Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
mhtyl

korzyści z posiadania świadectwa energetycznego??

Recommended Posts

Jakie są korzyści z posiadania świadectwa energetycznego (certyfikatu)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To jest cytat z Gazety Prawnej:

Zdaniem posłów PO, nowe regulacje będą miały pozytywny wpływ na rozwój budownictwa energooszczędnego i zwiększenie efektywności energetycznej budynków oraz stwarzają możliwość zdobycia nowego zawodu przez wszystkie osoby, które ukończyły odpowiednie studia magisterskie oraz inżynierskie, odbyły szkolenie i zdały egzamin lub też posiadają stosowne uprawnienia budowlane.

A dla mnie to jest śmieszne i korzyścią jest tylko dla osób wystawiających papier i zdanie, że certyfikaty "stwarzają możliwość zdobycia nowego zawodu" kończą pozytywne aspekty wprowadzenia nowego prawa. Oczywiście pozytywne aspekty są tylko dla cerytyfikatorów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zgadzam się z Marcinem, jest tylko jedna icon_eek.gif korzyść icon_eek.gif "lżejszy" portfel budującego, oczywiście jest to korzyść na rzecz odciążającego (certyfikatora).
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem tego samego zdania. Świadectwa wprowadzono w ramach wprowadzania w życie unijnych przepisów, tyle że zrobiono to idiotycznie. Czy świadectwo komuś coś mówi? Czy ma z niego pożytek? Informacje są podane tak, że raczej wprowadzają zamieszanie niż coś dają. Komu np. przydaje się informacja o ilości energii pierwotnej? Ile osób w ogóle rozumie o co chodzi?
Wątpliwości budzą też metody wyznaczania parametrów w świadectwie. No i jeszcze sposób ich wystawiania w praktyce - kiedy można to zrobić korespondencyjnie... Niekiedy nawet nie dostarczając dokumentacji!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak, znów rząd wymyśla jakieś "genialne rozwiązania" za które zwykli ludzie muszą płacić. Poza tym, z tego co wiem, to stawki za wystawienie tego świadectwa są bardzo różne - dlaczego? czy jeśli już trzeba robić takie świadectwo to nie powinna być odgórna cena jednakowa? a nie jedni chcą 500 a inni 1500 zł...

poza tym tak naprawdę powtórzę to co w temacie:... jakie są korzyści z posiadania świadectwa energetycznego? i dlaczego od niego ma zależeć to czy ja sprzedam dom/mieszkanie czy nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tak, znów rząd wymyśla jakieś "genialne rozwiązania" za które zwykli ludzie muszą płacić. Poza tym, z tego co wiem, to stawki za wystawienie tego świadectwa są bardzo różne - dlaczego? czy jeśli już trzeba robić takie świadectwo to nie powinna być odgórna cena jednakowa? a nie jedni chcą 500 a inni 1500 zł...

poza tym tak naprawdę powtórzę to co w temacie:... jakie są korzyści z posiadania świadectwa energetycznego? i dlaczego od niego ma zależeć to czy ja sprzedam dom/mieszkanie czy nie?


Mnie nawet nie boli świadectwo przy sprzedaży domu/ mieszkania (bo można dogadać się z kupującym i wtedy takie świadectwo jest zbędne). Mnie boli najbardziej to, że budując dom dla siebie muszę coś takiego dać do urzędu zanim będę mogła się wprowadzić, ja rozumiem jeszcze te świadectwa w kontekście kupna domu od dewelopera, ale czy my budując sami dla siebie będziemy próbowali nabić się w butelkę. Przecież 90 % budujących dwoi się i troi żeby na rachunki wydać jak najmniej, no ale cóż przecież jak coś wymyślić to tak żeby w pięty poszło przeciętnemu Kowalskiemu. A może by tak bojkot icon_twisted.gif icon_wink.gif
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Mnie nawet nie boli świadectwo przy sprzedaży domu/ mieszkania (bo można dogadać się z kupującym i wtedy takie świadectwo jest zbędne). Mnie boli najbardziej to, że budując dom dla siebie muszę coś takiego dać do urzędu zanim będę mogła się wprowadzić, ja rozumiem jeszcze te świadectwa w kontekście kupna domu od dewelopera, ale czy my budując sami dla siebie będziemy próbowali nabić się w butelkę. Przecież 90 % budujących dwoi się i troi żeby na rachunki wydać jak najmniej, no ale cóż przecież jak coś wymyślić to tak żeby w pięty poszło przeciętnemu Kowalskiemu. A może by tak bojkot icon_twisted.gif icon_wink.gif
Pozdrawiam



