Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
iza11

salon otwarty na kuchnię czy zamknięty?

Recommended Posts

Cytat

PS
Nie sądzisz że nazywanie pokoju o powierzchni 18m2 salonem to trochę kpina icon_lol.gif



Przepraszam. Blokowym slangiem to bylby duzy pokoj icon_razz.gif tak, tak moja siostra tez sie ze mnie smieje, ze tak wlasnie nazywam to pomieszczenie. za to mama jest dumna jak paw, ze moze isc obejrzec TV w salonie, wiec dla jej przyjemnosci, w moim mniemaniu, pokoj rodzinny, bedzie nazywany salonem, bez wzgledu na metraz icon_razz.gif Edytowano przez solange63 (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jako feminista głoszący szczytne hasło; „uwolnić dupencje od rajstop i cycencje od staników”, uważam, że pojawiające się hasło „uwolnić kobiety z zamkniętej kuchni” jest słuszne – i tej wersji będę się trzymał. icon_cool.gif icon_mrgreen.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jako feminista głoszący szczytne hasło; „uwolnić dupencje od rajstop i cycencje od staników”, uważam, że pojawiające się hasło „uwolnić kobiety z zamkniętej kuchni” jest słuszne – i tej wersji będę się trzymał. icon_cool.gif icon_mrgreen.gif




Ja, jako kobieta- feministka, z wlasnej, nieprzymuszonej woli, pragne sie w tej kuchni zamknac icon_lol.gif moraly z tej bajki sa dwa:
- babie nie dogodzisz icon_mrgreen.gif
- jak sie nie odwrocisz, zawsze du** z tylu :509:

p.s. popieram uwolnienie dupencji od rajstop, za to staniki sa jak najbardziej potrzebne (szczegolnie w pewnym wieku icon_wink.gif)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

- jak sie nie odwrocisz, zawsze du** z tylu :509:



Nie jest to prawdziwe stwierdzenie, bo kobieta tak jak róża, nie ma ani tyłu, ani przodu – z każdej perspektywy jest dostępna (?).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja, jako kobieta- feministka, z wlasnej, nieprzymuszonej woli, pragne sie w tej kuchni zamknac icon_lol.gif moraly z tej bajki sa dwa:
- babie nie dogodzisz icon_mrgreen.gif


Muszę to sobie zapisać... coraz trudniej przekonać kobiety do przebywania w "swoim pokoju" icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Muszę to sobie zapisać... coraz trudniej przekonać kobiety do przebywania w "swoim pokoju" icon_lol.gif



No widzisz Jani, ja (pomimo mlodego wieku) jestem dinozaurem poprzedniej epoki i gdyby mi tylko finanse pozwolily, to bylabym pelnoetatowa gospodynia domowa. Widziec zadowolenie na twarzy meza, wcinajacego domowy chlebek lub wedlinke- bezcenne icon_lol.gif

Wracajac do "zamykania" kobiety w kuchni, to ja nie mam takich skojarzen, wrecz przeciwnie. U mnie w rodzinie, to kuchnia jest sercem domu, to wlasnie w kuchni wszyscy spedzaja najwiecej czasu (nie tylko przy garach), to w kuchni, przy stole pije sie poranna kawe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sam znam kilka takich rodzin, tym bardziej że pochodzę ze Śląska, gdzie pokój (izba) był używany bardzo sporadycznie, wręcz na pokaz. No i oczywiście do spania, a mieszkaniach o większej liczbie pokoi jeden zawsze był sypialnią.
Piszę w czasie przeszłym z racji tego że już parę roków po ziemi chodzę, i mogę stwierdzić, że młodsze pokolenie odchodzi od takiego stylu życia, nawet jeśli odziedzicza mieszkanie po dziadkach o odpowiednim metrażu.

Co do kuchni jest tylko małe ale... w takich domach kuchnia rzadko kiedy była mniejsza niż ~16m2, a znam i takie które miały 25-30m2.
W takich kuchniach nie tylko się piło poranna kawę, ale spędzało praktycznie cały czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I właśnie dlatego warto połączyć kuchnię z "salonem". Stworzyć jedną dużą przestrzeń o różnych funkcjach i dzięki temu można spędzać jeszcze więcej czasu z całą rodziną. Pod względem estetycznym mieszkanie/dom może bardzo dużo zyskać tylko należy to dobrze zaplanować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

