Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
luzman

jak pomalować ściany po unigruncie???

Recommended Posts

witam
mam dość duży problem. remontuje własne mieszkanko i ktoś doradził abym wszędzie na ściany i sufity dał unigrunt i tak zrobiłem:(
sufit malowałem już 4 razy i nadal jest żółty na ścianach zostają zacieki po unigruncie i nijak nie mogę tego przykryć farbą
prosiłbym o jakieś rady co zrobić w takiej sytuacji.
czy farba podkładowa położona na unigrunt pomoże?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

witam
mam dość duży problem. remontuje własne mieszkanko i ktoś doradził abym wszędzie na ściany i sufity dał unigrunt i tak zrobiłem:(
sufit malowałem już 4 razy i nadal jest żółty na ścianach zostają zacieki po unigruncie i nijak nie mogę tego przykryć farbą
prosiłbym o jakieś rady co zrobić w takiej sytuacji.
czy farba podkładowa położona na unigrunt pomoże?


A jaką farbą malowałeś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

emulsją dekorala


Chyba cię poniosło z tym unigruntem , spróbuj Mattlatex Alpina - ostatnio malowałem coś takiego , co u ciebie - wyszło nieźle. W Castoramie 10l. kosztuje ok. 70 zł. Tylko musisz te zacieki wyrównać i lekko zmatowić siatką lub płótnem 120. A tak na przyszłość - nie przesadzaj z gruntowaniem , lepiej jest kupić dobrą farbę , na pierwsze malowanie ją rozcieńczyć i nie spieszyć się z położeniem drugiej warstwy. Grunt pod malowanie też powinno się rozcieńczać i malować po dobie od gruntowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

witam
mam dość duży problem. remontuje własne mieszkanko i ktoś doradził abym wszędzie na ściany i sufity dał unigrunt i tak zrobiłem:(
sufit malowałem już 4 razy i nadal jest żółty na ścianach zostają zacieki po unigruncie i nijak nie mogę tego przykryć farbą
prosiłbym o jakieś rady co zrobić w takiej sytuacji.
czy farba podkładowa położona na unigrunt pomoże?



Mi panowie którzy kładli tynki ( nowy dom ) powiedzieli żeby nie malować żadnym gruntem tylko tanią białą farbą .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Mi panowie którzy kładli tynki ( nowy dom ) powiedzieli żeby nie malować żadnym gruntem tylko tanią białą farbą .


Uwaga na tanie farby! Mogą być zagęszczane kredą i malując po czymś takim może ci się złuszczać na wałku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Uwaga na tanie farby! Mogą być zagęszczane kredą i malując po czymś takim może ci się złuszczać na wałku.



Chodziło o " tańszą " farbę .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

witam
mam dość duży problem. remontuje własne mieszkanko i ktoś doradził abym wszędzie na ściany i sufity dał unigrunt i tak zrobiłem:(
sufit malowałem już 4 razy i nadal jest żółty na ścianach zostają zacieki po unigruncie i nijak nie mogę tego przykryć farbą
prosiłbym o jakieś rady co zrobić w takiej sytuacji.
czy farba podkładowa położona na unigrunt pomoże?



Pomaluj na żółto icon_biggrin.gif hehe

icon_arrow.gif Bierzmy również pod uwagę malowanie w kratę tj. jeżeli gruntowanie zakończyło się malując wzdłuż dłuższej sciany zaczynamy malować prostopadle czyli wzdłuż krótszej sciany. Z gruntem jak z gruntem niedoświadczonym proponuje nakładanie gruntu szerokim pędzlem gdzie zwracamy uwagę na nasiąkliwość podłoża zważając na to aby grunt nie pozostawiał grubych warstw i kropelki nie robiły się jak stalaktyt w jaskini gdyż szkło wodne czyteż w tym przypadku różne formy żywic są dosyć twarde ( cięzko jest do dotrzeć nie mówiąc o malowaniu śliskiej powierzchni). Proponuję jeżeli już gruntować pod gładzie czystym gruntem(na tynk) a pod malowanie jak już to w proporcjach 1l gruntu na 2 litry wody. icon_arrow.gif Czekamy aż wyschnie do sucha i malujemy. icon_arrow.gif Wystrzegać się zacieków( lepiej 2-3 warstwy farby nie zapominając o odstępach czasu i temperatyry otoczenia) dobrze odciśniętym wałkiem z farbą na kratce niż opływający i ociekający nią. Przedewszystkim nie załować hajsu na lepszy wałek ( jeżeli pozostawia zbytnie linie(zacieków) na krawędziach bocznych taki wałek dla mnie już jest do odstawienia) zarówno do gruntowania jak i malowania. Pamiętajmy myjemy wałki chłodną wodą aż do czasu zaniknięcia koloru farby. pozdrawiam andistoprocent icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Chyba cię poniosło z tym unigruntem , spróbuj Mattlatex Alpina - ostatnio malowałem coś takiego , co u ciebie - wyszło nieźle. W Castoramie 10l. kosztuje ok. 70 zł. Tylko musisz te zacieki wyrównać i lekko zmatowić siatką lub płótnem 120. A tak na przyszłość - nie przesadzaj z gruntowaniem , lepiej jest kupić dobrą farbę , na pierwsze malowanie ją rozcieńczyć i nie spieszyć się z położeniem drugiej warstwy. Grunt pod malowanie też powinno się rozcieńczać i malować po dobie od gruntowania.



