Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
KAROI

Grillowanie

Recommended Posts

Cytat

Tak z ciekawości ...

Panie T.Brzęczkowski to są pana własne wiersze ?
Mi sie podobają... :biggrin:



środków przekazu jest bez liku
wyciszam absolutnie wszystko
kładę się na łóżku lub dywaniku
i mam przed sobą widowisko
przechodzę na swój, własny kanał
podkręcam ostrość, oraz fikcję
tu się nie wciśnie żaden banał
bo wyciągniętą mam pozycję
fajnie tak w nocy, dobrze we dnie
dla „nie potrafię” jest pogarda
uśmiech wysusza zęby przednie
daleko z tyłu … awangarda
i nie przeszkadza mi gorączka
choć nie budzi we mnie zachwytu
na klawiaturze wsparta rączka
bo przepisuję tekst… z sufitu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tak z ciekawości ...

Panie T.Brzęczkowski to są pana własne wiersze ?
Mi sie podobają... :biggrin:


Ja również jestem wiernym odbiorcą i czekam na nowe utwory!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
trochę kryzys...

Kraj nasz się bez przerwy zmienia
A ja się starzeję, mimo starania
I zanim dmuchnę resztką tchnienia
Chciałbym pokonać kryzysa, drania

Mam dosyć żarcia spleśniałego sera
I popijania go starym winem, brachu
Telepie mnie też jak jasna cholera
Że muszę jeździć autem bez dachu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No i dalej nie wiem,czy ta poezja pana T. Brzęczkowski-ego to własna twórczość .... czy nie...


Moim zdaniem tak, ale... swoją drogą autor mógłby się w końcu wypowiedzieć icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Moim zdaniem tak, ale... swoją drogą autor mógłby się w końcu wypowiedzieć icon_smile.gif


Więcej wiary w ludzi! Dlaczego nie wierzycie w umiejętności pana T.B.? Nie ma podstaw!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja wierzę, że twórczość jest oryginalna icon_smile.gif



Chyba tak, bo w innym wypadku należy podawać autora tekstu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

podnoszę temat icon_biggrin.gif o przepisy proszę nowe:)


To ja się przyłączam, bo tak, to skazany jestem na karkówkę i karkówkę icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj ale smakowicie się zrobiło. Albo grillowane krewetki zamarynowane wcześniej w miodzie, occie winnym i koncentracie pomidorowym... mmm... pora obiadowa daje o sobie znać icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moje ulubione z grilla to są makrele.
Kupuje się świeże, faszeruje marchewką, warzywkami różnymi przyprawami wkłada do specjalnej siatki - spina i na grilla.
Makrela jest tłusta, dużo z niej wycieka tłuszczyku, nie jest sucha jak łosoś albo pstrąg, no pycha po prostu.
Ale konkretnie to żony spytać muszę bo ja to degustator bardziej jestem - wiem tylko że jest pycha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A gdzie można kupić taką świeżą makrelę? U mnie rynek rybny jest bylejaki i jak makrela to tylko wędzona.
Słyszałam też, że karp (tego na szczęście można kupić świeżego) też jest swietny z grilla - zwłaszcza duży i tłusty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szalenie przepadam za łososiem z delikatnym płatkiem masła i posypanego ziołami, kompozycję którą zawijam w sreberko i kładę na mały żar na dłuższą chwilę. Rozpływa się...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

szalenie przepadam za łososiem z delikatnym płatkiem masła i posypanego ziołami, kompozycję którą zawijam w sreberko i kładę na mały żar na dłuższą chwilę. Rozpływa się...



