Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
domestic

otworzyć słoik

Recommended Posts

Znałem ten sposób otwierania słoika, ale ja preferuję otwieranie za pomocą noża (podważa się nakrętkę). Co prawda niszczy się w ten sposób wieczko, ale to jest sposób na wyjątkowo oporne słoiki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam kupioną za grosze plastikową "łapkę" - obręcz z uchwytem z boku. Zakłada się to na zakrętkę, ściska rękojeść i kręci. Chwyt jest pewny, więc każdy słoik się otworzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Naukowa" teoria rozbawiła mnie. Nie powiem. A WNIOSEK: GŁUPOTA JEST JAK TRAWA. IM CZĘŚCIEJ PRZYCINASZ TYM BUJNIEJ ROŚNIE... warto zapamiętać icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Instrukcja coś mi przypomniała - ponoć autentyczny fragment pisma urzędowego. Mniej więcej (w uproszczeniu) tak "Ze względu na różnicę poziomów pomiędzy punktami skrajnymi opisanego obszaru nie nadaje się on do wykorzystania w celach sportowo-rekreacyjnych". Mówiąc po ludzku "jest za stronmy na boisko". Ale za to jak brzmi - tak mądrze i tak bez sensu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sorki, ale ja traktuję wieczko nożem. Robię czubkiem dziurkę. Słoik otwiera się natychmiast. Zakrętka jest do wyrzucenia, ale... mam spokój icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Można tak podważyć zakrętkę, że się nie zniszczy. Tylko trzeba użyć noża stołowego, bo ma zaokrąglony i mocny czubek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Można tak podważyć zakrętkę, że się nie zniszczy. Tylko trzeba użyć noża stołowego, bo ma zaokrąglony i mocny czubek.


sa dwie metody otwierania ,jedna to trzasniecie zakretką o mocny stół i natychmiast sie odkreca bez wiekszego wysiłku ,lub jesli jest facet w domu to udezenie piecsia w srodek zakretki tez efekt jest natychmiastowy inne metody zawsze uszkadzają zakretke albo słoik ,czy to podwazanie nozem czy do dziury w zakretkach czy inne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja zazwyczaj używam noża do podważenia i nigdy mi się zakrętka nie zniszczyła... albo po prostu używam duuużo siły, lub proszę faceta w domu o odkręcenie - zawsze działa icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A mnie przy podważaniu nożem już kilka razy ukruszył się fragment szklanego gwintu. Zdarzało się, że wpadał do kompotu. I zaczynało się cedzenie icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Potwierdzam. Również mam na koncie zero ukruszeń. Taką metodą otwierałem dopiero ze 20 słoików w życiu, bo zwykle udaje się odkręcić. To dla mężczyzny sprawa ambicjonalna. icon_confused.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No, kto jeszcze, poza nami, jest mistrzem w otwieraniu słoików?
Nadmieniam, że każdy z nas robi to samodzielnie i nie potrzebujemy do pomocy w kręceniu słoikiem icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pewna amerykańska feministka powiedziała, że mężczyzna jest jej potrzebny tylko do odkręcania słoików.
Dobre i to.... icon_sad.gif
W dzisiejszych czasach..... icon_neutral.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Po moim "nożowym" każda nadawała się do dalszej obróbki. icon_biggrin.gif


Tak, ale Mathir swoje nakrętki sztyletował (robił w nich dziurki czubkiem noża). icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Potwierdzam. Również mam na koncie zero ukruszeń. Taką metodą otwierałem dopiero ze 20 słoików w życiu, bo zwykle udaje się odkręcić. To dla mężczyzny sprawa ambicjonalna. icon_confused.gif



Czasem to faktycznie bardziej ambicja niż sens. Ja też się na tym łapię icon_smile.gif Dla mnie podstawa to dobrze wytrzeć słoik, nakrętkę i własną rękę, by nic nie było śliskie. Czasem trudniej dobrze złapać sam słoik niż nakrętkę, jeśli jest duży.
Rewelacyjnie sprawdza się też kawałek grubej gumy - łapiemy przez nią zakrętkę, żeby nie było poślizgu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jakiej nano-maty? Ja tam jestem przedpotopowy i moja guma też. To kawałek zwykłej czarnej gumy grubej na około 2 mm. Jak się zastanowiłem to ta guma ma co najmniej kilkanaście lat. To skrawek z większego kawałka, z którego jeszcze w czasach gdy wiele rzeczy trudno było kupić wycinałem np. uszczelki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taaak, ale to było o otwieraniu słoika....
Niemniej jednak - fajne toto. Używam, ale nie do odkręcania słoików. Pary w garściach mam jeszcze dość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja mam kupioną za grosze plastikową "łapkę" - obręcz z uchwytem z boku. Zakłada się to na zakrętkę, ściska rękojeść i kręci. Chwyt jest pewny, więc każdy słoik się otworzy.