nie ma to jak fachowiec przewyższa chemików którzy siedzą latami nad farbami podkładowymi icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

witam
mam dość duży problem. remontuje własne mieszkanko i ktoś doradził abym wszędzie na ściany i sufity dał unigrunt i tak zrobiłem:(
sufit malowałem już 4 razy i nadal jest żółty na ścianach zostają zacieki po unigruncie i nijak nie mogę tego przykryć farbą
prosiłbym o jakieś rady co zrobić w takiej sytuacji.
czy farba podkładowa położona na unigrunt pomoże?




Widzisz stało się to dlatego , że użyłeś za dużo gruntu i pewnie jeszcze z grubymi paskami żywicy. Takie grunty nie wchodzą za bardzo w powierzchnie z uwagi że właśnie są za duże (mowa o nm).
Co z tym zrobić? Najlepiej tak jak ktoś już pisał zetrzeć to, żeby nie było szkło i tą farbę, ta farba nie będzie się dobrze trzymać do takiej powierzchni. Jak to zmatujesz użyj farby podkładowej (nie na zasadzie nawierzchniowa z wodą !!!) farba podkładowa ma zupełnie inne parametry niż nawierzchniowa i jej rola na ścianie jest też zupełnie inna, oczywiście wszystko co w supermarketach odpada jak i też wyroby tanie polskie z wiadomej rzeczy. Po podkładzie na pewno nie będziesz miał żadnych żółtych zacieków itp. no chyba że użyjesz nie wiadomo jakiej taniej farby. Osobiście polecam amerykańskie produkty którymi robię już spoooorrrooooo

Pozdrawiam Adam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rzeczywiscie wystarczylo uzyc rozcienczonej farby emulsyjnej (max 20% ) i jednokrortnie pomalowac sciany.Zredukowalo by to chlonnosc podloza. Nawet na opakowaniach to pisze farb emulsyjnych .Potem pokryc dwukrotnie dobrą farba w wybranym kolorze.Jak jest naprawde dobra ti czasem raz wystarczy ale jak sciany swieze to zalecam dwukrotne.

Zacieki powstale po unigruncie swiadcza o niestarannym gruntowaniu i "laniu sie z pędzla" gruntu podczas gruntowania.Owszem duza ilosc unigruntu znacznie zredukuje chlonnosc i wzmocni podloze ale nie mozna doprowadzac do zaciekó.Unigrunt jest takze ciezki do usuniecia.
Ja osobiscie nakladam unigrunt wałkiem ( np na gładzie ).rewelacyjne efekty. Unigrunt równomiernie jest rozprowadzany a głądz chlonie go jak gąbka.Ponadto wałakiem zbieram wszelki pył nagromadzony po szlifowaniu.
Pędzlem jedynie rozmazuje.
Zuzycie unigruntu po walku jest wieksze ale to swiadczy o tym ze podloze wpilo grunt a przy tym nie ma zaciekow wogóle.
Co do wałkow pozostawiajacych linie na krawedziach............ spojrz na zakonczenia tych krawedzi.Drozsze (od 20 zl w gore) maja krawedzie zaokrąglone przez co ryzyko powstawania paskow farby jest niewielkie.
Moja rada.Jesli posiadasz walek ktory takie krawedzie robi nie panikuj.Wez nozyczki i poprostu sfazuj z "owlosienia" walek przy krawedziach.Problem powinien zniknac. W zupełności wystarczaja walki firmy HARDY dostepne w marketach z tym ze przestrzegaj do czego kazdy walek sluzy.Do jakiej farby.Ja tak stosuje i nigdy nie mam krawedzi.Wałki nie sa za drogie.Taniochy za kilka złotych wogóle nie kup.TZW PROMOCJI.Do bani.
Szczerze.Przed kazdym uzyciem nowego walka myje go dokładnie w cieplej wodzie aby pozbyc sie luznego runa ( ktore podczas malowania zostaje na scianie ).Potem ogladam jego krawedzie.Jesli sa "owlosione" to na bank bedziesz mial linie z farby na scianie.Wez nozyczki i obetnij.


