Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
el-instalator

Olej do przerzutki rowerowej

Recommended Posts

Czy ktoś wie jaki olej właściwie powinno się stosować do przerzutki rowerowej zamontowanej w piaście koła. Podkreślam, że chodzi mi o przerzutkę, której cały mechanizm jest ukryty w piaście tylnego koła. To mechanizm z przekładnią planetarną. W jednej takiej przerzutce (Archer 3-biegowy) mam nawet koreczek zamykający wlew, jednak nigdy nie wiem co tam powinno się wlać. W sumie pewnie są tam spore temperatury i obciążenia, więc raczej zębatki nie powinny pracować "na sucho".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z tego, co pamiętam, to przez o koreczek (tzw. kalamitka) wciska się tam smar a nie olej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko jaki? Mam nawet stary podrecznik obsługi dla rowerzystów (opisana jest nawet budowa tej przerzutki) ale o smarowaniu ani słowa. A mechanizm b. precyzyjny i boję się zbyt gęstego smaru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak faktycznie nie masz jak sprawdzić jaki to olej/smar to spróbuj może po prostu oleju silnikowego? Zaszkodzić nie powinien. Ja mam taką przerzutkę SRAM 7-biegów, ale o ile pamiętam, tam nie ma żadnego otworu (kalamitki - dzięki Adamis). Co prawda będę rower dopiero szykował do sezonu, i szczerze mówiąc nie jestem pewien.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miałem kiedyś taki rower szwajcarskiej f-my Tigra z przerzutką w piaście i była tam kalamitka do wciskania smaru. Wystarczy dać tam zwykły smar litowy do łożysk. To nie jest mechanizm jakoś szczególnie obciążony, więc rodzaj smaru nie jest aż tak istotny, byle by nie był za gęsty. No i nie grafitowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki, zastosuję. Zastanawiałem się właśnie nad tym z jakimi obciążeniami i temp. trzeba się tam liczyć - w końcu niektóre elementy przekładni wirują dość szybko. Druga sprawa to właśnie gęstość, w takiej przekładni jest sporo drobnych ruchomych elementów i bałem się, że mi się "skleją".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak już jesteśmy przy smarach, to co stosujecie do łańcuch? I w jakich ilościach? Czy ktoś ma jakiś patent na jego dokładne przesmarowanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja metoda jest podobna, zastanawiam się tylko zawsze ile środka smarującego powinno zostać na łańcuchu? Bo z jednej strony nie powinien być zbyt "suchy", a z drugiej do oleju lub smaru łatwo przylepia się brud (pył z drogi).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciekawi mnie czy kiedyś robiliście kąpiel w oleju całemu łańcuchowi? Trzeba go do tego zdjąć ale można dotrzeć wszędzie. Swoją drogą teraz rowery często nie mają sensownej osłony na łańcuchu, a to nie robi dobrze jego czystości. JMiędzy innymi dlatego też wolę przerzutki w piaście koła zamiast sportowych z zewnętrznymi zębatkami. Na te pierwsze można dać uczciwą osłonę, w sportowych zawsze przeszkadza napinacz łańcucha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój znajomy mieszkający w Szwecji,( bardzo aktywny kolarsko - co roku zalicza wyścig dookoła Szwecji) a więc mający od lat dostęp do wszelakich specyfików, po wypróbowaniu ich wszystkich, pozostał wierny staremu sposobowi smarowania łańcucha. Gotuje go w łoju. To twardy tłuszcz spotykany czasem na obrzeżach niektórych konserw.
Zdobywał go z trudem w zakładach mięsnych podczas wizyt w Polsce.
Doskonale smaruje i długo trzyma się łańcucha.
Ma tylko jedną wadę - trudno czasem opędzić się od psów. icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tu chodzi głównie o środek smarny, który długo pozostaje w zakamarkach łańcucha. Oleje są tutaj najgorsze, bo ściekają szybko. Chodzi też o to, żeby smar wypełniał jak najwięcej i jak najdłużej wszelakie puste przestrzenie w łańcuchu, bo wtedy zabezpiecza ogniwa przed wnikaniem piasku i pyłu. Olej niczego nie wypełnia, tylko pokrywa powierzchnię cieniutką warstwą.
Czym smarowidło twardsze w temperaturze otoczenia, tym dłużej smaruje, a tym samym lepiej chroni łańcuch.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A nie prościej iść do sklepu sportowego/rowerowego? icon_smile.gif Teraz jest cała gama smarów przeznaczonych do konkretnych zastosowań - łańcuchów (na różne warunki pogodowe/terenowe), przekładni itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A czy któryś z tych smarów jest przeznaczony do gotowania w nim łańcucha?
Bo samo przesmarowanie nie wiele daje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No faktycznie przestał działać icon_sad.gif Pomysł polegał na wykorzystaniu oleju do pił łańcuchowych... Poszukam jeszcze może znajdę ten wpis w archiwum googla.