Zgadzam się z Tobą. Właśnie jak się buduje dla siebie to po co takie świadectwo... przecież ja budując dla siebie nie mam w planach (już na etapie budowy) że będę ten dom (czy mieszkanie) sprzedawać za chwile... Myślę, że sporo osób buduje swój wymarzony dom, by w nim mieszkać na zawsze....

Poza tym słusznie powiedziałaś, że przecież sami właściciele oszczędzają tak by jak najmniej płacić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też uważam, że ten wymóg dla indywidualnego inwestora to bzdura. Zauważcie, że ważne jest żeby był, bo nie dostaniemy pozwolenia na zasiedlenie, to co z niego wynika nikogo w tym momencie nie interesuje (w urzędach)!
Projekt nowego domu i tak musi być zgodny z obowiązującymi przepisami (wymogami izolacyjności itp.), po co indywidualnemu inwestorowi w takim razie jeszcze świadectwo?
Przy sprzedarzy/kupnie od dewelopera miałoby jeszcze sens, gdyby było zrozumiałe i można było z niego wnioskować o kosztach ogrzewania. No i musiało by być zrobione porządnie i uczciwie.
Moim zdaniem świadectwa żadnego z tych warunków nie spełniają.
Wyszedł zamiast tego kolejny urzędowy "papier".
Świadectwa wprowadzono, by spełnić wymogi prawa UE. Ciekaw jestem, czy można było zróżnicować, kto musi je posiadać? Na pewno zaś jego forma nie była narzucona.
PS. Nie wprowadzałbym jednej taksy - przy różnych budynkach nakład pracy potrzebny do jego sporządzenia jest kompletnie inny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kolejny sposób wydojenia ludzi! I tyle! Wszelkie bla, bla, bal... jakie to fajne i ważne... moim zdaniem bzdura>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niestety wszyscy macie rację icon_sad.gif Podejrzewam przy tym, że świadectwa w polskiej wersji to wyjątkowy bubel. Dyrektywa mówiąca o konieczności ich wprowadzenia pochodzi bodaj z 16 grudnia 2002 r., a u nas jeszcze jesienią 2008 roku zmieniano jego koncepcję (jakie informacje ma zawierać), ostatecznie nie zdecydowano np. o wprowadzeniu "klas energetycznych" podobnie jak w AGD.
Żeby było ciekawiej, to świadectwo trzeba mieć przy sprzedaży mieszkania (choć ponoć prawnicy i o to się spierają, jeśli sprzedajemy stare mieszkanie), ale za jego brak nie przewidziano żadnych konsekwencji. A notariusze zajęli stanowisko, że brak świadectwa nie jest przeszkodą do zawarcia umowy kupna-sprzedaży.
Jak dodać do tego certyfikowanie "na odległość", to mamy piękny przykład bezsensu urzędniczego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam pomysł, po co UE te Certyfikaty, otóż jest szansa, że Ci którzy zużywają najwięcej energii będą obciążeni podatkiem, który będzie tym mniejszy im bardziej energooszczędny dom. Według zasady, biednemu to i wiatr w oczy.

Dobry pomysł?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najbardziej wkur...za mnie ten sosik, w którym podaje się informacje o świadectwach energetycznych! Te zapewnienia, że to wszystko dla mojego dobra... no śmiech, paranoja i studium nonsensu icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zdaniem posłów PO, nowe regulacje będą miały pozytywny wpływ na rozwój budownictwa energooszczędnego i zwiększenie efektywności energetycznej budynków oraz stwarzają możliwość zdobycia nowego zawodu przez wszystkie osoby, które ukończyły odpowiednie studia magisterskie oraz inżynierskie, odbyły szkolenie i zdały egzamin lub też posiadają stosowne uprawnienia budowlane.

