Witam, to mój pierwszy post na tym forum, więc mam nadzieję, że zamieszczam go w odpowiednim dziale.
Z lekkiej desperacji przychodzę do Was po poradę. Niecały rok temu wykańczana była jedna z moich łazienek. Zdecydowaliśmy się na wannę narożną z obudową wykonaną z płytek (były one docinane). Wanna została wykończona około lipca, jednak nie korzystamy z niej często, ponieważ łazienka wciąż wymaga jeszcze zabudowy meblowej.
Samo położenie płytek niestety pozostawia wiele do życzenia. Nie będę już wspominać o bardzo dużych różnicach w szerokości fug, które „fachowiec” tłumaczył zaokrąglonymi krawędziami płytek.
Sedno sprawy: podczas ostatniego prysznica zauważyłam podłużne pęknięcia, ciągnące się od górnej krawędzi aż do dołu obudowy wanny. Pęknięcia są w trzech różnych miejscach.
Moje pytanie brzmi: czy może to być efekt źle wykonanej zabudowy wanny (obudowa została wykonana z płyty GK, a na niej położono płytki), czy raczej problem wynika ze słabej jakości samych płytek (Paradyż Neve Creative Blush)? Zastanawiam się, co w takiej sytuacji zrobić - czy konieczna jest wymiana całej obudowy dopasowanej do łuku wanny, czy raczej zmiana rodzaju płytek.
Czy na forum jest może glazurnik lub osoba z doświadczeniem, która mogłaby się wypowiedzieć? Z góry dziękuję za poradę.