Ech Panie Prezesie, takie ordynarne, plebejskie potrawy...
Potrawa klubowa to:
młody, umyty ziemniak, posmarowany oliwą, pieczemy w sreberku na ruszcie, potem szybko na chwilę odwijamy sreberko, przekrawamy na pół i w środek wkładamy delikatny płatek sadła, po czym całość zawijamy znów w to sreberko i czekamy minutę. Po minucie wyjmujemy całość na talerzyk i... to dopiero jest pycha!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ludziska, co wrzucić do kociołka ( chodzi o kociołek co się na ognisko wstawia) by powstały tzw. pieczonki ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ziemniaki , cebulę, marchewkę , kiełbasę - wszystko pokrojone w talarki ... doprawiasz pieprzem, solą, majerankiem, liść laurowy .... tłuszcz.....
można jak ktoś lubi buraczki jeszcze dorzucić..... icon_rolleyes.gif

kiedyś babcia dawała na spód i boki pod w/w wkład - liście kapusty białej ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ludziska, co wrzucić do kociołka ( chodzi o kociołek co się na ognisko wstawia) by powstały tzw. pieczonki ?




To zależy – czy kociołek „szybki”, czy „tradycyjny”.
Szybki, to taki „zwyczajny” podgrzewany na ognisku – i wg. przepisu np. Dagi.

Tradycyjny, to już wyższa szkoła jazdy.
Kociołek powinien być „gruby” (np. żeliwny) i hermetyczny z zaworem „upustowym”.
Wykłada się go liśćmi kapusty (KONIECZNIE), następnie układa warstwami:,
Ziemniaki (w talarkach)+ coś, ziemniaki (w talarkach) + coś, itd.
Może być „przegląd tygodnia” – najlepsze.
Oczywiście doprawiając każdą warstwę wg. uznania.
„Kotłowanie” kociołka można przeprowadzić dwojako;
- wykopać „dół”, umieścić w nim kociołek i nad nim rozpalić ognisko,
- rozpalić ognisko i jak zaczyna dogasać (pozostaja tylko żagwie), rozgarnąć na środku, wstawić kociołek, przysypać żagwiami. Można dokładać małe kawałki drewna, aby utrzymać temperaturę.
Czas „kociołkowania” zależny jest od tego czy produkty były surowe, czy nie.
Żelazną zasadą jest, że jeśli surowe – to wszystko.

W takim kociołku można przygotować w zasadzie wszystko np. kurczaka w całości, ale wtedy ziemniaki tez muszą być w grubszych kawałkach.

Dziczyzna, baranina itp. „aromatyczne” mięsa są z kociołka najlepsze.

Ps. Od 3 kociołka jest się już fachowcem icon_biggrin.gif

Kociołek może być też jarski Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Baraniny się raczej nie jada. Jagnięcinę i to wyłącznie z ras mięsnych ( np. wrzosówka) . maksymalna waga tuszy to 14kg. lecz najlepsze są te od 6 do 10kg. Na zdjęciu moje pupilki.

http://www.dartwarszawa.boo.pl/galeriaduza/196d.JPG

DSC01446.jpg

Edytowano przez T. Brzęczkowski (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
własnie taki tradycyjny z kapustą robili zawsze u babci .... kiedy jeździłam na wakacje ...
babcia moja która umarła kilka lat temu miała dom na wsi (teraz tam mieszka siostra mamy), za nim dużą łakę zakończoną rzeczką i potem był las ....
na tej łące był zagajnik z okazałych kilkudziesięcioletnich brzózek - kilkanaście drzewek ... i w tych brzózkach własnie zawsze robiliśmy całą wsią pieszczonki na kilka kociołków icon_biggrin.gif icon_wink.gif
boszsszszzzz.... co to były za beztroskie czasy .... sorki .... się rozmarzyłam - mam piękne wspomnienia z dzieciństwa...
moje dzieci już takich niestety mieć nie będą .... też mają babcie (mioją mame) która ma ranczo letnie na tej samej wsi i tam spedzała czas letni starsza i spedza teraz młodsza córa - ale to już nie to samo .... teraz sa inni ludzie , nie ma takiego zżycia na wsi ... nie ma zanoszenia na rekach panien do rzeki w smingus dyngus .... nie ma pieczonek całowsiowych .... nie ma żniw z myszami pod snopkami ..... nie ma Mućki na łące.... teraz to już nie jest prawdziwa wieś..... szkoda ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

chyba czas zacząć wyciągać grille -co ?



