Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Radiestezja - promieniowanie głupoty


Gość Anonymous

Recommended Posts

Cytat

Co do tego pana który palcem pokazuje co myśli o swoich gościach,to mam jeszcze gorsze zdanie. icon_biggrin.gif


Cze.Ciekawe że nikt w dziub gościowi nie dał za te faki i wypinanie się na gości.Wszyscy udają że deszcz pada.Pozdro. icon_sad.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Spójrz do Wikipedii icon_wink.gif
Prawda krytyki się nie boi.
żadne "faki" prawdzie nie zaszkodzą - jeżeli ktoś rzetelnie przekazuje wiedzę.
A tak - przynajmniej jest wesoło icon_wink.gif


Faki jako narzędzie przekazu wiedzy?To faktycznie ciekawy pomysł.Jaś pyta ,,proszę pani ile jest 2x2?"W odpowiedzi pani pokazuje narzędzie przekazu wiedzy.Bob icon_sad.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie o to chodzi Bobie.
Głupot tu rzeczywiście było dużo naopowiadanych.
Tyle tylko że - mam wrażenie - że dzięki temu że ktoś pisał głupoty innym udało się przekazać sporo wiedzy na temat radiestezji - i nie brakło przy tym odrobiny humoru.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja powiem tak. W zeszlym tygodniu byl u mnie na dzialce radiesteta, ktory szukal wody. Cos znalazl, zaznaczylismy patykiem i tam wlasnie bedziemy kopac studnie. A co z tego wyniknie to napisze, jak juz sie dokopiemy lub tez nie. I dopiero wtedy na podstawie wlasnego doswiadczenia beda mogl powiedziec czy radiesteci mowia prawde, czy tez nie.

Ten radiesteta przeszedl sie rowniez po domu, w ktorym obecnie mieszkam i co ciekawsze znalazl zyle wodna w tym samym miwjscu, w ktorym 15 lat temu znalazl zyle inny radiesteta. To moze jednak cos w tym jest z prawdy...?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bym zaś proponował zapoznać się z mapkami geologicznymi.
I na tej podstawie odpowiem w ciemno - czy prawdę wywróżył radiesteta czy mu się kopnęło.
Jeżeli jest to w pobliżu rzeki lub na obszarze wodonośnym - to gdziekolwiek zaczniesz kopać to wodę znajdziesz.
A w innych miejscach radiesteci wody raczej nie znajdują - chyba że przez przypadek.
W radiestezji sporą rolę odgrywa siła autosugestii.
jeżeli wiedział lub spodziewał się że ktoś w tym miejscu już raz wodę 'wykrył" to wahadełko zwykle mu to miejsce 'wskaże".
Prawdę o radiestezji pokazuje tzw 'eksperyment monachijski".
Ot, jak łatwo bazować na łatwowierności icon_sad.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja bym zaś proponował zapoznać się z mapkami geologicznymi.
I na tej podstawie odpowiem w ciemno - czy prawdę wywróżył radiesteta czy mu się kopnęło.
Jeżeli jest to w pobliżu rzeki lub na obszarze wodonośnym - to gdziekolwiek zaczniesz kopać to wodę znajdziesz.
A w innych miejscach radiesteci wody raczej nie znajdują - chyba że przez przypadek.
W radiestezji sporą rolę odgrywa siła autosugestii.
jeżeli wiedział lub spodziewał się że ktoś w tym miejscu już raz wodę 'wykrył" to wahadełko zwykle mu to miejsce 'wskaże".
Prawdę o radiestezji pokazuje tzw 'eksperyment monachijski".
Ot, jak łatwo bazować na łatwowierności icon_sad.gif


W czasach gdy nie było mapek geologicznych byli radiesteci.Były też takie czasy gdy radiesteta był karany ,,na gardle"jak się pomylił.Jakoś nie zaginęla ta profesja mimo takich kar.Czarne dziury,czarna materia,znikanie nowotworów itp zagadki pobudzają wyobrażnię ,powstają pytania na które brak jednoznacznych odpowiedzi.Bob icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masz rację nie zaginęla ta profesja- tak samo jak nie zniknęła ludzka chęć do popisywania się "ponadnormalnymi" znajomościami.
Od czasów starożytności za czarostwo można było spłonąć na stosie - ludzie to jednak robili.
Bawili się w czary by "zabłysnąć" i ludzie w to najwyraźniej wierzyli.
Dziwi mnie jednak to że we współczesnych czasach w których naukowcy jasno jak na dłoni wykazali że radiestezja z nauką nie ma nic wspólnego i jeżeli cokolwiek w tym jest to tylko ... czary ..
A jednak pomimo wszystko ludzie nadal w radiestezję i radiestetom wierzą .
Ot siła ludzkiej wiary ... icon_confused.gif
Pomimo zdobyczy rozumu jakim jest nauka ...
A ta nie tylko przeczy rewelacjom środowisk radiestetów - ale również i nie potwierdza żadnego trwałego uleczenia przez bioenergoterapeutów i radiestetów.
Było natomiast wiele problemów po emisji programów - np. Kaszpirowskiego czy też po "leczeniu" przez Harrisa.
i ZERO udokumentowanych uzdrowień przez naukę.
I chyba tylko dzięki "propagandzie szeptanej" radiestezja wogóle jeszcze funkcjonuje jako zjawisko.
Chyba tylko dlatego że ludzie wierzą w radiestezje - a mało kto przyjrzy się temu krytycznie.
I dają się ludziska nabierać na coś takiego.
Pół biedy gdy 'radiesteta' każe studnię pod oknem postawić zamiast w jakimś rozsądnym miejscu.
Gorzej jak wyda trochę kasy na odpromienniki.
A już zupełnie źle gdy ktoś zaniecha leczenia tylko zaufa radiestecie czy "bioenergoterapeucie".
Może skończyć się to tragedią nieleczonej choroby.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

masz rację nie zaginęla ta profesja- tak samo jak nie zniknęła ludzka chęć do popisywania się "ponadnormalnymi" znajomościami.
Od czasów starożytności za czarostwo można było spłonąć na stosie - ludzie to jednak robili.
Bawili się w czary by "zabłysnąć" i ludzie w to najwyraźniej wierzyli.
Dziwi mnie jednak to że we współczesnych czasach w których naukowcy jasno jak na dłoni wykazali że radiestezja z nauką nie ma nic wspólnego i jeżeli cokolwiek w tym jest to tylko ... czary ..
A jednak pomimo wszystko ludzie nadal w radiestezję i radiestetom wierzą .
Ot siła ludzkiej wiary ... icon_confused.gif
Pomimo zdobyczy rozumu jakim jest nauka ...
A ta nie tylko przeczy rewelacjom środowisk radiestetów - ale również i nie potwierdza żadnego trwałego uleczenia przez bioenergoterapeutów i radiestetów.
Było natomiast wiele problemów po emisji programów - np. Kaszpirowskiego czy też po "leczeniu" przez Harrisa.
i ZERO udokumentowanych uzdrowień przez naukę.
I chyba tylko dzięki "propagandzie szeptanej" radiestezja wogóle jeszcze funkcjonuje jako zjawisko.
Chyba tylko dlatego że ludzie wierzą w radiestezje - a mało kto przyjrzy się temu krytycznie.
I dają się ludziska nabierać na coś takiego.
Pół biedy gdy 'radiesteta' każe studnię pod oknem postawić zamiast w jakimś rozsądnym miejscu.
Gorzej jak wyda trochę kasy na odpromienniki.
A już zupełnie źle gdy ktoś zaniecha leczenia tylko zaufa radiestecie czy "bioenergoterapeucie".
Może skończyć się to tragedią nieleczonej choroby.


