Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

renia oliwka

Uczestnik
  • Posty

    49
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

O renia oliwka

  • Ranga
    Członek Rzeczywisty WybieramyDom.pl
  1. Witam! Jurku! Rośnie Ci naprawdę śliczny dom! Muszę się przyznać, że myślałam, iż podniesienie ścianki kolankowej nad garażem, oraz zrównanie dachu bardzo popsuje wygląd domu, ale wyszło super! Podoba mi się. Wyobrażam sobie jakie fajne pomieszczenie powstało nad garażem. Czy dachówkę masz firmy TONDACH czy innej? Podobna też nam się podobała. A jeśli chodzi o te nieziemskie zachody słońca...to u mnie też wiele podobnych już sfotografowałam. Tym się różni mieszkanie na wsi od miasta, można zaobserwować wiele pięknych zjawisk przyrody. Z ulic Wrocławia ciężko takie dostrzec. Pozdrawiam. Oby tak dalej. Powodzenia!!!
  2. Witam! Jurku, dzięki za komentarz. Przyznaję, że bardzo miło mnie (myślę,że nie tylko) zaskoczyłeś... Miałem taki fajny dla mnie pomysł ale upadł Inspiracją był dla mnie piekniy słoneczny jesienny dzien, kiedy nie miałem dachu - był już strop z otworem klatki, schodowej i będąc pod stropem zobaczyłem tańczące, przedzierające się przez otwór klatki schodowej promienie słoneczne => piękne, żywe naturalne światło strzelające wiązkami i odbijajace się po całym hollu dzięki czemy pięknie i naturalnie rozświetlało holl. ...taki poetycki styl pisania jest na tym forum rzadkością. Dokładnie to samo czułam kiedy też nie miałam jeszcze dachu i ścianek działowych, było jasno i przestronnie. Ach, i te promienie słoneczne..! Świetnie to ująłeś. Nie myślcie, że nie lubię obecnie swojego domku, wręcz przeciwnie, ale czasami mam chęć wrócić do chwil przed zadaszeniem. Pamiętajcie! jak najwięcej naturalnego światła! Doświetlajcie wiatrołap i klatkę schodową (oczywiście w miarę możliwości). Acha, a te moje drzwi zewnętrzne to i owszem mają szybkę, lecz jest to lustro weneckie, które nie zabardzo przepuszcza światło. A co do schodów, to też marzyły mi się ażurowe, drewniane, ale ta koncepcja przegrała z ogromną potrzebą posiadania spiżarki, a jedynym miejscem najbliżej kuchni była przestrzeń pod schodami. Mam nadzieję, iż Wasze schody będą piękne. Pozdrawiam wszystkich (widzę, że bardzo zajętych) budowniczych MAŁGOSI !
  3. Witam serdecznie! Ja tak króciutko. Budowniczy Kowalscy. Co do zmian na poddaszu to, w zupełności zgadzam się z Jurkiem. Zwężenie pokoju z balkonem nie jest najlepszym pomysłem. Ja nawet go powiększyłam o pom. gosp. obok, i teraz jest naprawdę fajny. Łóżko można ustawić na wprost drzwi balkonowych. Będzie super. Jeśli chodzi o wykorzystanie łazienki jako pokoju...to też nie polecam. To pomieszczenie jest bardzo wąskie i nie nadaje się na pokój (mimo, iż podniosłam ściankę kolankową o jeden bloczek. Chyba, że planujecie