No właśnie-może już ktoś ma inauguracyjnego grilla za sobą???
Dzieciaki już piszczą!!!Ostatnio mój chrześniak błagał ojca o grilla o 21.00....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tu z pytaniem uderzam. Robił ktoś kuraka na puszce w zamkniętym grillu?
Widziałem takie cudo w telewizorze, ale pytania mam o szczegóły techniczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na puszce z piwem (winem):
- odlać trochę piwa (ma zostać, (być) około w 2/3 napełniona),
- wrzucić do puszki czosnek, aromatyczne zioła,
- u góry puszki (nad poziomem piwa) zrobić kilka dziurek (sporych),
- nadziać na puszkę kurczaka (doprawionego).

Z „techniki”:
- grill musi być dość duży, aby pod przykryciem „krążyło” gorące powietrze,
- puszka z kurczakiem postawiona na jakimś „metalowym” talerzu (tacce), na której (którym) w pierwszym etapie „pieczenia” powinno być trochę wody, a otwory „wentylacyjne” prawie zamknięte,
- powierzchnia rusztu, „zajęta” przez ten talerz (tackę) nie powinna być większa jak 50% (im mniejsza tym lepiej),
- węgiel na palenisku po obwodzie (środek „wolny”),
- jak kurczak jest już miękki, otwieramy całkowicie otwory „wentylacyjne” na „kilka chwil” (aby usunąć parę „wodną” ) i „dopiekamy” na całkowicie zamkniętych (lub prawie zamknętych) „wentylatorach”.

Problemem jest utrzymanie w pierwszym etapie ilości pary pod przykryciem – zwłaszcza w małych grillach, bo potrafi „zadusić” żar.




Ps. Uważać na nadruk na puszce – potrafi „zleźć” . Ja przed grillowaniem opalam puszkę.



Ps.2. Można również, po „uparowaniu” kurczaka, w sposób „normalny”, zarumienić go na ruszcie.

Zwłaszcza jak grill jest mały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Takie moje „wynalazki”.
Składniki „tajnej” marynaty do mięs (wieprzowina, wołowina) ale także do np. białej kiełbasy – proporcje na 0,5kg mięsa:

Baza

- łyżka „wysokoprocentowego” alkoholu (wódka jest bezsmakowa, co może być zaletą),
- 2 łyżki (dobrej) oliwy,
- 1/2 łyżeczki miodu,
-1/2 łyżeczki soli (za wyjątkiem wołowiny, którą solimy po grillowaniu),
- 1/2 łyżeczki pieprzu (najlepiej grubo i świeżo mielonego)

Do wyboru (można wszystko naraz) smak

- 1 łyżeczka czegoś kwaśnego (sok z cytryny, ocet balsamiczny),
- 1 łyżeczka musztardy,
- 1 łyżeczka przecieru pomidorowego lub keczupu,
- 1 łyżeczka ziół
- 1 ząbek czosnku (spory).

Składniki mieszamy i smarujemy tą „pomadą” poporcjowane mięso. Wkładamy do szczelnego woreczka i „marynujemy” nie mniej niż 4 godziny w chłodnym miejscu (dolna półka lodówki) – ja trzymam 24 godziny (nie więcej bo „zatraci” smak mięsa). Po tym czasie mamy bardzo kruche i wykwintne (smakowo) mięsiwo na grilla.
Można tak zamarynowane mięso (po zamarynowaniu min. 4 godz.) włożyć do zamrażalnika i zamrozić i tak przechowywać, co doda dodatkowej kruchości.

