Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
domestic

otworzyć słoik

Recommended Posts

a ja inaczej:
1. chwytam słoik lewą ręką tak aby był w poziomie, nakrętka po lewej, denko po prawej tuż przed oczami
2. prawą ręką - otwartą uderzam w denko (nasadą dłoni)
i słoik bez problemu do otwarcia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

a ja inaczej:
1. chwytam słoik lewą ręką tak aby był w poziomie, nakrętka po lewej, denko po prawej tuż przed oczami
2. prawą ręką - otwartą uderzam w denko (nasadą dłoni)
i słoik bez problemu do otwarcia


To działa? Musze spróbować!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko nie wal za mocno. Mój "śwagier" walnął za mocno i wylądował na ostrym dyżurze u "krawca" (hirurga).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A swoją drogą... ileż ciekawych rzeczy można napisać na jeden prosty temat icon_smile.gif


Fakt! Ale ważne, że wszystko z sensem icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pomysł niezły( ten co co to z rysunkiem),a ja zawsze głópia nożem wieczko traktowałam i nie raz krzywdę sobie zrobiłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najpierw myślałem, że ten temat to jakiś żart... A tu okazało się, że wszystko jak najbardziej poważnie icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Znałem ten sposób otwierania słoika, ale ja preferuję otwieranie za pomocą noża (podważa się nakrętkę). Co prawda niszczy się w ten sposób wieczko, ale to jest sposób na wyjątkowo oporne słoiki.



Nie nożem tylko łyżeczką, delikatnie odchyla się jeden "zaczep" wieczka, aby rozszczelnić słoik. Potem idzie samo.
I wieczko się nie niszczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie nożem tylko łyżeczką, delikatnie odchyla się jeden "zaczep" wieczka, aby rozszczelnić słoik. Potem idzie samo.
I wieczko się nie niszczy.


Łyżeczką powiadasz... Spróbuję przy okazji icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1. Metoda na śrubokręt - podważam wieczko nie nożem a śrubokrętem

2. Walnę łokciem w dół słoika tak jak nie jedną flaszkę vódki i słoik się otwiera bez problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Kto pyta nie bladzi dlatego teraz proponuje temat "jak zasznurowac buty";-)


Moje poczucie humoru najwyraźniej nie koresponduje z twoim icon_cool.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Kto pyta nie bladzi dlatego teraz proponuje temat "jak zasznurowac buty";-)


Chłe, chłe, chłe! Ale sie obśmiałem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tylko nie zacznijcie się awanturować icon_smile.gif


Awanturowac? Nie ma o co. Nie kazdy musi miec poczucie humoru. Znajda sie tacy co docenia dobry zart!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie nożem tylko łyżeczką, delikatnie odchyla się jeden "zaczep" wieczka, aby rozszczelnić słoik. Potem idzie samo.
I wieczko się nie niszczy.



DOKLADNIE ..dla mnie to tez najlepszy sposob na otwieranie sloikow .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A u mnie sytuacja wygląda następująco icon_razz.gif

1. Obstukać bokiem wieczka słoika w stół (w koło) i odkręcić.
jeśli to zawiedzie
2. Biegnąć z słoikiem do męża, żeby otworzył go siłą swoich mięśni icon_wink.gif
w skrajnych sytuacjach
3. przynieść mężowi nóż do podważenia wieczka - w kolejnym sezonie zakrętki spokojnie są do wykorzystania icon_smile.gif

Mathir, chciałabym zobaczyć Twoj słoik po otworzeniu ;P pierwszy raz o czymś takim słyszę i brzmi dość oryginalnie icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
guma nano - szkoda do odkręcania. Można ją rozerwać.
Wystarczy kawałek mokrej ścierki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jani no głodna jest to odgrzewa ;)


A ja mam oprócz specjalnego śrubokręta do podważenia zakrętki i oprócz stukania o podłogę jeszcze jedną metodę.


2 osoby potrzebne do otwarcia słoika jedna trzyma słoik druga otwiera :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stary sposób który zawsze działa: Należy spleść palce. W złączone tak dłonie złapać zakrętkę słoika, dolną częścią dłoni tuż przy nadgarstkach i mocno ścisnąć, powinno puścić, jeśli nie obrócić trochę słoik i spróbować jeszcze raz, aż pstryknie słoik, jeśli nie to można spróbować odkręcić, zawsze się chociaż trochę poluzuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

2 osoby potrzebne do otwarcia słoika jedna trzyma słoik druga otwiera :P


O! I to działa niezawodnie icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ostatni wpis 19.09.2010, 20:07


Jak Ty odnajdujesz te stare kotlety do odgrzewania?


jest temat?
jest...
są wpisy?
są....
ważny znaczy sie musi być - i czep się tramwaja...........
icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobra, dobra... skoro ważny to podaję instrukcję

Ja od lat kilkunastu (wtedy jeszcze nie było norm ISO9001 albo o nich nie wiedziałem) używam takie coś

otwieracz-do-sloikow-metalowy-tp_3221504129551202091b.jpg

i nie było jeszcze krauzy która by się oparła icon_smile.gif

P.S.
Nie będę się więcej czepiał... w tym wątku icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stach
Cytat

Stary sposób który zawsze działa: Należy spleść palce. W złączone tak dłonie złapać zakrętkę słoika, dolną częścią dłoni tuż przy nadgarstkach i mocno ścisnąć, powinno puścić, jeśli nie obrócić trochę słoik i spróbować jeszcze raz, aż pstryknie słoik, jeśli nie to można spróbować odkręcić, zawsze się chociaż trochę poluzuje.