podnieść ściankę kolankową o więcej bloczków, ale nie wiem czy wygląd elewacji na tym nie straci. Musicie to sobie przemyśleć. A co u mnie. KANALIZACJA I WODA!!! Właśnie dzisiaj wykonano nam przyłącza. Będzie nas to kosztowało (po wielu negocjacjach) ok 5000zł, z tym, że do wykonania było 35mb kanalizacji (plus studzienka) i podobnie wody (plus jakieś zasuwy, filtry i coś jeszcze). Cała instalacja jeszcze nie działa ale naprawdę cieszy. Właściwie już planowaliśmy robić szambo ale udało się... Czekamy jaszcze na wszystke odbiory. Jeśli mogę to chciałabym jeszcze króciutko o moich uwagach związanych z domem, które już na tym etapie mi się nasunęły. Przede wszystkim powiększyłabym moje okna od północy i wschodu( ja je planowałam latem i trochę zmniejszyłam,lecz zimą dają za mało światła). Rada - zwróćcie uwagę jeśli jest to możliwe gdzie i jak duże posadowią swoje domy sąsiedzi. Może warto gdzieś indziej umieścić okno lub taras. Żałuję też, że nie doświetliłam wiatrołapu (a chciałam dać pasek luksferów nad drzwiami wejściowymi, potem to jakoś przeoczyłam i było za późno). Teraz jest tam za ciemno a co za tym idzie i w przedpokoju również. Mogłam także wyłaz kominiarski umieścić nad klatką schodową(a mam po drugiej stronie komina), a potem w suficie umieścić jakieś okienko. Byłoby dużo jaśniej na schodach (teraz jest trochę za ciemno). Wiem, że można zamontować świetlik ale to sporo kosztuje a wyłaz i tak trzebabyło umieścić na dachu. To tylko parę rzeczy które na dzień dzisiejszy bym zmieniła. Pomyślcie o tym za nim będzie za późno. Gorąco pozdrawiam!!!
  4. Witam! Dołączyłam kolejne zdjęcia. Jurku, przyznaję się, że jeśli chodzi o wybór okien to widzę iż najlepiej się orientujesz z obecnych na forum. My aż tak szczegółowo nie analizowaliśmy właściwości ram czy okuć. Mąż zgodził się abym sama dokonała wyboru (poprostu już nie chciał się kłócić), a ja jak to "baba",wybrałam te które wizualnie mi się podobały. Piszesz, że koszt Twoich okien może Cię wynieść nawet 17tys. Cóż, my wydaliśmy...21tys! (i to w kwietniu 2007). Najwięcej nas kosztowały dwa okna tarasowe, przesuwne . Cóż za marzenia się płaci. Okna dachowe mamy - Roto. Wybraliśmy je, poniewarz mieliśmy okazję kupić je taniej. Jakie będą, okaże się za parę lat. Bardzo miło mi się pisze z Jurkiem, choć żałuję, iż tak mało mogę pomóc w sprawie szczegółów. Dlatego chciałabym pobudzić do aktywności innych budujących MAŁGOSIĘ lub inny domek. Chwalcie się swoimi osiągnięciami. Każdy etap jest na swój sposób ważny i godny podzielenia się wrażeniami, chociaż króciutko. Pozdrawiam serdecznie!
  5. Witam serdecznie! Jest póżno, padam, ale muszę się jeszcze pochwalić, że nauczyłam się wreszcie wklejać zdjęcia do galerii. Nie ma ich może zbyt wiele, lecz teraz będę się starała nadrobić zaległości. Dobranoc.
