Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Marek Żelkowski

Jak daleko macie na budowę nowego domu?

Recommended Posts

Cytat

Jaka odległość dzieli miejsce waszego obecnego zamieszkanie od placu budowy nowego domu?



Witam,

U mnie jest to dokładnie 22 km, ale czasowo 35 min, bez korków , a gdy te niestety się tworzą to podróż wydłuża się nawet do 1 godz.

pozdrawiam:

Darek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

13 km obwodnicą do której mam 300m od miejsca zamieszkania. Korki się zdarzają tylko w razie jakichś zdarzeń na drodze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ok 5km ekspresówką do autostrady, autostradą 16 km, a potem niecałe 4km od zjazdu do domu. Czas przejazdu 15 - 20 min, w zależności od warunków, można jeszcze dojechać przez inne miasteczka wtedy wychodzi 20 km, ale czas dojazdu wydłuża się do 30 - 45 min.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
icon_smile.gif

My mamy tylko 3km icon_smile.gif i o ten odcinek wydłuzy mi się dojazd do pracy. Mąż będzie miał dalej o 1km, ale 2 km asfaltu zamienią mu sie na 3 km drogi polnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój znajomy z obecnego miejsca zamieszkania na działke budowlaną chodzi piechotą, bo to zaledwie 500 metrów icon_smile.gif Ma chłop szczęście icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A jakiemu celowi służy właściwie ta sonda?


A ty musisz wszystko wiedzieć? A z innej beczki... Ciekawe dlaczego ten temat zamarł?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sonda ta służy ku temu aby zobaczyć jak ma sie odległość samej budowy od miejsca zamieszkania,czy ludzie wolą prowadzić budowę blisko czy daleko,lub nie ma to ogólnie znaczenia. A ja juz wiem,ze ma znaczenie-ogromne.Ja na początku chciałam kupić działkę z dala od miasta.Miałam wiele za i przeciw-reasumując wybrałam działkę w mieście (ale na obrzeżach). Przeraził mnie np. fakt,że budowa toczyłaby się poza moim zasięgiem.Fajnie jak mozna wpaść na chwilę, zobaczyć co i jak, dopilnować,wysłać Teścia na przeszpiegi icon_wink.gif lub poprosić go o "przypilnowanie" ekipy w czasie kiedy my pracujemy-nie stać nas na urlopy na czas budowy.Dowieźć jakiś materiał czy po prostu przespacerować się i popatrzeć na nowopowstające dzieło icon_biggrin.gif .Jednym słowem-odległość ma znaczenie!Szczególnie dla tych budujacych metodą gospodarczą.Ja teraz zamiast 6 km będe mieć około 500m. Przynajmniej na benzynę nie będę musiała wydawać dodatkowych pieniędzy icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja myślę, że nie ma to żadnego znaczenia. Chyba lepiej do końca życia mieszkać w miejscu które nam się podoba niż sugerować się tym, że przez 2 lata będzie się miało budowę "pod ręką".
Ja wybrałam teren położony niecałe 3km od obecnego miejsca zamieszkania a powodem wcale nie była odległość tylko takie aspekty jak:
1. walory krajobrazowe !!! (staw)
2. perspektywa, że nie będzie w okolicy uciążliwego przemysłu (wybrałam działkę w strefie "natura 2000")
3. brak starej zabudowy w najbliższej okolicy, domy są budowane dopiero od niedawna - to daletego, że zależało mi na ładnym otoczeniu i jak na razie podobają mi się powstające domki
4. uzbrojenie terenu
5. opcja powiększenia działki, czyli skrajna działka a nie środkowa

icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zgadzam się z Jętką, u mnie poza walorami pieniężnymi 1/4 ceny działki w bliskim sąsiedztwie aktualnego zamieszkania, przeważył ten fakt, że po prostu zakochałam się w tej działce. I za każdym razem gdy wracam do obecnego mieszkania już tęsknię za budowanym domem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie niestety przeważyły aspekty finansowe.Dojazd do pracy tam i z powrotem z 20 km powiększyłby się do 32 km, apteka i tańszy dobrze zaopatrzony supermarket, ośrodek zdrowia,odprowadzenie dziecka do teściowe+odebranie-wszystko to poza zasięgiem-więc ciągle po wszystko samochodem...Mając to w perspektywie+ spłata kredytu-ja wymiękłam....Gdyby mnie było na to stać-nawet bym się nie zastanawiała co wybrać;nadal tęsknie patrzę na widoki jakie miałabym na upatrzonej wcześniej działce na wsi....A obecna działka jest w bardzo atrakcyjnej cenie jak na miasto.Za tę cenę co prawda miałabym zamiast 1500m2 w mieście -3000m2 na wsi...Ale cieszę się że na obrzeżach, w spokojnym miejscu-no i całkiem spora....Dodam,ze budowa blisko miejsca zamieszkania jest po prostu wygodniejsza.A to kto co woli to już inna sprawa....Mnie chodzi o sam aspekt nadzoru budowy.Każda lokalizacja ma swoje plusy i minusy i jestem tego świadoma.Tylko i wyłącznie własna kalkulacja da nam szanse na właściwy wybór....a z tego co wiem i tak wszystko wychodzi "w praniu" po wielu latach mieszkania już w nowym domu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na szczęście szkoła, przedszkole, przychodnia, apteka, poczta, kościół, biblioteka, jest na miejscu do teściowej mam tak samo daleko jak teraz, a do pracy mimo, że 5 razy dalej to dojeżdżamy w 20 min., a z obecnego miejsca zamieszkania w godzinach szczytu 45 minut. Cena też zrobiła swoje moja działka kosztowała 42 000, a w lokalizacji obok teraźniejszego miejsca zamieszkania taka sama działka wyniosłaby mnie ok 170 000. Ale tak jak pisze Czapi punkt widzenia zależy głównie od miejsca siedzenia icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przy większej odległości np. 10 km, to warto zainwestować w przyczepę kempingową. Można kupić już za dwa tysiące, a oszczędza się wiele czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciekawe na czym do pracy to i tak trzeba codziennie jeździć, chyba, że ktoś się z niej zwolni. Bo jakoś sobie nie wyobrażam tego, żeby wynieść się do przyczepy z trójką dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Przy większej odległości np. 10 km, to warto zainwestować w przyczepę kempingową. Można kupić już za dwa tysiące, a oszczędza się wiele czasu.


Przyczepa powiadasz? można i tak, ale tylko latem i w pojedynkę bo jakoś sobie nie wyobrażam prowizorycznych kąpieli, gotowanie na maszynce i takie tam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ciekawe na czym do pracy to i tak trzeba codziennie jeździć, chyba, że ktoś się z niej zwolni. Bo jakoś sobie nie wyobrażam tego, żeby wynieść się do przyczepy z trójką dzieci.


Chyba, że przyczepa taka jak w USA icon_smile.gif Wielka! Całe kolonie tam powstają icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czapi ja doskonale rozumie Twój wybór. Miałam działkę blisko rodziców- w miejscowości ladnie polożonej 16 km od miasta. Na miejscu wprawdzie szkola, przedszkole, sklepy (ale jak to na wsi- drogie!! i kiepski wybór) dojazd średni, w godzinach szczytu taki sobie. Sprzedałam ją i udało nam się w tej samej cenie kupic na obrzeżach miasta z wylotem na obwodnice - do pracy jadę 10 minut a nie 30, po drodze mam 3 supermarkety jak to przy obwodnicy- i samo to że robię codzienne zakupy w tanich sklepach po drodze do domu to juz spora korzyśc. Teraz okazalo się że do drugiej pracy mam super dojazd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
My mamy "przez dwie miedze", jakieś 150m, pełna kontrola icon_biggrin.gif
Co jakiś czas niekontrolowana wizyta i się chłopaki starają^^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja mam 133 km z mojego rodzinnego domu do mojej dzialki - tyle wskazywal licznik... Zamierzam sie tam przeprowadzic po wybudowaniu domku i w promieniu 40 km znalezc prace (tyle mam mniej wiecej z dzialki do centrum Wawy). Teraz do pracy mam odleglosc zalezna od tego jak daleko wynajme hotel...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

ja około 1 kilometra ...
zawsze mogę podskoczyć i przypilnować tego co sie tam dzieje ...


