Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Mateusz Wawszkowicz

Uczestnik
  • Posty

    10
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

O Mateusz Wawszkowicz

  • Ranga
    Początkujący
  1. Mateusz Wawszkowicz

    Malowanie sufitu - smugi.

    W kontekście?
  2. Mateusz Wawszkowicz

    Malowanie sufitu - smugi.

    Zdjęcia pacjenta w załącznikach. Mam pytanie w takim razie. Na pierwszym zdjęciu, na lewo i trochę do góry od miejsca na oczko został taki dziwny refleks. Przemolwać tego nie mogę, bo musiałbym znowu cały sufit mazać? Chyba sie nauczę z tym żyć 😛
  3. Mateusz Wawszkowicz

    Malowanie sufitu - smugi.

    Panowie - dziękuję za wszelkie rady. Wiecie, jak to jest kiedy samemu chce sie zrobić taki remont ;). Człowiek uczy się na błędach, a tym bardziej samouk bez doświadczenia, w pierwszym generalnym remoncie. Gdybym wiedział o istnieniu farby Sigma to pewnie bym ją zakupił, bo cenowo wyszło podobnie z Magnatem i śmieszną farbą Śnieżki. Myślałem, że takie produkty jak owy Magnat czy Beckers to są te z wyższej półki, ale jak widać - niekoniecznie. Dochodzę do podobnego wniosku. W każdym razie - Śnieżka Grunt to kupa, którą swoja nazwą wprowadza w błąd mniej zaawansowanych budowlańców. Tak swoją drogą - jakiego gruntu używasz pod farby? Acryl Putz GP-41. Pod płyty był ekstra, nie narzekałem na siłę szczepną, ale obawiam sie zeszklenia gk pod farbę :(. Wtedy to będzie kosmos dopiero... No właśnie Magnat zaleca tylko primer, a do mocno chłonnych podłoży - odpowiedni grunt Acryl Putz. To takie betonowe koło ratunkowe z ich strony. Co do samego problemu sufitu i krycia w malowaniu - postanowiłem położyć piątą i zarazem ostatnią warstwę farby, bo już mnie nerwy trzepią. Z racji tego, że kupiłem dziś wspomnianego wcześniej Magnata ultra mat 5L to postanowiłem to wykorzystać. Z wałka się wręcz lało. Malowałem tym razem bez kija, z drabiny. Nakładem obficie i rozprowadzałem tylko na tyle, żeby nie porobić zacieków. Po skończonym "zalewaniu" sufitu farbą, wygląda to dosyć obiecująco. Jutro z rana podrzucę fotki, niech to sobie wyschnie na spokojnie.
  4. Mateusz Wawszkowicz

    Malowanie sufitu - smugi.

    Mam grunt głęboko penetrujący, rozumiem że lepiej kupić jakiś słabszy?
  5. Mateusz Wawszkowicz

    Malowanie sufitu - smugi.

    Raport sytuacyjny: Pomalowałem dzisiaj drugi raz farbą Magnat ultra mat według porad w/w. W sumie jest to czwarta warstwa farby na suficie i obstawiam, ze jeszcze jedną muszę machnąć (zdjęcia w załącznikach). Co by zaoszczędzić tak ogromnego zużycia farby, mogę ściany zagruntować jakimś gruntem? Pomalowane są na raz Śnieżką Grunt (bardziej pobielone, niż pomalowane). Jest sens bawić się w grutowanie, czy teraz to już za późno?
  6. Mateusz Wawszkowicz

    Malowanie sufitu - smugi.

    Wyszedłem z założenia, że jak Śnieżka ma "grunt" w nazwie to oznacza, że zarówno gruntuje, jak i pobiela sufit, przygotowując go do malowania farbą nawierzchniową. Dlatego też niegruntowałem płyt po szpachlowaniu w obawie, żeby nie zeszklić powierzchni.
  7. Mateusz Wawszkowicz

    Malowanie sufitu - smugi.

    Nawet jeżeli producent nic o tym nie wspomina na opakowaniu?
  8. Mateusz Wawszkowicz

    Malowanie sufitu - smugi.

    Dobra, spróbuję dzisiaj zakupić inny wałek i nową puszkę farby. Dam znać, jak poszło (dla potomnych :p).
  9. Mateusz Wawszkowicz

    Malowanie sufitu - smugi.

    Czyli jedyne wyjście to malować do skutku? Spróbuję zakupić wałek z miękciejszym włosiem, może bedzie bardziej wydajniejszy w rozprowadzaniu farby.
  10. Mateusz Wawszkowicz

    Malowanie sufitu - smugi.

    Cześć Wam wszystkim! Piszę z zapytaniem dotyczącym malowania. Sufity z płyt GK, szpachlowane i wygładzone na łączeniach, pomalowane dwukrotnie farbą Śnieżka Grunt (sprzedawca w sklepie budowalnym zapewniał, że nie trzeba gruntować płyt przed malowaniem ową Śnieżką, no bo po to jest właśnie farba gruntująca, co w sumie było dla mnie logiczne). W jednym pomieszczeniu (3,33 m²) położyłem lateksową, matową farbę Magnat Sypialnia, która pokryła za pierwszym razem bez żadnych defektów. W drugim pomieszczeniu (11 m²) po pomalowaniu (na raz) tą samą farbą, tym samym wałkiem, powychodziły pasy. Podczas malowania miałem wrażenie, że farba zbyt szybko znika z wałka, a nabieranie jej obficie powodowało, że zostawały zacieki, które ciężko bylo rozprowadzić. Dodam, że wydajność z puszki (2,5L) to 35 m², a mi zeszło ¾ puszki na 11 m². I teraz moje pytania: 1. Warto próbować malować drugi i (ewentualnie) kolejny raz, czy starać się to jakoś ratować? Jeżeli tak to w jaki sposób? 2. Co może być przyczyną takiego stanu rzeczy? 3. W obu przypadkach używałem wałka TOPTEX 15mm włos z poliestru. Złe runo? Na filmach magnata na YT widać jak gościu maluje jednym pociągnięciem caly pas bez ubytku koloru, a ja miałem suchy wałek w połowie długości sufitu... (nie mazał powierzchni, ale przy naciśnięciu wypływała z niego farba). Ściany z gk pomalowane są na raz Śnieżką Grunt i powiem szczerze, że chciałbym znaleźć rozwiązanie tego problemu przed zużyciem na nie drogiego koloru. Jeżeli zły dział to bardzo przepraszam i proszę o przeniesienie. Proszę o pomoc Pozdrawiam
×