Później

Znalazłem i przeklejam w całości:

Rower piła
28/08/2006

Co ma wspólnego piła łańcuchowa z rowerem? Ma, jest to łańcuch.
Po przeczytaniu wielu wątków na forach dyskusyjnych pomyślałem że warto spróbować potraktować mój napęd olejem do pił łańcuchowych.
Wybór a w zasadzie jego brak padł na olej firmy ORLEN - PILAROL. Opakowanie 1 litr to koszt około 9 zł, czyli niedużo w porównaniu z produktami Finish Line i innymi.
Aby mieć pewność co do działania wykąpałem łańcuch, odtłuściłem, wysuszyłem, wrzuciłem do pojemnika i zalałem olejem. Przy tej cenie oleju nie ma mowy o oszczędnościach icon_smile.gif
Następnie łańcuch dobrze wytarłem, założyłem na rower i odstawiłem na 24 godziny.
Następnego dnia, przetarłem ściereczką i w droge. Pierwsze co zauważyłem to cicha praca łańcucha. Następnego dnia test był w deszczu i po powrocie myślałem że olej został wypłukany ale myliłem się. Następnego dnia kałuże po deszczu, małe błotko i nadal cisza. Po tygodniu od smarowania nadal cisza. Następnie troche terenów leśnych, troche piaseczku i nadal po jednym smarowaniu wszystko chodzi jak trzeba.
Wystarczy tylko wytrzeć łańcuch po jeździe i odstawić rower do garażu.
Po dwóch tygodniach maraton w Poznaniu i tam również bez szczególnych przygotowań nie było problemów z piskami i zgrzytami w łańcuchu.
Dlaczego ten olej tak dobrze sie spisuje? Może to że jego bazę stanowi głęboko rafinowany olej mineralny oraz specjalna kombinacja dodatków uszlachetniających, w skład których wchodzą: dodatek wiskozujaco-depresujący oraz dodatek poprawiający przyczepność oleju do metalu.

Na stronie producenta przeczytamy że zastosowanie tego oleju to:
Olej Pilarol to wielosezonowy, wysokiej jakości olej przeznaczony do smarowania układu tnącego (łańcuch) i prowadnic pił mechanicznych stosowanych w gospodarce leśnej, sadownictwie, itp.
Może być również stosowany do smarowania innych maszyn wykorzystywanych przy wyrębie lasów.

Podsumowując - olej sprawdza się doskonale w napędzie rowera. Jest to dobra alternatywa dla osób z mniej zasobnym portfelem bo wydajność tego środka jest rewelacyjna. Jedno litrowa butelka starczy na cały sezon a koszt to tylko około 9 zł, dlaczego więc nie spróbować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciekawe czy to się sprawdza po dłuższym czasie. Bo w końcu oleje do pił są rzadkie i niejako naturalnie występuje ich ciągła wymiana. Względem smarowania łańcucha wymagania jednak są inne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie chodzi mi o cenę (koszty) takiej cotygodniowej kąpieli dla łańcucha, tylko o to, że co tydzień nie chciałoby mi się tego robić. Po prostu jestem zbyt leniwy, a zastanawiam się jak będzie ze skuteczznością smarowania olejem, jeśli zrobimy je co kilka tygodni lub miesięcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie potrafię uwierzyc, że rzadki olej długo utrzyma się na łańcuchu. No..., chyba, że to będzie Castrol Magnatec. icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie potrafię uwierzyc, że rzadki olej długo utrzyma się na łańcuchu. No..., chyba, że to będzie Castrol Magnatec. icon_wink.gif


