Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Pomocnik

Bezpieczeństwo w instalacji, w której pracuje kocioł na paliwo stałe

Recommended Posts

Gość układ zamknięty
jak zamarznie naczynko na strychu to nie bomba w domu?
Wymyśli jakiś urzędas przepis, a pojęcia ma zero, na zachodzie nie ma takich ograniczeń.
A jak pan twierdzi, że nie ma skutecznych zabezpieczeń, to może wrócić do ogniska w domu z dziurą w dachu? (jaki problem wydać debilne rozporządzenie?)
Mam 5 lat układ zamknięty, nic mi nie rozdęło,nic nie wybuchło, i niktnie zginął

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Proszę zajrzeć do pełnego tekstu artykułu pt. Kotły na paliwo stałe, zamieszczonego w miesięczniku Budujemy Dom 06/09 str. 84.

Zgodnie z przepisami otwarte naczynie wzbiorcze musi być zabezpieczone przed zamarzaniem (o tym też jest tam mowa). Przepisy wcale nie są wydumane, co roku mamy w kraju przypadki rozerwania kotłów na paliwo stałe, w instalacjach z zamkniętym naczyniem wzbiorczym. Kto wykonuje takie instalacje, nie tylko łamie prawo ale naraża cudze życie i zdrowie na niebezpieczeństwo.

O dodatkowych zabezpieczeniach, i możliwości zbudowania instalacji zamkniętej, w zgodzie z nowymi przepisami, napisano w tekście opublikowanym na naszej stronie:

"Nowe przepisy, wchodzące w życie w lipcu tego roku, pozwolą na instalowanie kotłów na paliwo stałe w instalacjach wyposażonych w zamknięte naczynie wzbiorcze, jednak pod warunkiem że kocioł ma dodatkowe zabezpieczenia odprowadzające nadmiar ciepła. Zgodnie z Polskimi Normami takim zabezpieczeniem jest wężownica schładzająca umieszczona w przestrzeni wodnej kotła oraz zawór termiczny otwierający dopływ zimnej wody wodociągowej do wężownicy w razie nadmiernego wzrostu temperatury. Producenci takich specjalnych kotłów zwykle wyposażają je ponadto w urządzenie umożliwiające odcięcie dopływu powietrza do spalania."

Jarosław Antkiewicz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

jak zamarznie naczynko na strychu to nie bomba w domu?
Wymyśli jakiś urzędas przepis, a pojęcia ma zero, na zachodzie nie ma takich ograniczeń.
A jak pan twierdzi, że nie ma skutecznych zabezpieczeń, to może wrócić do ogniska w domu z dziurą w dachu? (jaki problem wydać debilne rozporządzenie?)
Mam 5 lat układ zamknięty, nic mi nie rozdęło,nic nie wybuchło, i niktnie zginął