I pełna zgoda w temacie ,zauważ że jest takie powiedzenie ,,mówisz masz" stąd też biorą się np samouzdrowienia czy efekt placebo.Bob icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak dowiedziałem się ile "zagrożeń" ma mnie czekać gdy nie posłucham zdania radiestetów to zgłupiałem.
Nie tylko bowiem promieniowanie "żył wodnych" ma nam grozić.
Grozi nam również
- promieniowanie kształtu
- promieniowanie "kolorów" icon_surprised.gif
nie mówiąc już o innych
I gdybym się tym co wróże przepowiadają cokolwiek tym przejmował to na skutek "efektu placebo " (lub innych czarów) dawno powinienem ... nie żyć icon_surprised.gif
Jakoś się tym nie przejmuję, żyję i mam się z tym dobrze i to bez żadnych "odpromienników", woda mi piwnic nie zalewa (sprawdziłem - nie ma "żył wodnych" co 60 cm - nie mówiąc juz o jakimkolwiek "promieniowaniu" które te "żyły mają wytwarzać zaś jedyne czego żałuję to faktu iż zatrudniłem znajomego "radiestetę" (który miał mi sprawdzić czy nie ma jakichś pozostałości po wojnie) zamiast saperów z bielskiej jednostki saperów z wykrywaczem metalu.
Przynajmniej "flachę" obróciłbym z młodym człowiekiem za to miałbym przy tym pewność że nic z pozostałości powojennych nie mam pod domem.
Flachę ze znajomym radiesteta i tak obaliłbym - (bo to dobry człowiek) - tylko pewności nie mam czy tak naprawdę pod werandą nie mam np. pocisków kal 88 mm...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie tylko bowiem promieniowanie "żył wodnych" ma nam grozić.
Grozi nam również
- promieniowanie kształtu
- promieniowanie "kolorów" icon_surprised.gif
nie mówiąc już o innych



Pamiętajmy również o tym że każdy człowiek jest źródłem promieniowania. I jeśli będziemy przebywać blisko kogoś kto "promieniuje negatywnie" może nam ona/on zatruć życie i doprowadzić do wczesnej śmierci. icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

jak dowiedziałem się ile "zagrożeń" ma mnie czekać gdy nie posłucham zdania radiestetów to zgłupiałem.
Nie tylko bowiem promieniowanie "żył wodnych" ma nam grozić.
Grozi nam również
- promieniowanie kształtu
- promieniowanie "kolorów" icon_surprised.gif
nie mówiąc już o innych
I gdybym się tym co wróże przepowiadają cokolwiek tym przejmował to na skutek "efektu placebo " (lub innych czarów) dawno powinienem ... nie żyć icon_surprised.gif
Jakoś się tym nie przejmuję, żyję i mam się z tym dobrze i to bez żadnych "odpromienników", woda mi piwnic nie zalewa (sprawdziłem - nie ma "żył wodnych" co 60 cm - nie mówiąc juz o jakimkolwiek "promieniowaniu" które te "żyły mają wytwarzać zaś jedyne czego żałuję to faktu iż zatrudniłem znajomego "radiestetę" (który miał mi sprawdzić czy nie ma jakichś pozostałości po wojnie) zamiast saperów z bielskiej jednostki saperów z wykrywaczem metalu.
Przynajmniej "flachę" obróciłbym z młodym człowiekiem za to miałbym przy tym pewność że nic z pozostałości powojennych nie mam pod domem.
Flachę ze znajomym radiesteta i tak obaliłbym - (bo to dobry człowiek) - tylko pewności nie mam czy tak naprawdę pod werandą nie mam np. pocisków kal 88 mm...


Widać że żle życzysz radiestetą zatrudniając ich do prac saperskich. icon_sad.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Widać że żle życzysz radiestetą zatrudniając ich do prac saperskich. icon_sad.gif


Z natury nie życzę źle żadnemu człowiekowi.
Uważam jednak dokładnie tak samo jak autor tego tematu - że radiestezja to promiewanie głupoty.
Do niczego się nie nadaje.
I szkoda mi radiestetów.
Oni czasem naprawdę w to wierzą ... icon_sad.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Bioenergoterapeuci to trochę inna para kaloszy, to działa na zasadzie tonącego co brzytwy się chwyta.Pacjenci traktowani jak przypadki a nie jak ludzie potrzebujący wsparcia ,zwracają się do bioenergoterapeutów.Bob



Coś jak syndrom żony alkoholika. icon_sad.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
hehe wpadlem na to forum przypadkiem..ciekawy temat..czytalem ten artykul ale chyba NIKT nie zwrocil uwagi na to ze chociazby w tym eksperymencie stodola wymieniono ze jednak bylo kilka przypadków dających sporo do myslenia.
Po czym wciagnieto to w ogólne prowdopodobienstwo i sie okazalo ze miesci sie to w granicach tegoż prawd.

No sorry ale dla mnie to manipulacja. Jesli sie znajduje z 500 gosci kilku ktorych wyniki faktycznie wychodzą wyraznie poza prawdopodobienstwo..to chyba trzeba dalej z nimi robić badania...a nie ze wrzucili ich do jednego wora z innymi i hula..mamy dowód ze jednak radiestezja nie działa. IMHO glupie to....

Jesli chociaz jeden gosc potrafil na 70% przypadkow odgadnąć gdzie są te rury w całej serii testów to jest to juz na pewien sposób dowód o który chodzi. Dlaczego nie napisano co dalej z tymi osobami? nie robiona dalej juz ekperymentów na tej udanej statystycznie grupce? Z art. wynika ze raczej nie. Dlaczego ?

Chcialbym tylko dodac w tej dyskusji ze nauka dzisiejsza nie zna ani chyba nigdy nie pozna natury wszechswiata do końca . Dlatego glupotą jak dla mnie jest odzegnywanie sie z gory na wszelkie zjawiska ktore wychodza na dzien dzisiejszy poza jej granice. Jak to ktos kiedys ujął - "Nie ma cudów czy czarów na swiecie, ale tylko niepoznane jeszcze prawa fizyki."

To ze są ludzie którzy potrafia cos przeczuć czy przewidziec chyba kazdy przyzna. Sami - np. ile razy łapeiecie sie na tym ze ktoś na was patrzy i odwracacie nagle glowe, macie przeczucia ze cos sie wydarzyło lub zaraz wydarzy itp itd.
I co ? W ogóle czym jest samo uczucie? Jak to zmierzyc, jak wdrozyć w ramy naukowo -matematyczne i wasze dzisiejsze wzory?