Dla równowagi wypowiedź senatora Romaszewskiego :
Cytat

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Gdy przyjmujemy jakąkolwiek ustawę;, zawsze
mówimy o tym, czy ona obciąża jakimiś kosztami
budżet państwa. Ale z obciążaniem kosztami
społeczeństwa nie mamy już żadnego problemu.
Muszę powiedzieć, że ustawa, która dzisiaj została
przedstawiona, jest sprawą może nie aż tak
istotną, ale z pryncypialnego, że tak powiem, punktu
widzenia jest to coś co dla mnie po prostu pachnie
zwyczajnym socjalizmem. No bo jak jest ci
zimno, to zakładasz sweter. Albo palisz więcej,
zużywasz więcej elektryczności. A jak to wychodzi za
drogo, to zakładasz sweter albo oklejasz dom styropianem.
Dlaczego więc nagle nakładamy na
zwyczajnych konsumentów obowiązek: masz dostać
ekspertyzę za 100 czy 800 zł?! I ma być sześćset
tysięcy takich transakcji rocznie! No, proszę
państwa, przecież myśmy to już mieli! Ja, proszę
państwa, wcale nie mówię że takiej ekspertyzy
nie będę; potrzebował. Ale w razie czego to ja sam
będę jej potrzebował, a nie nakaże mi się to, że ja
mam ją mieć.
Ja tej ustawy na pewno nie poprę. Dziękuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki HenoK za ten cytat. Przywróciłeś mi nieco wiary w polityków. icon_smile.gif A poważnie... Tylko część klasy politycznej pozwala sobie na myślenie. Inni kierują się tylko dyscypliną partyjną. Efekt... Ci co myślą są skreślani z list wyborczych. Posłuszni awansują icon_sad.gif I dalej nie myślą. icon_sad.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Korzyści są oczywiste...zostają w kieszeniach ludzi z uprawnieniami. A wcześniej zarabiają oczywiście ci, co te uprawnienia wydają icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Omijałem dotąd ten temat, bo już jego brzmienie mnie drażniło. Napiszę krótko świadectwa energetyczne to ściema... chciałem napisać dwudziestolecia, ale doszedłem do wniosku, że nawet za komuny kombinowali bardziej subtelnie, jak wypompować z ludzi kasę icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki Henok, trochę mi ulżyło, że i wśród polityków są myślący ludzie!
To świadectwo to kolejny "papier" za który trzeba jeszcze słono płacić. Zbigniewe Romaszewski słusznie zauważył, że to uszczęśliwianie ludzi na siłę, bo władza przecież wie najlepiej, co jest dobre dla obywateli.
Wycofane będą też zwykłe żarówki większej mocy, choć są sytuacje w których zastępowanie ich czymkolwiek innnym to bzdura.
Ciekawe kiedy wymyślą zakaz palenia węglem w ramach ograniczenia "niskiej emisji"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ciekawe kiedy wymyślą zakaz palenia węglem w ramach ograniczenia "niskiej emisji"?



Ale w wielu gminach już tak jest. Zakaz dla nowobudowanych domów stosowania kotłów na paliwo stałe.
Powiem więcej. W Zakopanem od kilku lat likwidowali indywidualne kotłownie, podpinając domy do sieci ciepłowniczej. W efekcie nad Tatrami znów świeże powietrze – bez przekroczeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W gminie Rudziniec startuje program ograniczania "niskiej emisji", w ramach którego mają być dofinansowania do instalacji solarnych do 9000 zł i do wymiany starego kotła na nowy spełniający normy emisji do 7800zł, ale jakoś nie bardzo widzę jak rolnicy szturmem wymieniają swoje urządzenia na pro ekologiczne bo minimum 40% wartości inwestycji i tak trzeba wydać z własnej kieszeni, a do tego zaproszenie do udziału w akcji zamieszczono w necie i wątpię czy chociaż 50% mieszkańców gminy serfuje po tego typu stronach.
Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ale w wielu gminach już tak jest. Zakaz dla nowobudowanych domów stosowania kotłów na paliwo stałe.
Powiem więcej. W Zakopanem od kilku lat likwidowali indywidualne kotłownie, podpinając domy do sieci ciepłowniczej. W efekcie nad Tatrami znów świeże powietrze – bez przekroczeń.


