Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
divers.3

Domowa siłownia

Recommended Posts

W wielu domach widziałem zalążki fitness - zaczyna się od roweru, potem dochodzi jakaś ławeczka, bieżnia itp. Prawie zawsze stoi to nieużywane. Trudno zmobilizować się do uprawiania sportu w pojedynkę. Lepiej chodzić na siłownię, których gęstość i poziom są już całkiem przyzwoite. Jeśli już kupować sprzęt to radzę nie oszczędzać i decydować się na renomowane marki. To musi działać niezawodnie, stabilnie, nie skrzypieć i nie chybotać się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja myśle o zakupie orbitreku, ale nie będe przeznaczała specjalnego miejsca na siłownię, postawię go chyba w sypialni, bo będzie duża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja nie wstawiałbym do sypialni. Moim zdaniem to powinno być miejsce wyciszenia i odpoczynku, a nie "katowania się" ćwiczeniami. Ale to już rzecz gustu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale trzeba pamiętać, że mnożenie pomieszczeń jest często niemożliwe icon_smile.gif Pokoik na fitness, pokoik na bibliotekę, pokoik na akwaria z rybkami, pokoik na coś tam coś tam icon_smile.gif Nie budujemy pałaców... Przeważnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale pomieszczenie w piwnicy można wygospodarować... Dopiero jak to napisałem, uświadomiłem sobie, że teraz dużo domów nie ma piwnicy. Wtedy rzeczywiście... może być nawet sypialnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zdecydowanie jestem przeciw domowym siłownią bo jak ktoś słusznie napisał nie ma bata, żeby po jakimś czasie ktoś nas zachęcił do ćwiczenia na niej. publiczne siłownie są lepsze bo jak widzisz jak inni ćwiczą motywuje cię to do dodatkowego wysiłku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Domowe siłownie są dobre wtedy kiedy musimy zrobić trening a mamy mało czasu, wtedy rzeczywiście mogą się przydać. Jednak regularnie nie da się tam trenować, bo zawsze znajdzie się jakaś wymówka no i nie ma motywacji w postaci innych ćwiczących a to bardzo wązne.
Dużym minusem jest również to że brakuję tak naprawdę solidnego sprzętu do domowej siłowni, a trening nóg bardzo ciężko jest wykonać w domowych warunkach.
Reasumując: dobre dla początkujących i w sytuacji awaryjnej kiedy brakuję czasu(do fitness klubu trzeba dojechać), ale na dłuższą metę nie ma racji bytu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem 99% ćwiczeń wykonywanych z ławeczką można wykonać również bez niej. I dlatego nie zagracałbym sobie domu icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Super B piątkowy zastanawia się czy mieć ławeczkę, ale niedzielny już się z niej śmieje... Jak w jednym z opowiadań Stanisława Lema icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Super B piątkowy zastanawia się czy mieć ławeczkę, ale niedzielny już się z niej śmieje... Jak w jednym z opowiadań Stanisława Lema icon_smile.gif


Czytałem! To była jedna z podróży Iona Tichego icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Domowe siłownie są dobre wtedy kiedy musimy zrobić trening a mamy mało czasu, wtedy rzeczywiście mogą się przydać. Jednak regularnie nie da się tam trenować, bo zawsze znajdzie się jakaś wymówka no i nie ma motywacji w postaci innych ćwiczących a to bardzo wązne.


Masz rację! Masz sto procent racji. Wiem coś o tym icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Masz rację! Masz sto procent racji. Wiem coś o tym icon_smile.gif


Chyba macie rację. Ćwiczenie z innymi rzeczywiście podbija motywację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powiem wam cos... nie znam ani jednej osoby która by systematycznie cwiczyła w domu! Pewnie że może są tacy zapaleńcy ale to chyba rzadkosc.....ja mam w domu małe hantelki po 1 kg i agrafkę- więc rzeczy kosztujące grosze:) Jak mam zapał trochę ciwczę z płytą do fitness na dywaniku:) Kiedys popilnowalam sie i cwiczylam chyba ze 3 tyg dosc regularnie i widzialam efekt:) Kolezanka ma bieznie (stoi w piwnicy zakurzona) moja ciocia rowerek (tez dawno nie uzywany) . Za to wykupialm wlasnie karnet na bardzo dobra silownie... tani nie byl kurcze bolalo cena trzycyfrowa ale to mnie mobilizuje a jaki super sprzet tam maja! Bede chodzic:) mam nadzieje:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