I właśnie dlatego warto połączyć kuchnię z "salonem". Stworzyć jedną dużą przestrzeń o różnych funkcjach i dzięki temu można spędzać jeszcze więcej czasu z całą rodziną. Pod względem estetycznym mieszkanie/dom może bardzo dużo zyskać tylko należy to dobrze zaplanować.



nieprzekonani zostali nieprzekonani :foch: icon_wink.gif pod wzgledem estetycznym to ladnie wygladaja takie kuchnie na okladkach gazet, albo w domach, gdzie co najwyzej robi sie tam herbate/ kawe. w kuchniach, gdzie duzo sie gotuje zawsze stoi na blatach pelno gratow. nie wszyscy musza kochac ogladanie ich w czasie relaksu w salonie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sama jestem w trakcie przeróbki starego domu, ale na pewno będzie kuchnia otwarta na salon. W domu rodzinnym miałam kuchnię zamkniętą, a w swoim poprzednim otwartą. Wielka różnica. W kuchni otwartej nie muszę siedzieć sama, gdy gotuję, a lubię i gotuję dużo.
Lubię urządzanie mieszkania, a teraz znów mnie to czeka, więc z zainteresowaniem przeglądam strony i blogi o urządzaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
często niestety nie ma tego wyboru ze względu na wielkość mieszkania. Salon i kuchnia w jednej przestrzeni to dobre rozwiązanie jak się nie ma 150 metrowego domu icon_wink.gif. Wklejam fotkę, żeby pokazać jak to jest rozwiązane w moim 75 metrowym mieszkaniu w szeregowcu:


Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
solange63 - akurat ja Ciebie popieram i to pełną gębą. W projekcie miałem otwartą, ale zamknąłem. Znaczy w projekcie bo się dopiero buduje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bardzo mi się podoba takie rozwiązanie, ale mam wątpliwości, czy nie będzie przez to trzeba więcej wydać na ogrzanie takiej dużej przestrzeni w zimie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Bardzo mi się podoba takie rozwiązanie, ale mam wątpliwości, czy nie będzie przez to trzeba więcej wydać na ogrzanie takiej dużej przestrzeni w zimie?


Dokładnie tyle samo ile na ogrzanie tej powierzchni poprzedzielanej ścianami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z całą pewnością lepiej jest mieć osobno kuchnię i osobno salon. Z doświadczenia wiem, że wszelkie zapachy potem przesiąkają icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Z doświadczenia wiem, że wszelkie zapachy potem przesiąkają icon_smile.gif



Bo kratka wentylacyjna w kuchni nie "ciągnęła".
Jak jest (prawidłowa i sprawna) wentylacja, to takie zjawisko "przyrodnicze" nie występuje - fizyka zabrania icon_cool.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fizyka fizyką , a w takim kuchnio-salonie zapachy zawsze się rozejdą wszędzie i nie pomoże żaden nawet cudowny pochłaniacz , ani kratka wentylacyjna ,ani wentylacja mechaniczna nawet działające razem do kupy .
Wiem że można by to zrobić ale chyba nikt i nigdzie nie stosuje tak mocnego odsysania w kuchniach nieprzemysłowych by to zapewnić .
Takie jest moje przekonanie poparte osobistym doświadczeniem włączania na raz wszystkich wymienionych urządzeń ,a zapach i tak idzie na mieszkanie .
No nie wiem , może jednak ktoś stosuje w swojej kuchni jakieś wentylatory przemysłowe o tak dużej sile rażenia .
Ja mam kuchnię osobno która jednak łączy się z salonem przez otwartą przestrzeń holu i taki układ wydaje się być najbardziej sensownym i funkcjonalnym .
Myślę że kuchnia w salonie to małe nieporozumienie i faktycznie najlepiej chyba wygląda na zdjęciach , ale bardzo sensownym rozwiązaniem jest łączenie jadalni z kuchnią , wtedy jest wszystko pod kontrolą
Kuchnia w salonie to taka nowomoda , która chyba z czasem minie , tak myślę , może źle . Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Kuchnia w salonie to taka nowomoda , która chyba z czasem minie , tak myślę , może źle .


Teraz to jest taka moda, że obiad, przepraszam lunch, jada się "na mieście", to po co komu wielka kuchnia, jak i tak ludzie nie potrafią gotować :bezradny: Przykre, ale prawdziwe... taki znak czasów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Teraz to jest taka moda, że obiad, przepraszam lunch, jada się "na mieście", to po co komu wielka kuchnia, jak i tak ludzie nie potrafią gotować :bezradny: Przykre, ale prawdziwe... taki znak czasów.



