Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Radiestezja - promieniowanie głupoty


Gość Anonymous

Recommended Posts

Cytat

Przyznam, iż bardzo dziwi mnie cała ta sytuacja.
W terenie górskim bowiem radiesteci nie wykrywają żadnych cieków wodnych, zaś z głębokości ok. 40m nie istnieje żadne promieniowanie związane z wodą w jakikolwiek które byłyby w stanie przeniknąć na powierzchnię gruntu przez warstwy ziemi i skał a które byłoby wykrywalne przy pomocy prostych przyrządów.
Wahadełko czy różdżka jest zbyt prostym przyrządem by wykrywało cząsteczki wykrywalne przy pomocy bardzo skomplikowanych przyrządów w bardzo zaawansowanych technikach badań fizyków (np. "neutrino") icon_wink.gif icon_razz.gif

Dość bulwersujący i z nauką nie ma nic wspólnego ma sposób badania przez radiestetę głębokości na jakiej znajduje się ciek.
Jest to bowiem po prostu seria pytań do wahadełka.
Radiesteta mówiąc wprost rozmawia z wahadełkiem by dowiedzieć sie czy i na jakiej głębokości jest woda.
(więcej - proponuję książeczkę dr. Kiszkowskiego z UAM w Poznaniu który przez wiele lat zajmował się badaniem radiestezji:
http://www.staff.amu.edu.pl/~pkisz/cowarto.htm#as-h3-103224 )

Przypuszczam iż cała opisana sytuacja jest dziełem zwykłego przypadku - w górach nawet w pobliżu rzek z opadów woda nie przesiąka na głębokość 40 m.
Mógł ktoś się oczywiście dokopać do warstwy wody mineralnej - obawiam się że 40 m.o to jednak byłoby zbyt płytko icon_wink.gif
Może być również i tak, że radiesteta znalazł jedyne miejsce w okolicy w którym woda dostępna była aż tak głęboko - nie ukrywam iż nie zdziwiło by mnie coś takiego. icon_wink.gif


Odpowiadając na pytanie....Woda jest icon_biggrin.gif wykrywam icon_biggrin.gif studniarze działają icon_biggrin.gif ludzie wodę piją icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Musi się Pan zgłosić zatem do fundacji Randiego - albo przynajmniej do naukowców by to potwierdzić co Pan twierdzi ...
Bo ktoś mi tu za uchem szepce że w górach to Pan sobie może POMARZYĆ o wykrywaniu wody przez radiestetę - w górach szczególnie ...
Dodajmy - ten "ktoś" zajmował się radiestezją przez blisko 20 lat ...
Przypomnę niezorientowanym rzucił tym i dopiero teraz jest szczęśliwym - po wizycie u Egzorcysty katolickiego.
Panowie - prosimy was gorąco byście nie robili sobie reklamy...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 4 tygodnie temu...
Cytat

Dodajmy - ten "ktoś" zajmował się radiestezją przez blisko 20 lat ...
Przypomnę niezorientowanym rzucił tym i dopiero teraz jest szczęśliwym - po wizycie u Egzorcysty katolickiego.
Panowie - prosimy was gorąco byście nie robili sobie reklamy...



Panie Mikha opisuje Pan tu typowy przypadek psychiatryczny.

Dlaczego wyslaliscie nieszczesnika do "Egzorcysty" ,
zamiast do lekarza psychiatry?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pisałem już wcześniej o tym - psychiatra nie był w stanie pomóc nieszczęśnikowi.
A tak a'propos - czy poddał Pan pomysł dokąd mają zgłaszać się osoby które wierzą w moc radiestetów, sami radiesteci czy też mam powyższy tekst jeszcze jakoś inaczej interpretować ?
Cytat

Dlaczego wyslaliscie nieszczesnika do "Egzorcysty" ,
zamiast do lekarza psychiatry?


Ponadto nikt go nie "wysyłał" tylko sam poszedł wpierw do psychologa potem do psychiatry.
Potem dopiero udał się po pomoc do osoby duchownej.
Sami zaś księża też nie są skłonni do egzorcyzmowania tylko też wpierw zwykle odsyłają do psychologa lub psychiatry.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja uważam,że radiestezja,spirytyzm,voodoo itp. praktyki oczywiście (z pominięciem ewidentnych hochsztaplerów) działają.I nie to jest dla mnie źródłem problemu w ocenianiu tych zjawisk.Problemem jest to,jakie moce za tym stoją,bo na pewno nie ludzkie.A ten obszar potrafi być bardzo niebezpieczny.
Ludzie myślą,że nad czymś panują,że mają jakieś zdolności.Czy na pewno to jest ICH?