powiem wam cos... nie znam ani jednej osoby która by systematycznie cwiczyła w domu! Pewnie że może są tacy zapaleńcy ale to chyba rzadkosc.....ja mam w domu małe hantelki po 1 kg i agrafkę- więc rzeczy kosztujące grosze:) Jak mam zapał trochę ciwczę z płytą do fitness na dywaniku:) Kiedys popilnowalam sie i cwiczylam chyba ze 3 tyg dosc regularnie i widzialam efekt:) Kolezanka ma bieznie (stoi w piwnicy zakurzona) moja ciocia rowerek (tez dawno nie uzywany) . Za to wykupialm wlasnie karnet na bardzo dobra silownie... tani nie byl kurcze bolalo cena trzycyfrowa ale to mnie mobilizuje a jaki super sprzet tam maja! Bede chodzic:) mam nadzieje:)


100% racji. Popieram. Nic tak człowieka nie mobilizuje jak wydana kasa icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też uważam, że najlepiej ćwiczyć poza domem. Chatki się nie zagraca, a i mobilizacja do wyciskania potu jest większa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bym jednak polemizowal.
Odpowiednio oswietlic domowa silownie, zrobic nastroj, zrobic odpowiednie naglosnienie lub tez umiescic w niej TV i moim zdaniem, domowa silownia jak najbardziej zda swoj egzamin. Czemu np. nie posluchac ulubionej muzyki lub tez nie obejrzec filmu, serialu wykonujac roznego rodzaju cwiczenia aerobowe, typu rowerek, steper itp? Doslownie spedzic 30 minut dziennie w tym pomieszczeniu i moim zdaniem, odstresowanie sie plus wystarczajaca dawka ruchu dla ciala bedzie dostarczona.
Oczywiscie, jezeli ktos planuje przystepowac do zawodow kulturystucznych, niekoniecznie bedzie w stanie zaopatrzyc dane pomieszczenie w odpowiedni sprzet.
Polecam rowniez rozwazyc mozliwosc przymocowania worka boxerskiego (ale to juz chyba raczej dla meskiej czesci domownikow:) ). Gwarantuje, ze kilkanascie minut dziennie naparzania w to cudo i kondycja oraz super samopoczucie gwarantowane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja bym jednak polemizowal.
Odpowiednio oswietlic domowa silownie, zrobic nastroj, zrobic odpowiednie naglosnienie lub tez umiescic w niej TV i moim zdaniem, domowa silownia jak najbardziej zda swoj egzamin. Czemu np. nie posluchac ulubionej muzyki lub tez nie obejrzec filmu, serialu wykonujac roznego rodzaju cwiczenia aerobowe, typu rowerek, steper itp? Doslownie spedzic 30 minut dziennie w tym pomieszczeniu i moim zdaniem, odstresowanie sie plus wystarczajaca dawka ruchu dla ciala bedzie dostarczona.
Oczywiscie, jezeli ktos planuje przystepowac do zawodow kulturystucznych, niekoniecznie bedzie w stanie zaopatrzyc dane pomieszczenie w odpowiedni sprzet.
Polecam rowniez rozwazyc mozliwosc przymocowania worka boxerskiego (ale to juz chyba raczej dla meskiej czesci domownikow:) ). Gwarantuje, ze kilkanascie minut dziennie naparzania w to cudo i kondycja oraz super samopoczucie gwarantowane.


Już sama nie wiem... Chyba jestem podatna na wpływy. Najpierw uznałam argumenty poprzedników, a teraz Sly B mnie przekonał!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Już sama nie wiem... Chyba jestem podatna na wpływy. Najpierw uznałam argumenty poprzedników, a teraz Sly B mnie przekonał!



