Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Aaricia

Uczestnik
  • Posty

    7
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

O Aaricia

  • Ranga
    Początkujący
  1. dzięki za linki, niestety wszystkie juz sama namierzyłam i czytałam, jednak nie ma tam instrukcji krok po kroku jak się za to zabrać. chodzi mi o duzy kojec nie taki jaki można zamówic za kilka tysięcy o wymiarach 2 na 3 najczęsciej bo to stanowczo za mało. chce wybudować taki ok 5 na 5. chce go zrobic albo z siatki z podmórówką i siatką jako dachem, częściowo też z dachem jakimś stałym coby mi psów nie zalało w deszczu, z podłoża trawiastego. czyli po prostu taki wydzielony i zadaszony kawałek działki. abo kojec z takich gotowych paneli ogrodzenieowych które można kupic np. na allegro. taniej wydaje mi się z siatki zrobić, ale pewna nie jestem, jak podliczy się wszystkie koszty to nie wiem właśnie jak to wyjdzie. najbardziej zależałoby na instrukcji kogos kto kojec robił, gdzie kupił materiały zeby nie było drogo itp. zalezy mi na informacjach po kolei co robić jaka siatkę wybrać , jak połaczyc siatkę z siatką na dach, jak zrobic podmórówkę, jak zacemantować (i gdzie kupić tanio cenant) słupki i czy trzeba to robić, może wystarczy wbic je w ziemię. jak naciągnąć siatkę, jak ją łączyc ze słupkiem, no wszystko, takie informacje. po prostu taka instrukcja dla kogoś kto nigdy nic sam nie budował, jak chłop krowie na granicy. aha, pies siedziałby w kojcu tak na codzień ok 3 godziny dziennie i w nocy i ok pół dnia jak pojedziemy na urlop, reszte dnia będzie mogła przychodzić moja mama i je wtedy będzie puszczać psy na teren i siedziec sobie na ogrodzie i np. czytac ksążkę, a psy będą biegac sobie po działce, no ale to 2 tygodnie w roku.
  2. Kochani, sorki ze się tak długo nie odzywałam. Nie pisałam, że moje psy nie są wyszkolone, nie są wybiegane, nie mają treningów, całymi dniami się nudzą i szukaja sobie same rozrywki, napisałam że pies skacze za mna przez płot, nie z braku atrakcji czy niewybiegania, po prostu chce dołączyc do mnie jak gdzieś idę. Zalogowałam się na tym forum bo liczyłam na porady jak co budować czy ile które rozwiązanie może kosztować, czy ktoś mógłby mi podpowiedzieć bardziej w kwestii budowy kojca lub podwyższenia siatki, a raczej kojca bo zdecydowałam się na duży kojec? pozdrawiam a
  3. czytałam troche o tym pastuchu i nie wiem już czy go nie zastosować jednak. to polega na tym, że kabel wkopujemy sobie pod ziemie lub przy ogrodzeniu jakos puszczamy, pies ma obroże z spaecjalną i teraz możemy ustawić ze np na 1,5 metra lub więcej ma zasięg "czujność" kabelka czyli jak kabel idzie przy samym ogrodzeniu to już np. na 1,5 od ogrodzenia nie pozwala psu podejść lub więcej (do 6 metrów). więc nie trezba wkopywac tego w ziemię bo kabel działa na odległość, tylko ładnie przy siatce rozciągnąć, 15 minut i po robocie. piesem ma obroże i najpierw ostrzega psa dzwiękowo ze dalej ma nie iść a dopiero potem jest sygnał elektr. ale można go ustawić na bardzi mało, zeby tylko pies poczuł dyskomfort a nie ból, i zeby póżniej już sam dzwięk go ostrzegał, że dalej ma nie iść. mysle ze 2 razy mu wystarcza zeby ogarnąl o co chodzi. z tego co na forach o psach czytałam to bardzo szybko wiedzą o co chodzi. wtedy ma całą działkę do biegania poza np. 3 metrami od siatki, wtedy ani nie wyskoczy, ani nie podkopie się. a kojec nawet spory i tak bedzie duuużo mniejszy niż działka 2000 metrów. nie wiem już sama czy lepiej do kojca psa zamykać czy jednak pozwolić mu ze 2 razy dostać sygnał elektryczny mały, może nie będzie to przyjemne bardzo ale też nie ból a siedzenie w kojcu chyba jednak dla psa gorsze.
  4. no właśnie, moje to cwaniaki ale nic jeszcze mam czas żeby się nad tym zastanowić, póki co nie jedziemy nigdie na dłużej a na weekend moja mama do się psami zaopiekuje, dzięki za pomoc, pozdrawiam Anka
  5. No właśnie juz o tym myślałam, ale jakoś nie jestem przekonana do tego. tu chodzi o to, żeby Bras nie skakał przez siatkę więc musiałabym to zainstalować kilka metrów od siatki, żeby w ogóle do niej psy nie podchodziły, żeby nie mógł wziąć rozbiegu i skoczyć, a jednak jak ktos przechodzi koło siatki to one patrolują teren idąc wzdłuz siatki, nie szczekają raczej, ale idą, więc to byłoby pewnie dla nich frustrujące że tam jest pastuch i nie mogą patrolować. co prawda w kojcu tez ten problem wystapi, ale jeszcze dodatkowo ja sie boję trochę, że one jednak przez ten pastuch przeskoczą i wtedy już droga wolna! może też pastuch się wyłączyc czy coś i już nie działa. poza tym to mi sie wydaje takie mało zabezpieczające jednak, nie takie na 100% pewności, że jak pojadę gdzieś na pół dnia to nie będe myslała co tam moje psy robią, czy pastuch działa i czy nie wymyśliły czegoś żeby pastucha przechytrzyć a w kojcu jak jest dobrzez zrobiony to siedzą i już.
  6. Aaricia