najlepszy jest olej przepracowany ,jest idealny ale ma wade strasznie brudzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurnia a mnie przeraziło WYTARCIE ŁAŃCUCHA PO JEŹDZIE icon_eek.gif wow jak kończe jazdę to się cieszę że trafi rower do garażu jak padam to zostaje na dworze . Nigdy nie wpadłabym na pomysł przetarcia łańcucha icon_smile.gificon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Kurnia a mnie przeraziło WYTARCIE ŁAŃCUCHA PO JEŹDZIE icon_eek.gif wow jak kończe jazdę to się cieszę że trafi rower do garażu jak padam to zostaje na dworze . Nigdy nie wpadłabym na pomysł przetarcia łańcucha icon_smile.gificon_smile.gif




To zobacz czy jeszcze siodełko masz założone czy oby czasem nie śmigasz bez jak zakonnice w tym kawale icon_smile.gif heheh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie no jestem może i gotowa (namówić mężulka )do wycierania łancucha tylko niech ktoś mi wytłumaczy czy to ma sens i o ile przedłuzy użytkowanie roweru ??(aha siodełko zawsze mam lubię wygodę )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To zobacz czy jeszcze siodełko masz założone czy oby czasem nie śmigasz bez jak zakonnice w tym kawale icon_smile.gif heheh


Wcale nie musi być drastycznie lub erotycznie (niepotrzebne skreślić icon_smile.gif ) Dowód załączam poniżej icon_smile.gif

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bajka icon_smile.gif juz do wygłupów miałam taki "rower " bez kierownicy i bez przedniego kółka (za to z siodełkiem cooliberku).no wszystko dla ludzi icon_rolleyes.gif tylko trzeba mieć kondycję icon_confused.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wcale nie musi być drastycznie lub erotycznie (niepotrzebne skreślić icon_smile.gif ) Dowód załączam poniżej icon_smile.gif


Ciekawe, czy daleko można zajechać na tym wehikule?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorowi wątku chyba chodziło o mechanizm przerzutki a nie o łańcuch...
Może smar do łożysk tocznych ŁT43 taki zielony, ostatnio kupiłem puszkę 0,8kg za około 10zł w InterCars do łożyska w samochodzie icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jak już jesteśmy przy smarach, to co stosujecie do łańcuch? I w jakich ilościach? Czy ktoś ma jakiś patent na jego dokładne przesmarowanie?



Swego czasu jeździłem dużo na torze kolarskim i zawsze stosowaliśmy grafit techniczny.
Przed tym jednak łańcuch moczył się cały dzień w oleju wrzecionowym, potem był suszony, a potem obsypywany właśnie grafitem. nic się nie przykleja a łańcuch świetnie nasmarowany i cichy
pozdrawiam
(a tak przy okazji przekładni to zastosowałbym grafitowy smar do piast samochodowych-"niezniszczalny" często sprzedawany razem z łożyskiem do samochodu)
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Swego czasu jeździłem dużo na torze kolarskim i zawsze stosowaliśmy grafit techniczny.
Przed tym jednak łańcuch moczył się cały dzień w oleju wrzecionowym, potem był suszony, a potem obsypywany właśnie grafitem. nic się nie przykleja a łańcuch świetnie nasmarowany i cichy
pozdrawiam
(a tak przy okazji przekładni to zastosowałbym grafitowy smar do piast samochodowych-"niezniszczalny" często sprzedawany razem z łożyskiem do samochodu)