Kto jak kto ale ja jestem zrazony do Dekorala.Wlasnie przez złe krycie.
Uzywam wylacznie Nobilesa **** i ***** .Juz 4 gwaizdkowy bardzo dobrze kryje a 5 jest nieco bielszy i dodatkowo zmywalny ( nie szorowalny !).A i cena jest konkurencyjna do innych.Dulux fresh white tez jest bardzo dobry.

Proponuje zmienic emulsje i sprawdzic efekt.
Nastepna warstwe poloz prostopadle do poprzedniej.Jesli polozyles 4 awarstwy to juz jedna warstwa chocby 5 gwaiadzkowego Nobilesa powinna dac efekt zadowalajacy.

W razie pytan sluze pomocą na PW.

PZDR
MG

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Rzeczywiscie wystarczylo uzyc rozcienczonej farby emulsyjnej (max 20% ) i jednokrortnie pomalowac sciany.Zredukowalo by to chlonnosc podloza. Nawet na opakowaniach to pisze farb emulsyjnych .Potem pokryc dwukrotnie dobrą farba w wybranym kolorze.Jak jest naprawde dobra ti czasem raz wystarczy ale jak sciany swieze to zalecam dwukrotne.



No nie mogę, odwalamy fuszerę czy faktycznie chcemy to dobrze zrobić?
Używamy gruntu o cienkich drobnych żywicach(niektóre się rozcieńcza inne są gotowe), do tego używamy pędzla "ławkowca" i wcieramy w ścianę ten grunt, wiadomo że jak za dużo będziemy chcieli go wpakować to będą zacieki to jest logiczne!. Nie używamy wałka! , fakt ładnie rozprowadzi nam grunt ale tylko powierzchownie ! a grunt ma wchodzić głęboko w ścianę! Potem kładziemy farbę podkładową najlepiej opartą o żywice PVA i celem podkładu jest nam ustabilizować podłoże żeby właśnie nie było takich kwiatków jak pisze osoba wyżej.
Na tym etapie jesteśmy pewni że wykonana przez nas praca będzie się trzymać na lata oczywiście jak użyjemy dobrych produktów nie supermarketowych!.

No i kolejny punkt to malowanie nawierzchniowe - pamiętajmy że im lepszą farbę użyjemy tym łatwiej nam będzie później przemalowywać i nie będzie nam nic odłazić itp. Osobiście sporo robiłem różnymi produktami i zatrzymałem się tylko i wyłącznie na farbach z dalekiego zachodu (Ameryka północna) co jak co ale ich produkty są naprawdę super.
W sumie podam marki ( Majic, Benjamin Moore, Para, California Paints). Jeżeli chodzi o pozostałe produkty to na pewno odradzam kupowania tego co robione w Polsce i tego co leży w supermarketach. <- pierwsze drogo drugie słaba jakość.
Podobnie jest z narzędziami do najlepszych to zaliczam Woostera to się czuje w ręku.

Cytat

Szczerze.Przed kazdym uzyciem nowego walka myje go dokładnie w cieplej wodzie aby pozbyc sie luznego runa ( ktore podczas malowania zostaje na scianie )



I bardzo dobrze tak się powinno robić!!!

Cytat

Kto jak kto ale ja jestem zrazony do Dekorala.Wlasnie przez złe krycie.
Uzywam wylacznie Nobilesa **** i ***** .Juz 4 gwaizdkowy bardzo dobrze kryje a 5 jest nieco bielszy i dodatkowo zmywalny ( nie szorowalny !).A i cena jest konkurencyjna do innych.Dulux fresh white tez jest bardzo dobry.



rebel82 Spróbuj tych produktów co podałem na pewno się na nie przerzucisz.

Pozdrawiam
Adam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Drogi Adamie.

