Zestawy: Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Wzór: Czysty Fale Notes Ostre Drewno Kamień Skóra Miód Pionowy Trójkąty
Zaloguj się, aby obserwować  
mqover79

Budowa ogrodzenia od strony drogi!

Witam.


Mieszkam w malej wiosce na południu Polski. Chciałbym wybudować ogrodzenie panelowe od strony drogi będącej własnością gminy "nawierzchnia mineralno- bitumiczna" w odległości 5 m. Złożyłem wiec w urzędzie gminy wniosek w sprawie wydania warunków technicznych lokalizacji ogrodzenia . W otrzymanym piśmie zwrotnym wydział gospodarki przestrzennej pisze" w odpowiedzi na Pana pismo ...... informuje ze droga oznaczona działką nr 484 jest droga wewnętrzna. W związku z tym przy ustaleniu odległości obiektów i urządzeń budowlanych od krawędzi jezdni nie należy kierować sie przepisami ustawy o drogach publicznych. Mając na uwadze wzajemne niekorzystne oddziaływanie drogi z posesja proponuje sie usytuowanie ogrodzenia w odległości min. 6 m od krawędzi jezdni drogi ozn. nr 484, tj za istniejącym żywopłotem".
W związku z tym mam pytanie .Czy gmina ma prawo wymagać ode mnie odsunięcia sie az 6 m od strony drogi, skoro na dzień dzisiejszy droga ta jest drogą wewnętrzną, i dopiero ma uzyskać status drogi publicznej. Dowiedziałem sie również podczas wizyty w urzędzie gminy ze obecna droga jak przewiduje MPZP ma być kiedyś poszerzona, dlatego taka odległość ogrodzenia od strony drogi. Dodam ze żywopłot z dawien dawna rośnie na terenie mojej działki i musiałbym w niektórych miejscach odsunąć się prawie 2 metry za niego. Dodam również ze 2 sąsiednie ogrodzenia ( 1 z nich ma ok. 100 metrów długości ) postawione sa w odległości 3 metrów od jezdni, jaki jest wiec sens w zachowywaniu tak dużej odległości. Proszę o pomoc, co można zrobić w tej kwestii, gdzie mogę udać się z ta sprawą. Za dużo jest w tym wszystkim planów gminy tj. poszerzenie drogi, zmiana jej kategorii z wewnętrznej na publiczna, a nie ma np. uwzględnienia mojego prawa własności do gruntu. Satysfakcjonuje mnie 5 m odległości ale nie az 6m.

Dziękuję, pozdrawiam Krzysztof

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Istotny w tym przypadku jest status drogi - czy jest ona współwłasnością właścicieli sąsiednich działek czy też wykupiona została przez gminę. W pierwszym przypadku nie mają zastosowania przepisy dotyczące ogrodzenia od drogi publicznej i można je postawić w linii rozgraniczenia działek bez uzyskiwania zgody gminy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Istotny w tym przypadku jest status drogi - czy jest ona współwłasnością właścicieli sąsiednich działek czy też wykupiona została przez gminę. W pierwszym przypadku nie mają zastosowania przepisy dotyczące ogrodzenia od drogi publicznej i można je postawić w linii rozgraniczenia działek bez uzyskiwania zgody gminy.




Droga ma jeszcze status drogi wewnetrznej, ale status drogi publiucznej ma dopiero uzyskac. Taka informacje uzyskalem podczas mojej rozmowy z kierownikiem referatu gospodarki przestrzennej gminy, jednakze co wazne droga ta mimo iz jak narazie nie jest droga publiczna to jej wlascicielem jest gmina. Niestety nie wiem kiedy ani w jaki sposob na wlasnosc gmina nabyla te droge. Co mnie zadziwia to to , ze ja ogrodzenie chce wybudowac juz dzisiaj, a zmiana statusu drogi i ewnewntualne jej poszerzenie w co watpie ma nastapic kiedys tam w przyszlosci. Ponadto 1 z pracownikow tegoz wydzialu powiedzial mi ze poszerzenie tej drogi jest jakims absolutnym absurdem, tylko ktos sobie tak wymislil i rzekomo zgloszono to do MPZP i obecnie plan ten taka ewentualnosc uwzglednia. Bardzo nie odpowiada mi ta odleglosc , bo 5 metrow ok, ale juz 6 to dosc sporo, tymbardziej ze sasiedzi maja ogrodzenie postawione w odlegosci nie wiekszej jak 3 metry od krawedzi jezdni , a ja odsuwajac sie z ogrodzeniem juz na odl. 4,0 metrów od krawedzi drogi mialbym ogrodzenie na swoim prywatnym terenie.


