Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

  • 1 miesiąc temu...
  • 11 miesiące temu...
Cytat

Wg mnie takie lampy- dziwolągi to bardzo fajna sprawa i jestem jak najbardziej za. Poza tym ta z kręgosłupem dinozaura najbardziej przypadła mi do gustu,coś w sam raz do pokoju młodzieżowego.


Ja kupiłam taką:

Daje cudny przyciemniony efekt icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 5 tygodnie temu...
To tylko i wyłącznie kwestia naszego gustu,stylizacji i aranżacji. Od tego bardzo wiele zależy i ze swojej strony moge dodać,że warto szukac ich w dobrych i godnych zaufania sklepach internetowych,gdzie będziemy mieli szeroki wybór i niższe ceny.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
  • 3 tygodnie temu...
  • 4 tygodnie temu...
  • 2 miesiące temu...
  • 3 tygodnie temu...
  • 2 tygodnie temu...
Cytat

Wg mnie fajnym rozwiązaniem są lampy o dość klasycznym kształcie, ale nowoczesnym wyglądzie, tj. np. Lampa Galante

Lampy w różnych, wręcz udziwnionych formach też są dobre, ale tylko jako dodatkowe światło, wręcz ozdoba.
A czy sie komuś podobają, to już kwestia gustu icon_smile.gif




ooo ta lampa całkiem interesująca, ale lampy wklejone przez eini tez są ciekawe (szczegolnie nr 3)
ten konik to jak dla mnie średni pomysł ...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 4 tygodnie temu...
  • 1 miesiąc temu...
Cytat

Gdzie w ogóle kupujecie lampy? w marketach budowlanych, necie czy może jakichś małych sklepikach z artykułami tego typu? Czeka mnie urządzanie mieszkania i zbieram opinie po co dokąd się najlepiej udaćicon_smile.gif



Jak zdecydowałam się ostatnio na zakup lampy online. Byłam trochę sceptyczna, bo wiadomo - klosz szklany, więc łatwo może się potłuc. Miło się zaskoczyłam gdy oprawa przyszła profesjonalnie spakowana i zabezpieczona. Obsługa sklepu pomogła mi dobrać odpowiednią żarówkę i teraz piękna lampa zdobi wnętrze mojego domu:


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
  • 2 miesiące temu...
Ja szukam teraz oświetlenia do kuchni bo jednak to które mamy nie do końca mi pasuje no i chciałabym trochę odświeżyć wnętrze. Zamarzyły mi się systemy lampek diodowych albo ledowych (tak obstawiam) montowanych dowolnie na stalowych linkach, ale ni czorta nie wiem gdzie mogę się w nie uzbroić.. Może ktoś z was się na takie natknął?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Odniosę się do lampy gorsetu i lampy konia - uważam, że obie mogą znaleźć swoje zastosowanie. Lampa ala koń jest idealna do pokoju dziecięcego, a lampa gorset może niekoniecznie sprawdziłaby się w domu, ale w jakiejś knajpce na pewno.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Lampy zdecydowanie najczęściej zamawiam w sklepach internetowych gdzie też ich wybór jest bardzo szeroki przy niższej cenie. Chyba właśnie dlatego każdy z nas preferuję zakupy online,prawda? icon_smile.gif




Cena, ale także możliwość zakupu o dowolnej porze dnia czy nocy icon_biggrin.gif
Często sklepy stacjonarne otwarte są do 18, a przy obecnym trybie pracy nie ma jak pójść na zakupy,
nie wspominając o spokojnym zastanowieniu się.

Polecam bogatą ofertę lamp, dostępnych na naszej stronie icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 tygodnie temu...
  • 1 miesiąc temu...
  • 3 tygodnie temu...
  • 1 miesiąc temu...
Nie, powyższa lampa zdecydowanie nie jest dla mnie, nie mój styl ;) Za to, bardzo podobają mi się ozdobne żyrnadole z kryształkami. Np. takie:



Sama chciałabym taki kupić, niestety mam zbyt mały pokój, więc żyrandol tylko przytłoczyłby całe wnętrze. Może kiedyś icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 tygodnie temu...
Ja chyba też wolę klasyczne modele, przynajmniej doszłam do takiego wniosku przeglądając wasze propozycje.
U siebie mam właśnie takie lampy, kupione w Luxarze. Może nie należą do najnowocześniejszych i najoryginalniejszych, ale na pewno dobrze grają z resztą wnętrza, a to przecież najważniejsze.
W kuchni mam taką:


a w salonie taką:
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 4 miesiące temu...
  • 4 tygodnie temu...
Proszę wziąć pod uwagę czarną lampę Cinema, której nóżki wykonane są z chromowanych rurek, natomiast klosz z materiału. Wysokość produktu jest regulowana i wynosi od 78 cm do 144 cm. Lampa przypomina wyglądem oświetlenie jakie jest na planach filmowych, stąd jej nazwa.

http://www.agpol.com/pol/oferta,cat,28,prod,280.html

DSC01446.jpg

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Proszę wziąć pod uwagę czarną lampę Cinema, której nóżki wykonane są z chromowanych rurek, natomiast klosz z materiału. Wysokość produktu jest regulowana i wynosi od 78 cm do 144 cm. Lampa przypomina wyglądem oświetlenie jakie jest na planach filmowych, stąd jej nazwa.

http://www.agpol.com/pol/oferta,cat,28,prod,280.html



szczerze to ta lampa wygląda jak statyw pod kamerę lub aparat
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 miesiąc temu...
  • 6 miesiące temu...
  • 2 miesiące temu...
  • 3 miesiące temu...
Wiesz co? może i pasuje do każdego pomieszczenia a szczególnie do pomieszczenia gospodarczego ale nie za gtakie pieniądze. Za pasek ze skaju i klosz z plastiku dać ponad 1 tys złotych to trzeba być coś nie teges.
A najbardziej ubawił mnie opis
Cytat

Pasek skórzany i czarny kabel PVC w zestawie.

za ponad tysiaka to łaski nie robią że dorzuca pasek za 30 zł i kabel za 4 zł. icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 4 miesiące temu...

Polecam lampy wielkogabarytowe, półkule, wytwarzane ręcznie w dowolnej kolorystyce. Pasują do każdego wnętrza. Estetyczny nowoczesny kształt i gładka powierzchnia, gwarantuje łatwe utrzymanie lamp w czystości. Do wyboru dostępne są średnice: 50, 70, 90, 120 cm, a także możliwość dowolnego wyboru wielkości klosza. http://insert75.blox.pl/t/690059/lampy-wielkogabarytowe.html 

Beznazwy-1.png

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 4 tygodnie temu...