    Pies - kontra - kleszcze ?

    cześć! jestem tu nowa, zarejestrowałam się bo chciałabym uzyskać poradę w sprawie budowy kojca dla psów. Co do kleszczy to naprawde bardzo trzeba uważać, my podajemy naszym fiprex-jest tańszy od frontline a substancja czynna ta sama. Podajemy co 4 tygodnie na skóre wzdłóż kręgosłupa całą pipetkę, a najwięcej na kark. Mamy 2 malamuty, suczkę i psa, podajemy cały XL dla psa a cały L dla suni. dodatkowo mają jeszcze po obrozy kiltix starczającej na 7-m-cy. nasza pani doktor twierdzi, że teraz gdy kleszczy jest tak dużo lepiej podwójnie zabezpieczać zwierzaki, krople + obroża. Co do kotów to fiprex dla kota tez jest - około 18 zł kosztuje. Moja tesciowa stosuje go dla swojej kotki, która wyłazi na ogródek i jest ok. Co do kąpieli to przez 2-3 dni od podania nie wolno psa kąpać ani pozwalać mu włazić do jeziora itp. później preparat jest juz całkowicie wchłoniety w skórę i działa ponieważ działa jakby od srodka psa a nie, że zostaje na skórze, więc pies może się kąpać, tylko na czas kąpieli obróżkę trzeba zdjąć. Fiprex nie działa tak, że kleszcza odstraszy, tylko ten kleszcz nawet jak się wbije w skóre to zdycha a substancje czynne preparatu nie pozwalają mu zarazic psa choróbskiem, więc nawet jak kleszcz jest na psie to nie znaczy, że preparat nie działa, ten kleszcz zdechnie zaraz i sam odpadnie. Co do wyciągania kleszczy to trzeba by zapytac weta ale ponoć nie zaleca się tego w ogóle robić bo podczas wykrecania/wyrywania go, kleszcz dużo jadu wypuszcza i w związku z tym lepiej raczej go zostawic żeby fiprex go zabił. Ale jak mówię tego pewna nie jestem i lepiej weta zapytać. Nasze psy dostawały z początku frontline, ale potem przerzucilismy się na fiprex ze względu na cenę. Moja sunia 2 lata temu miała chorobę skóry i przez miesiąc nie mogła dostawać fiprexa, wtedy nie chodziłam z nią po krzakach i lesie, akurat była wiosna i wysyp kleszczy, niestety raz zerwała mi się ze smyczy i poleciała zanim ją dogoniłam to minęło 1,5 godziny, runda po krzaczorach była zrobiona i niestety momentalnie pojawiła się babeszjoza ( tzn. w ciągu tygodnia od tej ucieczki). Później już co miesiąc zawsze fiprex dawaliśmy i nigdy się już nie pojawiła babeszjoza u suni. W tym roku pomyliliśmy termin podania fiprexa i spóźniliśmy się tydzień i niestety drugi nasz pies tez złapał babeszjozę nad jeziorem, bardzo szybko wiedzielismy o co chodzi i juz następnego dnia po podaniu leków pies doszedł do siebie. ale wystraszylismy się nieźle więc nasza doktorka zaleciła także obroże im kupić jako dodatkowe zabezpieczenie. Tak więc moge stwierdzic, że fiprex działa, tylko tego czasu 4 tygodni bardzo trzeba pilnować i zalecanej przez producenta dawki, a teraz jak jest wysyp to dodatkowo obroża i powinno byc dobrze. Nie zaszkodzi tez przed spacerem w jakies zakleszczone bardziej miejsce psiknąć psa preparatem w spreju. Pamietajcie że kleszcze pojawiają się jak tylko stopi sie śnieg więc nie ma co czekać do czerwca, tylko zabezpieczać cały rok oprócz zimy, jesień tez jest bardzo niebezpieczna. chiałabym tez napisac o objawach babeszjozy, których absolutnie nie można zlekceważyc, gdyz ta choroba zabija błyskawicznie, tu liczą się godziny! Pies jest niemrawy, smutny, nie chce jeść i pić, ma kiepską koordynacje ruchową, i ma blade dziąsła, u weta stwierdza się jeszcze goraczkę i wiadomo, że babeszjoza. wtedy szybko leki i za 2 dni pies jak nowy, (przynajmniej u nas tak było-nasze psy sa młode i zdrowe) tylko bardzo szybka reakcja może psa uratować, tak więc zabezpieczajcie i obserwujcie Wasze psiaki. pozdrawiam serdecznie Was i Wasze zwierzaki Ania
  7. Witam! bardzo proszę o pomoc, nie wiem czy w dobrym dziale pisze, ale mam taki problem, mianowicie mój pies-malamut nauczył się ostatnio wyskakiwać przez ogrodzenie z siatki (1,60). Mam tez drugiego psa który nie ucieka. w związku z tym muszę albo: 1) podwyższyć odrodzenie i zrobic zasieki na całej działce-działka ma ok 1800m2 2) albo zbudować psu duzy kojec na fragnemcie działki i zrobic tam też wyższe ogrodzenie z zasiekami. od razu zaznaczę, że obecnie moge sobie pozwolic jedynie na najtańsze rozwiązania... Wolałabym pierwsze rozwiązanie, żeby nie rozdzielac psów i nie zabierać im tak dużego terenu do biegania, no ale jeżeli okaże się ze pierwsze rozwiązanie jest dużo drozsze to będe musiała odpuścić. Proszę podpowiedzcie mi które rozwiązanie będzie tańsze? i w ogóle jak się do tego zabrać, bo nie mam pojęcia. i gdzie ewentualnie tanio kupić komponenty do budowy. pozdrawiam Ania
×