Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

ketrab

Uczestnik
  • Posty

    2
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

O ketrab

  • Ranga
    Początkujący
  1. Czy to że uzytkuję ten kawałek ziemii od ponad 30 lat płacę za niego podatki nic nie znaczy? Czy tego nie bierze sie pod uwage przy rozgraniczeniu? jakie aspekty bierze sie pod uwage przy rozgraniczeniu? Przeciez "byłem" właścicielem tego kawałka przez tyle czasu. Ma to odzwierciedlenie w ewidencji.
  2. Mam ogromny problem nie wiem juz jak sobie z nim poradzic. Ponad 30 lat temu kupiłam działkę. Wystawiłem dom. Sasiad pierwszy dom wystawił. Ja budując dom zapytałem sasiada ile odsunął sie od granicy powiedział ze 4,10 m, zrobiłem więc tak samo odsunałem sie 4,10 m od granicy. Miedzy domami było 8,20.I tak było przez ponad 30 lat. 2 lata temu została przeprowadzona tzw. aktualizacja pomiarów. Mierzył geodeta na zlecenie geodezji. Pomiar byl przeprowadzony na gruncie. Geodeta miał ze soba mapkę geodezyjna, na której były wymiary działek - zgodziły sie z pomiarami na gruncie. Ja i sasiad zgodnie podpisaliśmy ze zgadzamy się z tymi wymiarami - ktore zreszta nie zmienily sie od ponad 30 lat. Podpisy złożylismy na tej mapie. Jakis czas po tym zdarzeniu wystawiłem ogrodzenie. Gdy to zrobilem sąsiad wytoczyl proces o posiadanie. Proces przegrałem za sprawa biegłego. Nie rozumiałem dlaczego biegły tak wymierzył. Z jego pracy wyniklo ze jestem wgrodzony. Byłem bardzo zdziwiony i zaskoczony. Poszedłem do geodezji okazało sie ze faktycznie tak jest. Gdy zapytałem dlaczego tak jest powiedziano mi ze ja sie na to zgodzilem bo podpisałem. Wiec ja wyjasnilem ze pomiary geodety zgodzily sie z pomiarami na gruncie i obie strony sie zgodzily. Poprosiłem o wgląd do tej mapy ktora podpisałem. Nie umozliwiono mi takiego wgladu do tego dokumentu twierdzac ze go nie maja. Maja natomiast moje podpisy zeskanowane na jakis inny dokument - u nich to sie nazywa protokół. Sasiad mi grozi ze zamuruje mi okna, nakazem sadu musze rozebrac ogrodzenie. Dopytuje w geodezji dlaczego tak sie stalo - tam... zmowa milczenia. Mowia zebym robil rozgraniczenie tylko czy to cos da? i kto to zrobi. Bylem juz chyba wszedzie. Co pozostało? Płot jest wystawiony na mojej posesj. Nigdy nie wgrodzilnym sie nawet kilka cm da sasiada. Ogrodzenie stoi na moim nawet oddałem sasiadowi 5 cm. Ps. sasiad jeszcze twierdzi ze jak juz podpisalismy zgode i rozeszlismy sie do domow to on zawolal geodete i geodeta cos mu tam zmienil. Jak tak moze byc bez mojej obecnosci i bez mojej zgody? Co robic
×