WIec skad u niektorych tyle zadufania ze radiesteci wszyscy to oszusci i biedni ludzie ktorzy nie maja stycznosci z rzeczywistością i zyja w jakims wymaiginowanym świecie? Moze jednak u niektorych jest jakas wrazliwośc na pewne promieniowanie, bodzce czy jakkolwiek to nazwiecie. ktore okreslają gdzie moze być ta słynna woda lub cos innego.

Problemem jest statystyka. Na to ich odczuwianie moze miec wplyw tysiące rzeczy o ktorych nie mamy pojęcia. dlatego czasem im sie udaje czasem nie. (pomijam fakt oszustów itd) DLatego czasem jasnowidzowi coś sie sprawdzi a czasem nie. co ma do tego statystyka? jesli chociaz raz zjawisko zostało przewidziane a nic na nie nie wskazywalo?
A co z ostatnim naszym tragicznym szkielem na mazurach? kto wskazal policji ostatniego zaginionego mimo ze ta juz chciala zrezygnowac? wlasnie jasnowidz.

DObra rozpisalem sie..koncze icon_smile.gif

Reasumując jest jeszcze dla nauki cos do zrobienia na tym polu..o!
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

"Nie ma cudów czy czarów na swiecie, ale tylko niepoznane jeszcze prawa fizyki."


Ja,na ten przykład,uważam,że jak najbardziej są i cuda i czary na tym świecie.Bo wiesz,ja wierzący jestem.Świadomie i z wyboru.Taki dinozaur współczesny.
Dlatego mój świat jest czarno-biały i klasyfikowanie tych spraw jest przeważnie bardzo proste.Człowiek nie ma żadnej mocy,jeśli ta nie jest mu udzielona z zewnątrz.Człowiek,sam z siebie,to se może palcem w bucie pokiwać a nie cuda czynić.
Może to zbyt proste,ale wypróbowane i sprawdzone przez miliony ludzi na świecie,zawsze znanych jako chrześcijanie a obecnie w zaniku.Bo ich zabobony i magia wypiera.
Spotkał ktoś takich ludzi?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matiej !
A jak to co "niepoznane" i "nieuchwytne" przez naukę może wywoływać objawy które można zaobserwować przy pomocy nauki czy fizyki - jednak tylko wtedy gdy fizyków przy tym nie ma ?
Naukowcy z Poznania próbowali "uchwycić" od strony naukowej to co radiesteci twierdzą.
Naukowcy ci święci wierzyli, że to co radiesteci twierdzą jest prawdą.
I nic z tego nie wyszło ...
Reasumując:
Jeżeli przyjąć że prawdą są twierdzenia radiestetów - to prawa fizyki dostępne są tylko nielicznym "wtajemniczonym" - bo nawet "w klanie" radiestetów dość ucieka im ta "fizyka".

Cały szkopuł w tym, ze jedna z prawidłowości praw fizycznych jest powtarzalność danych zjawisk.
Cała sprawa jest bzdurą - począwszy od najbardziej podstawowych twierdzeń radiestetów i bardziej świadczy o tym, ze próbuje "unaukowiać" się to co jest kompletną bzdurą albo wejściem w czary i magię.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MIkha...

Ja tez jestem za sceptycyzmem. Ale nie za wszelka cenę jak Ty Mikha icon_wink.gif
Prawdę piszesz gdy mówisz o powtarzalności danych zajwisk..jednak zauważ ze np. jasnowidzctwo zostało nie raz potwierdzone i to zjawisko zachodzi..jednak nie ulega ono powtarzalnosci i wpisania w wzory matematyczne,czyli czegoś co jest wymagane przez naukę. Pisze o jasnowidzctwie wlasnie dlatego ze w opinii samych radiestetów ta umiejętnosci moze być w jakims stopniu czynnikiem wspomagającym. Oni sami nie wiedzą o co w tym chodzi.Zreszta niektorzy piszą o tym otwarcie.
Nie odp. tez na pytanie co z tymi goscmi z eksperymentu stodola ktorym sie ta sztuka jednak udawała? Sam jestem ciekaw.

W tym topicu ktos podał linka "radiestezja stosowana prwda czy mit" . http://www.staff.amu.edu.pl/~pkisz/janjez.html
Zwróc uwagę na cytat.

"Oczywiście, można przywołać jedno czy inne zdarzenie, gdy to właśnie różdżkarz znalazł wodę w beznadziejnej sytuacji, gdy zawiodłły inne metody. Brak jest jednak porządnych badań statystycznych w tej materii, a tylko one warte są dyskusji."

Rozumiesz? " Brak jest jednak porządnych badań statystycznych w tej materii" . I to wszystko na temat.Na dziś nie można niczego z cała pewnościa odrzucić.

Jak dla mie wynika z tego ze...

1) jednak istnieją b. rzadkie przypadki gdy tzw. radiesteta z swymi zdolnosciami nie miesci się w obrębie wyjasnienia dla nauki. Jedna osoba na 200-500 tzw radiestetów?

2) Nawet ta sama uzdolniona jednostka popełnia błędy (strzalam 10%-30% przypadków?)

3) Dlatego nauka nie wie co z takimi zrobić wiec "zakopuje" ich razem z innymi czyli oszustami i tymi którzy chcieliby byc radiestetami ale widac jednak nie są.

4) to by tlumaczylo dlaczego radiestezja cieszy sie zainteresowaniem od tysiącleci (chyba juz 2000 p.n.e.) bo jest w tym jakas cząstka prawdy . I dlaczego dziś badania naukowe nie wychodzą. - za duzo "wysnionych" radiestetów.

Z jednej strony BARDZO DOBRZE. Bo to jest nauka..a nie zlepek fantazji + jakichs kuriozów. Z drugiej jednak strony najwyrazniej widać ze cos jednak "pod trawą piszczy" ,ale jeszcze jest za wczesnie by zajmowac sie tym na dzisiejszym stopniu nauki. (smiesza mnie rozważania np dot. oddziaływań silnych, słabych etc..za mało jeszcze wiemy by w ten sposób dyskwalifikować kompletnie tych ludzi.) Smiesza mnie tez usilne próby pseudonaukowego pisania samych co niektórych radiestetów.Sami sobie tym szkodzą.

NIe zdziwię się tez gdy sie okazę za 100 -200 lat gdy fizyka będzie znacznie do przodu ,gdzies znajdzie sie stwierdzenie ze np "wskutek tego i z niektorzy ludzie posiadaja okreslone cechy np. biopola (dzisiaj je widzimy i badamy) mogą być bardziej podatni na oddziaływanie? XXX "

I to tyle co chcialbym dodac w tej dyskusji..gdybym wybierał radiestetę pod dom..to bardzo bym sie zastanowił, a na pewno zanim bym to uczynił poprosiłbym radiestetę o test..kolorowych karteczek lub jeszcze cos innego. apozniej dla pewnosci wziałbym takiego drugiego i był bym ciekaw czy beda te same miejsca..jesli tak...to ok.zmieniam plany połozenia budynku.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

MIkha...