Wręcz przeciwnie. Staram sie nie "gruntowac" sama farba bo do tego sluza grunty.
Ja robie tak:
Po przygotowaniu podloza np. zeskrobaniu farb- myje sciane mydłem malarskim,które "w pewny sposob odkaza i odłuszcza podłoze.Moim zdaniem bardzo wazne przed nalozeniem gruntu.
Potem nakladam grunt i robie to pedzlem aby dobrze wchłoneło sie w podłoze.Robie to czaem jednokrotnie ,czasem dwukrotnie w azleznosci od chlonnosci podloza.Czesto stosuje grunty głębokopenetrujace Tytana lub Ceresita.

Po nałożeniu gipsów i zeszlifowaniu grunt nakladam wałkiem.Rozkłada sie on rownomiernie a głebokość penetracji zalezy od zdolnosci wchlaniania przez np. gładz. Gruntowałem gładzie kiedys pędzlem ale nie dawało dla mnie zadowalajacych efektów.Czasem zdarzalo przelewać mi powierzchnie i powstawaly zacieki gdyz nie potrafilem pod pedzlem wyczuc które miejsca sa bardziej lub mniej chlonne dlatego nadmiar gruntu zciekl mi po powierzchni zostawiajac smuge.Potem malowanie nie jest ciekawe.
Stosuje "wałkowanie" po gladziach i jestem zadowolony.Nie ukrywam ze nie zdarzyla mi sie jeszcze rekalmacja ze strony klienta a zawsze staram sie dokladnie u sumiennie wykonac zlecenie nie narazac klienta na dodatkowe koszty i ...nerwy.

PZDR
MG

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Drogi Adamie.

Wręcz przeciwnie. Staram sie nie "gruntowac" sama farba bo do tego sluza grunty.
Ja robie tak:
Po przygotowaniu podloza np. zeskrobaniu farb- myje sciane mydłem malarskim,które "w pewny sposob odkaza i odłuszcza podłoze.Moim zdaniem bardzo wazne przed nalozeniem gruntu.
Potem nakladam grunt i robie to pedzlem aby dobrze wchłoneło sie w podłoze.Robie to czaem jednokrotnie ,czasem dwukrotnie w azleznosci od chlonnosci podloza.Czesto stosuje grunty głębokopenetrujace Tytana lub Ceresita.

Po nałożeniu gipsów i zeszlifowaniu grunt nakladam wałkiem.Rozkłada sie on rownomiernie a głebokość penetracji zalezy od zdolnosci wchlaniania przez np. gładz. Gruntowałem gładzie kiedys pędzlem ale nie dawało dla mnie zadowalajacych efektów.Czasem zdarzalo przelewać mi powierzchnie i powstawaly zacieki gdyz nie potrafilem pod pedzlem wyczuc które miejsca sa bardziej lub mniej chlonne dlatego nadmiar gruntu zciekl mi po powierzchni zostawiajac smuge.Potem malowanie nie jest ciekawe.
Stosuje "wałkowanie" po gladziach i jestem zadowolony.Nie ukrywam ze nie zdarzyla mi sie jeszcze rekalmacja ze strony klienta a zawsze staram sie dokladnie u sumiennie wykonac zlecenie nie narazac klienta na dodatkowe koszty i ...nerwy.

PZDR
MG


I po co się ścierasz z gościem , którego zadaniem jest jak największa sprzedaż. Facet naczytał się ulotek i wciska ludziom materiał na miarę F-16 - niezłe , ale żadna rewelacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

I po co się ścierasz z gościem , którego zadaniem jest jak największa sprzedaż. Facet naczytał się ulotek i wciska ludziom materiał na miarę F-16 - niezłe , ale żadna rewelacja.



Awaria taka dobra rada zobacz jak robią to na zachodzie a potem się wypowiadaj, ja pracuje na materiałach najwyższej jakości najnowocześniejszych technologicznie, gdzie niestety ale stare szkoły adama słodowego "zrób to sam" = maluj szmatą do podłóg tu nie działają. Możesz robić wszystko tak jak dotychczas albo przerzucić się na naprawdę dobrą chemię i zmienić podejście, materiał oraz narzędzia jeżeli chodzi o malowanie i gwarantuje tobie że będzie o wiele łatwiej szybciej taniej no i na lata!

rebel82 a próbowałeś masy sheetrock'a ? po tych masach nie musisz już gruntować bo mają już w sobie żywice, ważne tylko żebyś użył farby podkładowej.
Farba podkładowa to nie jest kolejny wydatek dla klienta wręcz przeciwnie, jak zastosuje się podkład to 1: lepiej wczepi się w podłożę 2: zrobi dobre przygotowanie pod farbę nawierzchniową (zamknie podłoże) 3:Farba nawierzchniowa nie będzie się wchłaniać więc będzie miała ok 25% więcej wydajności 4:Jest tańszy i bardziej wydajny niż farby nawierzchniowe.