Tu nie ma czarów ani innych mocy piekielnych.Mąż mówi że prof.R.Sommer stwierdził że żyły wodne działają podobnie jak słaby prąd na szczególnie wrażliwy nerw przedramieniowy.G.F.Seorle obliczył siły potrzebne do ruszenia wahadełka i wykazał,że ładunki elektryczne zgromadzone na skórze ręki,mogą nad strefami o wzmożonej jednoimiennej jonizacji wywołać ruchy wachadła.Nie negując tego doświadczenia dowiedziono ,że za wychylenie różdżki odpowiedzialne są głównie skurcze mięśni obręczy barkowej warunkujące także ruch wachadła. icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tyle tylko ze geologia zaprzecza istnieniu żył wodnych a fizyka istnieniu tak fantastycznych promieniowań jak twierdzą radiesteci - zaś same ruchy wahadełka jak twierdzą fachowcy są wynikiem zmęczenia dłoni ...(podaję za dr Kiszkowskim z UAM w Poznaniu)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
Witam serdecznie.
Szukając w internecie informacji na temat dr Kiszkowskiego natrafiłem na stronę Pana Stefana Siudalskiego, który polemizuje z dr Kiszkowskim właśnie na temat jego "badań" dotyczących radiestezji: http://www.radiesteta.bravehost.com/index.html (przycisk Prawdy i legendy, następnie są odnośniki do polemik).
Polecam lekturę.
Pozdrawiam!
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam serdecznie.
Szukając w internecie informacji na temat dr Kiszkowskiego natrafiłem na stronę Pana Stefana Siudalskiego, który polemizuje z dr Kiszkowskim właśnie na temat jego "badań" dotyczących radiestezji: http://www.radiesteta.bravehost.com/index.html (przycisk Prawdy i legendy, następnie są odnośniki do polemik).
Polecam lekturę.
Pozdrawiam!


Tak się składa, że niejedna osoba ze środowiska "radiestezyjnego" próbowała polemizować z naukowcami z UAM - o części z tej polemiki pisze dr Kiszkowski na swojej stronie http://www.staff.amu.edu.pl/~pkisz/krytyka.html
np.
Cytat

Takie sformułowanie wyników pomiarów elektrycznych jest kpiną z czytelników. Dokładność optycznego odczytu przy pomocy oscyloskopu wynosi ok. 10%. Podane liczby wskazują na wykorzystanie woltomierza cyfrowego i to o zasilaniu sieciowym. Nie podano tu nawet, czy chodzi tu o napięcie stałe, czy zmienne i o jakiej częstotliwości. Jeżeli zastosowano zasilanie sieciowe, to daje to duże zakłócenia i myśmy przy naszych pomiarach stosowali wyłącznie zasilanie bateryjne. Niepewność pomiarowa przyrządów uniwersalnych wynosi ok. 1% i podawanie w ten sposób wyników dowodzi braku doświadczenia w pomiarach elektrycznych. Co to znaczy pomiar potencjału elektrycznego względem ziemi? Czy nie można tego napisać po prostu "pomiar napięcia? U nas za tego typu sformułowania i błędy usuwa się studentów z Pierwszej Pracowni Fizycznej. Poziomy uczelni są różne.


niezależnie od wszystkiego - czasem wydaje się osobom niezorientowanym że "jest coś" w tym co piszą radiesteci - nie wytrzymuje to jednak ani fachowego "oka " naukowców ani przeprowadzonych rzetelnie badań naukowych.
Same podstawy 'radiestezji " są przy tym oparte na bezpodstawnych twierdzeniach.
Cytat

Jaka energia i jakie promieniowanie?
Spróbujmy zająć się teraz pierwszym dogmatem radiestezyjnym, a mianowicie istnieniem tajemniczego promieniowania. Przede wszystkim należy zauważyć, że samo pojęcie promieniowania i energii zostało zapożyczone z fizyki i to nowoczesnej. Kiedyś mówiło się o tajemniczych waporach, fluidach, czy cząstkach wylatujących z pod ziemi. Chodzi tu, jak rozumiem, o coś, co powoduje ruch różdżki czy wahadła i na dodatek może bardzo szkodzić naszemu zdrowiu. Jest to zatem jakieś oddziaływanie na odległość, a więc zagadnienie, dość wszechstronnie zbadane przez współczesną fizykę. Znamy dwa rodzaje oddziaływań na duże odległości, a mianowicie elektromagnetyczne i grawitacyjne. Znamy dwa rodzaje sił tzw. bliskiego zasięgu, działających na odległościach porównywalnych z rozmiarami jądra atomowego, ale nie dalej. W naszym przypadku obie te ostatnie siły nie mogą mieć żadnego znaczenia. Na podstawie fizyki teoretycznej możemy przewidzieć zachowywanie się ciał poddanych wyżej wspomnianym siłom. Dokładność naszych teorii jest niezmiernie wysoka i trudna do wyobrażenia. Ogólna teoria względności, jak sprawdzono na tzw. pulsarach w układach podwójnych, ma dokładność 14 rzędów wielkości. Co to znaczy? to jest odległość ziemi do słońca 150 milionów kilometrów zmierzona z dokładnością 1,5milimetra. Teorię kwantową sprawdzono, jak na razie, mniej dokładnie, bo tylko 9 rzędów wielkości, ale jest to np dokładność toru satelity przebiegającego 1000 km nad ziemią z dokładnością 1 milimetra. Oznacza to, że choć nieznanych sił i energii nie możemy wykluczyć, to jednak na tor satelity mogą one tylko tak wpłynąć, by powodować zmianę jego toru nie większą, niż 1 milimetr! A dokładność pomiarów fizycznych stale się zwiększa i margines nieznanego kurczy.