Wiesz, szczerze to poprzednie wypowiedzi rowniez maja troche prawdy. Wszystko zalezy jaka jestes osoba, jak potrafisz sie zmotywowac, na czym Ci zalezy, jaki masz swoj cel (o silowni oczywiscie mowa icon_smile.gif ).
Jezeli Twoj zapal jest dosc slomiany, to nawet jak pojdziesz na prawdziwa silownie, to albo szybko Ci sie znudzi, brak efektow przez najblizsze pare tygodni Cie szybko zniecheci, zaczniej wiecej rozmawiac z poznanymi tam osobami, zaczniej ogolnie kombinowac, jakby tu posiedziec na silownii, a sie nie narobic - co sie oczywiscie kompletnie mija z celem. Nie wspomne juz faktu, ze czesto moze ze byc tak, ze np. przyjdzie "stado" cwaniaczkow, ktorzy niekoniecznie sprzyjaja dobremu treningowi, czesto sprzet na ktorym chcialbys pocwiczyc, moze byc zajety, albo poprostu trener, ktory powinien w odpowiedni sposob Cie pokierowac, zamiast tego, czesciej zastanawia sie jak Cie przeleciec.
Jezeli masz niewiele czasu, jezeli jestes wystarczajaco zmotywowana, aby chociaz te 15 minut dziennie przeznaczyc na jakis ruch (steper, rowerek, skakanke itp), to poprostu zrob tak, jak wspomnialem powyzej. Jezeli natomiast nie jestes pewna jak Ci bedzie szlo, nie szykuj jeszcze nowego pomieszczenia na silownie, nie inwestuj za duzo, poprostu postaw sobie jakis rowerek czy cos podobnego w pokoju gdzie masz TV lub radio i postaraj sie cwiczac, skupic na ulubionym serialu, swietnej muzyce. Oczywiscie ustaw sobie wczesniej odpowiedni poziom trudnosci na wybranym sprzecie, aby byl jakis sens cwiczen. Przez pierwsze parenascie dni, nie forsuj sie, spokojnie, bez szalenstw. Pozniej sama zobaczysz, ze nawet bezwiednie, bedziesz np potrafila zrobic wiele km na rowerku icon_smile.gif. Rezultaty przyjda same, cierpliwosci.
Oczywiscie bez przynajmniej w miare odpowiedniego odzywiania nie za wiele zdzialasz. Co najwyzej mozesz sie zrobic wieksza, ale to chyba nie o to chodzi. Sprawa diety to nie temat na tym forum, ale jedyne co moge teraz doradzic, to nie jest za duzo po godzinie 18:00, nie najadaj sie na noc - to jest podstawa.

Powodzenia i wytrwalosci!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Sly B masz talent. Ja również przeczytałem z zainteresowaniem icon_smile.gif


Mysle, ze nie trudno nabyc ten rodzaj wiedzy, wystarczy chciec i troche sie postarac. Za to wiedza na temat budowy domu, tych wszystkich wykonczen, alpejskich kombinacji - to jest cos, co na serio robi wrazenie.Nie wspominajac juz o ty, ile kasy mozna dzieki takiej wiedzy zaoszczedzic. Jezeli chodzi o znajomosc zagadnien zwiazanych z silownia, powiedzmy sobie szczerze, glownie przydaje sie przed poznaniem zony/meza icon_smile.gif)). Potem znacznie cenniejsza robi sie wiedzy tych ekspertow tutaj, co nam to pomagaja unikac bledow podczas spelniania jednej z trzech zyciowych powinnosci mezczyzny icon_smile.gif.

Apropos cwiczen, zobacz co mi szef przyslal na maila. Co jakis czas walczymy na tematy silowni i golfa, co jest sportem, a co niekoniecznie itp. Ostatnio mu wynalazlem w necie, przedstawienie golfa jako spacer po trawie z malymi przerwami na przywalenie kijem w pileczke. No to ten mi odwalil tym ponizej:
___________
Advice from a real Doctor for you guys that like to go to the gym...

Q: Doctor, I've heard that cardiovascular exercise can prolong life. Is this true?
A: Your heart only good for so many beats, and that it...don't waste on exercise. Everything wear out eventually. Speeding up heart not make you live longer; it like saying you extend life of car by driving faster. Want to live longer? Take nap.

Q: Should I cut down on meat and eat more fruits and vegetables?
A: You must grasp logistical efficiency. What does cow eat? Hay and corn. And what are these? Vegetables. So steak is nothing more than efficient mechanism of delivering vegetables to your system. Need grain? Eat chicken. Beef also good source of field grass (green leafy vegetable). And pork chop can give you 100% of recommended daily allowance of vegetable product.

Q: Should I reduce my alcohol intake?
A: No, not at all. Wine made from fruit. Brandy is distilled wine, that mean they take water out of fruity bit so you get even more of goodness that way. Beer also made of grain. Bottom up!

Q: How can I calculate my body/fat ratio?
A: Well, if you have body and you have fat, your ratio one to one. If you have two bodies, your ratio two to one, etc.

