Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

michu82

Uczestnik
  • Posty

    19
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez michu82

  1. witam. chciałem konkretnie dopytać o szczegóły wykończenia komina płytkami włóknocementowymi. mam komin systemowy dymowo-wentylacyjny. dach odeskowany, papa przygrzana bezpośrednio do pustaków systemowych komina. nic nie przecieka w dół. i teraz tak... robię stelaż samonośny, pytanie czy pionowo listwy w narożnikach czy mogę poziomo co dodatkowo stanowiło by tzw. "półki" do ułożenia wełny. potem układam wełnę (jeśli listwy pionowo to czy wełna nie zjedzie mi z czasem na papę?) wszystko obkładam płytą osb. zabezpieczam folią paroprzepuszczalną i układam płytki. pomiędzy którymi warstwami obróbka blacharska? bezpośrednio do pustaków? tylko co z wcięciem? widziałem zdjęcia, że obróbka jest mocowana między stelaż a płyte osb lub nawet na płytę osb i na to folia. czapę mam stalową robioną na wymiar. czy jest sens kupować narożniki do struktonitu czy wystarczy ładnie pod kolor przykryć to kątownikami z blachy? z góry dziękuję za pomoc bo im więcej tematów i zdjęć tym mniej wiem.
  2. komin prawie skończony. stelaż z profili, na to blacha w ocynku i płytki. mam tylko pytanie odnośnie wykończenia narożników. czy konieczne jest obrobienie ich kątownikami z blachy i przykręconymi w kilku miejscach na farmery? obecnie robię tak, że przód komina zlicowałem ze stelażem, a boki wysunąłem około 0,5cm. wiadomo, że w moim przypadku struktonit nie ma żadnego znaczenia czy przepuści wodę czy nie bo całą obróbkę mam pod nim ale rażą mnie trochę te szczeliny na łączeniach zwłaszcza w miejscach gdzie przy krawędzi np dochodzi płytka o szerokości np 3cm i stanowi punkt podparcia płytki z z rzędu nad nią. wtedy szczelina jest już dosyć duża. i jeszcze tylko dodam, jakby ktoś patrzył na obróbkę na trapezie zamiast na komin :), że nie jest skończona. będzie położona blacha płaska od komina do kalenicy. robie to wszystko pierwszy raz w zyciu. poza więźbą wszystko inne rzeźbię sam
  3. no więc tak zrobię, zero drewna na kominie. jak skończę to wrzucę fotki dla potomnych
  4. też myślałem żeby dać blachę ale zastanawiam się czy to będzie na tyle sztywne.
  5. jesli chodzi o styropian to chodzilo mi tylko o nośnik tynku. nie jako funkcję ocieplenia tak jak to chciałem zrobić z wełną. a pomysł z wełną tylko na podstawie tego co czytam na forach. no z czapą wyszło jak wyszło.
  6. temat cały czas na tapecie. czy stelaż z profili takich jak używają przy płytach karton-gips będzie ok? obróbka dolna bezpośrednio do komina. wcięcia raczej nie zrobię ale może uda się to jakoś sensownie zabezpieczyć. między stelażem a płyta pustka na grubość profili. tak będzie lepiej? tylko czym jeszcze zastapić OSB jako powierzchnię do mocowania płytek? a może poprzecznie zrobić stelaż na tyle gęsto żeby bezpośrednio do niego struktonit przykręcać?
  7. oby te dobre ręce pozwoliły mi ze spokojną głową przejść na dalszą część dachu robię to wszystko sam, stąd moja może przesadna dokładność. a tu do poczytania: http://www.dachy.info.pl/dach-krok-po-kroku/prawidlowa-obrobka-komina-lupkiem-firmy-rathscheck-schiefer-na-tzw-plaster-miodu-/ jeden z wielu tematów. z resztą w zdjęciach google jest tego pełno. więcej tam sprzeczności niż można przypuszczać. na pełną cegłę już nie mam miejsca bo pod czapę już zrobioną wejdzie mi max 3-4cm obróbki jakiejkolwiek. nie upieram się przy struktonicie jeśli faktycznie nie ma jednej słusznej drogi żeby 20 razy nie poprawiać. już wolę przylepić styropian i jakiś tynk mozaikowy na to bo przynajmniej wiem, że w tym wypadku obróbka dolna komina na wcinke w styro co robić, co robić
  8. Panowie ja to wszystko rozumiem. Dlatego pytam. Bo wystarczy przeczytać ze 2 watki na forum o struktonicie na kominie i tak to własnie wygląda jak napisałem w pierwszym poście. wszędzie przewija się ruszt z OSB, wełna itd itd. Nawet tutaj mam 3 odpowiedzi i każda jest inna
  9. Witam. to mój pierwszy post i myślę, że od razu będzie dramatyczny no przede wszystkim mi nie daje to spać spokojnie. uprzedzę też że nie buduję sobie domów co kilka lat, więc pewnych rzeczy miałem prawo nie wiedzieć (nie wnikajmy kto powinien mi tutaj doradzać, bo nie mam na to nerwów już) otóż sprawa wygląda następująco: w wrześniu tego roku miałem skończoną więźbę i stałem przed decyzją czy płytować dach (prosta konstrukcja dwuspadowa) czy nie płytować. zdecydowałem się płytować bo uważałem, że to ma znaczny wpływ na stabilność konstrukcji, pewnie jakieś walory tłumiące hałas i generalnie byłem zdania że to coś solidnego i lepiej to zrobić. i tutaj kilka dni później po skończonym płytowaniu za namową "dekarzy" kupiłem membranę paroprzepuszczalną. tak wszystko pięknie, ładnie się kładzie, nabili kontrłaty, łaty. prawie gotowe pod krycie właściwe (blacha) potem ze względów rodzinnych mięliśmy aż do teraz przestój na budowie. w między czasie dużo dużo czytałem. i z każdym pojedyńczym argumentem, że moje rozwiązanie jest dobre znajdowałem 5, że jednak jest źle. na tą chwilę uważam, że bardzo źle. ta membrana nadal tam wisi, jest to delta vent s. po kontakcie z producentem oczywiście sugerują, że pewnie UV nie uszkodziło jej na tyle żeby ją wymieniać i ogólnie będzie ok tym bardziej, że od strony południa mam szczyt. ale OSB + membrana? pomysł dekarzy, ja nawet nie pomyślałem że to nie powinno tak być. kalenica opłytowana szczelnie - doczytałem że powinny być szczeliny po 5cm na strone. zrobię je. to samo pod okapem, styropian powinien być od płyt odsunięty tak? i czy muszę tutaj dawać kratkę wentylacyjną czy wystarczy że podbitkę dam perforowaną? dobra a wracając do samego pokrycia dachu. proszę powiedzcie co robić? albo zostawić tak jak jest i kłaść blachę. albo zerwać łaty, kontrłaty (czy da się je potem wykorzystać jeszcze raz? ), usunąć membranę na to osb położyć papę? jeśli tak to jaką? żeby mnie koszty nie zabiły. pytam bo chciałbym poznać koszty. jestem tak tym wkur..... że sam jestem w stanie wejść na ten dach, wszystko zdjąć i założyć papę. a i jeszcze jeden kruczek, czego też nie wiedziałem. pomiędzy płytami powinny być szczeliny (przynajmniej w linii poziomej). oczywiście ich nie ma. czy tak może zostać? chcę mieć dobrze zrobiony dach. wszystko starałem się wybierać dobre jakościowo. a teraz mam wrażenie, że wszystko jest do niczego.
  10. ok, więc po zebraniu tych wszystkich informacji założenia mam takie: (prostujcie mnie jeśli popełniam błąd) - papa podkładowa termozgrzewalna SBS przybita punktowo w górnej krawędzi papiakami bez podkładek, na to zakład z kolejnej warstwy, bez zgrzewania do OSB i od razu kontrłaty. - co ze zgrzewaniem zakładów? czy niczego nie zgrzewać? - używać lepiku pod kontrłaty?h - jaką papę polecacie, która nie miażdży ceną? Czy odpuścić termo i brać na zimno? Wtedy rozumiem, że lepik na zakłady i pod kontrłaty obowiązkowo?
  11. witam. do budynku mieszkalnego będę miał "doklejony" garaż. rozwiązanie projektowe jest takie, że na tym garażu ma być blacha trapezowa. Spadek jest w jednym kierunku i to dosyć mały bo około 4%. Ściana czołowa jest z ognio-murkiem wysuniętym do góry ponad pokrycie na około 15cm. Chodziło o to, że nie chciałem aby od czoła było to zadaszenie w jakiś sposób widoczne. Obecnie jestem na etapie zrobionej więźby i zastanawiam się nad dwoma rozwiązaniami. 1. Membrana nakrokwiowo, kontrłaty, łaty i blacha i tutaj pytania: czy przy tak małym spadku i przy zachowaniu szczeliny wentylacyjnej między blachą a membraną w przypadku podmuchów wiatru nie będzie mi wpychać wody/wilgoci "pod prąd" co skończy się pewnie tym że w garażu będzie kapać woda? jak rozwiązać połączenie membrany z ognio-murkiem tak aby nie zaciekała mi woda i czy muszę przy ogniomurku zapewnić wylot szczeliny wentylacyjnej? 2. Kupuje OSB, obijam. kładę papę podkładową itd. czy to rozwiązanie gwarantuje mi to, że w garażu zawsze będzie sucho i szczelnie? docelowo wewnątrz planuję jakiś styropian lub cieńką wełnę (konieczne będzie ocieplenie tego dachu??) i płyty gipsowe, żeby zgubić te 4% i zrobić na płasko. bo jeśli nawet zdecydowałbym się na opcję 2, to czy muszę między osb a wełnę kłaść jakąś folię/membranę? czy wystarczy szczelina? i tutaj znowu pytanie jak przy pokryciu osb+papa przy ogniomurku zrobić szczelinę wentylacyjną?
  12. nie samowola bo tak mam w zmianach do projektu, i w zmianie do pozwolenia na budowę. bede na miejscu to zrobie fotki. temat byl konsultowany z inspektorem budowlanym, potem byly naniesione te zmiany do projektu. budynek nie jest w bryle domu tylko stoi obok. pisząc o zachowaniu jakiegoś ładu wizualnego miałem na myśli całość działki. a ogniomurek właśnie jest po to żeby ten trapez od czoła zamaskować. mi w pytaniu zasadniczym chodziło o pokrycie dachowe pod kątem rozwiązania czy płyty i papa czy od razu blacha. bo mam też na inne działce garaż gdzie na krokwiach mam membranę, co prawda bez ocieplenia od dołu ale i tak woda kapie mi na dach. Nie zakładam że to przecieka gdzieś łączenie trapezu tylko właśnie skraplająca się woda i pewnie degradująca się membrana. Więc nawet zastosowanie wełny pod spodem nie wyeliminuje problemu bo woda nadal będzie się skraplać a wełna przejmie funkcję gąbki. Dlatego tez pomyślałem o płytach i papie.
  13. "Chodziło o to, że nie chciałem aby od czoła było to zadaszenie w jakiś sposób widoczne." - stąd budowa ogniomurku. troche źle złożyłem zdanie. opcja 1 jak i 2 obejmuje opierzenia. chociażby ze względów estetycznych i zachowania jakiejś spójności z obróbkami domu. spadek jest taki mały bo pierwotnie miał tam być stropodach, ale zmienialismy projekt i żeby nie ingerować w budynek mieszkalny tak własnie wyszło.
  14. chaotyczność wynikała tylko i wyłącznie z problemów, w których zostawia się wszystko i zajmuje czymś innym. a wracając: zrobię tak jak radzicie. czyli zrywam i kładę papę. czy mniej profesjonalnie będzie jeśli użyje papy podkładowej montowanej mechanicznie? mam OSB 15mm i chciałem użyć zszywek i lepiku na łączeniach. i od razu na to kontrłaty. czy jednak termozgrzewalna? czy termozgrzewalną mogę tak spokojnie po OSB palnikiem grzać?
  15. to czy akurat wytrzyma jako tzw. szmata to już jakoś mało mnie obchodzi, bardziej chodziło mi o jej funkcję ochrony OSB przed wodą.
  16. a gdyby jednak pogody nie bylo... spełni to swoją funkcję ochrony drewna? kliny tak na oko max 2cm. membrana będzie zamakać, tylko najlepsze jest to że to jest niby membrana na pełne deskowanie więc teoretycznie od spodu powinna być sucha.
  17. ok, ale teraz jak ta szmata wisi od 3 miesiecy to moge to tak zostawić na zimę jako nazwijmy to zabezpieczenie płyt i całej więźby? nadaje się to chociaż do tego? czy pozostawione tak nabite kontrłaty i łaty zostawić? chciałbym je wykorzystać ponownie tylko obawiam sie o ich namoknięcie i problem z oderwaniem od połaci.
  18. no ok. tak też się spodziewałem, że bezwzględnie papa. tylko z tą opcją najtańszej to taka w sumie dla mnie żadna wskazówka podkładowe, nawierzchniowe, termozgrzewalne (chociaż nie wiem czy na osb tak mogę z ogniem szaleć). na tekturze, szkle, włóknie. poradzę sobie z tym sam? bo czytałem że na papiaki krawędziowo i lepik na zimno na zakład. taka najzwyklejsza to mi się kojarzy z papą jaką psom budy oklejałem. teraz wychodzi, że mają lepsze chaty ode mnie . potem kontrłaty, łaty (mam nadzieję, że sporo uda mi się odzyskać). czy wkrety do poziomowania to dobra opcja? bo teraz to tam kliny widze? a moje jeszcze kolejne pytania. rozumiem, ze muszę również wyciąć wentylację w kalenicy. a pod okapem? muszę montować kratkę wentylacyjną między krokwiami? bo zastanawiam się na stalową podbitką perforowaną więc chyba wtedy tamta kratka zdaje się być zbędna.
×