Pozdrawiam Krzysztof

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z opisu wynika, że niejasny jest status drogi, trudno więc jednoznacznie stwierdzić kto ma rację. Gminy dość często w MPZP planują jakieś drogi, ale nie kwapią się z wykupem gruntu. Zgodnie z przepisami, jeśli w wyniku ustaleń MPZP następuje ograniczenie w sposobie zagospodarowania działki zgodnym z dotychczasowym jej przeznaczeniem, urząd powinien wypłacić odszkodowanie lub wykupić przeznaczony pod drogę pas terenu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Z opisu wynika, że niejasny jest status drogi, trudno więc jednoznacznie stwierdzić kto ma rację. Gminy dość często w MPZP planują jakieś drogi, ale nie kwapią się z wykupem gruntu. Zgodnie z przepisami, jeśli w wyniku ustaleń MPZP następuje ograniczenie w sposobie zagospodarowania działki zgodnym z dotychczasowym jej przeznaczeniem, urząd powinien wypłacić odszkodowanie lub wykupić przeznaczony pod drogę pas terenu.




Byc moze dlatego w pismie zwrotnym gmina napisala" w odpowiedzi na Pana pismo ...... informuje ze droga oznaczona działką nr 484 jest droga wewnętrzna. W związku z tym przy ustaleniu odległości obiektów i urządzeń budowlanych od krawędzi jezdni nie należy kierować sie przepisami ustawy o drogach publicznych. Mając na uwadze wzajemne niekorzystne oddziaływanie drogi z posesja proponuje sie usytuowanie ogrodzenia w odległości min. 6 m od krawędzi jezdni drogi ozn. nr 484, tj za istniejącym żywopłotem".

Ale skoro droga ta jak sami napisali jest droga wew. i nie maja do niej zastosowania przepisy ust. o dr. publicznych, a ponadto sami proponuja...to nie rozumiem dlaczego kierownik wydzialu gosp. przestrzennnej tak bardzo sie upiera przy tym, aby zachowac odleglosc tych 6 m od kraweddzi drogi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak nie wiadomo o co chodzi, to na pewno chodzi o pieniądze.
W tym wypadku o pieniądze gminy, bo w przypadku poszerzenia rzeczonej drogi gmina będzie musiała ponieść koszty przesunięcia istniejących ogrodzeń.
Nie mniej jednak, w obecnej sytuacji prawnej tj. zarówno statusu tej drogi, jaki i braku uchwały Rady Gminy w tej sprawie, wszelkie ograniczenia związane z przyszłym statusem tej drogi są bezprawne.

Tak więc składaj zgłoszenie o budowie ogrodzenia, poczekaj 30 dni i buduj. Jeśli w podanym terminie Urząd wyda decyzję negatywną – odwołuj się.

I jeszcze jedno – tak na wszelki wypadek. W odwołaniu nie powołuj się na to, że nie jest to droga publiczna, tylko na fakt braku prawomocnej decyzji w tym zakresie.

Niestety, znów nie podzielam zdania REDAKCJI:
Cytat

Istotny w tym przypadku jest status drogi - czy jest ona współwłasnością właścicieli sąsiednich działek czy też wykupiona została przez gminę. W pierwszym przypadku nie mają zastosowania przepisy dotyczące ogrodzenia od drogi publicznej i można je postawić w linii rozgraniczenia działek bez uzyskiwania zgody gminy.