  6. Witam serdecznie, szczególnie nowych budujących, w naszym gronie. Z okazji rozpoczynającego się Nowego Roku życzę wszystkim zdrowia, szczęścia i... oczywiście powodzenia w budowie!!! Niech MAŁGOSIE rosną szybko i bez komplikacji !!! Długo się nie odzywałam, miałam kłopoty z komputerem,no i przyszedł czas przedświąteczny( czyli moc obowiązków) a także mały kryzysik związany z budową ( cóż okazała się dużo droższym przedsięwzięciem niż myślałam). Wiele rzeczy musimy wykonać samodzielnie. Mąż już poradził sobie z elektryką ale w związku z tym mamy 1,5 mies opóżnienia , przez co nie zdążyliśmy zrobić ogrzewania. W domu jest przenikliwie zimno. Po każdym dniu pracy, mąż wracał chory, aż ostatnio się zbuntował, i postanowił do wiosny nic nie robić ( liczę, że mu przejdzie). No dobrze ale to mój problem. Mam nadzieję,że jesteście bardziej wytrwali. Jurku, w całym domu mam okna PCV z OKNOPLASTU- Kraków, drewnopodobne w kolorze dąb bagienny. Jest to najciemniejszy kolor drewnopod. z oferty. Bałam się taki właśnie wybrać, wolałam jaśniejszy ( np orzech ) ale do czarno- brązowej dachówki Robena,ten wydawał się najlepszy.Do tego mojemu mężowi najbardziej się podobal. Okna wyglądają bardzo ładnie (i to nie tylko moja opinia a każdego kto do mnie przyszedł), do złudzenia przypominają drewniane, poniewarz są dość solidnie wykonane. Nie widać łączeń okleiny (tak jak w wielu innych które oglądaliśmy). Niestety co do właściwości użytkowych nic narazie napisać nie mogę, to dopiero okaże się po paru latach. Narazie, nie żałuję. A co do decyzji związanej z wyborem akurat okien PCV, to zapadła ona jeszcze przed rozp. budowy, z czysto prozaicznej przyczyny - są tańsze, bardziej praktyczne bo nie trzeba ich co parę lat odnawiać i konserwować. Do tego dowiedzieliśmy się, że okien drewnianych nie powinno się montować przed wyschnięciem tynków, czyli całą elektrykę wykonuje się przy odsłonięych otworach okiennych. Oczywiście wybór należy do inwestora. Drewniane okna charakteryzują się piękną i różnorodną kolorystyką. Jurku, mam do Ciebie pytanie, ponieważ więżbę masz już wykonaną. Czy nie miałeś kłopotu z podparciem małego daszku z boku balkonu? Może orginalny projekt MAŁGOSI został poprawiony ale w moim prototypie był pewien błąd na który zwrócił mi uwagę mój budowlaniec ( o czym chciałam już wcześniej napisać ). Murłata na której wspiera się ten wąski pasek daszku nie ma odpowiedniego podparcia, trzyma się na słowo honoru. Ponoć dobrze byłoby ten kawałek murłaty wpasowac na etapie murowania ściany balkonu. U mnie przez podniesienie ścianki kolankowej to podpacie wyszło jeszcze w innym miejscu, a i podjęłam decyzję o zrobieniu zadaszenia nad wejściem i pokojem na dolle ( co widać na zdjęciu), przez co murłata przebiega przez szer. całego domu. Nie wiem czy jasno piszę. Jarku ciekawi mnie jak u Ciebie to rozwiązano. A może to wcale nie jest jakiś problem. A co do ogrzewania, to już pisałam, że wykorzystamy piec na eko groszek z podajnikiem. W salonie, przedpokoju, kuchni, wiatrołapie i oczywiście w łazienkach chcemy zrobić ogrzewanie podłogowe, a w pozostałych pomieszczeniach kaloryfery. Mam nadzieję, że mój małżonek z tym sobie poradzi. Acha,co do kosztów stanu zero to my też wydaliśmy 42tys, i nie chce być inaczej. Jeszcze raz wszystkego najlepszego i powodzenia. Jak macie jakieś pytania to piszcie. Renia
