Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Pomocnik

Stary dom z dużym sadem

Recommended Posts

Gość janek
bardzo przyjemnie sie to czytało. wiele ludzi na takie coś nigdy by sie nie pisało-brak fantazji i cierpliwości do tak wspaniałych starych domow na wsi.tak jak piszesz jest to dużo pracy i poświęcenia ale myśle że juz gdy całosc sie zakończy to napewno bedziesz szczęśliwa z swojego wyboru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też nie jestem za mieszkaniem w mieście, ale nigdy bym nie kupił takiego domu, bo tak na prawdę to nigdy nie będzie już można normalnie zamieszkać w takim domu (remonty, remonty itd). Przecież oprócz alternatywy stary dom czy mieszkanie jest jeszcze możliwość wybudowania nowego domu albo na działce z sadem albo z takim który dopiero urośnie.
pozdrawiam icon_sad.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tomek z Ostrowa Wlkp.
Poprostu super tekst niestety też za nie długi czas zmierze się z podobną historią remontowania starego domu prawie na wsi.:) oby niespodzianek było jak naj mniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wojowniczka o stare
cudowna opowiesc ... opowiesc o styropianie -bomba!nie mniej jednak nie poddam sie...choc...jak narazie przeszlam podobe uswiadamiania,oswiecenia,objasniania co zamienic ,co wymienic,co jeden to madrzejszy,a ja po kazdym wykladzie-durnieje..o co im chodzi?kazdy madry a kazdy mowi co innego-4 swiaty --narazie nie wymiekam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość RAHCIAH
Super pamiętnik! Większość zaskakujących niespodzianek można było przewidzieć. Ja z żoną jeszcze bardziej przyszaleliśmy, bo czeka nas remont takiego domu w miejscowości, gdzie nie ma prądu - totalny busz, extremalne wydanie. Może też napiszemy sprawozdanko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Monika
Jestem w trakcie remontu starej wiejskiej szkoły z 1905 roku. Pomimo ogromu pracy cieszę się, że kupiłam dom z moich marzeń. To wielka frajda patrzeć jak powoli odzyskuje utracony blask :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jola
Jestem w trakcie szukania takiego starego domu. Po przeczytaniu tego tekstu uśmiechnęłam się. Zdaję sobie sprawę, że jest WIELKIE wyzwanie - remont starego domu na wsi ale jak się oko raduje każdą pokonaną trudnością! No i stary, piękny ogród. Podobnie jak autorka nie zamieniłabym takiego domu na mieszkanie w bloku. Po za tym cóż....życie byłoby nudne gdyby nie trzeba było pokonywać różnych przeciwności. Ale to już indywidualna sprawa każdego. Trzymam kciuki za następne niespodzianki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania
Nareszcie dowiedziałam się że nie jestem jedyna. Różnica polega na tym, iż mój wymarzony dom na wsi jest drewniany. Kłopoty oczywiście nie mniejsze, ale od 3 lat z pasją je pokonuję. Uwielbiam go i z żalem wracam do miasta na zimę dlatego że niestety jeszcze dużo pracy włożymy gdy będzie się nadawał do zamieszkania na zimę. A okna drewniane ? Mam już nowe i przepięknie wyglądają. Życzę szczęścia w tej pasji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SYT
A ja jestem człowiekiem małej wiary, bo mnie ten tekst skutecznie zniechęcił do eksperymentowania ze starymi domami :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość RaFał-świętokrzyskie
bardzo ładnie opisane prace remontowe.remontuje podobny dom wraz z zabudowaniami i jestem w identycznej sytuacji...do tego jeszcze zakładam ogród,pracuje prywatnie po około 12godzin i wychowuje z żoną dwójkę dzieci.pozdrawiam i życzę wytrwałości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość opik
czas-Xgodzin, praca Xwysiłku, koszty remonu-grube tysiące, cierpliwość-wiele łez, MOŻLIWOŚĆ MIESZKANIA W DOMU Z DUSZĄ-BEZCENNE...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ela
Dwa lata temu kupiliśmy podobny dom na wsi. Od razu rozpoczęliśmy remont. Dużo robimy sami, ale w trudniejszych zadaniach wspomagają nas fachowcy. Cieszy nas każdy zakończony etap prac. Co prawda do końca jeszcze daleko, ale ważna jest możliwość realizacji własnych pomysłów i radość z efektów własnej pracy. I chociaż często padamy ze zmęczenia oboje wiemy, że to jest nasze nowe miejsce na ziemi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość murpruski
Ogloszenie \\\"sprzedam stary dom, do remontu, z >duszaoro pracy, przyzwyczajenia sie z poczatku - do innych zapachow (smrodow?), mozliwej wilgoci itp itd - i w mojej ocenie troche kosztow. Jezeli komus nie odpowiada tego typu budowla to nie powinien w to wchodzic. Kto potrzebuje zamieszkac od zaraz to chyba tez nie. 1. W \\\'08 kupilem dom okolo 200 letni, na podgorzu sudeckim, parter piaskowiec, pietro mur pruski (klasyk klasyku - glina pomiedzy szachulcami), kryty lupkiem (proponuje popatrzec ile kosztuje lupek dachowy), piwnica ok 12 m2. Jedna dluga sciana (podwojna) wkopany w stok skalny - dzieki czemu nawet przy temp zewnetrznej - 25C temperatura wewnatrz jest okolo +1do +3 C jesli sie nie ogrzewa. Czyli hydraulika nie zamarza. Architektonicznie to klasyk :17mX7m, wejscie przez kamienny portal, na lewo obora (obecnie kuchnia i lazienka) na prawo pokoj; za obora chlewik (obecnie magazynek); na pietrze trzy pokoje, dalej pomieszczenie na siano. Strych oczywiscie \\\"zimny o kubaturze jw 17x7m. 2. Nabytek najnormalniejszy z internetowej strony regionalnego brookera, za pieniadze za ktore gmina chce za gola nieuzbrojona dzialke. 