Ja tez jestem za sceptycyzmem. Ale nie za wszelka cenę jak Ty Mikha icon_wink.gif
Prawdę piszesz gdy mówisz o powtarzalności danych zajwisk..jednak zauważ ze np. jasnowidzctwo zostało nie raz potwierdzone i to zjawisko zachodzi..jednak nie ulega ono powtarzalnosci i wpisania w wzory matematyczne,czyli czegoś co jest wymagane przez naukę. Pisze o jasnowidzctwie wlasnie dlatego ze w opinii samych radiestetów ta umiejętnosci moze być w jakims stopniu czynnikiem wspomagającym. Oni sami nie wiedzą o co w tym chodzi.Zreszta niektorzy piszą o tym otwarcie.
Nie odp. tez na pytanie co z tymi goscmi z eksperymentu stodola ktorym sie ta sztuka jednak udawała? Sam jestem ciekaw.

W tym topicu ktos podał linka "radiestezja stosowana prwda czy mit" . http://www.staff.amu.edu.pl/~pkisz/janjez.html
Zwróc uwagę na cytat.

"Oczywiście, można przywołać jedno czy inne zdarzenie, gdy to właśnie różdżkarz znalazł wodę w beznadziejnej sytuacji, gdy zawiodłły inne metody. Brak jest jednak porządnych badań statystycznych w tej materii, a tylko one warte są dyskusji."

Rozumiesz? " Brak jest jednak porządnych badań statystycznych w tej materii" . I to wszystko na temat.Na dziś nie można niczego z cała pewnościa odrzucić.

Jak dla mie wynika z tego ze...

1) jednak istnieją b. rzadkie przypadki gdy tzw. radiesteta z swymi zdolnosciami nie miesci się w obrębie wyjasnienia dla nauki. Jedna osoba na 200-500 tzw radiestetów?

2) Nawet ta sama uzdolniona jednostka popełnia błędy (strzalam 10%-30% przypadków?)

3) Dlatego nauka nie wie co z takimi zrobić wiec "zakopuje" ich razem z innymi czyli oszustami i tymi którzy chcieliby byc radiestetami ale widac jednak nie są.

4) to by tlumaczylo dlaczego radiestezja cieszy sie zainteresowaniem od tysiącleci (chyba juz 2000 p.n.e.) bo jest w tym jakas cząstka prawdy . I dlaczego dziś badania naukowe nie wychodzą. - za duzo "wysnionych" radiestetów.

Z jednej strony BARDZO DOBRZE. Bo to jest nauka..a nie zlepek fantazji + jakichs kuriozów. Z drugiej jednak strony najwyrazniej widać ze cos jednak "pod trawą piszczy" ,ale jeszcze jest za wczesnie by zajmowac sie tym na dzisiejszym stopniu nauki. (smiesza mnie rozważania np dot. oddziaływań silnych, słabych etc..za mało jeszcze wiemy by w ten sposób dyskwalifikować kompletnie tych ludzi.) Smiesza mnie tez usilne próby pseudonaukowego pisania samych co niektórych radiestetów.Sami sobie tym szkodzą.

NIe zdziwię się tez gdy sie okazę za 100 -200 lat gdy fizyka będzie znacznie do przodu ,gdzies znajdzie sie stwierdzenie ze np "wskutek tego i z niektorzy ludzie posiadaja okreslone cechy np. biopola (dzisiaj je widzimy i badamy) mogą być bardziej podatni na oddziaływanie? XXX "

I to tyle co chcialbym dodac w tej dyskusji..gdybym wybierał radiestetę pod dom..to bardzo bym sie zastanowił, a na pewno zanim bym to uczynił poprosiłbym radiestetę o test..kolorowych karteczek lub jeszcze cos innego. apozniej dla pewnosci wziałbym takiego drugiego i był bym ciekaw czy beda te same miejsca..jesli tak...to ok.zmieniam plany połozenia budynku.


Chłopaki może trochę mniejsze wpisy uaktywnią resztę zwolenników i przeciwników radiestezji? icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Znam człowieka,który był bardzo dobry w te klocki,znaczy się przepowiadanie przyszłości,odkrywanie przeszłości.Swego czasu był dośc znany.Na tyle,że przyjeżdżali do niego ludzie z całej Polski.
Doskonale wiedział skąd ma te zdolności.Uczył go przemiły duch,który później chciał nim zawładnąc całkowicie.Kiedy się sprzeciwił,duch pokazał swoje prawdziwe oblicze i próbował go zabic.Człowiek ten uratował się tylko dlatego,że został chrześcijaninem.
Ciekawe jest to,że ludzie potrafią łatwo uwierzyc w jasnowidzenie,radiestezję i inne tego typu rzeczy,ale nie chcą uwierzyc,że za tymi zdolnościami w 99% stoją demony.
I nawet wiem dlaczego.Bo nie chcą wierzyc w Boga.Wolą wierzyc w siebie,w ludzkie zdolności.
Żaden,absolutnie żaden jasnowidz,wróżbita,radiesteta itp. magik nie był chrześcijaninem w nowotestamentowym tego słowa znaczeniu.Owszem,wielu z nich udaje jakąś tam religijnośc,ale nie ma ona nic wspólnego z tym,o co chodzi Bogu.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Modna ! icon_smile.gif
Ja nazwałbym to co piszesz "silną wiarą w cuda na patyku" - bez pokrycia w realiach.
Ja nie wiem ile radiestetów prawdę mówi - wszelkie próby "unaukowienia" radiestezji kończą się tym, że radiestezja daje do zrozumienia że ilość trafnych cieków wodnych zbliżona jest do przypadkowego trafienia losowego.
Jak dotąd żaden z radiestetów nie wykazał że można wogóle na serio potrakktować radiestezję jako gałąź nauki - i nie sposób okreslić czy potrafi czarować dobrze jeden na 500 tysiąc czy milon osób.
Wiel próbowało żadnemu się nie udało tego wykazać i nie sądzę by nawet za milion lat udało się to komukolwiek.
Cóż - chyba ze ilość prób będzie na tyle dużo że przypadek sprawi iż jedna na jakieś sto milionów prób się uda...
Obawiam sie ze to jednak wcale nie będzie świadczyło nadal o tym że radiestezja jest nauką.
..
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Modna ! icon_smile.gif
Ja nazwałbym to co piszesz "silną wiarą w cuda na patyku" - bez pokrycia w realiach.
Ja nie wiem ile radiestetów prawdę mówi - wszelkie próby "unaukowienia" radiestezji kończą się tym, że radiestezja daje do zrozumienia że ilość trafnych cieków wodnych zbliżona jest do przypadkowego trafienia losowego.
Jak dotąd żaden z radiestetów nie wykazał że można wogóle na serio potrakktować radiestezję jako gałąź nauki - i nie sposób okreslić czy potrafi czarować dobrze jeden na 500 tysiąc czy milon osób.
Wiel próbowało żadnemu się nie udało tego wykazać i nie sądzę by nawet za milion lat udało się to komukolwiek.
Cóż - chyba ze ilość prób będzie na tyle dużo że przypadek sprawi iż jedna na jakieś sto milionów prób się uda...
Obawiam sie ze to jednak wcale nie będzie świadczyło nadal o tym że radiestezja jest nauką.
..