Wynika to z faktu, że są bardzo funkcjonalne, dając intensywne źródło światła, obejmujące zwykle całe pomieszczenie. Ciekawym rozwiązaniem są żyrandole kryształow, odznaczające się na tle innych żyrandoli. Te wykonane z kryształu są bowiem bardzo okazałe, olśniewające i atrakcyjne wizualnie. Ich wygląd kojarzy się z elegancją, luksusem i prestiżem.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Witam Kupiliśmy działkę, projekt, znaleźliśmy (o ironio) wykonawcę. Podpisaliśmy umowę gdzie wykonawca zagwarantował w cenie kierownika budowy.  Co więcej Wykonawca zapewnił, że cena za kierownika budowy" obejmuje dalsze, pozostałe etapy. (Wykonawca dociąga budowętylko do stanu SSO).  Ponieważ jesteśmy laikami (pierwsza budowa w życiu), a domek dla siebie. Dopiero (o zgroro) pod koniec budowy zorientowaliśmy się ze dłużej nie możemy być spolegliwi. Zaczęliśmy domagać się coraz bardziej stanowczo szanowania naszego spojrzenia na prowadzenie prac, budowę, niedociągnięcia i nieprofesjonalne wykonania etapów. Wykonawca (uwaga - z polecenia!) twierdził i pocieszał, ze jest ok (cyt:"panie, ja od 30 lat tak robię i żadem dom się nie zawalił").  Docierając perspektywicznie do zakończenia umowy i poukładania następnych wykonawców zaczęliśmy zapraszać na budowę dalszych oferentów. By po wymiarowali stan rzeczy określili wartość ofert, Okazywało się, ze np chudziak w domu wylany jest tak krzywo/ nierówno, ze nie da się normalnie położyć styropianu. (da się ale zajęło by to koszmarnie dużo czasu = pieniędzy). Poprosiliśmy Fimę z daleka Polski by przyjechała oceniła ile styro betonu trzeba by wyrównać na minimum pod styropian chudziak. Poinformowaliśmy wykonawcę. Poprosiliśmy o uprzątnięcie wewnątrz kompletnego bałaganu (istny "Meksyk").  On obiecał i parokrotnie zaakceptował termin. Co więcej oznajmił że będzie ponieważ dalej będzie ciągnął prace. Przyjechał oferent z daleka (150km w jedną stronę) by dokonać pomiarów. My także stawiliśmy się na budowie. Wykonawcy brak. W budnku kompletny bałagan.... Dzwonię do wykonawcy. Pytam dlaczego nie jest na budowie, dlaczego nie posprzątał...itd? On na to ze przecież jest na budowie.... Ja na to że nieprawda, bo jesteśmy my i oferent (z daleka) więc kłamie. A on powiedział "O..." i zamilkł. Przeprosiliśmy Oferenta,. Ten (kryjąc zażenowanie) pokiwał głową, a nawet powiedział ze rozumie sytuację. Pojechał, wrócił do siebie (150km). Oczywiście bez pomiarów. Przeczuwając, że z tym wykonawcą (potocznie) jest coś nie tak, poprosiliśmy o konsultację innych Wykonawców. Potwierdzili brak profesjonalizmu obecnego, niedoróbki, partactwo. Zrobiliśmy dokumentację. Choć naprawa stanu rzeczy (na szczęście) jest fizycznie możliwa wiąże się jednak z dodatkowymi kosztami. Jeden z Fachowców poprosił o wgląd do tzw: "książki budowy". W związku z tym poprosiliśmy o takową Wykonawcę. Ten odesłał do Kierownika Budowy. Kierownik zaczął kręcić. Finalnie odebraliśmy książkę od Wykonawcy. Książka okazała się pełna nieścisłości i braków (złe daty, brak dat - jak pisałem wyżej). Poinformowaliśmy wykonawcę werbalnie o naszym niezadowoleniu itd. Ten skwitował, że wstrzymuje prace (...) i czeka na zapłatę za wysłana właśnie mial-em fakturę (za przed ostatni etap,za weźbę pod blachę). Napisaliśmy pismo do wykonawcy o reklamację w trybie rękojmi. (utraciliśmy zaufanie do obecnego  wykonawcy, nie mamy pewności czy naprawił by sprawnie i należycie).  Napisaliśmy o rozliczenie prac, odliczenie od posiadanej przez wykonawcę pokaźnej zaliczki: wad wykonawstwa/ budowy, zniszczenie działki, drogi za którą naprawę musięliśmy wyłożyć własne, dodatkowe środki itd, itd. W między czasie Kierownik Budowy wpadł chybna w panikę i zaczął do mnie wydzwaniać. tak był natrętny że przykuło moją uwagę. A, jak próbował wmawiać mi, że Dziennik Budowy nie jest moją własnością wyprowadził mnie z równowagi. Wprawdzie nie dałem po sobie tego poznać. ale podjąłem działania konfrontujące. Okazało się, że Kierownik próbował wymusić oddanie dziennika podstępem, wmawiając mi nieprawdę.   Dotychczasowy wykonawca nie mogąc pogodzić się z możliwymi konsekwencjami najwyraźniej wpadł w furię. Zaczął jeździć do naszych dostawców/ dalszych wykonawców (m.in blachy na dach) i opowiadać kompletne bzdury, grozić i terroryzować żeby nie udzielali przypadkiem mi dalszych usług.  Ci dalsi dostawcy /wykonawcy w rozmowach telefonicznych powiadomili mnie o tym fakcie. Niektórzy dość mocno przestraszeni. Wyjaśniłem sytuację/ stan rzeczy. Te działania wykonawcy to groźby karalne. Powiadomiliśmy pismem wykonawcę o wiedzy co do jego dalszych praktyk i konsekwencjach z kk.   Nowego Wykonawcę Zastępczego już mamy. Przymierzamy się do zmiany Kierownika (jeszcze się wahamy) Ale! Tu pytanie. Powiadamiać o praktykach i procederze wykonawcy / kierownika budowy Policję i Prokuratora...? Pozdrawiam
