Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
KAROI

Zegar sterujący

Recommended Posts

Nie obraź się KAROI, ale pytanie jest nieco... badziewiackie! Potrzebujesz coś włączać lub wyłączać bez zaprzątania swej pamięci, to się opłaci icon_smile.gif Nie potrzebujesz, to się nie opłaci!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Facet, który jest bohaterem reportażu w najnowszym "BD" też mówił o tym, że takie urządzonka ułatwiają życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja używam dwóch takich urządzeń. Jestem bardzo zadowolona... tylko zegar spóźnia się o jakiś 10 minut na pół roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja używam dwóch takich urządzeń. Jestem bardzo zadowolona... tylko zegar spóźnia się o jakiś 10 minut na pół roku.


To nie jest zbytnia tragedia icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stosując takie zegary trzeba sprawdzać do jakiego obciążenia są dostosowane. Inny będzie do lampki, inny do bojlera!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tak jest! Do pompy cyrkulacyjnej taki sterownik jest doskonały!



Do stałych zastosowań proponuję jednak przekaźniki programowalne (tak wpisać w Google) jedno- lub dwu-kanałowe. Umozliwia programowanie dowolnej liczby kombinacji, pamieta o zmianie czasu z zimowego na letni, inaczej weekendy i dni robocze... i parę innych rzeczy. Obciążalność styków - 16A przy 250V.
Uważam, że dla c.o. lub innych poważnych zastosowań, pewniej stosować jest produkty znanych firm, a nie dalekowschodnie.
Na przekaźniku dwukanałowym firmy F&F (poniżej 100PLN), w połaczeniu z przekaźnikiem zmierzchowym parę lat temu zrobiłem u pewnego pana sterowanie oświetleniem i pompami fontanny. Działa do dzisiaj. Nawet przepływem wody w strumyku steruje (strumyk sztuczny, przez środek działki).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Dzień dobry, mam problem z nowo położonymi panelami podłogowymi.   W całym mieszkaniu były położone te same panele (10 mm, 5klasa,V fuga), w pokojach na podkładzie 4 mm, na przedpokoju na podkładzie 7 ( Podkład podłogowy EKO 7 mm- wióry). I właśnie na przedpokoju jest problem- panele skrzypią i trzeszczą jak na strychu. Dzieje się tak na całym przedpokoju, do tego w niektórych miejscach pod naciskiem stopy podnoszą się i uginają- widoczne szczególnie przy wejściu do łazienki gdzie nie ma progu łączącego- ale przy wejściach do innych pomieszczeń również panele pracują moim zdaniem za bardzo a skrzypienie słychać też na pierwszych panelach w pokojach. Od montażystów usłyszałam, że oni swoją prace wykonali dobrze-ponieważ w pokojach jest OK, a w dzień zakończenia prac skrzypienie nie było słyszalne, oferują owszem pomoc w rozwiązaniu problemu ale nie za darmo, ponieważ nie widza swojej winy, bo problem może leżeć w stropach budynku bądź wynikać z tego, że zostały wyburzone piece kaflowe(w pokojach)a może przyczyną są wadliwe panele. Nie podoba mi się takie podejście- ponieważ ja jestem laikiem i nie znam się na sposobie montażu, dla mnie liczy się efekt końcowy i nie tego oczekiwałam umawiając się na remont.  Teraz panowie proponują "wylanie oleju" (nie wiem jak to fachowo się nazywa) ale wydaje mi się niemożliwe aby w jakiś sposób to pomogło. W związku z tym że czekam już ponad miesiąc podłoga zaczyna przeszkadzać coraz bardziej - wolałabym konkretniejsze działania. Dylatacja i dobicie paneli podobno są wykonane prawidłowo. Proszę o poradę co najlepiej zrobić w takiej sytuacji?       
    • Zc2 a w garażu stał worek zc1 białej i też są zbrylenia. Co prawda dało się to urobic z wodą, bryły się rozkruszyly ale nie wiem czy za krótko mieszałem czy straciła właściwości bo strasznie się sypie po wyschnięciu 
    • Nie wiem tego. Może dlatego, że u mnie nic się nie zmieniło. Żyję tak jak dotąd, no ok — może tylko brakuje mi koleżanki z biurka obok (na zmianę pracujemy — jedna w sekretariacie, druga w tym czasie zdalnie w domu), oraz spotkań z przyjaciółmi     Tu się nie godzę. Cytat: "kiedy organizm jest osłabiony walką z chorobą współistniejącą, wówczas przebieg zarażenia może mieć charakter ostry i prowadzić do śmierci." Źródło: https://portal.abczdrowie.pl/koronawirus-choroby-wspolistniejace-czym-sa-dlaczego-zwiekszaja-smiertelnosc   Biorąc pod uwagę, że mamy raczej schorowane społeczeństwo, i nawet młodzi ludzie chorują, choćby tak jak ja (astma wywołana alergiami), to koronawirus jest niewątpliwie groźnym patogenem. Czyli tak naprawdę każde osłabienie organizmu, związane z wiekiem, czy też chorobami przewlekłymi w połączeniu z koronawirusem może zabić człowieka. Czy to jest ta przysłowiowa "kropla", która decyduje o życiu lub śmierci? Być może, jednak na świecie odnotowano przypadki, kiedy również kilkunastoletnie, a nawet kilkuletnie osoby nie poradziły sobie z koronawirusem. To jest chyba jakoś powiązane z systemem odpornościowym.  
    • https://dorzeczy.pl/swiat/135485/zaskakujace-slowa-prof-medycyny-wirus-przesadnie-wplywa-na-nasze-zycie-jeszcze-nikt-nie-umarl-na-covid-19.html    
    • Zasadniczo, lubię mieszkać w bloku, z wielu powodów. Okazało się, że jestem niestety mieszczuchem od urodzenia i nic tego nie zmieni. Natomiast kłótliwi sąsiedzi to faktycznie nie jest fajna sprawa.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...