Też mam coś takiego. Jedynym problemem są czasem słoiki o nietypowym rozmiarze zakrętki - to otwiera tylko duże, takie 0,9 litra i małe - jak typowe słoiki z dżemem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Położyć słoik brzegiem nakrętki na stole(uprzednio podłożyć złożoną ściereczkę) i przycisnąć do stołu nakrętką(tak jakby chciało się "spłaszczyć" leżacy słoik).Nakrywka się leciutko odkształca i każdy słoik otwarty!!!Nakrętka nadaje się z powodzeniem do dalszego użycia icon_wink.gif I juz żaden słoik dla kobitek to nie problem icon_biggrin.gif !!!Zresztą ja -jak na kobietę mam bardzo silny uścisk(a nie wyglądam!) i zawsze w moim rodzinnym domu to ja otwierałam słoiki.Z kolei mój mąż jak ściska słoik-boję się że pęknie-to ja już sama wolę otworzyć niż patrzeć jak jego "graby"miażdżą ogóreczki icon_eek.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Położyć słoik brzegiem nakrętki na stole(uprzednio podłożyć złożoną ściereczkę) i przycisnąć do stołu nakrętką(tak jakby chciało się "spłaszczyć" leżacy słoik).Nakrywka się leciutko odkształca i każdy słoik otwarty!!!Nakrętka nadaje się z powodzeniem do dalszego użycia icon_wink.gif I juz żaden słoik dla kobitek to nie problem icon_biggrin.gif !!!Zresztą ja -jak na kobietę mam bardzo silny uścisk(a nie wyglądam!) i zawsze w moim rodzinnym domu to ja otwierałam słoiki.Z kolei mój mąż jak ściska słoik-boję się że pęknie-to ja już sama wolę otworzyć niż patrzeć jak jego "graby"miażdżą ogóreczki icon_eek.gif


Muszę spróbować icon_cool.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Schemat jest pierwszorzędny. Sama rysowałaś?


No jasne-to tylko schemat-namazny "od ręki" -dlatego taki byle jaki......to tak dla jasności o co chodzi z tą metodą... icon_mrgreen.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No jasne-to tylko schemat-namazny "od ręki" -dlatego taki byle jaki......to tak dla jasności o co chodzi z tą metodą... icon_mrgreen.gif




Jest boski, nic dodać, nic ująć. Prosty i czytelny. Przedni pomysł, do dzisiaj mi się gęba śmieje icon_mrgreen.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tam nie mam problemów z otwieraniem słoików ale... Czapi, dałaś czadu z tym schematem icon_smile.gif icon_smile.gif icon_smile.gif icon_smile.gif icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Czapi, dałaś czadu z tym schematem icon_smile.gif icon_smile.gif icon_smile.gif icon_smile.gif icon_smile.gif