    • Kochany, o czym mowa? O jakiej budowie nawijasz? Bo w zwyczajnym życiu, kierownik budowy jest reprezentantem inwestora a nie wykonawcy, Więc albo opowiadasz androny, albo wałkują cię jak chcą, w dodatku za twoje pieniądze, 
    • Co o tym przypadku sądzicie? Wykonawca (firma budowlana) i jej Kierownik budowy. W dużym skrócie. Wykonawca zapewniał w umowie o budowę domu (płatne w etapach za całość) swojego kierownika budowy (w cenie realizacji budowy). Niestety pod koniec budowy okazało się że: Wyszły niedociągnięcia fizyczne, wady inwestycji, które przed nami ukrywano, a my nie byliśmy w stanie ostatecznie i fachowo ich zidentyfikować. (pomogli inni fachowcy). Złożyliśmy już pod sam koniec budowy (na etapie postawionej wieźby) reklamację w trybie rękojmi u wykonawcy. Równolegle niepokojąc się o całokształt poprosiliśmy o wgląd do dziennika budowy. I tu zaczęły się przysłowiowe "schody". Po serii dziwacznych uników, mataczenia, zwodzenia = oszukiwania gdzie jest dziennik cudem go otrzymaliśmy. Po otrzymaniu dziennika budowy, okazało się, że jest w nim na początku data rozpoczęcia budowy na dosłownie parę dni z przed otrzymania dziennika w nasze ręce. (co jest nieprawdą) Faktyczna data (czas) rozpoczęcia budowy to 1/2 roku wstecz (dowody/ zdjęcia itd). W dzienniku przy kolejnych etapach /robotach nie ma dat. Co dzieje się dalej...? Wykonawca zaczyna zachowywać się opryskliwie, oszukuje nas że jest na budowie, choć nie ma go, nic się nie posuwa. Na prośbę uprzątnięcia terenu, pomieszczeń budowanego budynku nie reaguje (przytakuje - nie robi). Umówieni z dalszymi wykonawcami nie możemy przeprowadzić pomiarów naprawy np nierównego chudziaka. Musimy przepraszać oferentów naprawy, umawiać się na kolejne wizyty. Informujemy wykonawcę telefonicznie, że jesteśmy na naszej budowie, a on twierdzi że jest także. (totalny brak szacunku) Lekceważy to o co prosi Inwestor. Zamierzamy zmienić Kierownika budowy. Dlaczego zamierzamy to zrobić? a) prawdopodobnie tzw: kierownik w zmowie z wykonawcą nie działa w naszym interesie. (dostaliśmy kierownika w cenie wykonawcy), prawdopodobnie w ogóle nie bywał przy odbiorach kolejnych etapów. b) zgodnie z umową z wykonawcą nie były nigdy przedstawiane nam protokoły na kolejne etapy budowy (a powinny - takie są zapisy w umowie), Wykonawca po każdym etapie wysyłał fakturę do zapłaty. Żądał bezwarunkowego regulowania należności w ciągu 3 dni. Co myśmy naiwnie robili/ czynili (płacili). c) na wysłane pismo z reklamacją (z tytułu rękojmi - wady fizyczne usługi/ budowy oraz prawne - braku wpisów do dziennika, nieprawdziwa data rozpoczęcia budowy + brak dat przy każdym etapie) wykonawca definitywnie wstrzymał prace. Żąda natychmiastowej zapłaty za poprzedni etap. d) wykonawca (prawdopodobnie nierozsądnie - złośliwie) jeździ po naszych podwykonawcach (następnych etapów budowy/ blachy na dachy) i opowiada głupoty. Terroryzuje ich mówiąc (oświadczając), że będzie je niszczył. Ponieważ Inwestor nie zapłacił za ostatni etap (wieźba pod dach). A, te praktyki wykonawcy to już:"groźby karalne" (KK) e) dodatkowo kierownik żądał bezwarunkowego oddania (natychmiast) dziennika budowy. Twierdził, że to nie nasza (jako Inwestora) własność. Dobre....? Utraciliśmy zaufanie do wykonawcy oraz do Kierownika. Co radzicie Państwo w takim przypadku? Znaleźliśmy wykonawcę zastępczego. Umówiliśmy się na dalsze prace (dokończenie budowy). Ewentualne poprawki i naprawy wad poprzedniego wykonawcy. Co Państwo na to? Zmienić kierownika budowy? Złożyć zawiadomienie (potwierdzenie nieprawdy = kierownik budowy/ wykonawca ) na Komendę Policji?
    • Bez oględzin nawet małego fachowca, nie da rady Ci pomóc. Potrzebne są informacje, których nie ma. Se la v'ie. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...