Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Pomocnik

Czy istnieją skuteczne sposoby na pozbycie się kreta z działki?

Recommended Posts

Odpowiedź eksperta: Krety to zwierzęta objęte ścisłą ochroną dlatego dopuszczalne jest ich odstraszanie albo wyłapanie i wyniesienie poza teren działki. Są one wrażliwe na drgania ziemi oraz hałas.


Pełna treść artykułu pod adresem:
https://budujemydom.pl/budowlane-abc/dzialka/porady/7253-czy-istnieja-skuteczne-sposoby-na-pozbycie-sie-kreta-z-dzialki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MINIRAF
Odradzam tak zwane odstraszacze elektroakustyczne zasilane bateriami (na słońce) - kupiłem taki za 45 zł na Allegro i testowałem cały rok w różnych miejscach i gówno odstraszyły , natomiast najlepiej sprawił się pomysł z wiadrem wkopanym w ziemie (taka pułapka -pomysł własny ) złapałem kreta i potem mysz . Pomysł z pułapka rurową także do bani - krety omijają z łatwością taka rurkę i wcale nie maja ochoty wejść . pozdr.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gryps99
Jest prostszy sposób - trzeba kupić w aptece specjalną maść na krety, posmarować tą maścią brzuszek kreta i wypuścić. Po trzech dniach kret sam zdechnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jest prostszy sposób - trzeba kupić w aptece specjalną maść na krety, posmarować tą maścią brzuszek kreta i wypuścić. Po trzech dniach kret sam zdechnie.


KRETY SĄ POD OCHRONĄ!!!
Więc można je odstraszać wyłapywać i wypuszczać w innym miejscu, a nie mordować. A czytając takie rady jak wyżej mam ochotę autorowi posmarować "brzuszek" maścią na kreta. icon_evil.gif
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tomek
Gryps99 Jak mozna byc takim sadysta. Rozumiem ze mozna kreta odstraszyc ale to co opisales? @#%&^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Killkret
Widzę Tomek że nie masz ogrodu z pięknym kilkuletnim trawnikiem... Jakbyś zobaczył efekt swojej pracy zbombardowany krecimi kupami tobys zmienił zdanie.