Bo zgodnie z PB Art.30.1.3.
Cytat

budowa ogrodzeń od strony dróg, ulic, placów, torów kolejowych i innych
miejsc publicznych
oraz ogrodzeń o wysokości powyżej 2,20 m i wykonywanie
robót budowlanych polegających na instalowaniu:


ta działka/droga spełnia definicję „innego miejsca publicznego”
Cytat

Miejsce publiczne służy zaspokajaniu potrzeb użytkujących je osób, m.in. w zakresie rekreacji, wypoczynku, komunikacji, edukacji. Najczęściej stanowi własność Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego. Nie jest jednak wykluczone, by było ono własnością innych podmiotów.



Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z przepisami budowlanym nie da się iść na bakier. Przepisy odnosnie budowy ogrodzenia mówią wyraźnie, ale dużo osób poprostu nie zwraca na to uwagi i buduje ogrodzenie jak mus ię podoba, a często forma ogrodzenia ujeta jest w planie zagospodarowania. Nie chodzi o to czy to mają byc panelowe cz z siatki plecionej , ale wysokośc czasem kolor i np. że w żadnym wypadku nie może to być ogrodzenie betonowe.
Ale jak się u siebie w gminie orientowałem to w zakresie ogrodzeń jest pełna samowolka. Każdy buduje ogrodzenie jak chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podpinam się pod pytanie i liczę na szybką odpowiedź bo sprawa jest pilna.
Dojazd do naszej działki jest drogą prywatną odchodzącą pod kątem prodtym od gminnej.
Na rogu tego skrzyżowania ma dom pewien uprzejmy Pan, który wybudował ogrodzenie na styku z drogą prywatną (on nie ma w niej udziału!) i nie ma jeszcze frontu od drogi mninnej ale ten bok dochodzi prawie do niej. Przez to nie mogą tam skręcać samochody dostawcze, jest ogromny problem z przejazdem z materiałami budowlanymi i gość robi problemy jak mu kołem ciężarówka wjedzie na skraj działki (w żaden sposób nie zagospodarowanej) i straszy policją.

Jak to rozwiązać?
Facet jest chory na głowę więc po dobroci ciężko będzie.
Czy jego ogrodzenie może tak stać?
Czy jest jakiś pas ziemi od strony drogi gminnej, który musi użyczyć innym użytkownikom drogi?
W jakiej odległości od drogi gminnej może sobie postawić ogrodzenie?
Czy jego boczne ogrodzenie może stać w granicy naszej drogi prywatnej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam.


Mając na uwadze wzajemne niekorzystne oddziaływanie drogi z posesja proponuje sie usytuowanie ogrodzenia w odległości min. 6 m od krawędzi jezdni drogi ozn. nr 484, tj za istniejącym żywopłotem".

Dziękuję, pozdrawiam Krzysztof


Nie znam się na przepisach, ale to nie wygląda na ostateczną decyzję. Walcz o swoje. U nas też były plany poszerzenia drogi. Drogi przy której dwa budynki pobudowane są w odległości od jezdni 1 /jednego/ metra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie znam się na przepisach, ale to nie wygląda na ostateczną decyzję. Walcz o swoje. U nas też były plany poszerzenia drogi. Drogi przy której dwa budynki pobudowane są w odległości od jezdni 1 /jednego/ metra.



Tak i przez takich, którzy tak budują potem do kolejnych linii zabudowy nie ma jak byle wywrotka zjechać....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tak i przez takich, którzy tak budują potem do kolejnych linii zabudowy nie ma jak byle wywrotka zjechać....


Nie przeczę, ale te budynki, o których pisałam mają coś kole 50-80 lat icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciekawa zbitka pojmowania tego samego problemu, z różnej perspektywy oceny.

Cytat

Czy gmina ma prawo wymagać ode mnie odsunięcia sie az 6 m od strony drogi, skoro na dzień dzisiejszy droga ta jest drogą wewnętrzną, .....
.... a nie ma np. uwzględnienia mojego prawa własności do gruntu......



A następnie:

Cytat

Czy jest jakiś pas ziemi od strony drogi gminnej, który musi użyczyć innym użytkownikom drogi?



