Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

artb1

Uczestnik
  • Posty

    4
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

O artb1

  • Ranga
    Początkujący
  1. Dziękuję za wszystkie propozyce. Komplikacja podłączenia grzejników skłoniła mnie do analizy strat ciepła. Mieszkanie sprzedane przez developera miało drobne usterki, niewyregulowane okna. Kładący blat w kuchni również wstawił go bez izolacji w miesce zdemontowanego parapetu. Wszystko razem sporo wyziębiało kuchnię, na razie wstrzymuję się od montowania grzejników.
  2. Jest to mieszkanie 85m2, kuchnia otwarta na salon 19m2 i korytarz 16m2. Po zamknięciu pokojów nie ma wystarczającego komfortu - 2 grzejniki w salonie muszą być bardzo gorące, aby nagrzać 3 pomieszczenia. Po zdemonotowaniu grzejnika w kuchni zostały założone zaślepki na przyłącza (instalacja jest z giętkich rurek plastikowych) i całość ukryta pod tynkiem. Można wykuć i podłączyć grzejnik, kwestia umocowania grzejnika. Boję się, że nawet 2 małe grzejniki (60x40cm) ukryte w szafkach będą za słabe, zwłaszcza po zabudowaniu.
  3. Przed zabudową kuchni w kształcie litery U, usunąłem spod okna grzejnik, aby cofnąć blat roboczy maksymalnie pod okno. W sezonie grzewczym nie jest komfortowo i chcę dać w kuchni grzejnik (kuchnia 12m2 z wyjściem na salon i korytarz) Rozpatruję kilka opcji. - grzejnik na ścianie wewnętrzej (wady - będzie widoczny i mocowany z dala od chłodnego okna) - 1 lub 2 małe grzejniki schowane w szafce kuchennej, pod blatem (pomiędzy zlewem i zwywarką). W tym układzie będą kratki w cokołach i blacie. Zaletą jest zachowane zaślepione przyłącze do grzejnika Kusi mnie ocja 2 małych grzejników zabudowanych, mam zamiar montować je bez rozbierania szafek. Co polecacie?
  4. Witam, Przed wprowadzeniem się miałem awarię w mieszkaniu, pękło kolanko przy zasilaniu spłuczki wodą. Woda sączyła się w ścianie i dalej wzdłuż murów sączyła się po ścianach działowych, tuż przy posadzce. Po naprawieniu awarii ściany zaczęły schnąć, ale lekkie przebarwienia pozostały. Po 3 miesiącach od awarii próbowałem pomalować ślady zacieków i okazuje się, że farba schnie bardzo powoli i nie zakrywa plam. „Fachowiec” od paneli podłogowych ułożył je bez dylatacji, więc zdjąłem je i ułożyłem od nowa. Przy zaciekach na ścianie odkryłem, że na bocznych ściankach paneli pojawiła się czarna pleśń, również w niektórych miejscach na ścianie widać czarne plamki i czuć stęchliznę. Folia i mata pod panelami były cięte równo z podłogą, więc folia nie izolowała paneli z boku. Pytanie - Jakie kroki poczynić teraz? Czy wszystko wyschnie samo z czasem, czy też trzeba będzie ten proces wspomóc? Czy trzeba będzie odgrzybiać mur lub impregnować dodatkowo panele po ich przycięciu (1cm)? . Listwy przypodłogowe na razie nie zakładam, by umożliwić lepszą wentylację szczelin.
×