Jak go dorwe to utłuke bo inne metody sa do d...y

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No tak bo przecież trawa to żywe zwierzę i jest ważniejsza niż jakiś tam kret icon_evil.gif , a może pozabijać też wszystkich ludzi co po niej przejdą rozłożą koc, urwą źdźbło?? Idźmy dalej zabijmy wszystkich na Ziemi, a trawa niech sobie rośnie i rośnie icon_twisted.gif .
Ja miałam trawnik, ładny trawnik, o który dbałam i krety też miałam, założyłam odstraszacz i sobie poszły. Użyj repelentu, odstraszacza (zgodnie z instrukcją), a nie morduj bo to nie jest wyjście z sytuacji, a TRAWA TO TYLKO TRAWA. Ziemie starczy zebrać otwór zadeptać resztę rozgrabić i ewentualnie dosiać trochę trawy.
Pozdrawiam.
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia
dziś na moich oczach dziadek mojego chłopaka zabił kreta, nie miał do tego prawa! kret też chce żyć, jak powiedziałam że to jest chore to moja przyszła teściowa powiedziała do mnie: ty chyba jesteś chora! co byś jadła ? od dziś jej nie lubię, ani dziadka, wyprowadzam się od niej, staroświecka baba !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kami
Czy krete są wrażliwe na drgania ziemi oraz hałas, to problem dyskusyjny. Proszę zobaczyć ile jest kretowisk przy szosach, na osiedlowych trawnikach lub na placach zabaw dla dzieci. Tam to są drgania ziemi i hałas. Ekspert zapomniał, że krety mają czuły węch i dlatego najlepszym sposobem na niego jest karbid. Karbid można kupić w detalu albo hurtowo na: [url]http://www.karbid-sklep.pl[/url] Produkt jest zapakowany w szczelne wiaderko, które zawiera 1 kilogram karbidu i pozwala na przechowywanie go przez dłuższy czas. W odróżnieniu od innych chemikaliów środek ten jest bezpieczny, ponieważ po zastosowaniu w glebie pozostaje tylko nieszkodliwe wapno. Nora kreta składa się z gniazda, spiżarni, korytarzy mieszkalnych, biegowych i żerowiskowych, których łączna długość może przekraczać nawet 200 m i w związku z tym tylko gazowanie jest w pełni skuteczną metodą, aby pozbyć się szkodnika. Krety są niemal ślepe, mają za to wyczulony węch i dlatego możemy użyć karbidu, który w reakcji z wodą wydziela nieprzyjemny i odstraszający kreta zapach. Należy zadeptać kopce, a później do nowo powstałych włożyć trochę karbidu i następnie zakryć otwór aby zapobiec wychodzeniu gazu na zewnątrz, polać wodą. Zapach karbidu bardzo drażni czuły węch nie tylko kretów. Dzięki niemu możemy pozbyć się z działki również karczownika, nornicy i myszy polnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość majster
zakłada sie specjalne siatki z tworzywa sztucznego wkopane na głębokość ok.2-3cm pod wierzchnią warstwe gruntu.Dodatkową zaletą jest wzmocnienie trawnika poprzez zakorzenienie się go do tej siatki.Jest to troche pracochłonne ale skuteczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pepe
Potwierdzam niską skuteczność odstraszaczy piszczących. Kret zrobił sobie kanały w odległości 2 metrów od niego. Na działkach ogrodniczych kret nie podlega ochronie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość terminator
Po dwóch latach walki i ok. 1000 zł wydanych na przeróżne polecane środki i mechanizmy, zostałem zmuszony do wybrania sposobu ostatecznego. Niestety.
Finał: w 2 tygodnie 12 kretów. Nie cieszy mnie efekt, ale zostałem zmuszony....
Co zastosowałem: - mechaniczny łapacz ze sprężyną i dźwigienką ( ok. 15 zł).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Iza
Słuchajcie zastosujcie Bros Karbit rewelacja to każdego otworu (kopczyka) wrzućcie 4- 5 szt karbidu i zatkajcie otwór resztę ziemi zbierzcie kret już się nie pojawi. Ja po zimie miałam zbombardowany ogród 2200m kw kopczyk na kopczyku kupiłam 2 puszki karbidu do każdego otworu wrzuciłam karbid zasłoniłam otwór resztę ziemi rozgrzebałam w ciągu paru dni pojawiały się kopce ale sporadycznie było ich znacznie mniej i do każdego nowo powstałego kopca znowu wrzucałam systematycznie karbid. Dziś mogę powiedzieć że od miesiąca nie pojawił się ani jeden kopiec wygrałam z kretami bo to z pewnością nie był tylko jeden. Polecam Karbid Brosa dodam tylko że na puszcze nie pisze że to do zwalczania kretów ale ulotkę znajdziecie w internecie. 1 litr karbidu kosztuje ok 20 zł naprawdę polecam bo z mężem próbowaliśmy wszystkiego łącznie z łapaniem a karbid rozpuszcza się w ziemi nie zabija kreta tylko płoszy go swoim siarkowym zapachem. Przepisy w Polsce dokładnie mówią że na swojej działce możesz zwalczać krety tu ochrona nie obowiązuje wiadomo jednak ze lepiej kiedy zwierzęciu nie dzieje się krzywda.
Naprawdę POLECAM bo z kretami walczę od 2 lat :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bonka
Na trawniku nie ma już m2 gdzie nie byłoby kopca nie pomógł karbit(4 puszki) ani inne środki zapachowe, nie pomogły pręty (wiatraczki z puszek nas denerwują kreta nie wykopie obok) łapanie też nie zdążymy dobiec bo mamy dużą działkę,Słyszałam że kret sam się wyniesie jak nie będzie miał co jeść na działce mieliśmy turkucia to pewnie je jego białe larwy. Może ktoś zna inny sposób na kreta bo my już kapitulujemy z mężem zdemolował nam skalniaki kompozycje Jałowcowe sad truskawki warzywnik a teraz wykańcza trawniki uganiamy się wokół domu za nim i nic istna wojna od zimy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rafał
Mam to samo co Bonka, kret się sam nie wyniesie. Od 3 lat demoluje mi ogród. Podłazi pod fundament domu rozwalając styropian na jaki natrafia. Po skoszeniu trawy i wyrównaniu kopców po kilku dniach mam 30-40 nowych. Kot nie dawał rady wyłapać. Sąsiad jednego złapał przypadkiem w środku dnia, ciął diaksem kątowniki, walił młotkiem a ten dziad wylazł metr od niego. I co na to zwolennicy teorii o słuchu kreta? Miał szpadel pod ręką i go załatwił. Normalnie nic nie pomaga. Puszki, butelki, wiatraczki, karbid, świece dymne, ryby, sierść to pic. Trzeba kupić granulat do fumigacji zboża Quickphos i wrzucić tabletkę do świeżego kopca zasypując go. Trujący fluorowodór jaki się wydziela po kontakcie z wilgocią z gleby załatwia sprawę definitywnie.
Środek silnie trujący, zachować ostrożność i czytać ulotkę!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rafał
Widzę, że nie ma całej porady. Quickphos do fumigacji zboża w tabletkach. W świeży kopiec wrzuca się tabletkę i zasypuje, wilgoć z ziemi wchodzi z nią w reakcję i wydziela się trujący fluorowodór. Dziękuję za uwagę a panu krecikowi bye, bye!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Musze to sprawdzić, bo mam ten sam problem, a wszystkie produkty, które mają dźwiękiem odstraszyć nic nie dają.. no może na chwilę, ale później kret znowu wraca :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nowak
Oto tradycyjne metody pozbycia się kretów i przyczyny dla których musiałeś szukać nowych sposobów:

sierść psa (pies jest jego naturalnym wrogiem)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nowak
Skuteczny odstraszacz kretów to jedynie Maxkret-sprawdzcie w google
Skuteczne zwalczenie-gazowanie,ale nowy kret i tak przyjdzie więc siatka albo skuteczny odstraszacz
pozdarwiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Juro
Na prywatnej działce kret nie jest objęty ochroną więc można stosować wszystkie metody zwalczania. Te, które Pan wymienia można sobie wsadzić do piiiiiiiiiii...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Na prywatnej działce kret nie jest objęty ochroną .......



Literalnie niekoniecznie.
Wg. ROZPORZĄDZENIA MINISTRA ŚRODOWISKA z dnia 6 października 2014 r. w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt, Załącznik nr.2 poz.14:

Cytat

„ kret – chronione są osobniki znajdujące się poza terenem ogrodów, upraw ogrodniczych, szkółek leśnych, trawiastych lotnisk, ziemnych konstrukcji hydrotechnicznych oraz obiektów sportowych”



Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Literalnie niekoniecznie.
Wg. ROZPORZĄDZENIA MINISTRA ŚRODOWISKA z dnia 6 października 2014 r. w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt, Załącznik nr.2 poz.14:



Przecież sam podajesz
kret – chronione są osobniki znajdujące się poza terenem ogrodów, upraw ogrodniczych, szkółek leśnych, trawiastych lotnisk, ziemnych konstrukcji hydrotechnicznych oraz obiektów sportowych”

więc o co chodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Bo wyznacznikiem nie jest "prywatność działki".


Bardzo zagadkowo piszesz. icon_biggrin.gif
Rozumiem przy terenie parku Krajobrazowego to obejmuje cały teren na którym ów park się znajduje ale teren czy obszar "ogrodów, upraw ogrodniczych, szkółek leśnych, trawiastych lotnisk, ziemnych konstrukcji hydrotechnicznych oraz obiektów sportowych" ma określone swoje granice i nie znam przypadku aby wychodziły one na teren prywatny. No chyba , że inaczej, na opak ja to pojmuję icon_cool.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ptasznik
Oczywiście, że istnieje i wcale nie jest to sposób przekazywany z dziada pradziada :P U mnie sprawdziła się pułapka żywołowna rmax. 2 dni i kret się złapał- warto zaznaczyć, że to humanitarny i skuteczny sposób :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 16.03.2009 o 11:06, acia napisał:

czytając takie rady jak wyżej mam ochotę autorowi posmarować "brzuszek" maścią na kreta

Z tego co wiem, to on tą maść wącha i potem pisze na forum. Dowolnym :yahoo:

 

Dnia 2.12.2016 o 10:18, Gość Juro napisał:

Na prywatnej działce kret nie jest objęty ochroną więc można stosować wszystkie metody zwalczania.