3. Oprocz domu: pelnowymiarowa duza szopa, 3/4 stawku (posadowiony bezpiecznie w dole stoku), dojazd asfaltem pod drzwi, prad, wodociag, szambo. Zaby i dzikie kaczki za darmo. Oddalenie od sasiadow ok 100m , park palacowy (zaniedbany) po drugiej stronie plotu. 4. Koszty remontu. Jezeli remontujemy stary dom i utrzymujemy go w stylu i z materialow z jakich byl on wybudowany to legendy o wielkich kosztach sa bzdura. W koncu Wschodnie Prusy zamieszkiwala biedota, drogich materialow nie uzywano. Materialy jakie uzywam to drewno, piaskowiec (rozbiorkowy, dla zachowania stylu i \\\"patyny\\\"), tynki: gliniany (Baumit, dosc kosztowny) i wapienne (cementu lyzeczke na betoniarke!!!), XIXw cegly poniemieckie (duzy format), farba silikatowa, keramzyt itp. Jezeli przyjac, ze budowa nowego domu o podobnej wielkosci to koszty minimalne, na wsi, rzedu 250-300K PLN to za te pieniadze mozna wyremontowac dom taki jak moj do stanu perfekcji zadowalajacej najbardziej zlosliwego konserwatora zabytkow plus zewnetrzna architektura ogrodu, terenu wokol stawku itp/itd; wliczywszy w to nawet hydroizolacje injekcyjna - jesli ktos by sie uparl. 4. Dom jest tak posadowiony przez \\\"starozytnych\\\" Niemcow, ze po zalozeniu rynien i opaski na fundamencie wysechl w ciagu 2 lat na pieprz. 5. Najwiecej pracy wymaga oczyszczanie tego co powinno byc wyeksponowane - modrzewiowe belki stropowe, szachulec - z pokladow farby pruskiej, III Rzeszy, PRLowskiej i z czasow wspolczesnych. Jest to paskudna praca, wymagajaca duzo samozaparcia oraz dobrej droznej kanalizacji bo przy kapieli po pracy splywaja z ciala czarne potoki brudu. Wstretna podloga w sypialni po wycyklinowaniu okazala sie modrzewiowa, deski szerokosci 25-30cm, nawet cykliniarz, ktory niejedno widzial byl zachwycony. 6. Drewno uzyte do budowy domu to ewenement - z zewnatrz wyglada na prochno, ale gwozdzie 5-6 mm grubosci gna sie przy wbijaniu, a wkrety po prostu sie zrywaja. To samo z kutymi recznie gwozdziami - wyciaga sie go z drewna po jakis 200 latach a jego szpic jest o ostrosci igly. 7. Stary dom typu szachulec MUSI byc nieszczelny. To podstawa otrzymania go bez wilgoci, plesni i nieprzyjemnych zapachow. Tak tez byly konstruowane. Mozna zalozyc termoizolacje od wewnatrz, jest opracowanie na ten temat niemieckich i polskich naukowcow. Ale konkluzja jest jedna - welna mineralna o grubosci nie wiecej niz 5cm. Grubsza ochrona powoduje raptowny wzrost wilgotnosci wewnatrz domu. 8. Ogrzewanie to kominek, pokoj nad kominkiem via \\\"otwory ogrzewcze\\\", dalej - cos z nowoczesnosci - turbina i rury rozprowadzajace. Tego sezonu ogrzewczego spalilem drewna za ok 150 pln miesiecznie. Dom, po nagrzaniu przy temperaturach na zewnarz minus 15 - 25 C trzyma cieplo jeszcze jakies 24 h. 9. Owady i inne robaki jak to na wsi pojawiaja sie chociaz w rozsadnych ilosciach. Problem myszy zalatwily w dwa tygodnie - w zamian za przysmaki ze stolu, mleko i troche pieszczot - dwa mordercze bezdomne kocury, ktore obecnie uczynily dom ludzkim , bo zamieszkalym przez zwierzeta domowe. 10. Jednym slowem - w mojej ocenie - warto kupic stary dom, pod warunkiem, ze nie stoi on w wodzie i go remontowac. Teorie typu \\\"zburzyc i budowac nowy\\\" nasuwaja pytania typu : co wybudowac? Jeden z tych budowanych jak mozna najtaniej pseudo dworkow, tj pustaki i wiezba z drewna o miekkosci balasy? W.a....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiola
Dziękuję za ten tekst. Dodał mi otuchy :) Jestem szczęśliwą właścicielką 100 letniego domu z duszą i podobnymi problemami. Przeszliśmy już "najpilniejsze" remonty i do wczoraj myślałam, że wszystko mamy za sobą...a tu...wieczorem...kap...kap...kap...dach nam przecieka, a dachówkę szkoda zmieniać... taka piękna...och...bez tych remontów i remoncików życie nie miałoby smaku.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marek
piękne opowiadanie, dziękuję za dodanie otuchy ponieważ podejmuję podobne przedsięwzięcie :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tedeeska
Ale się wczytałam! Przed nami też remont domu. Ja już teraz płaczę załamana, ale mąż się upiera. I co mam zrobić? Remont, bałagan, każdy pieniądz wydany na dom. Mówi, że panikuję, że się boję. A ja realistka jestem!..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Iwona
Mój Boże... Właśnie stoję przed decyzją zakupu podobnego domu. Aż się boję napisać "takiego samego". Na pewno jest WYMARZONY, tylko, czy aby na pewno? Aż strach się bać. Jedno w tym wszystkim jest pocieszające - ten dom wciąż jest Twoim ukochanym domem. Oby ten mój też był taki! Dziękuję i pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj - trzymam kciuki!!
Satysfakcja ogromna ale i zaangażowanie pełne. 100%. Tego się nie da robić połowicznie. Tym się po prostu żyje. Ale jest to Prawdziwe Życie icon_smile.gif