Schemacik jest... jak ze świętej pamięci "Szpilek" icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Promieniowanie podczerwone, to po prostu ciepło, które rozchodzi się na trzema drogami. Poprzez promieniowanie, konwekcję  i kondukcję (przewodnictwo) w materiałach stałych.  Podczerwień stosowana jest w medycynie, a w szególności u fizjoterapeutów. Także w inkubatorach dla wcześniaków, w hodowli dla piskląt, warchlaków itp.  Falą elektromagnetyczną jest też światło widzialne, jak i fale radiowe. Wszystko zależy od natężenia i mocy źródła promieniowania.   Koszt instalacji jest niższy od klasycznej podłogówki wodnej. Różnica wynosi kilka tysięcy w zależności od rodzaju systemu grzewczego i zastosowanej izolacji.   Koszt eksploatacji jest niższy z uwagi na niższą temperaturę emisji oraz bezpośrednią kontrolę temperatury. Klasyczna podłogówka musi pracować w temperaturze minimum 28°C. Ogrzewanie na podczerwień ma temperaturę emisji ok. 20 do 23°C. To przekłada się też na niższe zużycie energii.   PC jest tańsza w eksploatacji, ale droższa w instalacji, serwisie oraz konieczności wymiany po kilkunastu latach pracy. To też są koszty ogrzewania! I to nie małe. Praktycznie koszt takiego systemu nigdy się nie amortyzuje. Ogrzewanie na podczerwień jest systemem o trwałości do 50 lat. Nie wymaga serwisowania ani modernizacji. Energię do zasilania można produkować samemu. Komfort termiczny jest nieporównywalny z żadnym innym systemem grzewczym .   Materiał ścian nie jest jakimś wyznacznikiem dla systemu grzewczego. Ważna jest izolacja. Ponieważ system uzupełnia jedynie straty cieplne budynku, to nawet w domu szkieletowym zdaje doskonale egzamin. Właśnie w budynkach szkieletowych ma rację bytu rekuperacja, bo im mniej energii może zmagazynować budynek, to więcej jest jej w powietrzu.
    • Gość Maria
      Mieszkam na znacznym wzniesieniu, naprzeciwko kamieniołomu w którym odbywają się detonacje kruszące kamień. Bywało że mniejsze kamyczki trafiały na moje podwórko. Wstrząsy spowodowane detonacjami powodowały pęknięcia ścian w moim domu. Ratowałam taśmami, lecz po każdym następnym odstrzale, szczeliny się powiększają bądź tworzą się w innych miejscach. Nie wiem do kogo się zwrócić ? czy do Urzędu Gminy gdzie reguluję podatki a skąd nie mogę się doczekać odpowiedzi na propozycję delegowania komisji, czy bezpośrednio do jakiegoś rzeczoznawcy ? Przyznam że mam obawy czy dalsza działalność kamieniołomu nie doprowadzi do tragedii, nie mam też wielkich środków na rzeczoznawcę budowlanego. Jak uzyskać odszkodowanie, dzięki któremu mogła bym zatrudnić fachowca znającego zapobiegawczą technikę budowlaną pękania ścian działowych i sufitu.
    • Pojawienie się pęknięć na ścianach czy stropie budzi zaniepokojenie właścicieli i użytkowników budynków. Najczęściej pęknięcia nie są groźnie, jednak wymagają obserwacji zwłaszcza, gdy nie można jednoznacznie ustalić przyczyny ich powstania. Pełna treść artykułu pod adresem: https://budownictwob2b.pl/przegrody/baza-wiedzy/sciany-i-stropy/22981-kiedy-rysy-i-pekniecia-na-scianach-sa-grozne
    • Nie uczą. Na pewno nie jest to popularne. To fakt.   A czy tego rodzaju ogrzewanie nie wpływa na zdrowie ludzi? To promieniowanie to przecież fale elektromagnetyczne? Jaki jest koszt instalacji w porównaniu do tradycyjnej podłogówki? Jaki jest koszt eksploatacji w porównaniu do np. do podłogówki + PC? Mniej więcej, procentowo. Pewnie ma też znaczenie z czego postawione są ściany?   Co jeśli jest to szkieletor?
    • Niestety fizyka budowli mówi zupełnie coś innego. Mamy opomiarowane budynki o podobnej wielkości i konstrukcji. Różnią się tylko izolacją do gruntu. Jeden ma 12 cm, a drugi 20 cm styropianu pod wylewką. Koszty ogrzewania w tym słabo izolowanym, są wyższe o ok. 1000 zł rocznie. Jest o co kopie kruszyc... Ogrzewania konwekcyjne nie grzeją ścian. Ściany są zawsze chłodniejsze od powietrza, stąd problemy z wilgocią, która osadza się na nich i stanowi pożywkę dla grzybów pleśniowych, a do tego prowadzi do ich zawilgocenia, a wilgotne przegrody, to większe straty ciepła. Już 4% wilgoci wilgoci w przegrodzie skutkuje 50% spadkiem oporu cieplnego. W przypadku ogrzewań na podczerwień, ściany są cieplejsze od powietrza, a wilgoć w nim zawarta, usuwana jest przez wentylację.  To nie jest magia, a fizyka budowli. Czegoś takiego nie uczą w Polsce...
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...