  7. Witam to znowu ja! Nie pisałam ponieważ coś się stało z naszym internetem a i czasu nie było. Jurku, bardzo chciałabym odpowiedzieć Ci na prywatne konto ale (tylko się nie śmiej) nie radze sobie z programem. To samo się tyczy wklejania zdjęć w galerii. Niestety należę do typowych żółtodziobów w dziedzinie komputerów a mój Mąż akurat jest zajęty i nie może pomóc (przyznaję,że parę razy coś pisałam na forum ale...wcieło!). Dzisiaj nie bardzo mam czas na długie pisanie ale coś naskrobię. Co do parapetu w kuchni- to nie pamiętam dokładnie na jakiej wysokości zrobiliśmy ale na pewno- za wysoko! I teraz tego żałuję (to okno mam od północy i aż się prosi aby było niżej, równo z blatem,tak ma moja sąsiadka i jest super). W garażu mamy luksfery (2 moduły - 3rzędy po 8szt razem połączone, zamówione jako dwa okna w firmie Glasspol w Szymanowie pod Wrocławiem polecam) i uważam to za super patent. Oprócz tego z tyłu jest małe okienko. Zdecydowaliśmy się na ogrzewanie eko groszkiem jak jeszcze nie mieliśmy kupionej działki, powód był prosty, najtańsze ogrzewanie (nie licząc pompy ciepła ale nie stać nas na taką inwestycję). Prawdopodobnie kupimy piec z zasobnikiem firmy Eco Tech 22kW, albo LING DUO, ale ten jest trochę droższy.Wiemy,że wiąże się to z pewną uciążliwością ale coś za coś. Jurku, my również chcieliśmy połączyć to ogrzewanie z kominkiem z płaszczem wodnym, ale nasz znajomy który ma takowe (plus ogrz. gazem) spytał o jedno- ile kosztuje węgiel a ile drewno i czy napewno będzie nam się opłacało wykorzystywać płaszcz i wtedy ciągle pilnować kominka aby grzał? Powiedział: jeśli macie pieniądze i taką chimerę to istalujcie, ale najpierw dokładnie to przemyślcie. No i nie będziemy mieć"płaszcza". Chyba,że ktoś ma dostęp do bardzo taniego drewna liściastego...to warto. Jeszcze parę słów o schodach. Dużo się naczytałam wcześniej o niezbt wygodnych schodach no i właśnie takie są w OLIWCE (i chyba też w MAŁGOSI). Dość wąsko i dość stromo. W dodatku w trakcie budowy podnieśliśmy sufit parteru o ok10cm ( tak wyszło z bloczków). Dopero później zdałam sobie sprawę z tego, że schody staną się jeszcze mniej wygodne. I co teraz? Wymyśliłam, że muszę rozszerzyć klatkę schod. pomniejszając u mnie kuchnię ( u Was gościnny), i dodając jeden stopień . Wyszło całkiem dobrze. Pod schodami mam spiżarkę (acha, schody są wylewane). Niestety, ale to już mój wybór, poręcze miały być na całej długości schodów zrobione póżniej, jakieś fajne, ale z oszczędności została wykonana ścianka (zobaczycie jak to jest na tym etapie budowy, zaczyna brakowć kasy na wszystko,złe wcześniejsze szacunki- Sorry ,nie chciałam krakać). Ojej, ale się rozpisałam, a miało być krótko. Powiem dzisiaj jeszcze tylko o jednym (mąż mnie męczy abym wspomniała, choć ja wiem, że u większści jest już za późno).Gdybyśmy mieli jeszcze raz budować to zmienilibyśmy jedno : zamiast tradycyjnego fundamentu wykonalibyśmy płytę fundamentową z systemem Legalet (jak ktoś nie wie warto poczytać) . Nie byłoby problemu z podłogówką, wylewką (które naprawdę kosztują duuużo),fundament byłby stabilny, a i o ile skróciłby się czas budowy..! No cóż, może w następnym domu..? Czas na mnie. Pozdrawiam wszystkich i naprawdę obiecuję te zdjęcia. Może już wkrótce nauczę się je wklejać. Renia
  8. Witam ponownie! Nomeczka, postaram się przesłać coś jeszcze w tym tygodniu, dzisiaj tynkarze skończyli i można nareszcie wejść do domu spokojnie. Niestety nie wiem czy moje zdjęcia dadzą pełny obraz tego jak będzie u Was ponieważ tam gdzie będziecie mieli kuchnię ja mam salon, nie mam wykusza (choć nieukrywam, że bardzo chciałam mieć) no i ta kuchnia w miejscu Waszej sypialni. Mimo to chętnie coś podeślę. Jedynie góra jest taka jak w MAŁGOSI, no może oprócz tego, że zlikwidowałam pom. gosp. powiększając sypialnię. Trzymam kciuki za wszystkie Wasze poczynania związane z budową. Pozdrawiam!!!
