Jeśli miałabym jakąś poleconą, ale pewną i sprawdzoną firmę, to sama bym nie jeździła za materiałami. Jednakże miałabym ekipę na oku, by mieć wgląd do tego, jak zużywane są poszczególne artykuły. Natomiast, jeśli brałabym ekipę o której nie udałoby mi się uzyskać żadnej opinii, to wtedy faktycznie - kupowanie materiałów wzięłabym na siebie. Jeszcze istnieje taka opcja, żeby na zakupy jeździć z pracownikiem, z którym byśmy ustalali i dogadywali ile czego potrzeba.