Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Pomocnik

Co zrobić z eternitowym pokryciem dachu?

Recommended Posts

Odpowiedź eksperta:Pomimo cieszącej się poparciem niektórych lokalnych samorządów i szeroko zakrojonej akcji usuwania pokryć eternitowych zawierających rakotwórczy azbest, w dalszym ciągu można je spotkać na wielu dachach. Materiały te mają bardzo różną jakość.


Pełna treść artykułu pod adresem:
http://www.budujemydom.pl/dachy-i-rynny/7637-co-zrobic-z-eternitowym-pokryciem-dachu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tezi
Mam pytanie: Czy płyty dachowe, faliste zakupione po roku 1996 nie zawierają azbestu?
Do którego roku były w Polsce w sprzedarzy materiały zawierające azbest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Grzesiek
Czy mozna samemu składować zdemontowane płyty eternitu? Np w nieuzywanym szambie? Do demontażu oczywiście zatrudniam specjalistów od niebezpiecznej roboty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ten artykuł zawiera totalne bzdury, niczym nie poparte, chyba że za dowody je potwierdzające uznać panikarskie artykuły z gazet.
Azbest nie jest w żadnym stopniu aż tak rakotwórczy, jak się to przedstawia. Nie ma żadnych naukowych dowodów, że rozebranie azbestowego dachu bez maski na twarzy i szczelnego kombinezonu wywoła raka u kogokolwiek.
Znam dziesiątki ludzi, którzy nawdychali się w życiu setki razy więcej pyłu azbestowego, (włącznie ze mną) niż powstanie go przy takiej amatorskiej rozbiórce, a jakoś żyją, a ci, co nie żyją nie umierali na raka płuc.
Papierosy i wóda zabijają tysiące razy więcej ludzi rocznie, niż ten "straszny" azbest przez 50 lat, i jakoś nikt afery nie robi.
A powinien.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Yuliya
Proszę powiedzieć, czy czyszczenie dachów eternitowych (profesjonalne) i pokrycie ich zabezpieczającą substancą faktycznie zmniejsza ryzyko uwalniania do środowiska włókien azbestowych?.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ten artykuł zawiera totalne bzdury, niczym nie poparte, chyba że za dowody je potwierdzające uznać panikarskie artykuły z gazet.
Azbest nie jest w żadnym stopniu aż tak rakotwórczy, jak się to przedstawia. Nie ma żadnych naukowych dowodów, że rozebranie azbestowego dachu bez maski na twarzy i szczelnego kombinezonu wywoła raka u kogokolwiek.
Znam dziesiątki ludzi, którzy nawdychali się w życiu setki razy więcej pyłu azbestowego, (włącznie ze mną) niż powstanie go przy takiej amatorskiej rozbiórce, a jakoś żyją, a ci, co nie żyją nie umierali na raka płuc.
Papierosy i wóda zabijają tysiące razy więcej ludzi rocznie, niż ten "straszny" azbest przez 50 lat, i jakoś nikt afery nie robi.
A powinien.



to co piszesz jest nic nie warte, lepiej napij się piwa. Ostatnio byłem na szkoleniu azbestowym, podaj jakieś fakty. Znasz dziesiątki ludzi i to jest potwierdzenie że azbest jest zdrowy. Tak samo możesz wytłumaczyć że jest pokój na świecie i nikt nie kradnie bo może znasz dziesiątki ludzi uczciwych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Warto skorzystać z obecności eksperta... Moje pytanie dotyczy wodociągów azbestowych. Może nie wszyscy wiedzą, ale funkcjonują takie w Polsce zaopatrując ludność w wodę pitną. Jakoś nie słyszałem deklaracji ich likwidacji, bo przecież należą w pewnym sensie do administracji, a skubanie tejże niepoprawne jest, politycznie. W pewnym sanepidzie uzyskałem nawet opinię, że woda z takiego wodociągu spełnia normy Unii Europejskiej, ale kiedy zacząłem drążyć temat okazało się, że tylko dlatego, że wytyczne unijne nie przewidują w ogóle badania na obecność azbestu w wodzie. Moje wnioski - czyżby dlatego że nikt przy zdrowych zmysłach nie robi wodociągu z rur azbestowych czy też dlatego, że cząsteczki azbestu w wodzie nie mogą zaszkodzić na płuca icon_evil.gif icon_evil.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Warto skorzystać z obecności eksperta...