  9. zdjęcia mojego domku
  10. Witam! Przesyłam 2 fotki, to niewiele ale ostatnio nic nie zrobiliśmy. Niestety nie do końca mój dom odzwierciedla orginaną MAŁGOSIĘ, ponieważ z przodu dorobiliśmy daszek o którym pisałam wcześniej (pomysł powstał już w trakcie budowy), przedłużyliśmy dach nad tarasem z przodu no i niestety nie ma jeszcze barierki na balkonie . Z tyłu zmniejszyłam okno w pom. gosp.( chciałam zrobić więcej miejsca na węgiel), zmniejszyłam też okno w kuchni(u mnie w kuchni, u Was w sypialni) czego teraz żałuję, oraz mam wnękę o głębokości 60cm na szerokość salonu i słupek (co też wynika z trochę innego projektu-patrz mój wcześniejszy post).Acha! Garaż też jest trochę wyższy niż w projekcie, dzięki temu nie mam schodków do pom nad nim (gdzie mam garderobę i pralnię). Jak zrobię następne zdjęcia to coś prześlę. Pozdrawiam i witam serdecznie kolejnych budujących MAŁGOSIĘ! Oj, nie mogę poradzić sobie z przesłaniem kolejnego zdjęcia. Umieściłam go w mojej galeri, można tam obejrzeć. https://forum.budujemydom.pl/index.php?auto...um&album=10
  11. Witam serdecznie! Nie mam doświadczenia w pisaniu na forum ale kiedy znalazłam ten temat nie mogłam się oprzeć aby wkońcu zacząć. Ja buduję wg projektu MAŁGOSIA a właściwie OLIWKA K (ponieważ właśnie na bazie OLIWKI powstała MAŁGOSIA). Planowaliśmy z Mężem wybudować mały dom( tak się zaczęło). Szukałam projektu w którym salon miałby okna z przodu i z tyłu domu, poniewarz niestety kupiliśmy działkę z wjazdem od poł-zach. Do tego zależało nam na większym pom gosp - będziemy ogrzewać eko groszkiem. Po długich poszukiwaniach znalazłam OLIWKĘ z HB Studio, wiele rzeczy pasowało ale i wiele chciałam zmienić, i tak powstała MAŁGOSIA (było to jesienią 2006). Mój domek (prototyp) różni się od Waszego projektu tym że: - tam gdzie macie sypialnie z tyłu domu ja mam kuchnię; - salon nie ma wykusza ale za to ciągnie się od przodu do tyłu domu (z przodu i z tyłu mam duże przesuwne drzwi drzwi balkonowe czyli dwa wyjścia na dwa tarasy- dom mam posadowiony w głębi działki-jak mi się uda to załączę rzut bo ciężko mi wszystko wytłumaczyć) - na szerokość balkonu nad pokojem z przodu domu, zrobiliśmy daszek. Tak więc MAŁGOSIA powstała przez rozciąganie OLIWKI. Acha, a ta ogromna lukarna z przodu (bo naprawdę jest duża, teraz to bym ją troch zmniejszyła), powstała tylko dlatego,że nie chciałam mieć w sypialni okna skośnego ( teraz tak mam i jak pada albo wieje to ja nie śpię). Najpierw miała być malutka lukarenka a potem...znacie efekt. To tyle w formie wstępu. Teraz trochę szczegółów. Budujemy się w Żórawinie koło Wrocławia. Mamy stan surowy zamknięty (bez tynków zewn i podbitki). Elektrykę Mąż wykonał samodzielnie,cóż brak kasy;we wtorek chłopaki kończą tynki wewnętrzne, no i czeka nas wykonanie ogrzewania i wylewek- to plan na ten rok,chcemy wprowadzić się na wiosnę 2008. Niestety chwilowo nie możemy znaleźć sensownego instalatora pieca na eko groszek , któryby mógł połączyć wszystko dobrze z ogrzewaniem podłogowym ale przy okazji nie zdarł z nas skóry. Może Ktoś z Was zna kogoś takiego, mieszkamy w tym samym rejonie. Jak na pierwszy raz to chyba już wystarczy. Jak się nauczę to powklejam zdjęcia. Serdecznie pozdrawiam- Renia
×
×
  • Utwórz nowe...