U nas się mówi cuda na kiju.Nie zauważyłam by ktoś twierdził że radiestezja to nauka. icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

U nas się mówi cuda na kiju.Nie zauważyłam by ktoś twierdził że radiestezja to nauka. icon_biggrin.gif


Widzisz - ja uważam, że jeżeli radiestezja nie ma nic wspólnego z nauką i rozumem to nierozumne jest zajmowanie się czymś co poza rozum i wiedze może wychodzić.
Adamis pisze o zagrożeniach dla ducha przez radiestezję - ja pisze o przypadku mojego znajomego.
Jako racjonalnie myśląca osoba wierząca w Boga nie mam zamiaru polecać coś co albo zupełne nie funkcjonuje albo jest paraniem sie czarami i magią.
Osobiście przestrzegam przed radiestezją bo ludzie najwyraźniej kupią każde świństwo za pieniądze.
Wydaje mi się że w XXI wieku - wieku bardzo rozwiniętej wiedzy i nauki czas najwyższy skończyć z paraniem się czarostwem niczym baby z "Antka" (czy innych powieści romantyków lub pozytywistów).
To przecież nielogiczne oddawać się w ręce nowoczesnych - iluzjonistów chyba ? .... - chodzących nam po podwórku z jakimiś patykami i udającymi ze coś pracują i wmawiających nam że to co oni robią to to wogóle działa.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Widzisz - ja uważam, że jeżeli radiestezja nie ma nic wspólnego z nauką i rozumem to nierozumne jest zajmowanie się czymś co poza rozum i wiedze może wychodzić.
Adamis pisze o zagrożeniach dla ducha przez radiestezję - ja pisze o przypadku mojego znajomego.
Jako racjonalnie myśląca osoba wierząca w Boga nie mam zamiaru polecać coś co albo zupełne nie funkcjonuje albo jest paraniem sie czarami i magią.
Osobiście przestrzegam przed radiestezją bo ludzie najwyraźniej kupią każde świństwo za pieniądze.
Wydaje mi się że w XXI wieku - wieku bardzo rozwiniętej wiedzy i nauki czas najwyższy skończyć z paraniem się czarostwem niczym baby z "Antka" (czy innych powieści romantyków lub pozytywistów).
To przecież nielogiczne oddawać się w ręce nowoczesnych - iluzjonistów chyba ? .... - chodzących nam po podwórku z jakimiś patykami i udającymi ze coś pracują i wmawiających nam że to co oni robią to to wogóle działa.


Przekornie zapytam a jak nauka udowadnia istnienie Boga?Czyżby religia była dla nierozumnych? icon_sad.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na takie tematy sądzę że najlepiej odpowiedzą Ci na jakimś forum religijnym.
Tu mamy temat o radiestezji - której nauka jednoznacznie przeczy, a chrześcijaństwo przestrzega przed paraniem się nią.
Ja jako osoba wierząca za "nierozumne" uznaję paranie się bądź wiarą tym o czym nauka jednoznacznie mówi że to nie istnieje.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wydaje mi się że w XXI wieku - wieku bardzo rozwiniętej wiedzy i nauki czas najwyższy skończyć z paraniem się czarostwem niczym baby z "Antka" (czy innych powieści romantyków lub pozytywistów).
To przecież nielogiczne oddawać się w ręce nowoczesnych - iluzjonistów chyba ? .... - chodzących nam po podwórku z jakimiś patykami i udającymi ze coś pracują i wmawiających nam że to co oni robią to to wogóle działa.


haha mikha to sie ubawilem tutaj icon_wink.gif gdyby nauka byla taka jak tu piszesz to do dzis zylibysmy w ziemiankach icon_wink.gif..
prosty przykład..pierwszy z brzegu..

-medycyna zawdziecza wiele nowych leków idąc tropem dziwnych "mikstur" (szamanskich, stredniowiecznych itd).okazuje się ze niektore z tych mieszanek mają rzeczywiscie zadziwijące wlasciwosci lecznicze . swojego czasu potrafilbym podac nawet konkretne przyklady. Ale o co chodzi..Ty mikha wysmiejesz np. lek "czarownicy" z nici pajeczych itd itp.. ale naukowiec o otwartym umysle moze poddac badaniu pewne rzeczy, I tak powinno być. Dzieki takim medycyna idzie o nastepny krok do przodu -patrz nowe leki.

Albo...okazuje się , ze zbieranie np. przypraw o pełni ksiezyca ma duzy wplyw na zawartosc w nich minerałow i innych czynnych zwiazkow (powoduje to cykl roslinny zwiazany z pływem ksiezyca) Mam nadzieje ze masz podstawowe pojecie o astronomii. Dzieki czemu takie rosliny maja zwiekszone działanie lecznicze . I co ? okazuje sie ze stare "czary"ze zbieraniem roslinek o pelni ksiezyca akurat maja tutaj jakies podłoze naukowe. Ale ty MIhka i Tobie podobni nawet by sie tym nie zajeli..bo to .."To przecież nielogiczne oddawać się w ręce nowoczesnych - iluzjonistów chyba ? ." blabla..

Podobnie jest z działaniem slonca i jego aktywnosci na otoczenie. NAjwyrazniej nie rozumiesz takze ,ze cos dziwnego jest gdy jedna osoba (chocby jedna na 10000) wybiera w jakims duzym procencie "dobre rury". Ty uparcie bedziesz to wkladal w statystyke co wykazalem ze tutaj akurat to nie ma sensu. i jak osiolek pisal o czarach i iluzjonistach i o nauce...wciaz i wciaz nie rozumiejac ze nauka nie zna wszystkiego...."tu mamy temat o radiestezji - której nauka jednoznacznie przeczy," Poczytaj to wszsystko jeszcze raz -nie ma tej "jednoznacznosci" tylko brak konkretnych "statystycznych badan w tej materii" . NIe zniemiaj więc faktów na swoja modłę. Co wiecej..wiele jej sie zdarzalo pomylek (poczytaj o sławnych oszustwach w nauce) i nie wie nawet na czym polega "głupia" grawitacja czy swiadomość i to w twoim jakze 21 wieku."bardzo rozwinietej wiedzy". Nawet nie umiemy sobie wyobrazic tych conajmniej 11 wymiarów ktore matematycznie sa takze udowodnione. (moze teraz juz wiecej) .