Ciekawe w tym jest to, że w obu przypadkach, ale w osobnych tematach, większość odpisujących pisałaby , coś w stylu – „walcz o swoje”.
Ta dygresja miała na celu jedynie ukazanie, że „punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia” – czyli od …….

Co do meritum, właściciel nieruchomości ma prawo do postawienia ogrodzenia w linii nieprzekraczającej granice działki i to jest dogmat ustawowy.
Jeśli jakieś przepisy ograniczają to prawo, to ma niezaprzeczalne prawo do godziwego zadośćuczynienia za poniesione straty – to też dogmat ustawowy.

Co do konkretów w tej ostatniej sprawie:
1. Ktoś, kiedyś wyraził zgodę na takie usytuowanie budynku, lub nie – warto sprawdzić, czy ten budynek jest postawiony zgodnie z obowiązującymi przepisami i co z usytuowaniem ogrodzenia od drogi publicznej (teoretycznie powinien być wydzielony pas ochronny i zgoda na ogrodzenie powinien wydać zarządca drogi – o ile nie jest to też „droga gminna” wewnętrzna .

2. Z opisu można sądzić, ze ten zjazd z drogi publicznej (gminnej) na drogę wewnętrzną (prywatną) nie odpowiada przepisom,

3. Biorąc pod uwagę pkt 2 - działki skomunikowane z drogą publiczną, poprzez tą drogę wewnętrzną (prywatną), nie powinny otrzymać zgody na zabudowę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ciekawa zbitka pojmowania tego samego problemu, z różnej perspektywy oceny.



A następnie:



Ciekawe w tym jest to, że w obu przypadkach, ale w osobnych tematach, większość odpisujących pisałaby , coś w stylu ? ?walcz o swoje?.
Ta dygresja miała na celu jedynie ukazanie, że ?punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia? ? czyli od ??.

Co do meritum, właściciel nieruchomości ma prawo do postawienia ogrodzenia w linii nieprzekraczającej granice działki i to jest dogmat ustawowy.
Jeśli jakieś przepisy ograniczają to prawo, to ma niezaprzeczalne prawo do godziwego zadośćuczynienia za poniesione straty ? to też dogmat ustawowy.

Co do konkretów w tej ostatniej sprawie:
1. Ktoś, kiedyś wyraził zgodę na takie usytuowanie budynku, lub nie ? warto sprawdzić, czy ten budynek jest postawiony zgodnie z obowiązującymi przepisami i co z usytuowaniem ogrodzenia od drogi publicznej (teoretycznie powinien być wydzielony pas ochronny i zgoda na ogrodzenie powinien wydać zarządca drogi ? o ile nie jest to też ?droga gminna? wewnętrzna .

2. Z opisu można sądzić, ze ten zjazd z drogi publicznej (gminnej) na drogę wewnętrzną (prywatną) nie odpowiada przepisom,

3. Biorąc pod uwagę pkt 2 - działki skomunikowane z drogą publiczną, poprzez tą drogę wewnętrzną (prywatną), nie powinny otrzymać zgody na zabudowę.