Super, można sobie zrobić krótki spacerek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Promieniowanie podczerwone, to po prostu ciepło, które rozchodzi się na trzema drogami. Poprzez promieniowanie, konwekcję  i kondukcję (przewodnictwo) w materiałach stałych.  Podczerwień stosowana jest w medycynie, a w szególności u fizjoterapeutów. Także w inkubatorach dla wcześniaków, w hodowli dla piskląt, warchlaków itp.  Falą elektromagnetyczną jest też światło widzialne, jak i fale radiowe. Wszystko zależy od natężenia i mocy źródła promieniowania.   Koszt instalacji jest niższy od klasycznej podłogówki wodnej. Różnica wynosi kilka tysięcy w zależności od rodzaju systemu grzewczego i zastosowanej izolacji.   Koszt eksploatacji jest niższy z uwagi na niższą temperaturę emisji oraz bezpośrednią kontrolę temperatury. Klasyczna podłogówka musi pracować w temperaturze minimum 28°C. Ogrzewanie na podczerwień ma temperaturę emisji ok. 20 do 23°C. To przekłada się też na niższe zużycie energii.   PC jest tańsza w eksploatacji, ale droższa w instalacji, serwisie oraz konieczności wymiany po kilkunastu latach pracy. To też są koszty ogrzewania! I to nie małe. Praktycznie koszt takiego systemu nigdy się nie amortyzuje. Ogrzewanie na podczerwień jest systemem o trwałości do 50 lat. Nie wymaga serwisowania ani modernizacji. Energię do zasilania można produkować samemu. Komfort termiczny jest nieporównywalny z żadnym innym systemem grzewczym .   Materiał ścian nie jest jakimś wyznacznikiem dla systemu grzewczego. Ważna jest izolacja. Ponieważ system uzupełnia jedynie straty cieplne budynku, to nawet w domu szkieletowym zdaje doskonale egzamin. Właśnie w budynkach szkieletowych ma rację bytu rekuperacja, bo im mniej energii może zmagazynować budynek, to więcej jest jej w powietrzu.
    • Gość Maria
      Mieszkam na znacznym wzniesieniu, naprzeciwko kamieniołomu w którym odbywają się detonacje kruszące kamień. Bywało że mniejsze kamyczki trafiały na moje podwórko. Wstrząsy spowodowane detonacjami powodowały pęknięcia ścian w moim domu. Ratowałam taśmami, lecz po każdym następnym odstrzale, szczeliny się powiększają bądź tworzą się w innych miejscach. Nie wiem do kogo się zwrócić ? czy do Urzędu Gminy gdzie reguluję podatki a skąd nie mogę się doczekać odpowiedzi na propozycję delegowania komisji, czy bezpośrednio do jakiegoś rzeczoznawcy ? Przyznam że mam obawy czy dalsza działalność kamieniołomu nie doprowadzi do tragedii, nie mam też wielkich środków na rzeczoznawcę budowlanego. Jak uzyskać odszkodowanie, dzięki któremu mogła bym zatrudnić fachowca znającego zapobiegawczą technikę budowlaną pękania ścian działowych i sufitu.
    • Pojawienie się pęknięć na ścianach czy stropie budzi zaniepokojenie właścicieli i użytkowników budynków. Najczęściej pęknięcia nie są groźnie, jednak wymagają obserwacji zwłaszcza, gdy nie można jednoznacznie ustalić przyczyny ich powstania. Pełna treść artykułu pod adresem: https://budownictwob2b.pl/przegrody/baza-wiedzy/sciany-i-stropy/22981-kiedy-rysy-i-pekniecia-na-scianach-sa-grozne
    • Nie uczą. Na pewno nie jest to popularne. To fakt.   A czy tego rodzaju ogrzewanie nie wpływa na zdrowie ludzi? To promieniowanie to przecież fale elektromagnetyczne? Jaki jest koszt instalacji w porównaniu do tradycyjnej podłogówki? Jaki jest koszt eksploatacji w porównaniu do np. do podłogówki + PC? Mniej więcej, procentowo. Pewnie ma też znaczenie z czego postawione są ściany?   Co jeśli jest to szkieletor?
    • Niestety fizyka budowli mówi zupełnie coś innego. Mamy opomiarowane budynki o podobnej wielkości i konstrukcji. Różnią się tylko izolacją do gruntu. Jeden ma 12 cm, a drugi 20 cm styropianu pod wylewką. Koszty ogrzewania w tym słabo izolowanym, są wyższe o ok. 1000 zł rocznie. Jest o co kopie kruszyc... Ogrzewania konwekcyjne nie grzeją ścian. Ściany są zawsze chłodniejsze od powietrza, stąd problemy z wilgocią, która osadza się na nich i stanowi pożywkę dla grzybów pleśniowych, a do tego prowadzi do ich zawilgocenia, a wilgotne przegrody, to większe straty ciepła. Już 4% wilgoci wilgoci w przegrodzie skutkuje 50% spadkiem oporu cieplnego. W przypadku ogrzewań na podczerwień, ściany są cieplejsze od powietrza, a wilgoć w nim zawarta, usuwana jest przez wentylację.  To nie jest magia, a fizyka budowli. Czegoś takiego nie uczą w Polsce...
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...