Q: What are some of the advantages of participating in a regular exercise program?
A: Can't think of single one, sorry. My philosophy is: No pain...good!
Q: Aren't fried foods bad for you?
A: YOU NOT LISTENING! Food are fried these day in vegetable oil. In fact, they permeated by it. How could getting more vegetable be bad for you?!?

Q: Will sit-ups help prevent me from getting a little soft around the middle?
A: Definitely not! When you exercise muscle, it get bigger. You should only be doing sit-up if you want bigger stomach.

Q: Is chocolate bad for me?
A: Are you crazy?!? HEL-LO-O!! Cocoa bean! Another vegetable! It best feel-good food around!

Q: Is swimming good for your figure?
A: If swimming good for your figure, explain whale to me..

Q: Is getting in shape important for my lifestyle?
A: Hey! 'Round' a shape!

Well, I hope this has cleared up any misconceptions you may have had about food and diets.

And remember:
Life should NOT be a journey to the grave with the intention of arriving safely in an attractive and well-preserved body, but rather to skid in sideways - Chardonnay in one hand - chocolate in the other - body thoroughly used up, totally worn out and screaming "WOO-HOO, what a ride!!"

AND....

For those of you who watch what you eat, here's the final word on nutrition and health. It's a relief to know the truth after all those conflicting nutritional studies.

1. The Japanese eat very little fat
and suffer fewer heart attacks than Americans.

2. The Mexicans eat a lot of fat
and suffer fewer heart attacks than Americans.

3. The Chinese drink very little red wine
and suffer fewer heart attacks than Americans.

4. The Italians drink a lot of red wine
and suffer fewer heart attacks than Americans.

5. The Germans drink a lot of beer and eat lots of sausages and fats
and suffer fewer heart attacks than Americans.

CONCLUSION:

Eat and drink what you like.
Speaking English is apparently what kills you.
---------------

Juz do kazdego z osobna nalezy ocena zdolnosci umyslowych tego doktorka icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Coś w tym jest, że lepiej jest ćwiczyć poza domem. Jak się chce ćwiczyć to lepiej jest jednak wybrać się do jakiegoś fitness klubu. Bo ja sama mimo najlepszych chęci nie mam motywacji do tego, żeby ćwiczyć w domu.... no i pozostaje jeszcze jedna kwestia tzn....trzeba mieć jeszcze miejsce, gdzie ten sprzęt ułożyćicon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stach
Drodzy moi! Nie miejcie złudzeń - tu nie chodzi o miejsce ćwiczeń, tylko o MOTYWACJĘ!!!
Mam znajomą, która w dwupokojowym mieszkaniu, w dużym pokoju codziennie przesuwa stół na bok, rozkłada karimatę, włącza muzyczkę i pół godziny, z zegarkiem w ręku ćwiczy swój zestaw ćwiczeń, zalecony na kręgosłup...
Z drugiej strony mój szef, który mieszkając w bloku co dwa dni chodził na siłownię z poczką kolegów, skończył budowę domu, w którym przewidział duże pomieszczenie na siłownię. Kupił sprzęt, atlasy, stepery, rowery i inne bajery, oczywiście z górnej płóki, ustawił zestaw nagłaśniający, no i co? Po paru sesjach treningowych sprzęt zarasta kurzem, brzuszek rośnie... Kilka razy zapraszał kolegów, owszem, ćwiczyli, ale kończyli te ćwiczenia ucztą piwną icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Drodzy moi! Nie miejcie złudzeń - tu nie chodzi o miejsce ćwiczeń, tylko o MOTYWACJĘ!!!
Mam znajomą, która w dwupokojowym mieszkaniu, w dużym pokoju codziennie przesuwa stół na bok, rozkłada karimatę, włącza muzyczkę i pół godziny, z zegarkiem w ręku ćwiczy swój zestaw ćwiczeń, zalecony na kręgosłup...
Z drugiej strony mój szef, który mieszkając w bloku co dwa dni chodził na siłownię z poczką kolegów, skończył budowę domu, w którym przewidział duże pomieszczenie na siłownię. Kupił sprzęt, atlasy, stepery, rowery i inne bajery, oczywiście z górnej płóki, ustawił zestaw nagłaśniający, no i co? Po paru sesjach treningowych sprzęt zarasta kurzem, brzuszek rośnie... Kilka razy zapraszał kolegów, owszem, ćwiczyli, ale kończyli te ćwiczenia ucztą piwną icon_wink.gif