Czy wszystko promieniuje?
Przystąpmy teraz do drugiego dogmatu radiestezyjnego. Czy wszystko promieniuje i czy szczególnie czynią to podziemne "żyły wodne", obecnie raczej nazywane ciekami wodnymi? Czy może to być jakieś bardzo szkodliwe oddziaływanie na nasze zdrowie, zwłaszcza przez dłuższy czas? Na ile są uzasadnione owe "ekspertyzy radiestezyjne"?
Pomijając problem istnienia nieznanych postaci energii ograniczę się do tych, które fizycy znają i to znają bardzo dobrze. Najważniejszym i właściwie jedynym kandydatem mogą być fale elektromagnetyczne. Teoria elektromagnetyzmu (równania Maxwella) ma już 150 lat i jest wielorako sprawdzona i stanowi podstawę teorii względności. Do dziś nie znamy zjawisk z nią sprzecznych Przewidziała ona istnienie fal elektromagnetycznych, które dopiero później zostały odkryte i praktycznie zastosowane i to dopiero po kilkudziesięciu latach. Trzeba jednak wyraźnie powiedzieć, że właściwości tzw. "promieniowania radiestezyjnego" nie dają się pogodzić z teorią elektromagnetyzmu.Powodów jest wiele i tylko niektóre tu wymienię. Podczas gdy dla wywoływania chorób i mutacji potrzebne są fale bardzo krótkie (takie bowiem rozporządzają odpowiednią energią), to przez ziemię z łatwością przechodzą jedynie fale bardzo długie. Te znowu nie mogłyby tworzyć wąskiej wiązki o ostrych granicach wyczuwalnej przez radiestetów np. na 30 piętrze. Z kolei fale bardzo krótkie, np. rentgenowskie i promieniowanie gamma jest bardzo łatwo wykrywalne przez nowoczesne fotopowielacze, które są czulsze od ludzkiego oka i to nawet w najkorzystniejszym dla niego zakresie. W ogóle nasza nowoczesna aparatura pomiarowa jest ogromnie czuła i tego nie można niedoceniać. Przy jej pomocy uzupełniamy braki naszych zmysłów i to jest triumfem umysłu nad materią. Na dodatek geologia i hydrogeologia inaczej tłumaczą zaleganie i przemieszczanie wód podziemnych i to nie przy pomocy przestarzałych pojęć "żył wodnych". To dlatego obecnie radiesteci używają terminu: "cieki wodne" albo "izolowane cieki wodne". Tak więc, delikatnie mówiąc, koncepcji radiestezyjnych nie potwierdza , ani fizyka, ani geologia, ani medycyna.


http://www.staff.amu.edu.pl/~pkisz/uwagi.htm
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
Coś przysiadło w tym temacie ,to zamącę trochę.Różdżkarstwo jest znane od tysięcy lat
już Mojżesz znajdował wodę tą metodą/Stary Testament/.Różne figóry i płaskorzeżby sprzed tysięcy lat ,zachowane w zbiorach muzealnych przedstawiają różdżkarzy przy pracy.Są to przekazy z różnych kultur z całego świata od Chin po Egipt.Może to metafizyka jak ktoś napisał na forum a może ma naukowe podstawy,których dowiedzenie czeka na nobla?Bob icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Różdżkarstwo jest znane od tysięcy lat
już Mojżesz znajdował wodę tą metodą/Stary Testament/.


No toś faktycznie zamącił,Bob. icon_eek.gif A przeczytałeś chociaż,jak tam faktycznie stoi?Coś mi się widzi,że nie za bardzo. icon_smile.gif
Dla ułatwienia zapodam miejsca:
II Księga Mojżeszowa (Exodus-Księga Wyjścia) 17,5-6;
IV Księga Mojżeszowa (Numeri-Księga Liczb) 20,8-11.
Przeczytaj,to pogadamy. icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No toś faktycznie zamącił,Bob. icon_eek.gif A przeczytałeś chociaż,jak tam faktycznie stoi?Coś mi się widzi,że nie za bardzo. icon_smile.gif
Dla ułatwienia zapodam miejsca:
II Księga Mojżeszowa (Exodus-Księga Wyjścia) 17,5-6;
IV Księga Mojżeszowa (Numeri-Księga Liczb) 20,8-11.
Przeczytaj,to pogadamy. icon_smile.gif