Piękna idea, dla Zakopanego jak widać słuszna. W mojej gminie też jest taki zakaz, z tym że w wykazie ekologicznych sposobów na ogrzanie domu nie uwzględnili kotłów na biomasę. Czy to przeoczenie, czy te źródło ciepła też jest ohydnym trucicielem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • To ty poczytaj, ale nie ograniczaj się dp wikipedii i czytania nagłówków - o ciągu fibonacciego, o jego występowaniu w przyrodzie i nie tylko.
    • Witam Na wstępie pragnę wszystkich forumowiczów serdecznie powitać.   Mój problem z którym trafiłem na forum dotyczy zakupu oraz podziału działki budowlanej 21a. Mianowicie wspólnie z bratem planujemy zakup działki ( osobne kredyty na zakup działki i budowę domów) oraz postawienie dwóch domów jednorodzinnych. Z racji tego, że zakup działki jak i budowa domów ma być sfinansowana za kredyt dowiedzieliśmy się w banku iż lepiej będzie podzielić działkę na dwoje i w takiej formie dokonać zakupu. Dogadaliśmy się wiec z właścicielem, który wynajął geodetę wydzielił granice podziału ( zalacznik1) i złożył wniosek. Ku naszemu zdziwieniu po 3 tyg dostaliśmy decyzje ODMOWA. Pan urzędnik uzasadnił soja decyzje powołując się na miejscowy plan zagospodarowania i na ten  wpis. ( zalacznik2).  Pan geodeta natomiast, powołując się na jedna z ustaw (nie pamietam ktora) powiedział, że działkę i tak da się podzielić ale dopiero w tedy gdy jeden z nas kupi cała działkę i postawi na niej dom do stanu zamkniętego z doprowadzonymi mediami. Tutaj powstaje moje pierwsze pytanie: czy taki podział faktycznie jest możliwy? Jeżeli jednak takie rozwiązanie jest możliwe to powstaje problem ponieważ jeden z nas będzie musiał zaciągnąć kredyt najpierw na działkę a później na dom natomiast druga osoba będzie musiała czekać na postawienie domu a wiadomo ile to trwa. Tutaj nasuwa mi się drugie pytanie: czy ma ktoś inne szybsze i lepsze rozwiązanie? Za wszelka pomoc, podpowiedzi i rozwiązania bardzo dziękuje.       
    • Nie wiem jakie masz doświadczenie w aranżacjach i wykonywaniu remontów łazienek, ale chyba nie zdajesz sobie sprawy, że często nie ma możliwości wykonania takiego walk-in ze względu na usytuowanie takiego czegoś jak trójnik na pionie kanalizacyjnym, do którego kierowany jest odpływ tego odwodnienia... a zarządca budynku nie zezwala na ingerencję w instalacji kanalizacyjnej... I wtedy pozostaje tylko ten brodzik w kabinie
    • Gość Gosia
      Za trendami na pewno podąża sklep HomeDome.pl - jest tam tak ogromny wybór że każdy na pewno znajdzie coś dla siebie. Jeszcze nie spotkałam się, żeby nie mieli w ofercie czegoś co sobie wymyśliłam. Produkty w dobrych cenach, wysokiej jakości i wizualnie też naprawdę okej. Zawsze jak przychodzą do mnie znajomi to pytają skąd mam daną rzecz, dlatego polecam sprawdzić :D
    • No proszę - nie wolno mieć nawet niektórych podobnych poglądów - znaczy zenek do mhtyla i odwrotnie.  Gdyby mieli te poglądy takie jak uroboros lub demo - byłoby OK!. Piękny wniosek!  Przywołanie do porządku budzi opór u oskarżonych o nieodpowiednie poglądy, nazwanie dyscyplinujących: jest naganne  no pewnie, lepiej się podporząkować i przeprosić za wolnomyślność. Ja bym nazwał  brakiem tolerancji i narzucaniem swych oglądów jako jedynie słusznych. Te epitety to jedynie delikatny protest przed takim dyktatem.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...