Święte słowa! Jest dokładnie tak jak piszesz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Drodzy moi! Nie miejcie złudzeń - tu nie chodzi o miejsce ćwiczeń, tylko o MOTYWACJĘ!!!
Mam znajomą, która w dwupokojowym mieszkaniu, w dużym pokoju codziennie przesuwa stół na bok, rozkłada karimatę, włącza muzyczkę i pół godziny, z zegarkiem w ręku ćwiczy swój zestaw ćwiczeń, zalecony na kręgosłup...
Z drugiej strony mój szef, który mieszkając w bloku co dwa dni chodził na siłownię z poczką kolegów, skończył budowę domu, w którym przewidział duże pomieszczenie na siłownię. Kupił sprzęt, atlasy, stepery, rowery i inne bajery, oczywiście z górnej płóki, ustawił zestaw nagłaśniający, no i co? Po paru sesjach treningowych sprzęt zarasta kurzem, brzuszek rośnie... Kilka razy zapraszał kolegów, owszem, ćwiczyli, ale kończyli te ćwiczenia ucztą piwną icon_wink.gif


Racja! Jest dokładnie tak, jak piszesz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pełna zgoda! A ja od 3 miesięcy chodze na fitness. Nie schudłam jakoś specjalnie icon_redface.gif i dalej mnie waga jakoś nie satysfakcjonuje, ale jak sobie pomierzyłam obwody gdzieniegdzie- o tu już jest róznica! O jędrności i wyglądzie ogólnym nie wspomnę. Bardzo polubiłam taki styl życia- wieczorkiem jeśli mam chwilę wpadam na 40 minut, godzinkę na fitness, czasem na zajęcia grupowe typu kiklos (uwielbiam) czy ostatnio magic bar- cwiczenia z lekką sztangą czasem na indywidualne cwiczenia na siłowni. Mam zdrowszy kręgoslup, lepszą odpornosc, nieporównywalną kondycję. Nie jest dla mnie teraz problemem 40 minut intensywnych cwiczeń. Po treningu endorfiny szaleją i samopoczucie jest super, a dotlenienie mózgu też robi swoje. Teraz już nie wiem jak mogłam się wogóle nie ruszac! A wiem że schudnę jak przestanę podjadac i pożegnam sie ze słodyczami....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stach
Cytat

[...] A wiem że schudnę jak przestanę podjadac i pożegnam sie ze słodyczami....


jesli Twój nick opisuje Ciebie, to jak się jeszcze odchudzisz, będziesz musiała zmienić nicka - chyba na PUNKCIK icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
punkcik- fajne! Nie mój nick to od mojego auteczka:) jeżdze już drugim fiacikiem punto a punto to po wlosku nic innego jak kropka. Jestem fanką punt:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
NO!!! A jaki dzielny w zimie jest mój maluszek! Zawsze ruszy- jest lekki i nie mieli w śniegu, jak nie przodem to tyłem, zawsze wyjedzie. Czego nie mogę powiedzieć o 110 koniach i 1,5 tony kombiaku mojego męza......ten jak sie zakopie to koniec...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jedyną wadą najstarszej wersji były nagminnie wiszące (wypinające się) linki hamulca ręcznego. W co drugim samochodzie. Ale cała reszta suuuper!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jedyną wadą najstarszej wersji były nagminnie wiszące (wypinające się) linki hamulca ręcznego. W co drugim samochodzie. Ale cała reszta suuuper!


W dobrych warsztatach załatwiali ten problemik od ręki icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nooo pochwaliłam maluszka a tym razem miał pierwsza od zakupu (od 2 lat, ma 93 tys przebiegu)- usterkę icon_mad.gif musiałam wymienić alternator które pękł i przy okazji amortyzatory z przodu - ale to od jazdy po naszych koszmarnych dziurach!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Amortyzatory... To pikuś... Przepraszam pan Pikuś! Wymieniam raz na rok z tych samych powodów!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Amortyzatory... To pikuś... Przepraszam pan Pikuś! Wymieniam raz na rok z tych samych powodów!


Pan się nie przejmuje... To wszysct tak mają! icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale podnoszenie (próby podnoszenia) fiacika też można zaliczyć do ćwiczeń? Po co podnosić? No, żeby te linki od hamulca poprawić icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ale podnoszenie (próby podnoszenia) fiacika też można zaliczyć do ćwiczeń? Po co podnosić? No, żeby te linki od hamulca poprawić icon_smile.gif


Nie próbowałem takich ćwiczeń icon_smile.gif Ale kto wie icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...