Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

zangetssu

Uczestnik
  • Posty

    11
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

O zangetssu

  • Ranga
    Początkujący
  1. Naprawa wentylacji grawitacyjnej

    Domek jest 3 piętrowy (piwnica, parter, 1 piętro, strycho-piętro). Jedna rodzina ma dwa piętra druga jedno. Kanały wentylacyjne nie są współdzielone. Każdy pokój na każdym piętrze ma swój własny dedykowany kanał. Pozdrawiam, Zang
  2. Witam, Przechodząc do sedna: Domek dwurodzinny budowany trochę ponad 20 lat temu, zgodnie z ówczesnymi prawidłami budowlanymi. W budynku jest wentylacja grawitacyjna zepsuta wymianą okien i drzwi do klatki schodowej. Wentylacja działa w sposób zupełnie niekontrolowany i niedeterministyczny. Wymiana powietrza jest zbyt mała lub zbyt intensywna (w zależności od temperatury zewnętrznej). W części kartek wstępuje zjawisko odwrócenia ciągu co widać na zdjęciach poniżej. Generalnie jest źle. Do tego wszystkiego kominy na dachu są "jednostronne" co przy niesprzyjającym wietrze może blokować wentylację. Kratka ok: Kratka z cofaniem: Zdjęcia pokrywają się z testem ze świecą. Na wiosnę ruszają wielkie prace remontowe tego domu zawierające między innymi termomodernizację, ponowne osadzenie błędnie zamontowanych okien plastikowych, modernizacja c.o.. Chciałbym zrobić też porządek z wentylacją. Większość porad dotyczących regulacji tego rodzaju wentylacji jest pokroju: "rozszczelniaj okna", "zamontuj kratki zapobiegające cofaniu się powietrza", coś o nawiewnikach w oknach albo generalne biadolenie "no tak plastikowe okna łolaboga ...". Rozwiązania te nie wydają mi się kompletne, kompleksowe. Jako że pół chałupy muszę rozwalić to chciałbym załatwić sprawę skutecznie i zgodnie ze sztuką. Nie będzie mnie chyba stać na przerobienie budynku na wentylację mechaniczną. Budynek jest skrajnie nieprzystosowany do czegoś takiego. Wydaje mi się, że problemy są dwa: - brak odpowiedniego zasilania budynku w powietrze - popsute kominy O ile jestem w stanie załatwić drugi temat od ręki to nie wiem jak zabrać się za temat pierwszy. Nie chcę bezmyślnie dziurawić domu i chciałbym zastosować system odrobinę bardziej inteligentny, sterowalny i energooszczędny niż WG. Może jakiś rozwiązanie hybrydowe? Wolałbym nie stosować nawiewników okiennych - mam już z oknami wystarczająco problemów. W jakiej kolejności brać się za robotę, żeby wpływ jednej zmiany nie psuł innej zmiany ( dla przypomnienia zakres prac: wentylacja, ocieplenie, centralne ogrzewanie ).? Czy znacie jakiegoś godnego polecenia inżyniera od instalacji na terenie warszawy, który jest dobry w prostowaniu takich spraw (proszę o namiary na priv)? Dodam, że w środku jest w zimę dość chłodno co mnie dodatkowo mierzwi. Dzięki z góry za pomoc! Zangetssu
  3. Już po raz drugi Staszku spadasz mi z nieba:D Ściany są równiutkie tylko "łaciate". Ten remont ma stanowić takie stadium przejściowe i za rok półtora będzie robiony duży remont razem z przebudową. Efekt nie musi być idealny ale musi być co najmniej zadowalający. Chciałbym teraz zdobyć jakieś umiejętności praktyczne żeby potem fachowcy nie mogli mnie robić w bambuko. O ile zaszpachlowanie dziurki po gwoździu nie stanowi wielkiego problemu to robienie całych ścian jest zdecydowanie ponad moje umiejętności. Szukam jakiś uproszczeń. Czy jeśli po gruntowaniu przejadę ścianę rozwodnioną farbą akrylową albo jakąś farbą podkładową to będzie jakaś różnica? Czy ten Primagrunt jako grunt to dobry grunt? Bo jeśli to słaby grunt a grzyb występował tylko w okolicach okien to może jednak lepiej inny grunt? I czy ten primagrunt mnie nie podtruje? Czy te farby są ok?
  4. Witam, Na wstępie chciałbym zauważyć że nie mam zamiaru zatrudniać profesjonalnego malarza. Bo nie. Chciałbym odświeżyć ściany po remoncie. Remont miał na celu usunięcie zagrzybienia z mieszkania, co jest chyba istotne jeśli chodzi o dobór materiałów. W mieszkaniu między innymi wymienione zostały fragmenty tynków. Teraz chciałbym odmalować całość. Stan początkowy : fragmenty ścian nie malowane od jakiś 10 lat i fragmenty zupełnie pozbawione farby (te po wymianie). Z tego co mi wiadomo to wcześniej na ścianach kładziono farby lateksowe beckersa. Przygotowanie podłoża: Usunięcie wszystkich luźnych kawałków farby i uzupełnienie ubytków w ścianie szpachelką. Mycie ścian mydłem malarskim. Pytanie 1. Czy mycie ścian nie może spowodować że jakieś mikre zalążki grzyba nie zostaną wtarte w ścianę i podlane? Pytanie 2. Czy mycie jest konieczne jeśli mam zamiar używać gruntu? Gruntowanie W kuchni, łazience oraz w okolicach okien chciałbym zagruntować ścianę preparatem : Primagrunt Funghi. Całą resztę zagruntowałbym unigruntem atlasa. Pytanie 3. Czy gruntowanie jest wszędzie konieczne? Fragmenty ścian mają różną chłonność i boję się przebarwień. Pytanie 4. Czy dobór chemii jest dobry? Pytanie 5. Czy Primagrunt Funghi nie będzie mnie podtruwał ? Pytanie 6. Czy jak się spapra gruntowanie to wyłazi to potem bardzo? Czy ciężko się gruntuje? Malowanie ścian. Minimalnie 2 krotnie przy pomocy farby dulux super mat +. Niektóre ściany kolorowymi farbami duluxa. Okolice okien, łazienka i kuchnia farbą tikkurila do łazienek i kuchni. Pytanie 4. Czy dobór farb jest optymalny? Pozdrawiam i z góry dzięki za odpowiedzi. Zang.
  5. Dzięki za odpowiedzi. Chyba rzeczywiście nie mam żadnej innej cywilizowanej alternatywy. Pozdrawiam,
  6. Witam, Ostatni zdemontowałem żaluzje z okien i w miejscach montażu pozostały takie malutkie dziurki. Jak to najlepiej załatać? Jakaś pianka alko żywica czy coś? Okna są białe. Pozdrawiam i z góry dzięki za odpowiedź!
  7. 2) Czy w czasie zimy wilgoć nie skrapla się na nawiewnikach? 3) Czy nie kwitnie na tym pleśń i czy taśma sterująca nie jest w kółko wilgotna? 6) Czy wykonanie jest wysokiej jakości? 7) Czy to nie zamarza i się nie blokuje w zimę? Czy ciężko to utrzymać w czystości? Na te pytania nie ma odpowiedzi więc proszę nie kieruj mnie do konsultanta firmy ( z którym już wcześniej miałem przyjemność porozmawiać). Być może ktoś kto tego używa na co dzień ma jakąś wartościową wskazówkę dla mnie. Pozdrawiam i z góry dziękuje.
  8. Przepraszam za swoją szorstkość, ale zadałem 10 pytań i w większości postów jest mało odpowiedzi. Prosiłbym o nakierowanie dyskusji na aspekty eksploatacyjne. Pozdr!
  9. Witam, Na wstępie chciałbym zaznaczyć, iż zapoznałem się ze wszystkimi postami na forum dotyczącymi tematyki nawiewników okiennych. Walczę w domu z zagrzybieniem ścian, więcej w tym poście :Grzyb.. Podjąłem szereg kroków mających na celu rozwiązanie tego problemu i teraz rozważam montaż okiennych nawiewników higrosterowalnych. Prosiłbym o opinie właścicieli, fachowców i osób dobrze poinformowanych na temat eksploatacji tych urządzeń. 1) Czy to dobrze działa? 2) Czy w czasie zimy wilgoć nie skrapla się na nawiewnikach? 3) Czy nie kwitnie na tym pleśń i czy taśma sterująca nie jest w kółko wilgotna? 4) Czy to jest trwałe? 5) Czy to bardzo zwiększa wydatki na ogrzewanie mieszkania? 6) Czy wykonanie jest wysokiej jakości? 7) Czy to nie zamarza i się nie blokuje w zimę? Czy ciężko to utrzymać w czystości? 9) Czy warto? 10) Czy aereco to dobry wybór? Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi. Ponieważ przeczytałem już bardzo wiele informacji na temat zwalczania grzyba to prosiłbym o skupienie się na tematyce nawiewników a nie na tematach pobocznych. Pozdr!
  10. Staszku, czy wyrzucić wentylatory na stałe bo są złe, czy wyrzuć je bo są niesprawne. Może po prostu wymienić na nowe? Wiem ,że wentylatory są podłączone do innego pionu niż centralne więc nie powinny mnie zaczadzić. Wspaniały artykuł. Dzięki za link.
  11. Witam, To mój pierwszy post na forum więc wszystkich witam. W moje rączki wpadło mieszkanie w budynku dwupiętrowym. Mieszkanko nie było remontowane od ponad 10 lat, więc sytuacja jest dramatyczna. Zagrzybienie mieszkania skutecznie blokuje możliwości jakiegokolwiek poważniejszego remontu. Nie chciałbym pomalować ścian a potem patrzeć jak cały wysiłek idzie na marne przez grzybka. Dokładniejszy opis: Grzyb jest rozmieszczony głównie przy ramach plastikowych okien oraz w rogach pomieszczeń. Nie jest skoncentrowany przy podłodze. Budynek jest podpiwniczony. Wcześniejsze próby chemiczne (proste środki pryskane na grzyba) dawały bardzo krótkotrwałe rezultaty. Wentylacja: Grawitacyjna, nie widziała kominiarza chyba nigdy. Przy mocnym wietrze występuje zjawisko cofania się powietrza do środka. Niektóre pomieszczenia pozbawione jakiejkolwiek wentylacji. Poprzedni właściciele zatykali kratki, żeby im ciepło nie uciekało. Ogrzewanie Centralne, piec stosunkowo nowy i wydajny ale grzejniki mają małą powierzchnię. Poprzedni właściciele oszczędzali na ogrzewaniu. Koszt gazu w skali roku wynosi około 7k złotych (ogrzewanie + woda), rachunki widziałem na oczy. Chciałbym uniknąć stosowania dodatkowej wentylacji mechanicznej żeby nie podbić tej kwoty. Kuchnia i łazienka W kuchni i w łazience mechaniczne wywietrzniki,które praktycznie nie chodzą. Zapchany okap. Wilgotność i temperatura powietrza Na razie nie mam możliwości dokładnego sprawdzenia tych wartości, więc podaje swoje wrażenia "organoleptyczne". W mieszkanku jest raczej chłodno. W większości pomieszczeń powietrze jest świeże. W pomieszczeniach niewentylowanych pachnie trupem. Powietrze nie wydaje się być bardzo wilgotne. Jak się do tego zabrać??? Co zrobić żeby umordować parszywca? Jak myślicie co w tym przypadku powoduje jego wzrost? Co najpierw: Odetkać wentylację? Ocieplić glify? Zniszczyć go mechanicznie i chemicznie? Skuć tynki wokół okien i zobaczyć czy okna są poprawnie zamontowane? Z góry przepraszam jeśli zdjęcia są uciążliwe do oglądania.
×