Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • za darmo może nie, ale za pół darmo już tak. Jest z tym tylko jeden problem - trzeba było interesować się co się w regionie dzieje i wykazać trochę wiary w skuteczność lokalnych samorządowców - i dla niektórych chyba kwestia nie do przeskoczenia - wydać trochę PLN, jednocześnie nie mając gwarancji, że się cokolwiek dostanie w zamian.
    • Nie każda rewitalizacja ogrodu polega na zrównaniu wszystkiego z ziemią. Wiele roślin da się przycinać, by zredukować korony.   U klienta rósł właśnie taki świerk - posadzony za blisko domu, bez wyobraźni - ot, wsadzona w przypadkowym miejscu "choinka" z okresu świąt. Zacieniał okna, groziło mu ścięcie wierzchołka bo zaczął zaczepiać gałęziami o linie elektryczne na ulicy.  Ale miał wartość sentymentalną. Jego wycięcie na zgłoszenie podejrzewam byłoby zupełnie bezproblemowe (bo świerk kłujący nie jest okazem rzadkim i wartościowym).    Ale postanowiliśmy z klientem go ocalić - został wyprowadzony na dużą kulę na pniu. Świerki znoszą doskonale cięcie.   Swoją drogą moi klienci wycinają drzewa (ostatnio poszła pod piłę stara ok 30-letnia sosna pospolita i ok. 10-15 letni klon) i jeszcze nigdy urząd nie odmówił. Kilka dni temu poszło zgłoszenie na wycinkę klonu na terenie zabytkowym w centrum Poznania - zobaczymy jak się współpracuje z konserwatorem zabytków, który musi opiniować.   Nie wiem dlaczego ludzie robią problemy ze zgłoszeniem drzewa do wycinki?    Jodłę się przycina bezproblemowo - w stożek, obcinając tegoroczne przyrosty. Tak wprowadza się wysokiej klasy choinki świąteczne z jodły kaukaskiej.   Większość problemów ludzi z ogrodem bierze się ze strachu przed sekatorem.     
    • Myślisz, że się przyda? Czy go tylko... przewietrzysz?
    • Pytałem, czy sąd będzie stał równo na straży mojej i sąsiada - w kwestii  "naruszenia prawa własności". Bo gdy sadziłem drzewa, to nie było zakazu wycinki drzew - a teraz jest. Poza tym sąd się odniósł do naruszenia prawa własności, nie do wartości dendrologicznej drzewa i ustawy o chronie zieleni. A więc jak zwykle sąd sobie interpretuje jak chce prawo, i równie dobrze inny skład by wydał inny wyrok.    Poza tym nie zamierzam nic wycinać.  Co nie znaczy, że uważam ustawę za słuszną, bo Państwo i Miasto wycina co chce i ile chce -  i oni są  głównymi rębajłami w kraju. 1. Trudno czekać kilkadziesąt lat, żeby mieć drzewo wyrośnięte. Wcześniej też trzeba mieć trochę zieleni wkoło, nawet w młodniku drzewa się sadzi gęściej. Poza tym plany i gusta się zmieniają. Zagospodarowanie działki też. Przez kilkadziesiąt lat to Polska był pod zaborami, przeszła I wojnę, Odrodzenie, II wojnę i kawałek PRL. Kilka pokoleń - a ty chcesz do takiego okresu przymierzać ogród wkoło domu? Park, Rezerwat - ale nie dom z ogrodem. To się w tym czasie pokolenia zmieniają i gusta i mody i wszystko.  2. Dęba czy jodłę chcesz przycinać. To gdzie jakiś naturalny pokrój. Nie wszystko sie przycina.  3. Poza tym Państwo ani Miasto nie sadziło ani nie pielęgnuje mojego ogrodu, podatek pobiera - ale wpieprzać się do zagospodarowania bezpłatnie i nachalnie usiłuje, mało, zmusza. Mnie sie to nie podoba, bo mniej dba o przyrodę w kraju, niż ja w ogrodzie. I to co najmniej od tych kilkudziesięciu lat. Spekulacyjne, jak to u mnie  Nie sadziłem przy domu - mam orzecha jedynie od południa i jest super - w lecie cień, w zimie słońce. I wiewiórki i dzięcioły przy balkonie  W zimie orzechy jem ja i sikorki. Pełna symbioza ekologiczna w zagospodarowanej przyrodzie. No może rozpuszczonej - przy moim braku chęci i czasu do latania z kosiarką piłą i nożycami wokół domu. No co ty, demo, przecież ja tu mam opinię wszechspecjalisty  nie mogę kopać własnej legendy i o tym myślałem już kilkadz iesiąt lat temu  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...