U mnie na kotle mam tabliczkę znamionową (parametry kotła) gdzie jest napis:
KOCIOŁ DO MONTAŻU TYLKO W UKŁADZIE OTWARTYM. Producent pieca zrywa gwarancje na cały kocioł, jeśli nie jest montowany w układzie otwartym!!! Dlatego u mnie mam wymiennik płytowy - cały układ CO i CWU chodzi na układzie zamkniętym ale piec do wymiennika na układzie otwartym. I jest spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość układ zamknięty
wypadki będą zawsze, czy z układem zamkniętym, czy z otwartym. A gdy tylko ustawodawca, czy jak kto woli, prawodawca w swej mądrości dopuści układy zamknięte, wtedy i producenci dopasują "merytorycznie" swoje druki gwarancyjne...
Dmuchanie na zimne w tej kwesti i w wielu innych jest przejawem ignorancji i niekompetencji i niewiele ma wspólnego z troską o zdrowie i życie użytkowników kotłów wodnych niskotemperaturowych na paliwa stałe.
Stwierdzam, że nie ważne czy układ zamknięty, czy otwarty, po spełnieniu określonych wymagań dot. bezpieczeństwa jest bezpieczny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zgadzam się z powyższym.
U siebie też mam układ zamknięty od 4 lat. Kocioł z podajnikiem jest niezwykle trudny, wręcz nie możliwy do zagotowania. Świadomie zrezygnowałem z gwarancji, choć potem, kiedy rozmawiałem z producentem, prywatnie powiedzieli mi, że nie mają nic przeciwko temu, aby ich kotły montować w ukł. zamkniętym, więc jakby co, to serwisują je nadal, poza, co chyba oczywiste, rozszczelnieniem kotła z powodu wzrostu ciśnienia. Oficjalnie jednak muszą taką informację umieszczać w warunkach gwarancji, bo tak wymaga nasze chore prawo. Rozmawiałem też z kilkoma innymi producentami kotłów, i również oni mają podobne zdanie. Nie mają nic przeciwko ukł. zamkniętemu.
Jak widać problemem nie są producenci kotłów, tylko głupie prawo, które, mam nadzieję, zostanie niedługo zmienione.
Co do kotłów zasypowych, to jednak bał bym się montować je w układzie zamkniętym. Duża częstotliwość zagotowań (w niektórych kotłowniach dochodzi do tego kilka razy w tygodniu) źle wpływa na pracę różnych zabezpieczeń, jak naczynia przeponowe i zaw. bezpieczeństwa.
Panowie, pamiętajmy, że o zagrożeniu nie decyduje zdanie ustawodawcy na ten temat, tylko określone sytuacje, które łatwo wyeliminować. Bo jak 'prawo' postawi na pustej, szerokiej drodze ograniczenie do 40-tu, to wcale nie znaczy, że od momentu ustawienia tego znaku droga automatycznie staje się niebezpieczna.
I jeszcze jedno - ogromna większość wybuchów kotłów węglowych dotyczy układów otwartych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zakładając, że zawór bezpieczeństwa w układzie zamkniętym nie zadziała, można zastosować 2 sztuki. A ta wężownica schładzająca kocioł jest sterowana czym? zawór termiczny otwierający dopływ zimnej wody? a to się nie popsuje? nigdy? który producent da mi gwarancje na 15 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość układ zamknięty
Ważnym jest niezwykle aby nie przewymiarować kotła, lepiej niech będzie odrobinę mniejszy, niż ma być zbyt duży względem układu, w którym pracuje. Kocioł przy pełnym obciążeniu ma najwyższą sprawność, jest "najekologiczniejszy".
Ja latem ogrzewam wodę drewnem (odpadami). 100litrowy wymiennik z wężownicą spiralną - ok 80st C w ok 30min. Reszta układu jest całkowicie odcięta zaworami (na zasilaniu i powrocie-musiałem tak zrobić ponieważ grzało kaloryfery powrotem). Dwa zawory bezpieczeństwa (na zasilaniu i powrocie) naczynie wzbiorcze 18l, ciśnienie w układzie 0,5bar na zimno, 1,2bar przy temp. ok.75st C i nigdy nie "udało" mi się zagotować wody ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kocioł z podajnikim i układ zamk
Doskonale rozumię potrzebę stosowania otwartego naczynia wzbiorczego w układzie z kotłem zasypowym. Sam wiem co to znaczy, jak kocioł rozpali sie w niekontrolowany sposób. Od 5-ciu lat użytkuje kocioł z palnikiem retortowym. Ilość palącego się w nim paliwa (węgla typu groszek) to maksimum dwie garście. Po wyłączeniu dmuchawy węgiel ten natymiast przestaje się palić i zaczyna się lekko żarzyć. W jaki sposób może tutaj nastąpić gwałtowne zagotowanie wody? Jeśli weźmiemy pod uwagę (wyjątkowo złośliwą) awarię sterowania, to tak samo może zdarzyć się w kotle gazowym lub olejowym. Kupiłem właśnie nowy i bardzo nowoczesny kocioł na ekogroszek (z wieloma zabezpieczeniami). Zamierzam zamontować go w układzie z zamkniętym (przeponowym) naczyniem wzbiorczym. Oczywiście zamontuje także zawory bezpieczeństwa. Wydaje mi się, że postępuje w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem i nie powoduje zagrożenia dla siebie i rodziny. Jeśli się mylę to bardzo proszę aby ktoś mnie \\\"wyprostował\\\" i uświadomił niebezpieczeństwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziadol
To jest wszystko przesada. Niektórzy rozpatrują sytuacje "co by było gdyby"! Co by było gdyby automatyka pieca gazowego nagle się zepsuła, czujniki przestały działać zaczął się ulatniać gaz a komin i wentylacje zatkały wróble? Przecież to jest jak bomba z opóźnionym zapłonem! Nie przesadzajmy i nie tragizujmy, a my klienci nie dajmy sobie mydlić oczu. Moje zdanie jest takie, że dobrze zrobiona instalacja z piecem na paliwo stałe z podajnikiem retortowym z odpowiednimi zabezpieczeniami nie ma prawa doprowadzić do jakichkolwiek problemów. Zawory zaworami, należy je kontrolować i na pewno nie raz na 15 lat. Zdajecie sobie sprawę, że instalację gazową należy co roku sprawdzać, kontrolować na obecność rozszczelnień? A który z Was kiedykolwiek zamówił gazownika z detektorem gazu do swojej instalacji gazowej? Zdajecie sobie sprawę że kominy należy co roku przeglądać i czyścic? Który z Was zaprasza co roku kominiarza? Po pierwsze bądźmy konsekwentni, po drugie nie dajmy sobie wciskać kitu. Ja sam jak najbardziej będę stosował instalacje zamkniętą, szukając pieca z wbudowanym zabezpieczeniem tylko ze względu na durnowate przepisy, bo teraz jestem skazany na to żeby to sam piec miał wbudowaną wężownicę schładzającą, a mógłbym zastosować prosty zawór zabezpieczający przed wzrostem ciśnienia z odpływem w kanał lub zewnętrzną wężownicę schładzającą..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krzywas
I pan ma rację i pan ma rację. Ja dodam tylko o swoich doświadczeniach. Mam kocioł na mial. Zainstalowany od ok 10 lat w układzie zamknietym (przeponowym) wielokrotnie ( z mojej winy) przegrzewany (do 120 stopni Celsjusza) ( ostatni godzinę przed tym wpisem) , czasem zadziałał zawór bezpieczeństwa zainstalowany na kotle i trzebabyło uzupełniać wodę. I nigdy nic groźnego sie nie stało. Instalacja (i piec )dzielnie to wszystko znosiła. Chociaż ja strachu sie zawsze najadłem. Wkrótce czeka mnie wymiana kotła na ekogroszek i znów czytam w instrukcji o konieczności montażu w systemie otwartym.A dodam, że bardzo trudne i kłopotliwe byłoby prowaqdzenie nowych rur aż pod strych. I tyle.Dziękuję..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • No cóż, pewnie nie chciało im sie wysilać na wymyslenie czegos bardziej gustownego. A co jest nie tak z ta wstawka? Chodzi o to, ze jest przykręcona a nie przyspawana?  Tak ogólnie brama ładna. Na pierwszy rzut oka mi się podoba.   Coś z nią nie tak?
    • Jakiś czas temu pojawili się mistrzowie od osadzania bramy. Ponieważ zachowali się standardowo ( nie przyjechali w umówionym terminie) , wpadli bez zapowiedzi, kiedy byłam w pracy. Pokazuję efekt ich działań. Nie zachwyca mnie sposób zamontowania dolnego ustrojstwa. A ponieważ nie jesteśmy rozliczeni ( ciągle się uczę na własnej budowie) jeszcze mogę coś od nich chcieć. Tylko co?  Dokręcenie tej wstawki widocznej na lewo od furtki pokazuje druga fotka.  I mała ciekawostka przyrodnicza. Takie cudo koczowało kiedyś na drzwiach wejściowych.   Nie dodałam jeszcze , że brukarze sprawdzili głębokość osadzenia na środku, niestety równie płytka, jak po bokach. Prezesie, skoro masz potrzebę, pisz. 
    • Gość Rafał
      Podoba mi się tekst o polewaniu dachu wodą. W murowanym czasem dach nie jest konstrukcją szkieletową drewnianą? Domy szkieletowe faktycznie akumulują mało ciepła. Czy to jest wada czy zaleta? wg mnie jest to cecha. Wstawianie kotłowni (w postaci kominka) do takiego domu to w mojej opinii spory błąd. Po rozpaleniu w kominku pewnie farba spływa ze ścian. W szkieleciaku powinno stosować się ogrzewanie którym szybko można sterować aby tę cechę wykorzystać. Da się wtedy zmieniać temperaturę w pomieszczeniach nawet kilka razy na dobę. Choć by obniżać kiedy nikogo nie ma lub na noc. Da to komfort i zapewne jakieś oszczędności. Nawet ogrzewanie podłogowe jest dyskusyjne. Jest to spory akumulator ciepła który uniemożliwia szybkie sterowanie temperaturą. To istotne szczególnie w okresach przejściowych jak teraz(koniec września). Mieszkam teraz w domu w którym jest tylko podłogówka(wynajmuję) wieczorem zrobiło się trochę chłodno ale ogrzewania nie włączę bo skutki jego działania poczuję za kilkanaście godzin kiedy będzie słoneczny dzień a w domu zrobi się 30 stopni. Jeszcze jedna rzecz o której się często nie mówi. W domu szkieletowym ściana o grubości 35 cm (mierzone od obrazka na ścianie w salonie do elewacji budynku) spełnia wymagania stawiane domom pasywnym. U=0,099 W/m2*K (opracowanie ze strony budujzdrewna.pl Aby się do tego zbliżyć w przypadku np ceramiki poryzowanej od zewnątrz trzeba zastosować 30 cm styropianu dobrej jakości. Razem z tynkiem i elewacją da to ścianę o grubości niemal 60 cm. Niezły bunkier tylko otworów strzelniczych brak;)
    • No  nie! W Twoim piecu już nie stwardnieją....Może szmelc jaki? Choć twardość, nie zawsze oznaczała trwałość w ogniu, Mrówka pewnie nie ma o tym pojęcia....Następne kupisz w klasie AS.  
  • Popularne tematy

×