Cze.A co to za tajemne cyferki?Kod Leonarda czy co?Poproszę o kaganek oświaty.Pozdro icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fakt.Napisał se facet co chciał,a tu autorytety na całym świecie muszą ludziom udowadniać,że to tylko belletrystyka a nie fakty historyczne.
Ciekawe,że w przypadku bajań innych niż religia ludzie nie łapią tak ochoczo wszystkiego,co pisarz wymyśli.
Coś mi się widzi,że to dlatego,bo świat bardzo chętnie pozbył by się Boga,że On ludziom nie leży,że uwiera.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki Adamisie icon_smile.gif
Hesiu !
Zacytuję to co podał Adamis:
Cytat

5 Pan odpowiedział Mojżeszowi: «Wyjdź przed lud i weź kilku ze starszych Izraela ze sobą. Weź w rękę laskę, którą uderzyłeś Nil, i idź. 6 Oto Ja stanę przed tobą na skale, na Horebie. Uderzysz w skałę, a wypłynie z niej woda, i lud zaspokoi swe pragnienie». Mojżesz uczynił tak na oczach starszyzny izraelskiej. 7 I nazwał to miejsce Massa* i Meriba*, ponieważ tutaj kłócili się Izraelici i wystawiali Pana na próbę, mówiąc: «Czy też Pan jest rzeczywiście wśród nas, czy nie?»


ks. Wyjścia 17,5 - 7
Cytat

1 W pierwszym miesiącu przybyła cała społeczność Izraelitów na pustynię Sin. Lud zatrzymał się w Kadesz; tam też umarła i tam została pogrzebana Miriam.
2 Gdy zabrakło społeczności wody, zeszli się przeciw Mojżeszowi i Aaronowi. 3 I kłócił się lud z Mojżeszem, wołając: «Lepiej by było, gdybyśmy zginęli, jak i bracia nasi, przed Panem. 4 Czemuście wyprowadzili zgromadzenie Pana na pustynię, byśmy tu razem z naszym bydłem zginęli? 5 Dlaczegoście wywiedli nas z Egiptu i przyprowadzili na to nędzne miejsce, gdzie nie można siać, nie ma drzew figowych ani winorośli, ani drzewa granatowego, a nawet nie ma wody do picia?» 6 Mojżesz i Aaron odeszli od tłumu i skierowali się ku wejściu do Namiotu Spotkania. Tam padli na twarz, a ukazała się im chwała Pana. 7 I przemówił Pan do Mojżesza: 8 «Weź laskę i zbierz całe zgromadzenie, ty wespół z bratem twoim Aaronem. Następnie przemów w ich obecności do skały, a ona wyda z siebie wodę. Wyprowadź wodę ze skały i daj pić ludowi oraz jego bydłu». 9 Stosownie do nakazu zabrał Mojżesz laskę sprzed oblicza Pana. 10 Następnie zebrał Mojżesz wraz z Aaronem zgromadzenie przed skałą i wtedy rzekł do nich: «Słuchajcie, wy buntownicy! Czy potrafimy z tej skały wyprowadzić dla was wodę?» 11 Następnie podniósł Mojżesz rękę i uderzył dwa razy* laską w skałę. Wtedy wypłynęła woda tak obficie, że mógł się napić zarówno lud, jak i jego bydło.


ks Liczb 1- 11
Dalej - piszę za moim znajomym eks - radiestetą:
Chciałbym zauważyć że te fragmenty nic nie mają się do radiestezji - lecz pokazują wszechmoc Bożą i to że Bóg udziela swojej łaski tym którzy proszą Boga o wsparcie.
Ot powielane powszechnie nieomówienia - a nikt nie raczy sobie sprawdzić co się kryje za danymi słowami icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No toś faktycznie zamącił,Bob. icon_eek.gif A przeczytałeś chociaż,jak tam faktycznie stoi?Coś mi się widzi,że nie za bardzo. icon_smile.gif
Dla ułatwienia zapodam miejsca:
II Księga Mojżeszowa (Exodus-Księga Wyjścia) 17,5-6;
IV Księga Mojżeszowa (Numeri-Księga Liczb) 20,8-11.
Przeczytaj,to pogadamy. icon_smile.gif


Przykro mi że wątpisz w zdolności bliżniego swego.Lekcje to odrabiam przed zajęciami a nie pod ławką.Wyręczył mnie w cytatach Mikha,to dobry człowiek jest.Mam trochę inne tłumaczenie Starego Testamentu,bardziej staroświeckie,ale z grubsza przekaz jest ten sam.No cóż ja wuciągam trochę inne wnioski z tego przekazu,a mianowicie że Bóg daje wybranym pewne zdolności .Tak jak byli fałszywi prorocy,są fałszywi ludzie,księża,tak również są fałszywi radiesteci./zamącenie się udało icon_biggrin.gif / Bob icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cóż.....,a ja wolę wierzyć,że było tak ,jak jest napisane.
Po co doszukiwać się w prostej historii czegoś,czego tam wcale nie ma?Czyżby też z powodu chęci pozbawienia Boga jego mocy i upodobnienia jego najwierniejszych sług do dzisiejszych cwaniaczków-szarlatanów?
Nie chcę wierzyć w Boga,który daje Mojżeszowi zdolności radiestety a ludzkości w swoim Słowie wmawia,że to cud.Taki Bóg byłby również cwaniaczkiem i szarlatanem.I tylko bogiem.
Czy na takim Bogu można by się oprzeć w trudnych dniach?No bo skoro w tych historiach to tylko radiestezja,to cała reszta też jest nie warta funta kłaków.I tak dojdziemy i do Jezusa,i podważymy wszystko,co uczynił,z cudów zrobimy tricki a'la Copperfield,i po ptokach.Nie ma Boga,rubta co chceta.
O to chodzi?Komu?
Ja wiem komu.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Gdyby to dotyczyło spraw świeckich powiedziałbym że chodzi o politykę. Ale to co innego.


najciekawsze jest to że te sprawy dotyczą nie tylko "świeckich".
U mojego znajomego skończyło się na tym, że tak mu się "poprzestawiało" że kręciło mu sie w życiu tak że psychiatra i psycholog rozłożyli ręce. Nie byli mu w stanie pomóc.
Okazało sie że miał początki dręczenia demonicznego - twierdzi pomógł mu dopiero diecezjalny Egzorcysta.
Ciekawa sprawa - objawy zabawy z radiestezją są podobne do opisów które kiedyś czytałem o objawach wśród osób które były "medium" w seansie spirytystycznym - objawy choroby psychicznej i nierozpoznawalnego narastającego bólu (na co psychiatra nie potrafi pomóc niezależnie od kwalifikacji) aż często do popełniania samobójstw ..
Wierzyć - nie wierzyć ...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przeogromna większość chodzi tak na wszelki wypadek.I dla nich mam,niestety,złą wiadomość;
Pan Bóg nie da się na to nabrać.
Ta przeogromna większość również nie ma pojęcia,że czary,zabobony,przesądy i magia to dla Boga coś,czego nienawidzi i co pochodzi z jednego źródła.
Zabobonem,czarami,magią jest też fetyszyzm praktykowany przez miliony w Polsce,bo czym innym jest noszenie amuletów w postaci medalików?Jak bardzo trzeba być naiwnym,albo nieświadomym rzeczy,by sądzić,że moje codzienne życie jest mało ważne,bo mam cudowny medalik na szyi.Mnie to szokuje.
Polska jest pogańskim krajem.Nawet nie jesteśmy świadomi,jak bardzo.
Dlatego to nasze chodzenie do kościoła i nazywanie się wierzącymi nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem.To tylko bezwiednie naśladowana tradycja,ale bez głębszego przełożenia na codzienność.
95% to podobno wierzący,a strach wyjść na ulicę wieczorem,bo zawsze się natkniemy na te 5% niewierzących bandytów.
A ja jestem chrześcijaninem dlatego,że choć przez wiele lat byłem ateistą,to za wiele doświadczyłem dobrego od Boga,by teraz odwracać się od niego.
Poza tym bardzo fajnie jest poważnie traktować swoje zbawienie już teraz.Naprawdę fajnie. icon_biggrin.gif
Same plusy!
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobrego samopoczucia życzę.
Szczególnie w przypadku ciężkiej choroby,utraty pracy,zdrady przyjaciół,totalnego zawodu na sobie samym,przytłoczenia poczuciem winy za swoją podłość,itp. drobnostek,gdzie jak najbardziej każdy daje sobie radę sam. icon_biggrin.gif
Ja uwierzyłem w Boga,kiedy miałem 19 lat,byłem okazem zdrowia,miałem bardzo dobrze płatną pracę,którą bardzo lubiłem,grono świetnych przyjaciół,ciekawe zainteresowania,wspaniałe plany,życie bez nałogów i zobowiązań.
Wszystko było OK.Tylko wolności nie miałem.Tej prawdziwej.
Bo jak mnie ktoś wkurzył,to choć nie chciałem,okazywałem się świnią.Jak mnie zawiódł,musiałem się mścić.Jak coś zabrał,musiałem i jemu zabrać.Jak okłamał,musiałem nienawidzić.Jak sklął,musiałem i ja skląć.ITD.ITP.
Teraz nic nie muszę,bo jestem naprawdę wolny.
I nikt mnie nie poprowadził do tej wolności, szukałem jej sam.W buddyzmie,parapsychologii itp. zatrutych źródłach.
Jezusa to nawet pod uwagę nie brałem w swoich poszukiwaniach wolności.Nawet nie był na ostatnim miejscu.Nie było dla niego miejsca w ogóle.
Dopiero jak ten lekceważony przeze mnie Jezus zmienił o 180st. mojego przyjaciela,i z nałogowca,lekkoducha,imprezowicza,i pełnego pychy cwaniaka przemienił go w kochanego i pełnego ciepła człowieka,musiałem się poddać.
Ktoś,kto ma taką moc nad człowiekiem musi być potężny i jednocześnie pełen miłości.
Ale gdybym tylko polegał na zdaniu tego przyjaciel;a,nie warto by było.Spróbowałem sam i doświadczyłem cudu.
I co,mam teraz powiedzieć,że mi się wydawało?Ja,który wśród znajomych miałem opinię radykalnego racjonalisty?
Dlatego nie wierzę,że komuś Bóg nie jest potrzebny.Jest potrzebny,jak każdemu,tylko on jeszcze o trym nie wie. icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dobrego samopoczucia życzę.
Szczególnie w przypadku ciężkiej choroby,utraty pracy,zdrady przyjaciół,totalnego zawodu na sobie samym,przytłoczenia poczuciem winy za swoją podłość,itp. drobnostek,gdzie jak najbardziej każdy daje sobie radę sam. icon_biggrin.gif
Ja uwierzyłem w Boga,kiedy miałem 19 lat,byłem okazem zdrowia,miałem bardzo dobrze płatną pracę,którą bardzo lubiłem,grono świetnych przyjaciół,ciekawe zainteresowania,wspaniałe plany,życie bez nałogów i zobowiązań.
Wszystko było OK.Tylko wolności nie miałem.Tej prawdziwej.
Bo jak mnie ktoś wkurzył,to choć nie chciałem,okazywałem się świnią.Jak mnie zawiódł,musiałem się mścić.Jak coś zabrał,musiałem i jemu zabrać.Jak okłamał,musiałem nienawidzić.Jak sklął,musiałem i ja skląć.ITD.ITP.
Teraz nic nie muszę,bo jestem naprawdę wolny.
I nikt mnie nie poprowadził do tej wolności, szukałem jej sam.W buddyzmie,parapsychologii itp. zatrutych źródłach.
Jezusa to nawet pod uwagę nie brałem w swoich poszukiwaniach wolności.Nawet nie był na ostatnim miejscu.Nie było dla niego miejsca w ogóle.
Dopiero jak ten lekceważony przeze mnie Jezus zmienił o 180st. mojego przyjaciela,i z nałogowca,lekkoducha,imprezowicza,i pełnego pychy cwaniaka przemienił go w kochanego i pełnego ciepła człowieka,musiałem się poddać.
Ktoś,kto ma taką moc nad człowiekiem musi być potężny i jednocześnie pełen miłości.
Ale gdybym tylko polegał na zdaniu tego przyjaciel;a,nie warto by było.Spróbowałem sam i doświadczyłem cudu.
I co,mam teraz powiedzieć,że mi się wydawało?Ja,który wśród znajomych miałem opinię radykalnego racjonalisty?
Dlatego nie wierzę,że komuś Bóg nie jest potrzebny.Jest potrzebny,jak każdemu,tylko on jeszcze o trym nie wie. icon_biggrin.gif