Tu nie Grecja. Nie "jada się". Przepraszam, "jadało". Edytowano przez retrofood (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Teraz to jest taka moda, że obiad, przepraszam lunch, jada się "na mieście",


Ja nie jadam na mieście , bo dbam już teraz o swoje zdrowie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tu nie Grecja. Nie "jada się". Przepraszam, "jadało".


nie wszyscy, nie zawsze, ale niestety jednak większość (z pewnością w dużych miastach).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

nie wszyscy, nie zawsze, ale niestety jednak większość (z pewnością w dużych miastach).



"Większość" to chyba w przedziale wieku 24 - 35 lat. I chyba poza Polską, bo w Polsce stać na to mniejszość.
Ale oprócz nich w mistach żyją też inni. Edytowano przez retrofood (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zdecydowanie kuchnia zamknięta. przez 5 lat mieszkałam z kuchnią w aneksie i teraz doceniam jednak zamknięte pomieszczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli ma się dobry okap, to moim zdaniem taki aneks kuchenny to bardzo dobry pomysł. Przynajmniej zyskuje się sporo miejsca. A nie ukrywajmy...nawet gdy ma się oddzielną kuchnie, to zapach często roznosi się po całym mieszkaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zdecydowanie kuchnia zamknięta. przez 5 lat mieszkałam z kuchnią w aneksie i teraz doceniam jednak zamknięte pomieszczenie.


Kuchnia w aneksie czy tez aneks kuchenny to nie to samo co kuchnia otwarta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niby nie to samo, ale zapachy roznoszą się tak samo, bałagan widac tak samo. Jasne, że są plusy kuchni otwartej czy tej w aneksie, ale ja po mieszkaniu 5 lat w mieszkaniu z aneksem, wybieram kuchnię zamkniętą. Lubię gotować i spędzam w kuchni dużo czasu, ale średnio lubię oglądać garnki i talerze z perspektywy salonu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak zwykle jest trzecie rozwiązanie, a mianowicie suwane, szklane drzwi, a właściwie ruchoma ściana icon_smile.gif. Wówczas można je zamknąć, gdy przygotowujemy i jemy posiłek. Oczywiście do jej wykonania potrzeba dobrego fachowca, a także odpornego materiału np. szkła hartowanego.

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja polecam salon otwarty. Jest to na prawdę bardzo wygodne, niż latać przez cały przedpokój do kuchni. Chyba, że mieszkasz ze współlokatorem - wtedy jedna osoba może czuć się niekomfortowo, gdy wszyscy będą mu wchodzić do pokoju, aby zrobić sobie jedzenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jak zwykle jest trzecie rozwiązanie, a mianowicie suwane, szklane drzwi, a właściwie ruchoma ściana icon_smile.gif. Wówczas można je zamknąć, gdy przygotowujemy i jemy posiłek. Oczywiście do jej wykonania potrzeba dobrego fachowca, a także odpornego materiału np. szkła hartowanego.


Chyba ciężko je utrzymać w czystości, zwłaszcza jak się ma dzieci, które lubią odbijać łapki icon_biggrin.gif Szklane drzwi może i są efektowne, ale niestety bardzo drogie.
Kuchnia otwarta na salon-jak najbardziej, zwłaszcza jeśli mamy mały metraż, wtedy zyskujemy więcej przestrzeni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pokój to pokój . kuchnia - gotowanie ,zmywanie , pieczenie czyli smród , brud - nie wierzcie w żadne wyciągi - tylko hałas
Duża kuchnia ze stołem do codziennego użytkowania i blisko salon .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja polecam salon otwarty. Jest to na prawdę bardzo wygodne, niż latać przez cały przedpokój do kuchni (...)




Dla mnie najlepsze rozwiązanie to salon półotwarty. Na tym zdjęciu widać wszystkie zalety takiego rozwiązania:

DSC01446.jpg

:

Ścianka działowa wykonana została przy użyciu płyt gipsowo-włóknowych z krawędzią TB.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dla mnie najlepsze rozwiązanie to salon półotwarty. Na tym zdjęciu widać wszystkie zalety takiego rozwiązania:

[attachment=20985:fermacell_TB.jpg]:

Ścianka działowa wykonana została przy użyciu płyt gipsowo-włóknowych z krawędzią TB.


zgadzam się icon_smile.gif co prawda mąż nażeka że w salonie czuje jak coś gotuje i teraz mówi że to przezemnie mu brzuch urusł icon_smile.gif

Ada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...