Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Sekwoja

Uczestnik
  • Posty

    2
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

O Sekwoja

  • Ranga
    Początkujący
  1. Rzecz w tym, że byli, nie określili przyczyny, nie spisali protokołu i zapowiedzieli, że coś zrobią. Później pojawił się kominiarz, który mnie szykanował. Myślę, że kominiarz może się obawiać konsekwencji.
  2. Od 2 miesięcy mieszkam w mieszkaniu komunalnym wydanym mi "pod klucz". Od początku istniejący tam piec kuchenny dymił, a jest to jedyne stałe źródło ogrzewania. Praktycznie w nim nie paliłam, było bardzo zimno. Dziś była u mnie kontrola. Najpierw próbowano zrzucać na mnie winę, że nie wietrzę , na co ja odrzekłam - że podczas palenia w piecu okna są rozszczelnione, a nawet przy otwartych dymi. Był zdun, po zapaleniu przez niego w piecu przy otwartych oknach i drzwiach dymiło. Potem pojawił się kominiarz, który zachowywał się niepoważnie, udawał, że nie wie, gdzie jest komin, który komin jest z mojego mieszkania, a potem stwierdził, że musiałam palić "nie wiadomo czym", bo on się na tym zna. Paliłam drewnem - dymienie pojawiało się podczas wiatru i przy wygasaniu, a kiedy węglem - od razu. Najwyraźniej szuka się pretekstu do tego, żeby zrzucić na mnie winę, np. że rzekomo nie umiem palić ( to dlaczego zdunowi też się nie udało...), od początki przedstawiciele administracji zachowują się nierzetelnie. Jak doprowadzić do tego, aby naprawili wadę - i jaka może być przyczyna? Dlaczego kominiarz tak się zachowywał? Nie sporządzano żadnych protokołów.
×
×
  • Utwórz nowe...