Cieszę się, że znalazłeś wolność - cokolwiek to znaczy. Czytam twoje posty i wiem iż jesteś normalnym wartościowym człowiekiem - który pomógł niejednokrotnie (w sprawach instalacyjnych) na tym forum - i innym również.
Mnie otaczają prawie sami "pobożni" - chodzący do kościoła katolicy, którzy uważają iż są lepsi od tych, którzy nie chodzą do Kościoła - bo tylko to CHODZENIE się liczy.
Szlag mnie trafia gdy księża sprawdzają czy dzieci (w drugiej klasie szkoły podstawowej) chodzą razem z rodzicami do Kościoła - a robią to w taki sposób, żę dzieci dostają na mszy w niedzielę jakiś karteczki z pieczątką - i na religii muszą pokazać - czy byli w Kościele ... bo inaczej ksiądz ich nie dopuści do komunii - to jak można wierzyć iż to jest coś więcej niż tylko papierologia? o co tak naprawdę chodzi w tym Kościele? Jedno zaprzecza drugiemu...
Skoro księża stosują środki przymusu - to tylko szkodzą Kościołowi_ czy oni tego nie wiedzą?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cóż,....masz rację....
Ale z tak pojmowaną wiarą nie mam nic wspólnego.Uciekłem od tego zakłamania i obłudy już dawno.Ślepy ślepego prowadzi.
Niedawno mój przyjaciel rozmawiał z dziewczyną,która ma jakiś tam wysoki stopień w ruchu ''Światło-Życie''.Poziom jej niewiedzy i nie świadomości rzeczy był porażający.Bliżej jej było do New Age,niż do chrześcijaństwa.I tacy ludzi nauczają i prowadzą nasze dzieci i młodzież.icon_eek.gif Nie inaczej jest z księżmi,biskupami i..,przemilczę,bo niektórzy poczuli by się dotknięci.
Dlatego sam zacząłem szukać,pytać,czytać i dociekać.
I odkryłem,że to chrześcijaństwo,jakiego uczy się nas od dziecka nie ma absolutnie nic wspólnego z tym,o co chodziło Panu Jezusowi i jego apostołom.Jedna wielka bzdura,wymysł,zwiedzenie,oszustwo,konformizm,komercja,szamanizm,animizm,totemizm i fetyszyzm.Czyli pogaństwo z etykietką ''wiara w Boga''.
Tragiczne jest to,że wielu ludzi dało by się za to pokrajać.A tu nie ma za co.No bo jak?Za ściemę?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Cóż,....masz rację....
Ale z tak pojmowaną wiarą nie mam nic wspólnego.Uciekłem od tego zakłamania i obłudy już dawno.Ślepy ślepego prowadzi.
Niedawno mój przyjaciel rozmawiał z dziewczyną,która ma jakiś tam wysoki stopień w ruchu ''Światło-Życie''.Poziom jej niewiedzy i nie świadomości rzeczy był porażający.Bliżej jej było do New Age,niż do chrześcijaństwa.I tacy ludzi nauczają i prowadzą nasze dzieci i młodzież.icon_eek.gif Nie inaczej jest z księżmi,biskupami i..,przemilczę,bo niektórzy poczuli by się dotknięci.
Dlatego sam zacząłem szukać,pytać,czytać i dociekać.
I odkryłem,że to chrześcijaństwo,jakiego uczy się nas od dziecka nie ma absolutnie nic wspólnego z tym,o co chodziło Panu Jezusowi i jego apostołom.Jedna wielka bzdura,wymysł,zwiedzenie,oszustwo,konformizm,komercja,szamanizm,animizm,totemizm i fetyszyzm.Czyli pogaństwo z etykietką ''wiara w Boga''.
Tragiczne jest to,że wielu ludzi dało by się za to pokrajać.A tu nie ma za co.No bo jak?Za ściemę?