Tylko ,że ten ekspert to Ameryki nie odkrył swoim stwierdzeniem ,że azbest był szeroko stosowany.Tu się udziela rad i porad albo zadaje pytania a On się po prostu reklamuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Warto skorzystać z obecności eksperta... Moje pytanie dotyczy wodociągów azbestowych. Może nie wszyscy wiedzą, ale funkcjonują takie w Polsce zaopatrując ludność w wodę pitną. Jakoś nie słyszałem deklaracji ich likwidacji, bo przecież należą w pewnym sensie do administracji, a skubanie tejże niepoprawne jest, politycznie. W pewnym sanepidzie uzyskałem nawet opinię, że woda z takiego wodociągu spełnia normy Unii Europejskiej, ale kiedy zacząłem drążyć temat okazało się, że tylko dlatego, że wytyczne unijne nie przewidują w ogóle badania na obecność azbestu w wodzie. Moje wnioski - czyżby dlatego że nikt przy zdrowych zmysłach nie robi wodociągu z rur azbestowych czy też dlatego, że cząsteczki azbestu w wodzie nie mogą zaszkodzić na płuca icon_evil.gif icon_evil.gif



Wodociągi azbestowe jak wiele innych materiałów z zawartością azbestu, a które znajduję się pod ziemią, nie będą usuwane.
Ponieważ sam moment usunięcia jest bardziej szkodliwy niż to że one tam są. Na tą chwilę jeszcze nie udowodniono szkodliwości azbestu na układ pokarmowy, więc puki co jest tak jak powiedzieli w sanepidzie. Obecnie z tego co wiem ktoś próbuje udowodnić szkodliwość taką w Japonii ale to jeszcze potrwa. W skrócie: człowiek dostał raka żołądka i walczy o kasę. Swoją drogą jak ktoś to udowodni to będzie ciekawie ponieważ około 90% rur wodociągowych w naszym kraju jest z azbestu.

Pozdrawiam furtacz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I mamy przykład nowomowy - azbestowe rury czynnych wodociągów pod ziemią nieszkodliwe więc nie ma konieczności ich utylizacji! To że środkiem płynie woda i podobnie jak wiatr na dachu tak prąd wody w rurze odrywa włókna, to wypadek przy pracy, o którym nie warto wspominać, a już o nawiercaniu otworów na przyłącza nie wspomnę (przecież cała zawartość zmielonego wiertłem azbestu pozostaje w rurze!!!)

Nie wiem czy jest ich 90%, bo wodociąg o którym mówię oficjalnie nie istnieje (ciekawe dlaczego nie został odebrany???) choć gmina kasuje za wodę aż miło.

Z powszechnie dostępnych informacji wynika, że azbest jest materiałem biologicznie czynnym, a więc oddziaływuje na wszystkie żywe tkanki - skąd więc ekspercki podział na płuca i resztę? A zapomniałem - poprawność.

Mniemam, że tak jak pisałem wyżej, nie ważne jest zdrowie człowieka, a tylko jeszcze jeden sposób na wyciągnięcie z prywatnych kieszeni trochę (dużo) kasy!



Cytat

Tylko ,że ten ekspert to Ameryki nie odkrył swoim stwierdzeniem ,że azbest był szeroko stosowany.Tu się udziela rad i porad albo zadaje pytania a On się po prostu reklamuje.



To przestaję go męczyć - nie ma dyskusji, nie ma reklamy... choć czasem z dyskusji wynika poziom reklamującego, co zniechęca go do dalszego spamowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Na tą chwilę jeszcze nie udowodniono szkodliwości azbestu na układ pokarmowy, więc puki co jest tak jak powiedzieli w sanepidzie.



