Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

kedith

Uczestnik
  • Posty

    2
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

O kedith

  • Ranga
    Początkujący
  1. W ścianie ani na niej nie ma żadnych rur - nie jest tam prowadzona żadna instalacja (ani wodna, ani CO, bo mamy tylko ogrzewanie podłogowe w postaci kabli) - w tej części domu nie ma żadnych łazienek, kuchni itp. Malowane było wałkiem, nie jest to typ baranka (ale ten wykwit tak wygląda, po czym pęka). Piwnic w domu nie ma. Zainfekowana częć ściany wewnętrznej swoją drugą stronę ma w garażu. Wykwit pojawił się najpierw na wysokości 30cm i dopiero potem obniżył się ku dołowi (bliżej listwy podłogowej). Sprawdzaliśmy także, czy coś od dachu nie przepuszcza, ale tam też nic nie widać. Poza tym garaż od początku był integralną częścią domu, więc dach jest całością, jedną długą powierzchnią - nie jest "dosztukowany nad garażem". Już zakupiliśmy Hydrostop, że ewentualnie porobimy otwory i wlejemy środek, bo w tym momencie nie ma możliwości skuwać tynk na całej powierzchni, żeby gołym okiem sprawdzić, czy pustak jest mokry czy nie.
  2. Witam. Mam problem z wykwitem na ścianie po wewnętrznej stronie. Na dole ściany na parterze niepodpiwniczonym pojawiła się pofałdowana "linia" - coś w rodzaju wybrzuszenia, a w jednym miejscu "porozrywało" farbę (coś w rodzaju struktury kryształu, po przejechaniu ręką farba kruszy się - być może z odrobiną tynku). Ściana, o której mowa, jest ścianą zewnętrzną budynku (częściowo znajdującą się na zewnątrz, a częściowo w garażu, jednak wykwit pojawił się tylko na tej części ściany, która jest w nieogrzewanym garażem. (część ściany, która wychodzi na zewnętrz nie ma wykwitu). Sam wykwit pojawił się na wysokości ok. 30 cm od podłogi, podkręciliśmy ogrzewanie i zauważyliśmy, że wykwit ten "obniża się ku podłodze". Nadmieniam, że dom był budowany 5 lat temu, ściana jest z siporeksu, tynkowana tynkiem naturalnym (nie była szpachlowana). Malowanie ścian odbyło się mniej więcej po około roku od tynkowania. Gruntowana była uni-gruntem głeboko penetrującym. Po kilku dniach od gruntowania była malowana 2 razy Tikurilą satin mat (tj. farbą lateksową), a następnie lakierem Duluxa z drobinkami brokatu. Przez 5 lat nie było problemu, doiero 3-4 dni temu pojawił się wykwit. Z tyłu na ścianie, gdzie pojawił się wykwit - tj. po zewnętrznej części ściany, ale jest to w garażu - ściana jest ocieplona 12cm styropianem. Wykonano podwójną izolację między fundamentami a murem, fundamenty zostały ocieplone siporexem, wykonano drenaż całej działki, również pod budynkiem. W domu jest wentylacja mechaniczna - rekuperator. W tym miejscu nie są wpuszczone żadne przewody (ale w garażu 3metry wyżej została umieszczona jednostka odkurzacza centralnego (jednak rura od niego "idzie" w górę i na lewo). Dom ogrzewany jest jedynie ogrzewaniem podłogowym. Ale ogólnie w domu jest ciepło i samo ogrzewanie nie włącza się często. Nadmieniam, żebył obliczny współczynnik przenikania ciepła i te wszystkie budowlane obliczenia, ponieważ cały dom jest wykonany na wzór domu pasywnego (mocno wyizolowana podłoga, mocno wyizolowany sufit, ściany zewnętrzne ocieplone 24cm syropianem (jedynie ściana, o której mowa jest 12cm styropianem, gdyż część tej ściany po zewnętrznej stronie "biegnie" w garażu, więc nie było potrzby dawać tam 24cm styropianiu. Drobna linia wykwitu pojawiła się, ale przy sammej podłodze na przylegającej ściance wenwętrznej między sypialnią a jej garderobą (w samej garderobie niewielka ziana wielkości 5cm). W garażu na problematycznej ścianie nie ma żadnych wykwitów, zmian, plam itd. (ale jest tam 12 cm styropianu pociągnietego klejem, pogruntowanego głęboko penetrującym gruntem i pomalowanego już zwykłą Tikurillą. Sam wykwit nie ma zapachu pleśni, nie widać też białago, solnego nalotu. Ściana sprawia wrażenie suchej. W miesjcu, gdzie przjedzie się palcem widać tynk, farba sucha jak pieprz osypuje się (na zdjęciu można mylnie odbierać jako pleśń). Czy komus przychodzi do głowy co to może być? Szukaliśmy, czy nie ma tam gdzieś wody - ale nie ma, nie ma w pobliżu okien, parapetów, rynien, przewodów wentylacyjnym, kominowych, rur, dziur itp. Czy to podciąganie kapilarne mimo tylu izolacji? Punkt skraplania się między ciepłym powietrzem z ogrzewania podłogowgo a powietrzem z nawiewu od rekuperatora (wloty wentylacji mechanicznej są na sufitach)? Różnica temperatur w sypialni i w garażu? (mimo ocieplenia 1cm styropianem?) Murowanie, tynkowanie, gruntowanie i malowanie odbywało się w dużych odstępach czasowych, a dużo później ocieplanie i tynkowanie elewacji. Zdjęcie 1 pokazuje, gdzie najpierw pojawił się problem, na zdjęciu drugim widać, jak z upływem czasu struktura wybulenia popękała, co w przybliżeniu widać na zdjęciu trzecim. Na czwartej fotce widać, co dzieje się z farbą, jak sie przejdzie palcem po wybuleniach.
×