Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Wiktor_

Uczestnik
  • Posty

    1
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

O Wiktor_

  • Ranga
    Początkujący
  1. Zgadzam się w 100% z Twoją analizą (i zazdroszczę talentu literackiego). Tak całkowicie szczerze, to ja idę dalej w myśleniu o "trzecim" błędzie. Uważam, że pilot działał pod silną presją psychiczną i nie jest ważne, czy były naciski bezpośrednie. Przecież ten pilot był w kokpicie samolotu w sławetnym "bohaterskim" locie prezydenta do Gruzji. Wówczas jego kolega - dowódca załogi został zmasakrowany moralnie przez prezydenta i jego "kapciowych". Padły publicznie zarzuty tchórzostwa, które dla oficera są nie do zniesienia. Byłem ponad dwadzieścia lat oficerem i wiem, że taka nagonka może doprowadzić honorowego oficera do strzału w łeb. Ten chłopak za sterami samolotu lecącego do Smoleńska działał pod niewyobrażalną presją psychiczną, nawet jeśli tym razem zwierzchnik sił zbrojnych nie wydawał mu rozkazów. On wiedział, że zostanie zmasakrowany, jeśli nie wyląduje w Smoleńsku, bo przecież godzinę wcześniej wylądował "jak". Podobnie jak dwa lata temu powoływano się na możliwość lądowania w Tbilisi, bo przecież pół godziny wcześniej wylądował Sarkozy, tylko zapomniano dodać "drobnego" szczegółu, że Sarkozy leciał z Moskwy w asyście rosyjskich myśliwców.
×