Nie udowodniono też szkodliwości rur akweduktowych ołowiowych na cesarstwo rzymskie bo jego elita, korzystająca z wody nimi dostarczanej, zdążyła wcześniej się wyrodzić, a cesarstwo upadło.
To co napisałeś o braku dowodów na szkodliwość rur azbestowych, nazywa się pieprzeniem kotka przy pomocy młotka.


Cytat

Z powszechnie dostępnych informacji wynika, że azbest jest materiałem biologicznie czynnym, a więc oddziaływuje na wszystkie żywe tkanki - skąd więc ekspercki podział na płuca i resztę? A zapomniałem - poprawność.



Teoretycznie niech będzie racja. Azbest w układzie pokarmowym uznajmy za nieszkodliwy.
Tyle, ze jak wszystko z układu pokarmowego, jest wydalany...
A będąc materiałem niezniszczalnym, wysycha gdzieś, pobrany wraz ze szlamem osadowym w oczyszczalni, ktoś go tam uzyje jako nawóz, rozrzuci po ziemi... I sobie fruwa w powietrzu!


A my go wdychamy, chociaż w pobliżu teoretycznie nic takiego być nie powinno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Sadząc po rysunku to nie obejdzie się bez podparcia szafki/blatu przynajmniej od strony wc.  BK nie zapewnia stabilnego zamocowania  - chyba że na wylot , a drgania pralki mogą dodatkowo osłabiać mocowanie.
    • Niestety, ale nie wiesz o czym piszesz. Ludzie palą węglem, drogim węglem, a kopcą niejednokrotnie gorzej niż wcześniej gdy palili flotokoncentratem (który aktualnie jest chyba zakazany uchwałą sejmiku) To wszystko jest niestety trochę bardziej skomplikowane. rocznie w mojej okolicy  - w samej gminie miejskiej - jest wydawanych około 1000 pozwoleń na budowę. Zakładając, że nie wszyscy wybudują po uzyskaniu pnb i że część (mała!) nie zdecyduje się na węgiel, to będziesz mieć odpowiedź jaka jest różnica pomiędzy teraz a 20-30 lat temu nie muszę chyba dodawać, że trochę temperatura spadła i znowu regularnie są przekroczenia powyżej 1000% PM10....
    • Gość bpis
      I ja też już mam! Bardzo starannie wykonane i przepiękne prace dzieciaków  i jeszcze... gratis od Redakcji Dziękuję ślicznie!   Wesołych Świąt wszystkim!
    • Niekoniecznie. Moim zdaniem powinno się postawić na termomodernizację zasobów mieszkaniowych. Nawet jak ktoś będzie palił nadal śmieciami (a będzie palił śmieciami nawet, jak uzyska "dotację" do węgla) to, w budynku cieplejszym, będzie spalał ich mniej.
    • Raczej płacisz za magazynowanie    @adam_mk jestem pełen podziwu.   Bardzo umiejętnie łączysz idee fizyki kwantowej z psychologią, bo  świat psychologii człowieka, opiera się raczej na zasadach kwantowych, a nie prostych, przyczynowo - skutkowych regułach  fizyki klasycznej. Jak wiadomo, prawa mechaniki kwantowej w zadziwiający sposób ilustrują co się dzieje gdy stawiamy pytanie nieadekwatne do możliwości uzyskania odpowiedzi, pokazują m.in. to, że, próby ignorowania rzeczywistości i postępowania wbrew logice rzeczy zawsze są okupione zanegowaniem naszych oczekiwań.  A to już sama rzeczywistość. Czy to się komuś podoba, czy nie, najlepiej zarabia się na ludzkim nieszczęściu - wiem, bo sam uprawiam zawód bazujący na chorobie/ułomnościach ludzi.   Smog jest nieszczęściem dla ludzi - to niby dlaczego nie można na nim też zarabiać ?   A jeśli przy okazji, skutek będzie taki że ulżymy Matce Ziemi i sobie samym, to chyba dobrze.  
  • Popularne tematy

×