Właśnie - punkt widzenia może być bardzo różny.
Jest coś takiego jak droga gminna wewnętrzna???
Dom tego Pana powstał niedawno, jest od drogi odpowiednio odsunięty, problem leży w ludzkiej naturze i złośliwości tudzież byciu wrednym i zawistnym, być może chodzi o chęć korzyści materialnych z naszej desperacji... nie wiem.
Tak na dobrą sprawę to to ogrodzenie fizycznie nie należy do niego.
On kupił ziemię od sąsiada z którym graniczył przez ten właśnie płot, potem tamten sąsiad odsunął swoje ogrodzenie by zrobić pas pod drogę dla nas. I to ogrodzenie zostało. PODOBNO coś tam mu zwrócili za nie, ale nie wiem...
Jest natomiast inny skzopuł - wczoraj sprawdziliśmy i to ogrodzenie odrobinę wchodzi na naszą drogę (mamy w niej współudział z 4 innymi sąsiadami ale tylko my się teraz budujemy więc tylko my mamy kłopot. Czy w razie czego możemy zażądać usunięcia ogrodzenia, które wchodzi na po części nasz teren? Ogordzenie na długości metra stoi w granicy działki a pozostałe kilka metrów ma odchylenie w naszą stronę, nieznaczne, ale przekracza granicę... czy to jest jakiś nasz as w razie czego czy to nic nie warty fakt?
Nie chcemy rozpętać wojny, chcieliśmy po dobroci, ale jak gość ma problem o to, że mu kołem po łysej ziemi ktoś przejechał... dramat. Edytowano przez Bekser (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jednak są jeszcze normalni ludzie.
Dzwonił właśnie sąsiad, którego działka jest po 2 stronie naszej drogi i mówił, żeby się pajacem nie przejmować, że w razie czego swoje ogrodzenie odsunie tylko, żeby mu za słupki oddać...
Tak więc jutro się nasz problem powinien rozwiązać icon_smile.gif
Powodzenia wszystkim budującym, którzy mają sąsiadów życzliwych inaczej icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ty się tak nie ciesz, tylko idąc za ciosem, załatwiaj ten zjazd – bo mogą być kłopoty z „odbiorem” budynku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja działka jest odsunięta od drogi dokładnie o 7,6m A i tak linia zabudowy jest jeszcze w głąb 15m.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jest natomiast inny skzopuł - wczoraj sprawdziliśmy i to ogrodzenie odrobinę wchodzi na naszą drogę (mamy w niej współudział z 4 innymi sąsiadami ale tylko my się teraz budujemy więc tylko my mamy kłopot. Czy w razie czego możemy zażądać usunięcia ogrodzenia, które wchodzi na po części nasz teren? Ogordzenie na długości metra stoi w granicy działki a pozostałe kilka metrów ma odchylenie w naszą stronę, nieznaczne, ale przekracza granicę... czy to jest jakiś nasz as w razie czego czy to nic nie warty fakt?
Nie chcemy rozpętać wojny, chcieliśmy po dobroci, ale jak gość ma problem o to, że mu kołem po łysej ziemi ktoś przejechał... dramat.


ja takrze mam pytanie dotyczące ogrodzenia na drodze prywatnej.....sąsiad postawił część swojego ogrodzenia na drodze prywatnej, której on jak i ja i inni jesteśmy współwłaścicielami. Co z takim fantem można zrobić? I nie chodzi mi o udry z sąsiadem tylko interesuje mnie teoria z praktyką. Chcę wiedzieć co w takiej sytuacji (jakby kiedyś trzebabyło) mogę zrobić, bo sąsiad nie bardzo rozumie (albo udaje greka) że czy mi potrzebne czy nie mam prawo kożystać z każdego centymetra drogi której jestem współwłaścicielem a on nie moze beż mojej wiedzy i zgody tej drogi w żaden sposób zabudowywać. Czyż nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiedz mu, żeby nie płakał, jak wiedziesz na drogę czołgiem, który lekko otrze się o ogrodzenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Powiedz mu, żeby nie płakał, jak wiedziesz na drogę czołgiem, który lekko otrze się o ogrodzenie.


hmmm ....a ja tu serio zadaje pytanie icon_confused.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

sąsiad postawił część swojego ogrodzenia na drodze prywatnej, której on jak i ja i inni jesteśmy współwłaścicielami.



nie rozumiem tego stwierdzenia .... w asfalt wbił paliki i zwęził drogę? czy wjechał ogrodzeniem i rów przydrożny zagarnął?
nie rozumiem jak można postawić część ogrodzenia na drodze ...
doprecyzuj


Cytat

że czy mi potrzebne czy nie mam prawo kożystać z każdego centymetra drogi której jestem współwłaścicielem a on nie moze beż mojej wiedzy i zgody tej drogi w żaden sposób zabudowywać. Czyż nie?



właśśśśśnie ..... wychodzi typowo polska dulszczyzna ....
całą Ci tą drogę zabudował? przejechać nie możesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować