Skocz do zawartości

pozwolenie na adaptacje strychu


Gość

Recommended Posts

Napisano
Czy na adaptację strychu trzeba mieć pozwolenie?
W dachu są już okna, ale chciałbym dodać jeszcze dwie sztuki i ocieplić.
  • 5 miesiące temu...
Napisano
Każda wymiana elementów konstrukcyjnych dachu wymaga wykonania projektu budowlanego poddasza , który podlega zatwierdzeniu przez właściwy organ administracji architektoniczno – budowlanej – starostę.
Piszę o wymianie elementów konstrukcji dachu ponieważ okno nie montujesz w pustej przestrzeni.
Może zaistnieć konieczność usunięcia krokwi, konieczność wykonania wymianu, konieczność zmiany konstrukcji dachu.
A przede wszystkim konieczność wykonania dodatkowej konstrukcji wsporczej do której będzie zamocowane okno.
Nie bez znaczenia dla konieczność uzyskania pozwolenia na budowę na przeprowadzenie niniejszych prac jest również zmiana wyglądu elewacji.
W przypadku jakichkolwiek pytań służę w miarę posiadanej wiedzy wyczerpującymi odpowiedziami
  • 2 tygodnie temu...
Napisano
Najlepiej zadzwoń sobie do Wydziału Architektury Starostwa Powiatowego w którym mieszkasz i tam muszą ci precyzyjnie wszystko wytłumaczyć.
Ale jeżeli zmieniasz sposób użytkowania to nie tylko musisz mieć pozwolenie na przebudowę ale równiesz trzeba dokonać zgłoszenia zmiany sposobu użytkowania (przeważnie robi sie to jednocześnie). W przypadku braku Planu Zagospodarowania Przestrzennego potrzebna będzie decyzja o warunkach zabudowy.
Napisano
Popieram pomysł konsultacji w organie administracji architektoniczno - budowlanej - jednakże proponuje wizytę a nie telefon. telefonicznie jest trudno wyjaśnić wszytkie szczegóły.
Pierwsze należy uzyskać pozwolenie na wykonanie robót - pozwolenie na budowę lub zgłoszenie
A dopiero następnie wystąpić o zmianę sposobu użytkowania

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Ja nie byłem, ale jak mnie ciapły dwie na raz, było to większę od osy, ale mniejsze od szerszenia, to adrenalinke niestety musiałem wziąć, długo walczyłem, ale przegrałem. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Nigdy nie miałaś bliskiego spotkania trzeciego stopnia z pszczołą? To prawie to samo. Uwaga! Uczulenie (lub nie) nie jest dziedziczne! Ja nie mam żadnego problemu z jadem pszczoły, ale moja córka ma! I to nie jest córka adoptowana (chociaż ona tak twierdzi. Mówi ze na pewno znaleźliśmy ją w oknie życia).  A sprawdzić warto wiedza nie szkodzi.
    • Ale ja mam na mysli takie naprawde duze szerszenie . Niekoniecznie takie duze jak pterodaktyle, ale cos wielkosci powiedzmy sarny lub dzika. Z proporcjonalna iloscia i jakoscia jadu.     Nie chce robic im gniazda na dzialce, nie chce ich tutaj. Maja mnostwo miejsca dookola, las i inne dzialki, z roznymi zabudowaniami . Nie chce zeby lataly po dzialce, jak tu beda dzieci. Nie wiem tez, czy nie jestem uczulona na ich jad, i nie mam ochoty tego sprawdzac. Nie przeszkadzaja, jak jestem sama, ale zaczelam sie martwic, kiedy bylo wiecej osob.    
    • Krochmal z mąki ziemniaczanej.   Przygotuj gęsty "kisiel" z 2 łyżek mąki na litr wody i wlej go do roztworu wapna. Dzięki temu wapno staje się "kleiste", bardzo trudno je zmyć i nie utrudni wymiany gazowej.     https://sklep.poradnikogrodniczy.pl/opaska-lepowa-na-drzewa-przeciw-szkodnikom-5-m-id-1562
    • Nieprawda. Gruba przesada. Ukąszenie szerszenia niewiele różni się od pojedynczego ukąszenia pszczoły czy osy. Chodzi mi o ilość i jakość jadu. Poza tym szerszenie tak samo jak i osy oraz pszczoły, nie są agresywne same z siebie. a jedynie wtedy, gdy czują się zagrożone i w samoobronie. Ja z osami na podwórku już się polubiłem, szczególnie w lecie, Kiedyś je tępiłem, a teraz lubię i w lecie robię im poidełka, w których mogą zaczerpnąć wody. Ważne wtedy aby ścianka takiego poidełka była ukośnie zbliżona do poziomu, bo woda szybko paruje i np. z wiaderka jest im trudno nabrać wody bez ryzyka utopienia się. A w takim poidełku, nawet jak poziom wody się cofa (z powodu parowania), to i tak mogą bezpiecznie podejść i skorzystać. Ktoś te nasze kwiatki zapylać musi, a pszczoły miodnej coraz mniej...   PS. Zrób im inną możliwość zakładania gniazda, to dom zostawią w spokoju. Jak? Znajdziesz w necie.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...