Zestawy: Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Wzór: Czysty Fale Notes Ostre Drewno Kamień Skóra Miód Pionowy Trójkąty

vere

Uczestnik
  • Posty

    3
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

O vere

  • Ranga
    Początkujący
  1. Witam ponownie i dziękuję, iż choć jedna osoba odpowiedziała na mój post. Ogólnie sprawę mam już za sobą, napiszę więc innym, co i jak...komuś może się to przydać. Wypytaliśmy wielu Panów budowlańców na ten temat, każdy miał inne zdanie, wielu nie za bardzo wiedziało, co z tym zrobić, mimo, iż ponoć się na tym znali i mówili na zasadzie" zrobimy, to, co pani chce" ... skąd niby ja mam wiedzieć, co trzeba zrobić? Okazało się, iż prawdopodobnie jednak mamy problem z izolacją poziomą (w końcu jest to stary dom ;)), jednak Panowie budowlańcy mówili, iż" nikt wam tego nie zrobi" ewentualnie "jest to szalenie drogie". Po zebraniu informacji z wielu źródeł pisanych i niepisanych, okazało się, iż sprawa drenażu nie jest do wyjaśnienia, gdyż jedni polecają, inni mówią, iż nie - ze względu na bliskość rzeki i częstotliwość wylewania wody. Zdecydowałam więc, iż drenażu robić nie będę i skupiłam się tylko na izolacji pionowej, która "niewiele da, ale lepsze to niż nic". Co postanowiliśmy? Fundamenty miałam już wysuszone, poostało tylko ich oczyszczenie, wyrównanie, obrzucenie ceglanej części betonem dla wzmocnienia (na ileś tam cm), położenie folii kubełkowej i zasypanie kamieniem. Postanowiłam, iż nie będę smarować fundamentów środkami wodoodpornymi, ze względu na to, iż może od jednej strony fundament nie będzie ciągnął wody, jednakże po namoknięciu po podniesieniu się wody, nie będzie też jej oddawał i będzie schnął dużo wolniej. Po zamknięciu teoretycznej części, czas pracę zacząć ;) Wynajęliśmy ekipę, która "pozjadała zęby na fundamentach" i miała szereg znakomitych opinii u naszych i nienaszych znajomych. Wycena inwestycji 1500 zł, gdyż "roboty jest bardzo dużo". Przyszło dwóch panów, z czego jeden douczający się i pracowali w sumie z 5 godzin, pozostałe 3 siedzieli, leżeli, pili kawę lub wodę i jedli. Po dokładniejszych oględzinach zobaczyłam, iż nie oczyścili fundamentu, tylko zaczęli go obrzucać, co spowodowało odpadanie betonu. Obrzucili połowę, reszty ponoć "nie trzeba" mimo, iż nie jeden Pan budowlaniec mówił, iż trzeba cały. Pod koniec dnia powiedzięli, iż jutro kończą, czyli szybko licząc, ich dniówka była warta 750 zł. Skończyło się na tym, iż po pierwszym dniu podziękowałam Panom. Ich szef powiedział iż " nie powinno mnie interesować jak jego pracownicy pracują" i się obraził. Podirytowana tą sytuacją podrównałam fundament korzystając z pomocy zaufanego budowlańca, położyłam folię i zasypałam kamieniem, czując się jednocześnie szczęśliwa, iż zakończyłam tę kilkumiesięczna batalię oraz zaoszczędziłam ponad tysiąc złotych, a jednocześnie jestem rozgoryczona, że po raz kolejny trafiłam na partaczy. Na szczęście tym razem byłąm w domu i widziałam, co się dzieje, a także dzięki zgromadzonej wiedzy, nie dałam się zrobić w balona. Polecam wszystkim dowiadywanie się samemu, co należy zrobić i patrzenie na ręce Panów robotników. Temu, kto jest uczciwy, nie będzie to przeszkadzało. Dziękuję za bardzo cenne informacje, które zdobyłam na tym forum, choć przykro mi widzieć, że inne tematy są dużo ciekawsze od mojego... wnioskuję po ilości odpowiedzi ;] Pozdrawiam wszystkich.
  2. Witam serdecznie. Chciałabym czegoś się dowiedzieć na nurtujący mnie temat izolacji pionowej fundamentów. Wiem, iż sprawą powinni zająć się fachowcy, jednak po rozmowie z kilkoma z nich, mam duży mętlik w głowie i chciałabym mieć choć mgliste pojęcie na ten temat, by nie zostać wprowadzona w przysłowiowe maliny. Mam stary dom, połowa domu ma już z 80 lat i postawiona jest na ceglanej stopie(nie wiem jak fachowo się to nazywa - zamiast fundamentu są cegły, które chłoną wodę i kruszeją) . Druga połowa domu 30-letnia postawiona jest na fundamencie betonowym robionym na zasadzie - wlejemy fundament do ziemi i sam sobie stężeje - jednym słowem nie jest zbyt równy. Rodzaju gruntu profesjonalnie nie nazwę, nie ma gliny, jest po prostu ziemia. Izolacja pozioma jest wszędzie z papy i podejrzewamy, iż nie ma z nią raczej problemów. Problem polega na tym, iż 10 metrów od domu jest rzeka, której poziom wody w korycie jest 3 m poniżej od poziomu gruntu przy domie, jednakże uparcie co jakiś czas podchodzi pod ściany naszego domu, okrążając go z każdej strony. Panowie specjaliści oraz inni wujkowie dobra rada, powiedzieli, że potrzebna jest izolacja fundamentów i drenaż. Po iluś-tam spotkaniach z różnymi fachowcami, którzy mieli bardzo różne poglądy na temat materiałów jakich użyją do drenażu i po kilku miesiącach oczekiwania aż któryś łaskawie przyjedzie do nas w określonym terminie, dowiedziałam się przypadkiem od hydraulika, iż w naszym przypadku drenaż jest czystą głupotą, gdyż podczas podnoszenia się poziomu rzeki ciśnienie wody może spowodować więcej szkód niż pożytku. I tak oto jest połowa sierpnia, fundamenty na około domu mam odkopane (co juz wiem po przestudiowaniu innych postów, iż jest błędem), folia kubełkowa leży, trawka ją obrasta, a fachowcy mają lepsze rzeczy do roboty. Czytając to forum dowiedziałąm się także, iż betonowy fundament trzeba wpierw wyrównać i oczyścić. I teraz mam kilka pytań. - Czy do "obrzucenia" fundamentu aby go wyrównać wystarczy zwykły beton, czy ma być to inny specjał? - Czego na przykład jeszcze trzeba użyć do izolacji oprócz sławetnej folii kubełkowej? - Co zrobić z ceglaną częścią "fundamentu"starej części domu? Słyszałam, iż trzeba go obudować aby go wzmocnić i zabezpieczyć przed kruszeniem się cegieł. Na pewno przydałoby się go wzmocnić, gdyż ściany nad nim pękają. A może coś innego zrobić? - Czy sprawa odwodnienia rzeczywiście jest zamknięta? Bardzo proszę o pomoc, gdyż nie ma nic gorszego niż wpuścić oszusta do domu, któremu bez wiedzy się płaci za fuszerkę. A ponieważ jestem kobietą, budowlańcy mimo, iż innym robią dobrze, mi robią byle jak "bo i tak baba się nie skapnie". Z góry dziękuję za odpowiedź.
  3. Witam, sama kupiłam stary dom (nie miałam wyjścia) i szczerze mówiąc w remonty wsadziłam już wiele więcej niż dałam za dom, a końca remontów nie widać. Lepiej zburzyć i postawić od nowa.