Uuuhh.. mocne.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Cóż,....masz rację....
Ale z tak pojmowaną wiarą nie mam nic wspólnego.Uciekłem od tego zakłamania i obłudy już dawno.Ślepy ślepego prowadzi.
Niedawno mój przyjaciel rozmawiał z dziewczyną,która ma jakiś tam wysoki stopień w ruchu ''Światło-Życie''.Poziom jej niewiedzy i nie świadomości rzeczy był porażający.Bliżej jej było do New Age,niż do chrześcijaństwa.I tacy ludzi nauczają i prowadzą nasze dzieci i młodzież.icon_eek.gif Nie inaczej jest z księżmi,biskupami i..,przemilczę,bo niektórzy poczuli by się dotknięci.
Dlatego sam zacząłem szukać,pytać,czytać i dociekać.
I odkryłem,że to chrześcijaństwo,jakiego uczy się nas od dziecka nie ma absolutnie nic wspólnego z tym,o co chodziło Panu Jezusowi i jego apostołom.Jedna wielka bzdura,wymysł,zwiedzenie,oszustwo,konformizm,komercja,szamanizm,animizm,totemizm i fetyszyzm.Czyli pogaństwo z etykietką ''wiara w Boga''.
Tragiczne jest to,że wielu ludzi dało by się za to pokrajać.A tu nie ma za co.No bo jak?Za ściemę?


Właśnie - właśnie - masz rację - ale właśnie z taką to "wiarą w Boga" mamy do czynienia w naszym kraju i nie tylko w naszym - więc ja się do tej "wiary" nie przyznaję...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Właśnie - właśnie - masz rację - ale właśnie z taką to "wiarą w Boga" mamy do czynienia w naszym kraju i nie tylko w naszym - więc ja się do tej "wiary" nie przyznaję...


Ja sądzę ze najlepiej gdy każdy zacznie od siebie.
Ja osobiście uważam, ze zarówno brak wiary w Boga jak również nadmierne czepianie się szczegółów prowadzi do szukania sobie namiastek Boga (takich jak np. radiestezja).
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Czyli,jak każde przegięcie,jest niezdrowe.
W tym przypadku,duchowo.


Będąc dzieckiem zmuszano mnie do chodzenia do Kościoła - "bo co ludzie powiedzą" - a wszyscy ci ludzie (lub większość) z tego właśnie samego powodu chodziła do Kościoła - a reszta z przyzwyczajenia - bo tak ich wychowano. Dlatego mam bardzo złe skojarzenia jeśli chodzi o Kościół a co za tym idzie wiarę w Boga - przecież w szkole uczyli nas, że człowiek pochodzi od małpy, a na religii, że to Bóg stworzył Adama i Ewę - więc gdzie tu jest sens???? Bardziej wierzę w ewolucję ... i strasznie mnie wkurza, że religia jest w szkole na świadectwie... to jest nienormalne.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak piszesz Patefonie.
A mnie zastanowiło coś zupełnie przeciwnego - przykład mojego znajomego.
Mi kiedyś tez nie chciało się chodzić do kościoła (do dziś nie chce mi sie też nazbyt wiele modlić).
A jednak - po tym jak nikt mojemu znajomemu nie potrafił pomóc - żaden wyspecjalizowany lekarz ani żadna myśl ludzka a pomógł katolicki Egzorcysta - wiesz to mnie zastanowiło.
Ja doszedłem po tym do wniosku że wiara w Boga wcale nie jest taka głupia - jeżeli potrafi realnie pomóc.
Zadziałać tam gdzie nauka nie pomaga.
Wiara w Boga głupa nie jest - w przeciwieństwie do wiary w różnego rodzaju niesprawdzalne "energie" i działownia rodem z epoki szamaństwa.
Wiara w Boga pokrywa się (bądź nie przeczy) z tym co mówi nauka - nauka radiestezji porzeczy.
Wiara w Boga przestrzega - i w realny sposób jest w stanie pomóc osobie która parała sie radiestezją.
\Wiesz - mi to daje do myślenia.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dość sporo czytałem o ewolucji.Tu dopiero trzeba wiary,by wobec dowodów archeologicznych,nadal wierzyć w ewolucję.Nauka (ta prawdziwa,nie spaczona nienawiścią do Boga) w całej rozciągłości wyklucza ewolucję.