To się nazywa porada! Krótko i fachowo!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
używam piły do drewna łańcuchowej - ten olej jest rzadki i cały czas podawany na łańcuch - ma też pomagać odprowadzać ciepło. Podczas pracy z łąńcucha lekko kapie ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Pełna zgoda, tylko że: 2 - jak ustanowi u notariusza służebnośc drogową do działki, to drogi fizycznie nie musi robić, faktem jednak jest, ze jak droga(i zjazd) fizycznie będzie to podniesie to wartość działki przy sprzedaży 3 - tutaj tak samo jak wyżej - wystarczy podczas podziału działki wpisać służebność przesyłu mediów, nie trzeba chyba od razu budować przyłączy...to mogą być spore koszta, ale tak jak wcześniej napisałem, podniosą one wartośc działki. I jedno i drugie. Zrób drogę - wykorytować, na dół może być gruz, z góry zagęścić drobniejszą frakcją, żaden żużel, bo ta droga ci zniknie za jakiś czas.... Koniecznie też załatw sprawy od strony formalnej (notariusz - służębność przechodu,przejazdu, mediów), bo kiedyś możesz się mocno zdziwić...
    • Dobrze rozumiem, że trzymana działka raczej nie straciłaby na wartości. Ale rzecz w tym, że nie szukam teraz potencjalnych inwestycji długoterminowych tylko raczej chciałbym je jakoś spieniężyć w ciągu najbliższych 2-3 lat żeby mieć na swój dom. Ponadto, w mojej obecnej sytuacji (gdzie planuję kupić go za gotówkę a nie na kredyt - kredytu wziąć nie mogę niestety) będzie to nawet lepsza inwestycja, bo odejdzie mi co miesiąc płacenie za wynajem w Warszawie.   Przepraszam jeśli zadaję głupie pytania, ale po prostu się na tym nie znam kompletnie i spadło to na mnie trochę nagle a chciałbym się tym w najbliższym czasie zająć.   Dzięki wielkie za odpowiedź retrofoot - o takie rady mi chodziło. W tej chwili nie mam pojęcia jaka jest to klasa gruntu - da się to gdzieś sprawdzić w jakimś urzędzie czy trzeba zatrudnić kogoś do zrobienia badań? Tak czy inaczej się tym zainteresuję.   Jeśli chodzi o media to trzeba w tej sprawie iść np. do urzędu gminy czy do dostawcy, żeby dogadać się w kwestii przyłączenia?    Mówisz, że nie przejazd służebny tylko droga - tak, już się z bratem dogadałem, że kawałek swojej działki mógłby oddać nad drogę dojazdową, nie robi mu to różnicy (i tak nie planował po tamtej stronie nic robić). Asfalt czy nawet płyty betonowe raczej będą trochę kosztować, więc na razie myśleliśmy żeby wysypać to żużlem czy czymś. Właściwie to jest też tam kilka budynków do rozbiórki (garaż + 2 budynki gospodarcze), czy można by użyć gruzu po rozbiórce do utwardzenia drogi? Dobry czy zły pomysł? No i czy trzeba mieć na zrobienie takiej drogi jakieś pozwolenie czy można po prostu robić ją samemu?   Myślę tez czy może nie lepiej byłoby to wszystko sprzedać w całości? Tj. ok. 20 arów działki budowlanej i 65 arów gruntów rolnych. Może pokusiłby się ktoś kto albo chciałby tam prowadzić działalność rolniczą albo kupić to po całości i ew. samemu się bawić w podział na kilka mniejszych. No i z drogą i mediami byłoby łatwiej, bo krócej.   I tak uroboros, brat może mi trochę pomóc w ogarnięciu tego wszystkiego, ale jeśli chodzi o urzędy, załatwianie, papiery itd. to u niego jeszcze gorzej niż u mnie Także staram się najpierw ogarnąć jak najwięcej samemu, dowiedzieć się czegoś itd. żeby potem e.w. już poprosić go o jakieś konkretne rzeczy.
    • A miejscówki nadal nie mamy  Tak sobie myślę, że może Leszek ma jakieś miejsce, w którym by były odpowiednie warunki, a my się do tego dostosujemy. Co Wy na to?
    • Może. Najpierw sprawdzę ten zbiornik do kotła - choć widzę, że wygoda jest, ale też i straty ciepła. Czyli koszt.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...