NIe chodzi mi o to by wykazywac ze radiestezja jest czy jej nie ma..ale kurcze no troche obiektywizmu nie zaszkodzi.
Irytuje mnie zarówno bezsensowny bełkot radiestety jak i taki pseudonakowy bełkot "promieniowanie glupoty" . Z tego co czytałem w ty martykule to to wlasnie taki jest. Ciekaw jestem tylko tych badan w USA, jesli byly prowadzone w taki sam sposob jak w stodole no to sorry...o jakich dowodach my mówimy.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zwiększona skutecznośc ziół zbieranych przy pełni jest taką samą bzdurą,jak radiestezja i homeopatia.Składniki mineralne i lecznicze roślina gromadzi przez cały cykl swego wzrostu,czyli nieco intensywniej podczas pełni,i nieco wolniej podczas innych faz.Zerwanie tejże roślinki akurat w czasie pełni nie może miec i nie ma żadnego wpływu na ilośc zawartych w niej skladników,a zwiększona chłonnośc roślin podczas pełni ma tak minimalne oddziaływanie na właściwości lecznicze,że można to całkiem pominąc.
Owszem,gdyby całkowity cykl wzrostu rośliny odbywał się tylko w czasie pełni można by mówic o jakichś niewielkich różnicach,ale ten cykl trwa zwykle kilkanaście lub kilkadziesiąt,a czasem kilkaset dni,o jakim więc wpływie na zawartośc składników w roślinie zerwanej akurat podczas pełni można tu mówic,skoro ona ''zasysa'' minerały przez cały czas swego życia?
Drugą ważną sprawą jest to,że zioła jako leki w ogóle oddziałują bardzo powoli i bardzo różnie na różne organizmy,udowadnianie więc,że roślinka zerwana podczas pełni leczy lepiej od tej zerwanej w inną noc jest bzdurą i oszustwem spreparowanym przez takie ''dowody'' publikujących.
Też kiedyś dałem się na to nabrac.
Matiej,jeśli masz podstawowe pojecie o astronomii,to powinieneś wiedziec,że nie ma czegoś takiego jak pływy księzyca.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zwiększona skutecznośc ziół zbieranych przy pełni jest taką samą bzdurą,jak radiestezja i homeopatia.Składniki mineralne i lecznicze roślina gromadzi przez cały cykl swego wzrostu,czyli nieco intensywniej podczas pełni,i nieco wolniej podczas innych faz.Zerwanie tejże roślinki akurat w czasie pełni nie może miec i nie ma żadnego wpływu na ilośc zawartych w niej skladników,a zwiększona chłonnośc roślin podczas pełni ma tak minimalne oddziaływanie na właściwości lecznicze,że można to całkiem pominąc.
Owszem,gdyby całkowity cykl wzrostu rośliny odbywał się tylko w czasie pełni można by mówic o jakichś niewielkich różnicach,ale ten cykl trwa zwykle kilkanaście lub kilkadziesiąt,a czasem kilkaset dni,o jakim więc wpływie na zawartośc składników w roślinie zerwanej akurat podczas pełni można tu mówic,skoro ona ''zasysa'' minerały przez cały czas swego życia?
Drugą ważną sprawą jest to,że zioła jako leki w ogóle oddziałują bardzo powoli i bardzo różnie na różne organizmy,udowadnianie więc,że roślinka zerwana podczas pełni leczy lepiej od tej zerwanej w inną noc jest bzdurą i oszustwem spreparowanym przez takie ''dowody'' publikujących.
Też kiedyś dałem się na to nabrac.
Matiej,jeśli masz podstawowe pojecie o astronomii,to powinieneś wiedziec,że nie ma czegoś takiego jak pływy księzyca.


Mąż mówi że że istnieje określenie siły pływowe księzyca potocznie określane jako pływy księżyca.Dotyczy to przypływów i odpływów oceanów.Na roślinki ma to wpływ o tyle o ile są zalewane lub nie. icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Matiej,jeśli masz podstawowe pojecie o astronomii,to powinieneś wiedziec,że nie ma czegoś takiego jak pływy księzyca.


A jeżeli masz jakiekolwiek pojęcie o medycynie to nie mieszałabyś jej z czarami bab wsadzających dzieci do pieca "bo za blade" czy rzucających uroki.
Uważam również że dobrze by było gdybyś odróżnił działanie takich bab od działania lekarzy od wieków poznających właściwości i działanie ziół.
Zioła mają potwierdzone nauką działanie lecznicze .
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Przecież 60-90% ludzi wierzy w zjawiska paranormalne (ich myślenie, w zależności od stopnia wykształcenia sprowadza się do opowieści o istnieniu "innego wymiaru, w którym nie obowiązują prawa naukowe"



Panie Profesorze!
Naturalnie że wierzą (jak w cytacie) - bo wierzą w Boga.
Jak się wierzy w Boga, to trzeba wierzyc w rzeczy nadprzyrodzone. I tyle.

Natomiast rzeczą normalna jest że w niewymiernych (trudno sprawdzalnych ) umiejetnościach jest wielu oszustów czy nawiedzonych.
Ale to nie znaczy, że nie ma takich ludzi, ktorzy e przymioty mają.

Mówi Pan ,że rozum najlepiej wie co słuzy człowiekowi. To pewnie z tej przyczyny mielismy tyle wojen, zboczeń, okrucieństw, niesprawiedliwości - a nauka w tym dzielnie pomagała, czy wręcz żyła z tego.
Podejrzewam, że znacznie wiecej ludzi zginęło dzięki nauce, cierpiało i cierpi, niż za sprawą tych paraterapeutów.
Nie mówiąc juz o tym , że cała masa leków naturalnych istnieje i wywodzą sie z ziołolecznictwa itp.

Naturalnie studnie na wsiach ludzie kopali na hybił trafił, albo ta woda jest wszędzie - tam używano rózczkarzy namietnie, i chyba tylko dlatego trafiano na wodę, bo była wszędzie (tu troszkę szydzę).

Wydaje mi sie rownież nieuczciwe badanie cieków wodnych umieszczając dwie stalowe rury z wodą.
Zwykłyciek wodny to nie stalowa rura, o ile sie nie mylę.
To tak, jak badać lekarstwo na manekinie!

Jest wiele przekrętów w tej dziedzinie, ale znakomitych zielarzy, ludzi, ktorzy potrafią znależć źródło z powierzchni ziemi bez pomocy aparatów naukowych, czy ludzi o innych nadprzyrodzonych (czy jak kto woli zdolnościach, z których inni nie umieją skorzystać) jak św. Franciszek - jest też niemało.

Popadanie w euforię dlatego że jest sie naukowcem jest piekne, ale rozum też ma swoje ograniczenia - i to całkiem spore. A wiedza - ma oraz większe obszary do poznania. Czy to Panu o czymś nie mówi?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Z natury nie życzę źle żadnemu człowiekowi.
Uważam jednak dokładnie tak samo jak autor tego tematu - że radiestezja to promiewanie głupoty.
Do niczego się nie nadaje.
I szkoda mi radiestetów.
Oni czasem naprawdę w to wierzą ... icon_sad.gif




Sprawa prosta -bedziesz kopał studnie - nie bierz różkarza. Zobaczymy kto straci - ty, czy różczkarz.
A poza tym to jest jak z Bogiem - a;bo wierzysz w Boga i świat nadprzyrodzony - albo ci się zdaje, że wierzysz.
Co nie znaczy, że oszustom nie należy wierzyć!
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
najwyraźniej nauka nie po drodze w momencie gdy wiara silna. ?