Ten sposób stosuję, parę razy przymierzałem się go opisać, ale nigdy nie udało mi się tego tak ładnie zrobić icon_rolleyes.gif
A sposób jest bardzo skuteczny icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A mi mama zawsze mówiła, że jak się podważy czymkolwiek, to zakrętka jest do wyrzucenia.

I tak mi się przypomniało, przy okazji rozwiązywania problemów:
Głupi rozwiąże problem siłą, mądry głową, a sprytny przy użyciu kogoś innego ;)

Ja zawsze byłem używany przez sprytnych do pacyfikowania słoików icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stach
Cytat

odnosnie opukiwania - pukac nalezy w fuge, bo w podlodze kafelek moze odpasc...


Człowieku! co Ty piszesz icon_eek.gif
Szybciej "kafelek" uszkodzisz stukając w fugę, niż stukając w "kafelek"... A lepiej uszkodzić zakrętkę niż "kafelek" - taniej Ci to wyjdzie icon_confused.gif
A może Ty jesteś "kafelkarz" i w ten sposób naganiasz sobie robotę, jak to kiedyś ten szklarz, co dzieciom dawał cukierki za rozbijanie szyb u sąsiadów...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A mi mama zawsze mówiła, że jak się podważy czymkolwiek, to zakrętka jest do wyrzucenia.



Wybacz, ale to myślenie... babskie (bez obrazy Twojej mamy, większość kobiet tak ma). Zakrętka do wyrzucenia to taka, która ma jakiś brzeg zdeformowany. A lekkie odgięcie języczka (nie powinno go być, ale czasem występuje), jest do usunięcia w zwykłych kombinerkach. Spójrz na to męskim okiem, a nie damskim.
Ja nie kupiłem zadnej zakrętki juz ze dwadzieścia lat, a słoików robi się w domu sporo. I zakrętki służą 4 - 5 sezonów, bo potem i tak wyrzucam ze względu na starzenie się części uszczelniającej, albo początki korozji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wybacz, ale to myślenie... babskie (bez obrazy Twojej mamy, większość kobiet tak ma). Zakrętka do wyrzucenia to taka, która ma jakiś brzeg zdeformowany. A lekkie odgięcie języczka (nie powinno go być, ale czasem występuje), jest do usunięcia w zwykłych kombinerkach.



Nic ma się o co obrażać, w końcu jest kobietą. Gorzej ze mną ;)
Tak poza tym, dobrze wiedzieć, że jednak można.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O matko icon_eek.gif Można temat wałkować nawet i trzy lata i zawsze znajdzie się jakiś nowy "Słodowy" i zrób (otwórz) to sam.....Twórczy temat , nie ma co się czepiać "kotleta" icon_wink.gif

Szczególnie jesli chodzi o pilną potrzebę otwarcia słoika z ogórami, tudzież grzybkami ....(czyt. "zagrychą")

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No więc tak... mam 3 metody na otwieranie słoików typu twist.
1- zawartość mocno płynna, kompot- solidne walnięcie w dno, jak w półlitrówkę.
2- opukiwanie brzegu zakrętki, niekoniecznie o podłogę.
3- podważanie nożem.

Są jednak inne naczynia, których otwarcie jest o wiele trudniejsze. To butelki po... krwi. Na szczęście z palcówek krwiodawstwa zostały usunięte. A ja dzięki pracującej w tejże firmie koleżance korzystałam z nich, używając do przechowywania soków na zimę. Są one zamykane gumowym korkiem, na który nakręca się metalową nakrętkę, ale środkowa część korka wystaje przez otwór w metalowej nakrętce. Tej nakrętki nie da się normalnie odkręcić! Można natomiast wbić w gumowy korek grubą igłę i spuścić zawartość. Oczywiście to z kolei powoduje, że korek nie nadaje sie do powtórnego użytku. Dlatego wymyślono patent odkręcający te koszmarna nakrętkę. Trzeba wziąc chirurgiczna rękawiczkę z lateksu i przy jej pomocy upiorna-oporna nakrętka "puszcza" jak plastik. icon_biggrin.gif


Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Według mnie, numer jeden zawsze działa ! Ewentualnie 3 !


No więc tak... mam 3 metody na otwieranie słoików typu twist.
1- zawartość mocno płynna, kompot- solidne walnięcie w dno, jak w półlitrówkę.
2- opukiwanie brzegu zakrętki, niekoniecznie o podłogę.
3- podważanie nożem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam jeden sprawdzony sposób na otwarcie słoika,a mianowicie mocno obić dno i zawsze działa. Potem nie ma problemów z otwarciem,ale co region to inna tradycja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Postawiono ciekawy problem:
"Kto pyta nie bladzi dlatego teraz proponuje temat "jak zasznurowac buty";-) "
Trochę dawno było, ale...
Ponoć lepiej późno niż wcale....

Więc...
Szukamy dorodnej dżdżownicy....
(tłumaczyć dalej?)
icon_lol.gif

Adam M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

pukanie lekko o podłogę zdaje zawsze egzamin.



Pukać w tę podłogę z góry czy od dołu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...