja to sprawa sądowa...

     

    A co mogę zrobić jeżeli chodzi o wykonawcę ? Co mogę go opisać w internecie ? Listę rzeczy na niego mam dosyć długą..

     

    Mam mnóstwo dowodów jego fuszerek, plus umowa i pokwitowania przyjęcia pieniędzy. Oczywiście na wezwania listowne o wystawianie faktur nie odpowiada.

     

     

  12. Piszę do was w celu porady. Razem z zoną postanowiliśmy rozpocząć budowę naszego wymarzonego domku. Z racji tego że nie mamy pojęcia o budowie postanowiliśmy zlecić prace firmie budowlanej. Firma dostaliśmy z polecenia , oczywiście widzieliśmy ich wcześniejsze realizacje tyle że domów już wykończonych i oddanych do użytku.

    Oczywiście z firmą spisaliśmy umowę o roboty budowlane.

    Zatrudniliśmy też jak nam się wtedy na początku wydawało dobrego kierownika budowy który pracował w dużej firmie budowlanej.
    Budynek został postawiony przez Firmę budowlaną do SSO.
    Oczywiście firma budowlana otrzymała za wszystkie wykonane etapy pieniążki. Kierownik bywał często na placu budowy i można powiedzieć że nie wnosił większych uwag.

    Po ukończeniu tego etapu rozstaliśmy się również z naszym kierownikiem budowy (kwestie finansowe).

    Po zatrudnieniu nowego kierownika zaczęły wychodzić błędy ekipy budowlanej .

    Niestety my zieloni w tych kwestiach liczyliśmy na doświadczenie firmy budowlanej oraz pilnującego ich kierownika budowy.
    Błędy zaczynające się od nieprawidłowo z projektem wykonanych fundamentach, źle wykonanej izolacji fundamentów, krzywych ścian itd.

     

    tu bardziej szczegółowo:


    - Wykonawca bez zgody projektanta zmienił rodzaj fundamentów na niezgodne z projektem, kierownik na to nie zareagował .
    - błędnie wykonana izolacja pionowa, zamiast XPS mam zastosowany zwykły styropian, brak izolacji przeciwwilgociowej pionowej.

    - bardzo kiepski materiał zastosowany do wykonania izolacji poziomej.
    - Krzywe ściany , brak zachowanych kątów prostych.
    - błędnie wykonane zbrojenia.
    - Błędne wykonanie wierzby dachowej, wszystko zostało wykonane po swojemu nieuwzględniając projektu budowlanego.


    Nieprawidłowo dobrane materiały budowlane , z racji braku doświadczenia zgodnie z umową to wykonawca miał nam wskazywać materiały które mamy mu dostarczyć na plac budowy. Kierownik był wzywany bardzo często i na bieżąco  widział materiały.
    Oczywiście wszyscy teraz odwracają kota ogonem i odsuwają odpowiedzialność od siebie. Wszyscy są niewinni i tylko najlepiej winę rzucić na inwestora bo sie niestety nie znał.

    My z żona poważnie zastanawiamy się nad skierowaniem sprawy na drogę sądową. Tylko pytanie czy warto ? Czy ktoś był w podobnej sytuacji i zdecydował się na ten krok ? Jakie były tego efekty ?
    Czy może gra nie jest warta świeczki i lepiej machnąć na to wszystko ręką , nie psuć sobie zdrowia i wyłożyć te 25 tyś zł na naprawę źle wykonanych rzeczy z własnej kieszeni i spać w spokoju.

×
×
  • Utwórz nowe...