Pytam się bo widzę że bardzo ciężkie działa wytaczasz a mi już znudziły się dowcipy o życiu seksualnym księży, opowiadane horrory o "okrutnych Chrześcijanach" "zabójczej nauce" i temu podobne.
Wierzysz w takie opowiastki - Twoja sprawa.
Wierzysz w różdżkarzy - ja wiem że mogę się bez nich obejść.
Badania dr. Kiszkowski prof Szydłowski trwały wiele lat.
Eksperyment monachijski i jego wyniki okazalszy się jednoznaczne.
A nagroda Randiego nie jest dotąd zdobyta.
Wolę dać na mapki geologiczne. Lub spytać fachowca czy w danej okolicy są obszary na których można śmiało kopać.
I do tego mi żaden różdżkarz nie potrzeby - NA PEWNO nie stracę jak go nie zatrudnię- na pewno stracę jak go zatrudnię.
Choćby niepotrzebnie zupełnie wydane pieniądze za to ze pochodzi po moim podwórku.


To że ja wierzę w Boga to wcale nie znaczy że wierze w coś co nie istnieje.
Nie wierzę w nic czego nie mogę odczuć - pozytywnie lub negatywnie.
Ludzie z dawna wierzyli w czary magię i bez czarodziejów i najwyraźniej dotąd nie potrafią się obejść.
Bez przesądów i zabobonów również - tylko jak się ma odpukanie w deskę do tego że się komuś poszczęści (lub że kawałkiem kija wodę w ziemi znajdziesz) - tego nikt nie wie.
Kościół przed radiestezją przestrzega - dr. Kiszkowski sądzi że radiestezja to jakaś forma rozmowy z duchami.
Mnie zaś interesuje czysto racjonalne podejście do życia.
Wierzę w to, co mogę racjonalnie odczuć lub zobaczyć.

Każdy z nas żyje pod wpływem stresu i są potrzebni lekarze - każdy na swój sposób.
Gdybym miał porównać siebie az innymi - jestem podatny na choroby czy np. pod wpływem stresu jak każdy inny człowiek.
Żyję bez "odpromienników" zalecanych przez radiestetów - i czuję się zdrowy.
Jak mnie coś zaboli - idę do sprawdzonej lekarki (która jak dotąd zawsze fachowo mnie leczy).
Na zdrowie psychiczne nie narzekam - psychologa ani psychiatry nie potrzebuję.
Cóż - może mam i niezłą odporność na stres - to inna sprawa.
Jednak - na pewno nie dam sobie wmówić że potrzebny mi jakiś "odpromiennik" pod łóżkiem czy też że jakieś "energie" mogą mi szkodzić.
Może poza odczuwalnymi skutkami promieniowania ludzkiej głupoty...
Wierzę w Boga - i jak dotąd psycholog mi nie potrzebny.
Komuś (lub nawet mi kiedyś) może się przydać - to ludzkie.
Jednak mam przykład swojego znajomego któremu ani psycholog ani psychiatra nie był w stanie pomóc.
Dopóki nie rzucił radiestezji.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamis..

Widać ze masz marne pojecie o tym co pisałeś...a po drugie ..jak nie wiesz nawet ze sa pływy Ksiezyca o czym pewnie kazde dziecko wie no to sorry.

jak dla ciebie: - zjawiska przypływów i odpływów księzyca są nazywane ogólnie pływami. Widać takze ze nic o ziołach nie wiesz. Takze ten tekst o tym ze wszyscy radiesteci , jasnowidze itp itd. to dzieła szatana, wskazuje ze znajdujesz sie raczej w epoce religijnego średniowiecza. Ciekawe..jak by ci wtedy powiedzieli ze bedą samoloty ktore beda latać w powietrzu to pewnie takze uznalbys ze to tylko dzieki szatanaowi..a moze dzis tez tak myslisz...Jak nawet chcesz wiedziec to bioenergoterapia wykonywana przez np. Choa Kok Sui jest klinicznie dowiedziona , a takze wydana przez PWN.(czytaj. polskie wydawnictwo naukowe moze chcesz sygnature?) . Zapewniam Cie ze gośc nie jest diabłem. lol.

mikha... okazaly się "jednoznaczne." wciaz swoje..
super..logika..
"To że ja wierzę w Boga to wcale nie znaczy że wierze w coś co nie istnieje."
a dalej..
"Wierzę w to, co mogę racjonalnie odczuć lub zobaczyć."

Po prostu zal. du#e sciska. jak sie co niektórych czyta..moze zostańmy przy powaznych sprawach czyli forum dom.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

najwyraźniej nauka nie po drodze w momencie gdy wiara silna. ?

Żyję bez "odpromienników" zalecanych przez radiestetów - i czuję się zdrowy.
Jak mnie coś zaboli - idę do sprawdzonej lekarki (która jak dotąd zawsze fachowo mnie leczy).

Jednak mam przykład swojego znajomego któremu ani psycholog ani psychiatra nie był w stanie pomóc.
Dopóki nie rzucił radiestezji.



Zaczne od końca.
3. Też znałem takich , którym nawet b. dobry lekarz ani szaman nie zdolał pomóc.
Ale to nie jest argument ani przeciw szamanom, ani przeciw lekarzom.

2. Może żyjesz na zdrowym gruncie, może jesteś odporny.
Nie zażywasz też wielu innych substancji, lub też nie robisz tego - co radzi wielu mądrych ludzi.
Być może akurat tobie tego nie trzeba, albo robisz błąd.
Ale to nie jest argument przeciw odpromiennikom.

A tak z innej beczki - jakiś czas temu NAUKA twierdziła że azbest to super materiał. A teraz?
Ale tu panowie profesorowie do błedów sie nie przyznają.
Tak samo jak żywienie krów mączką z trupów (efekt priony z zarazą).
Nie wynaleźli tego bynajmniej czarownicy i szamani, czy radiesteci.

Naka religi i odwrotnie nie przeszkadzają sobie.
Przeszkadzają natomiast ci , którzy twierdzą, że jak czegoś nie dotkną, to nie istnieje.
Bo wtedy przeczą istnieniu Boga. Naturalnie kłopotu tu nie mają ateiści. ale ty mówisz, że wierzysz.

Na koniec wiadomość. Przypadkiem w labolatorium pojawił się grzybek, który (jak mówią naukowcy) może rewelacyjnie leczyć wiele odmian raka. PRZYPADKIEM - podkreślam.
Jeśli rozszerzysz znaczenie słowa przypadkiem, pomnożysz przez tysiące lat i kultur - zmieścisz tam
alternatywne metody leczenia np. też.

