Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

R.R.

Uczestnik
  • Posty

    13
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

O R.R.

  • Ranga
    Początkujący
  1. Była folia paroizolacyjna - nie wiem jak Pana przekonać. Mniejsza o to - dom mam na tyle mały i niski (nie jest to stare budownictwo), że nijak to docieplać od środka. W grę wchodziłby tylko faktycznie aerożel ale to pewnie taniej jest postawić dom od nowa. Warunki są jakie są i stąd zostaje mi ocieplić dom od zewnątrz i pozostać przy tradycyjnej metodzie akumulowania ciepła w ścianach. W obu wariantach widzę z tego niezbędna będzie rekuperacja - to dla mnie zatem nic nie zmienia. Pytanie ponowię ewentualnie: co wybrać wełna czy styropian, czy nie gra roli co wybiorę?
  2. Ściana na pewno jest 3w pod murłatą. Wciskałem tam kawałek listwy żeby zobaczyć czy jest miękko (wełna) czy twardo (styropian). Jakieś 30-50 cm w dół od murłaty była wełna w tej szczelinie. Dalej nie wiem - nie fedrowałem. Odkrywkę zrobię. Przy oknach zanim dom został zapaćkany klejem na siatce widziałem styropian. Zgodnie z projektem ściana ma być 3w z wełną w środku ale ten styropian przy oknach mnie zmylił bo myślałem, że tak poszło wszędzie aż do momentu jak odkryłem murłatę - prawdopodobnie zatem jednak wełna poszła wszędzie a styro przy oknach. Odnośnie domu ze skruszałą ścianą to ten
  3. Remontuję w ten sposób poddasze to rozumiem o co chodzi. Różnica jest taka, że na dachu mam jedynie pokrycie deskowanie i wełnę z paroizolacją od środka. W przypadku muru bym się na to nie zdecydował - podkreślam - w przypadku muru. Ściana szkieletowa to dla mnie co innego - docieplenie jej tak jak poddasza wełną jest dla mnie naturalne. Moim skromnym zdaniem mur jak już stoi to po coś jest - mówimy o tradycyjnych domach a nie nowobudowanych, w których można zastosować inną konstrukcję ściany. Widziałem na własne oczy tak ocieploną ścianę ceglaną (wełna i folia od środka) - po kilku latach ś
  4. Bez urazy - nie chciałem dyskredytować Twojej odpowiedzi. Pomyślałem, że tak możesz to odebrać dopiero jak już wysłałem posta - przepraszam. Zależy mi na tym aby się upewnić najbardziej jak można bo w domu zamierzam pomieszkać kilka lat a szkoda by mi było popełnić błąd i uprawiać grzyby. Wracając do tego styropianu - sam jestem za tą opcją chociażby ze względu na koszty. Wolę kasę zaoszczędzoną względem wełny władować faktycznie w rekuperację. Jaką grubość tego styropianu dać? Przy 5cm wełny 10cm styro wystarczy? Jedni piszą, że to minimum a inni , że im grubiej tym gorzej właśnie dla odd
  5. Wdmuchać pewnie nic nie wdmucham jeśli jest tam wełna ale odkrywkę zrobić jak najbardziej warto. Właśnie się gdzieś naczytałem, że przyklejenie styro na zewnątrz może spowodować zawilgocenie tej wełny wewnątrz bo zamykam szczelnie ścianę. Majster, z którym rozmawiałem twierdzi również, że nie powinno nic się dziać ale to mnie nie uspokaja. Nie mam bowiem póki co wentylacji mechanicznej a w takim przypadku wydało mi się, że dla bezpieczeństwa powinna być. Wówczas do kosztu kompletnej termomodernizacji musiałbym dołożyć rekuperację, nad którą oczywiście niezależnie się zastanawiam. Problem w ty
  6. Jestem pewien tyle ile widziałem pod murłatą na piętrze przy ocieplaniu skosów poddasza, które właśnie jest w trakcie. Jest wełna. Czy na całej wysokości ściany? Nie jestem pewien. Wydaje mi się, że część może być ocieplona styro - bodajże na parterze. Tak relacjonował poprzedni właściciel a i tuż przed sprzedażą dom był jeszcze nie otynkowany (to wielkie słowo - jest zatarty klej na siatce) i wydaje mi się, że przy oknach widać było styro. Może styro dali przy samych oknach żeby sztywnym materiałem wypełnić szczeliny. Nie zdziwiłbym się jednak jakby nie było jednorodnego materiału bo przy re