sczególnie jak sie  jest sadystą albo czubkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Borsuk Dżany
Te opowiastki o krecie to moze sobie pan wsadzic miedzy bajki i opowiadac dzieciom , robilem juz rozne cuda a kret nadal sie ze mnie smieje i z tego kto mi to podpowiada prosze o konkretna porade bo jeden doradzil mi aby skutecznie i humanitarnie pozbyc sie kreta to sprzedaj pan dzialke njskuteczniejsze sie jego pozbedziesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • @zenek - teraz jesteś jeszcze winny link, który zaprowadzi Forumowiczów do strony z dopłatami na pompy ciepła w Twojej okolicy. Taki mamy teraz układ w tym temacie  
    • Nie jestem pewien czy to dobra kategoria i w ogóle dobre forum, ale ciężko gdzieś znaleźć kogokolwiek, kto mógłby się na tym znać, także mam nadzieję, ze uda mi się tutaj uzyskać odpowiedź   W skrócie - dostaliśmy z rodzeństwem w spadku spory kawałek działki po dziadkach. Tak to wygląda na mapie, żebyście mieli lepszy ogląd na sytuację: https://i.imgur.com/oCe8oer.jpg (dodałem też w załączniku) Zaznaczona jest cała działka, a na różowo/fioletowo (nie jestem dobry w kolory) podział na mniejsze działki które rozważamy (niebieska 4-ka to grunty rolne).    Jeden brat nic z tego nie bierze (bo dostał kawałek gdzie indziej), drugi brat bierze nr 1 na którym stoi dom po dziadkach (będzie tam mieszkał). Mi się dostaje reszta tego co widać na załączonym obrazku (2, 3, 4).   Ogląd sytuacji - cała działka znajduje się na wsi ok. 1000 mieszkańców (czyli nie jakaś wielka, ale też nie dziura). Działka budowlana sięga mniej więcej do końca trójki (obrazek tylko podglądowy, dokładnie byśmy to wyliczyli podczas dzielenia). Dalej są grunty rolne. Na granicy 1 a 2 stoi stary garaż (do wyburzenia, brat planuje postawić sobie nowy bliżej domu) a na samej dwójce jest kilka budynków gospodarczych - też do wyburzenia. Dalej jest zupełnie pusto.   Jeśli chodzi o wielkość, cała działka ma ok. 1ha. Części 1 i 3 mają na oko po 11-13 arów, 2 jest trochę mniejsza (8-9?). Oczywiście podział na razie jest umowny i można to zrobić trochę inaczej. Może zamiast dzielić na 2 i 3 lepiej byłoby po prostu sprzedać jedną większą działkę (~20 arów)? 4-ka czyli grunty rolne to ok. 65-68 arów zależnie od ostatecznego podziału itd.    Do 2 i 3 nie ma doprowadzonej drogi, ale brat zgodził się, żeby wydzielić kawałek z jego działki i ją poprowadzić (ten niebieski pasek po lewo). Nie ma też tam wody, prądu, więc trzeba by je dociągnąć.   Jako, że z żoną mieszkamy w stolicy i w sumie nam tu dobrze to nie mamy zamiaru się tam przeprowadzać, więc jedyną sensowną dla nas opcją jest sprzedaż (szczególnie że odkładamy teraz na swój dom). Tylko tak szczerze to nie mamy zupełnie pojęcia jak do tego podejść. Czy takie działki się w ogóle sprzedają? Jeśli tak to (pi razy oko) jaka jest ich wartość? Co z tymi gruntami rolnymi? W sumie to lokalizacja taka ni wte ni wewte, nikt z zewnątrz raczej tego nie kupi, bo z żadnej innej strony nie ma dojazdu (od północy są tory kolejowe). A z tego co się orientuję to sąsiedzi też nie byliby zainteresowani. Może spróbować je sprzedać razem z działką nr 3? (w zamyśle żeby ten kto się tam wprowadzi korzystał z nich) Albo spróbować przekształcić na działkę budowlaną i wydzielić jeszcze kilka mniejszych działek? (nie mam pojęcia czy to się opłaca)   Zastanawiamy się też czy wszystko musimy załatwiać sami czy istnieją może jakieś firmy które się tym zajmują i ogarnęłyby to za nas (zburzenie niepotrzebnych budynków, zrobienie kawałka drogi, poprowadzenie mediów). Największym problemem jest to, że mieszkamy ok. 120km dalej więc ciężko by było nam samym to zrobić (nie wspominając już, że w ogóle się na tym nie znamy), dlatego gotowi bylibyśmy odpalić komuś całkiem niezły procent za to. Czy może to nie jest gra warta świeczki i lepiej sobie po prostu odpuścić?    Sorry, że ostatecznie wyszło tak dużo tekstu, planowałem się sprężać, ale chciałem w miarę dokładnie wyjaśnić sprawę. Jeśli jest tu ktoś kto się na tym zna albo przechodził przez podobną sytuację to byłbym naprawdę wdzięczny za odpowiedź. A jeśli ktoś ma jakieś pytania to niech zostawi komentarz i odpowiem jak najszybciej.
    • Na takiej zasadzie to bez sensu jest utrzymywanie wojska i kupowanie sprzęt wojskowego. Przecież wojny na pewno nie będzie.Tak jak i dinozaurów.  Służby alertowe, systemywczesnego ostrzegania - głupota. Przecież nic sie nie zdarzy.  Ubezpieczyć tez się nie warto - gdyby wszyscy ubezpieczenie mieli wypadek - to towarzystwa ubezpieczeniowe by splajtowały. Brawo - w bloku każdy ma na wypadek wojny agregat w piwnicy i beczke paliwa. Dobry pomysł   
    • Fundusze ponoć nadal są, ale zbankrutowała firma, która wygrała przetarg, czy tam pozamykali jej szefów... straciłem już wiarę we wiarygodność docierających na wieś informacji.
    • A widzisz, wszystko zależy od zdolności Włodarza w szukaniu funduszy. Tak z innej beczki - producenci pomp ciepła chyba są lepszymi wizjonerami i oferują ciekawe promocje. https://www.stiebel-eltron.pl/pl/aktualnosci/monoblok.html
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...