Od ks Klimuszki Kościół się nie odżegnuje. Co nie znaczy, że każdy, kto pije zioła , będzie zdrowy.
Będą tacy, co się strują. Tak jak po lekarstwach i operacjach w klinikach.
Najlepiej patrzyć bez niezdrowej emocji i zbytniego zawężania horyzontu.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matiej,jak sama nazwa wskazuje,pływy mają związek z pływaniem.Chodzi tu o pływanie,czyli okresowe wznoszenie się i opadanie wód morskich na skutek zbliżania się i oddalania księżyca.Tak więc to nie księżyc ma pływy tylko morze.Mówi się o pływach morskich a nie księżycowych.
Możesz sobie kpic z mojej wiary,umieszczając ją w Średniowieczu.W obecnych czasach to coraz bardziej powszechne.Ciekawym tylko,czy tak samo wykpił byś wiarę człowieka,który był opętany i doświadczał rzeczy,przy których ''Omen'' lub inny 'Egzorcysta'' to bajka dla dzieci.Wyśmiał byś się z jego doświadczeń prosto w twarz?Nazwał byś je urojeniami ze Średniowiecza?
Do takiego stanu doprowadziła tego człowieka fascynacja zjawiskami paranolmalnymi.Na początku było cudownie.Moc,wejrzenie w przyszłośc i przeszłośc ludzi,odnajdywanie przedmiotów,itp. zabawy.Dla niego to była pestka.
Podkreślam jeszcze raz.Nie neguję zdolności tych ludzi.Chcę tylko umieścic je pod właściwym adresem.
Jeśli jesteś ateistą,zrozumiem twoją postawę,ale jeśli mienisz się byc człowiekiem wierzącym,to wybacz,ale zadam pytanie w co wierzysz.Bo na pewno nie w Boga z Biblii.
Chodzisz do kościoła?I nie odpisuj,że to twoja prywatna sprawa,bo jeśli chodzisz,a wstydzisz się do tego publicznie (choc jednak anonimowo) przyznac,to nie masz nic wspólnego z Bogiem.
Jeśli nie chodzisz,a również wstydzisz się przyznac,to co z ciebie za ateista.
Zresztą,chodzenie do kościoła zupełnie o niczym nie świadczy.
Noooo... ,może tylko o tym,że się chodzi do kościoła.
A poza tym,to wyluzuj.Ja podchodzę do tej dyskusji z uśmiechem na twarzy,więc i ty nie masz się co irytowac. icon_smile.gif
Tematu radiestezji tu omawianej nie sposób oddzielic od wiary w Boga.Prędzej,czy później dochodzi się do tego miejsca.Bo to nie jest sprawa tylko radiestezji jako takiej,ale sprawa wchodzenia w obszary poza ludzkimi możliwościami.
Moje stanowisko nie wynika,jak byś sobie życzył,z ciemnoty,ale z ze zdobywanej latami szerokiej wiedzy w tym temacie.Zaczęło się od bezgranicznej fascynacji dwadzieścia parę lat temu,a skończyło na totalnym odrzuceniu i umiejscowieniu tych zjawisk w określonym,duchowym miejscu.
Na temat radiestezji,itp.zjawisk przeczytałem dziesiątki książek i rozmawiałem z wieloma ludźmi.Przyznam,że wszyscy ci ludzie kiedyś parali się takimi rzeczami,ale porzucili to w dramatycznych okolicznościach,kiedy źródło ich mocy zaczęło się ujawniac.
Powiesz im wszystkim,że siedzą w średniowieczu?
Większośc z nich już dawno by nie żyła,albo siedzieli by w wariatkowie,gdyby nie ten średniowieczny Jezus,z którego sobie kpisz.
Demony,to nie bajka,to rzeczywistośc,o której,jak widzę nie masz zielonego pojęcia,za to łatwo przychodzi ci z tego drwic.
Nikomu na tym świecie tak bardzo nie zależy na tym,by ludzie przestali wierzyc w istnienie diabła,jak jemu samemu.Odnoszę wrażenie,że jesteś jednym z jego sukcesów dostarczającym mu wiele radości. icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matiej !
Chciałbym zauważyć, ze sama nazwa wydawnictwa które wydało pozycję to za mało by uznać coś za 'naukowe".
Chyba, ze paranaukę uznać za naukę.
Jeśli jednak istnieje potwierdzone klinicznie uzdrowienia (nie tylko czasowa poprawa samopoczucia pod wpływem tzw. "efektu placebo") - to sądzę iż jesteś w stanie to udowodnić - np. podając w której klinice i jaki zespół naukowców potwierdził te badania ?
Leszek !
Nadal widzę że wiara w działnie radiestezji tobie ciągle silna.
Jednak poza wiarą ?
Coś Ci zacytuję ze stron dr Kiszkowskiego:
Cytat

Dekret

Najwyższa Święta Kongregacja Oficjum rozważywszy w sposób dogłębny niebezpieczeństwa, które mogą zaszkodzić religii i prawdziwej pobożności z racji udzielania przez duchownych porad radiestezyjnych na temat spraw dotyczących samych osób oraz przepowiadania zdarzeń, a także uwzględniając wszystko to, o czym stanowią kanony 138 i 139 Kodeksu Prawa Kanonicznego w odniesieniu do duchownych świeckich i zakonnych, których od tych porad winno się powstrzymywać, jako że one uwłaczają stanowi i godności osobistej duchownego albo też mogą szkodzić jego autorytetowi, postanawia co następuje, bez wdawania się wszakże tym dekretem w kwestie naukowe na temat radiestezji.

Najdostojniejszym ordynariuszom miejsca i wyższym przełożonym zakonnym poleca się, aby surowo zabronili duchownym świeckim i zakonnym zajmowania się kiedykolwiek tymi badaniami radiestezyjnymi, uwzględnionymi we wspomnianych poradach.

Już sprawą ordynariuszy i przełożonych zakonnych będzie, jeśli uznają to za konieczne lub pożyteczne, dodać do tego zakazu sankcję karną.

Gdyby zaś któryś z duchownych świeckich lub zakonnych, naruszając ten zakaz, uczynił to po raz wtóry albo też dał powód do zgorszenia czy zaistnienia groźnych niebezpieczeństw, ordynariusze i przełożeni zakonni doniosą o tym do Świętego Najwyższego Trybunału.


Joannes Pepe
Notariusz Świętej Kongregacji
Świętego Oficjum
Rzym dnia 26 marca 1942
[oryginalny tekst łacińskihttp://www.staff.amu.edu.pl/~pkisz/dekret.htm]


http://www.staff.amu.edu.pl/~pkisz/chrzesc...adiestezja.html
Tak więc oficjalny zakaz kościelny parania się radiestezją istnieje od 1942 roku.
Cytat

"Wierzę w to, co mogę racjonalnie odczuć lub zobaczyć."


Matiej !
działanie radiestezji można albo wykluczyć ( zgodnie z tym co zostało przebadane i udowodnione od strony nauki) albo można uwierzyć że to działa poza nauką.
Kościół katolicki nie tylko przestrzega a wręcz nawet zabrania paraniem się tymi sprawami.
Nie daje się w wymierny sposób odczuć działania radiestezji w powtarzalny sposób zgodny z zasadami naukowości - jedynie osoby które wierzą w działanie radiestezji coś odczuwają.
Jednak to wrażenia bardzo subiektywne i dotyczy tylko "wybranych" - tych którzy się poddadzą złudzeniu.
Zatem - albo jest to forma oszustwa - efektu placebo albo działanie na zasadzie rozmów z duchami które najwyraźniej próbują ukryć się przed naukowcami icon_wink.gif icon_biggrin.gif )
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×
×
  • Utwórz nowe...