  7. Witam, planowałem docieplić dodatkowo dom od zewnątrz styropianem. Mam ściany trójwarstwowe i do niedawna byłem przekonany, że w środku jest styropian - stąd planowałem od zewnątrz też dać styro. Okazało się jednak, że może i gdzieś jest styropian ale przynajmniej w części ścian jest wełna mineralna. Nie dyskutuję jak to jest wykonane bo szkoda mi nerwów a nie ja to budowałem. Pytanie jest następujące: czy w takim układzie powinienem na fasadę dać jednak wełnę? Pomyślałem, że może sposobem byłoby dać na elewacje styropian i zrobić w miarę dużo otworów do wewnętrznej warstwy izolacji, w któryc
  8. Witam wszystkich serdecznie. Zima zmusza do myślenia jak tu nie zbankrutować na ogrzewaniu. Otóż kupiłem dom, w którym (jak to pewnie zazwyczaj) sporo trzeba poprawić. Niestety moja niewiedza spowodowała chyba też dodatkowo kilka błędów. Ocieplenie dachu okazało się być zchrzanione (brak wiatro/paroizolacji - dach odeskowany a w skosy luzem wciśnięty styropian 5 cm). Ze względu na fundusze i konieczność szybkiego wprowadzenia się ciągnąłem piorunem remont wnętrza a docieplenie dachu zostało na potem. Ponieważ nie chciałem zrywać płyt gk ze skosów w już wyremontowanych pokojach to zdecydowałem
  9. Dzięki za podpowiedź zatem - cieszy mnie, że potencjalnie nie muszę rozkuwać połowy domu. Spróbuję chyba też znaleźć jakiegoś przystępnego cenowo projektanta aby dobrać poprawnie średnice przewodów i umiejscowienie anemostatów żeby to wszystko dodatkowo jeszcze nie hałasowało. Tak czy inaczej wydaje się, że uratuję się na przyszłą zimę przed permanentnym podciśnieniem w domu i walką z wciekającym do środka przez wszelkie szczelinki zimnym powietrzem.
  10. Sorry, może faktycznie zakręciłem ale faktycznie w domyśle chodziło mi o to, że przewód wentylacyjny z łazienek sąsiaduje z kominem spalin z kotła. Zatem wyciągane powietrze z łazienek chłodzić się nie będzie a może podgrzać dodatkowo dostarczając ciepło do odzyskania na rekuperatorze. W kominie wentylacyjnym przez sąsiedztwo ze spalinowym jest zapewne cieplej niż w samej kotłowni ale pomiaru nie robiłem. Stąd jednak pomysł na choćby częściowy odzysk ciepła ze spalin - przez ściany kominów. Wiem, że jest to rozwiązanie mało profesjonalne ale w końcu robię to u siebie w domu a zastanawiałem się
  11. OK. Odpuszczam wyciąg z kotłowni za Twoją poradą a ciągnę jedynie z łazienek. Mnie chodzi też o to by wykorzystać istniejący kanał wentylacyjny do wyciągu zużytego powietrza z łazienek głównie dlatego aby nie kuć domu przez piętra. Przy okazji pomyślałem, że odzyskam z tego pionu trochę ciepła (przez ściankę przewodu ssącego powietrze z łazienek) i wymienię to ciepło na reku dogrzewając powietrze świeże z zewnątrz. To taki trochę efekt uboczny przy okazji. Zakładam zatem, że z łazienek ciągnę na dół jakieś 23*C szczelnym elastycznym przewodem umieszczonym w kominie wentylacyjnym. Tenże prze
  12. Dzięki za podpowiedź. Wracając do tematu nawiew świeżego powietrza do kotłowni jest ale z tego wnoszę, że za mały. Obecny kocioł wstawiłem tam niedawno po kupieniu domu a wcześniej był miałowiec - może potrzebował mniejszą ilość powietrza i tak to zostało kiedyś zaprojektowane. Może zatem powinienem zrobić jakieś otwory w drzwiach kotłowni żeby zaciągać dodatkowo powietrze z garażu a przy okazji kiedyś wstawić na komin nasadę wymuszającą ciąg wentylacji? OK. To jedno wiem - potraktuję przelot przez kotłownię przeciwzamrożeniowo i jako delikatne podgrzanie przy dużych mrozach. Czy to może fakt
  13. Witam, zainteresowała mnie ta dyskusja, ponieważ od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie instalacja rekuperacji w już zamieszkałym domu (chyba trudniejsza wersja ) ale przy okazji tak samo zastanawiam się nad możliwością odebrania ciepła z kotłowni. Nie jest tam bardzo ciepło - ok. 20st. Kotłownia jest w piwnicy nieogrzewanej i po za możliwością suszenia prania nie potrzebne mi to ciepło a szkoda żeby szło w kosmos. Dodam, że mam zainstalowany kocioł na pellet. I tu mam dwie wątpliwości. Po pierwsze o ile jest to kocioł z otwartą komorą spalania to czy faktycznie można czerpać z kotłowni zużyte
×
×
  • Utwórz nowe...