witam
nie chcę się wtrącać w tą rozmowę - chcę tylko zaproponować abyś zajrzał do grupy śląskiej (bo jesteś ze śląska o ile dobrze się orientuję). ?? icon_biggrin.gif

https://forum.budujemydom.pl/index.php?showtopic=4497
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dość sporo czytałem o ewolucji.Tu dopiero trzeba wiary,by wobec dowodów archeologicznych,nadal wierzyć w ewolucję.Nauka (ta prawdziwa,nie spaczona nienawiścią do Boga) w całej rozciągłości wyklucza ewolucję.


Cze.Czyli spać spokojnie,nie mam wspólnego przodka z orangutanem? icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Cze.Bo ksiądz przystojny?Nówkę samochód można zaprezentować?Pozdro


Zasmucę Cię.
Ksiądz pracuje w małej parafii w której przecieka dach a ekipy budowlanej nie można wynająć po ludzkich kosztach bo konserwator zabytków się czepia że to "zabytek" .
Na remont nie stać bo ludzie na tacę nie dają (przekonani o tym, że ksiądz na samochód zbiera) kucharki nie ma bo starsza była zbyt schorowana a młodej ksiądz boi się dać pracę by nie być oskarżonym o łamanie celibatu.
Ludzi coraz więcej w parafii przekonanych o tym że ksiądz grzeszy nic a nic się go nie słucha za to dla pokrzepienia "ducha" udaje sie do pobliskiej gorzelni.
Kobiety płaczące nad rozpitymi mężami bez pracy uważa się za durne - bo po jaką męczą się z takimi zamiast się rozejść. ?
Zaś tych którzy chcą się leczyć coraz więcej diagnozuje swoje choroby przy pomocy wahadełka ....
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zasmucę Cię.
Ksiądz pracuje w małej parafii w której przecieka dach a ekipy budowlanej nie można wynająć po ludzkich kosztach bo konserwator zabytków się czepia że to "zabytek" .
Na remont nie stać bo ludzie na tacę nie dają (przekonani o tym, że ksiądz na samochód zbiera) kucharki nie ma bo starsza była zbyt schorowana a młodej ksiądz boi się dać pracę by nie być oskarżonym o łamanie celibatu.
Ludzi coraz więcej w parafii przekonanych o tym że ksiądz grzeszy nic a nic się go nie słucha za to dla pokrzepienia "ducha" udaje sie do pobliskiej gorzelni.
Kobiety płaczące nad rozpitymi mężami bez pracy uważa się za durne - bo po jaką męczą się z takimi zamiast się rozejść. ?
Zaś tych którzy chcą się leczyć coraz więcej diagnozuje swoje choroby przy pomocy wahadełka ....


Cze.Czy to scenariusz do nowej telenoweli?Wcale mnie nie zasmuciłeś,czy będzie ciąg dalszy? icon_biggrin.gif Pozdro
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Cze.Czy to scenariusz do nowej telenoweli?Wcale mnie nie zasmuciłeś,czy będzie ciąg dalszy? icon_biggrin.gif Pozdro


nie - to realia.
Coraz więcej ludzi zaczyna wierzyć w głupoty po prostu.
Jeżeli mówimy o "telenoweli" to życie pisze ostatnio raczej złe scenariusze icon_sad.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WSZYSTKO JASNE!!

Cytat

Nie zapomnij wachadełka .Bez tego możesz nie trafić do domu. icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif



Cytat

No i wreszcie jest wesoło.Mąż mówi że zna gościa co wachadełkiem sprawdzał czy mu wódka nie szkodzi.Jak myślisz szkodziła? icon_biggrin.gif



I ja już wszysko rozumiem. Sedno sporu w tym,że radiesteci atakowani (i słusznie przez Mikhę) używają wachadełka podczas gdy ci bronieni przez Sławomira posługują się wahadełkiem. (Po sprawdzeniu wachadełkiem wódka oczywiście nie szkodzi.) icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×
×
  • Utwórz nowe...