Apropo tej masy to jest rewelacja w porównaniu z innymi jest bardzo drobna i schnie dłużej.

Awaria a ty w ogóle masz coś wspólnego z malowaniem czy tylko tak po prostu napisałeś żeby dodać bezsensowny post?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adamie gdzie to kupujesz i jaka wyglądają koszta. Może spróbuje.

Ja przy gładziach kładę :
1: grunt
2: podkład gipsowy - gips szpachlowy
3: przecieram papierem 60 zgrubsza
4: warstwę szpachli - gips szpachlowy rzadszy - np.Dolinę Nidy ( wychodzi dośc równo).
5: warstę nawierzchniową finiszową.
6: szlif papierem 180 lub 240

Może jest z tym babrania się ale za każdym razem staram się tak układać wartwy aby szlifowania było jak najmniej czyli w miarę równo.

Stosowałeś kiedyś emulsję jako dodatek do szpachli??
W niewielkich ilościach .....
Ostatnio u siebie pokombinowałem .Musze powiedzieć ,że nieco lepiej się nakłada .Zaprawa jest "tłuściejsza".Przy szlifowaniu jest mniej pyłu.Powierzchnia jest twardsza ale daje się szlifować lepiej niż sama szpachlówka z Nidy. Po przeszlifowaniu z pod ręki nie sypie sie tak jak po samej szpachli.I jest biała - powiedzmy icon_wink.gif
Pewnie system juz dawno opatentowany ale musiałem sie na własnej skórze przekonać.


Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Adamie gdzie to kupujesz i jaka wyglądają koszta. Może spróbuje.

Ja przy gładziach kładę :
1: grunt
2: podkład gipsowy - gips szpachlowy
3: przecieram papierem 60 zgrubsza
4: warstwę szpachli - gips szpachlowy rzadszy - np.Dolinę Nidy ( wychodzi dośc równo).
5: warstę nawierzchniową finiszową.
6: szlif papierem 180 lub 240

Może jest z tym babrania się ale za każdym razem staram się tak układać wartwy aby szlifowania było jak najmniej czyli w miarę równo.

Stosowałeś kiedyś emulsję jako dodatek do szpachli??
W niewielkich ilościach .....
Ostatnio u siebie pokombinowałem .Musze powiedzieć ,że nieco lepiej się nakłada .Zaprawa jest "tłuściejsza".Przy szlifowaniu jest mniej pyłu.Powierzchnia jest twardsza ale daje się szlifować lepiej niż sama szpachlówka z Nidy. Po przeszlifowaniu z pod ręki nie sypie sie tak jak po samej szpachli.I jest biała - powiedzmy icon_wink.gif
Pewnie system juz dawno opatentowany ale musiałem sie na własnej skórze przekonać.



Koszta są większe w końcu trzeba pokryć koszty transportu cła itp
gdzie kupuje ? zależy gdzie jestem icon_smile.gif ogólnie wchodzę na allegro i szukam tej masy gdzie mają ją najbliżej.
http://www.allegro.pl/search.php?sg=0&string=sheetrock

ogólnie możesz pooglądać trochę filmików jak to robią na zachodzie ale wiadomo najlepiej kupić i samemu się przekonać icon_smile.gif

kilka przykładowych:
http://www.youtube.com/watch?v=vmJT5fUbeCU
http://www.youtube.com/watch?v=qI-FLybJNyA
http://www.youtube.com/watch?v=nagZiQ7AKXM...feature=related

Aaaa no i to co pisałem ta masa występuje jako gotowa tzn w Polsce jako gotowa normalnie maja ja sypką też, ale chodzi mi o to że po tej masie nie musisz już gruntować za to musisz położyć farbę podkładową <- nie chodzi mi własny mix farby nawierzchniowej z gruntem! tylko normalna farbę podkładową polecam tą na żywicach PVA naprawdę rewelacja.

Mam nadzieję , że spróbujesz tych profesjonalnych produktów i dasz szczerą opinię dla tych wszystkich co znają się lepiej od chemików i tych co zatrzymali się z chemią i technologią na latach 80tych.

Pozdrawiam Adam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...