Dla kurczaków też ta „marynata” jest dobra, ale nie powinny w niej leżeć dłużej niż 2 – 3 godziny – choć lepszym sposobem jest marynata oparta na jogurcie naturalnym (jogurt + sól + pieprz ).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja tu z pytaniem uderzam. Robił ktoś kuraka na puszce w zamkniętym grillu?
Widziałem takie cudo w telewizorze, ale pytania mam o szczegóły techniczne.


... robił icon_smile.gif
http://www.chefpaul.net/perlicP.html
... wprawdzie to perliczka ale ptok tylko trochę mniejszy
Na bardziej szczegółowe pytania mogę odpowiedzieć za dziesięć godzin icon_smile.gif (lecę karmić swoich głodomorów) icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trochę te obawy na wyrost. icon_cool.gif
W puszce jest piwo (ciecz) i raczej nie ma obawy aby rozgrzała się do temperatur powodujących „rozpad” glinu – zupełnie pomijając fakt istnienia patelni aluminiowych. icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A drzwiczki do niego masz?


Jeszcze nie, ale można spokojnie czymś zatkać, ale co z górą, też komin przytkać trochę? Bo duże toto mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli przytkasz przód (zakładam, że grill nie ma dodatkowego doprowadzenia powietrza od dołu) to komina możesz nie ruszać. Sęk w tym, żeby tego przodu nie zadławić na amen, tylko zostawić jakiś minimalny dopływ powietrza, bo inaczej zgaśnie i zamiast kuraka pieczonego na piwie, będziesz mieć takie czarne coś na zimno.

BTW, ten murowany grill to ma w swej murowej morfologii jakieś szamotowe wtręty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do opisywanego celu wystarczy, duży (i wysoki) garnek z nawierconymi otworami (małymi) w denku i odwrotnie położony nad „pieczenią” – otrzymamy efekt zamkniętego grilla bez przeróbek.

Ale wtedy żar ma być pod tym garnkiem – pod kurakiem a nie na obwodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Oczywiście reklamować, najpierw u ekipy która kładła i u producenta paneli.
    • Nie ma, komorki lokatorskie sa na parterze, z mieszkania mam wyjscie prosto na ogrodek Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
    • W bloku nie ma piwnic???
    • Ledy będą montowane w salonie. Dziękuje za pomoc
    • Chodzi tylko o dokładność info.   W Krakowie zabronili i węgiel i drzewo. A filtr do kominka kosztuje ok 3.000. Do kominka na drewno, nie na węgiel ani koks. A jeśli tak się martwicie o czystość powietrza, to podobno - jeśli źle poczytałem, to poprawcie - to koks jest czystszy od gazu. Zwłaszcza w nowoczesnym kotle. Drzewo z filtrem co najmniej porównywalne.   A głupoty o tym, że Polak, jak go nie zmuszą - to każde prawo przekroczy - nie są zadnym argumentem. Raczej wytrychem do zmuszania do łatwych rozwiazań. Niekoniecznie jedynie mądrych i jedynych.   I jeszcze jedno - co wladza, oczywiście światła - zamierza zrobić w sytuacji, gdy będzie zima, 25 st mrozu i z jakiegoś powodu zabraknie gazu. Np. awaria, konflikt jakiś, inna anomalia. I nie będzie np. przez tydzień. Ciekawe ? Ewakuacja Krakowa? Chuchanie w łapy? Może masz jakieś pomysły?    Otóż brak alternatywnego ogrzewania - mało - w nowych domach nie wolno go założyć. W Krakowie - gdzie jest milion ludzi. Bogaty da radę, władza też. No i to chyba najważniejsze, prawda?   A  - twoje ostatnie zdanie: Slusznie gratulujesz. Samorządy (okoliczne) liczą się ze zdaniem wyborców. To chyba dobrze.   A w Krakowie liczyli się z większością tych, co mają ciepło z ciepłowni. Ci nie palą - ciepło pobierają. Nie analizują demagogii, bo i po co.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...