Nasza historia (w skrócie) tu:
http://forum.muratordom.pl/showthread.php?...BBycie-z-bliska

Pozdrawiam serdecznie wszystkich Wariatów! icon_biggrin.gif

PS. Nawiasem mówiąc ja tu nie jestem wcale całkiem nowa, ale tak to jakoś wygląda... Edytowano przez Fresca (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Barbara
Na ,,stare lata''kupilismy domek na wsi do remontu.Od poczatku w nim zamieszkalismy ,bo szkoda bylo czasu na dojazdy (25km)w jedna strone.Domek jest z czerwonej cegly,zdrowej jak dzwon(recznie robiona),podmorowka z kamienia(piekna),okna z obwodka z bialej ceglY.Tak mi sie podobal,ze ten albo zaden.Siedliska tez niemalo ,6tys.m2.Chlewy z kamienia do remontu,szkoda ich rozbierac,takie piekne sa,jest tez piwnica ziemianka,do uprzatniecia.Byla tez kuchnia kaflowa,szkoda,rozebralismy bo stan jej nie byl ciekawy.Caly remont od piwnicy(poglebianie az po dach trwa pol roku,duzo prac maz zrobil sam,a ja niejedna taczke targalam z gruzem,ale co to do mieszkania wsrod wielkich,pieknych jesionow i pracy na dzialce ,o porannej kawce na tarasie nie wspomne.Mlodzi niech mieszkaja w miescie,bo praca i dzieci (klopot z dojazdem),a starzy na wies,oczywiscie nie kazdy lubi zycie na wsi.Ja tu czuje sie jakbym tu mieszkala od zawsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sosna
Pani Iwonko nie wiem z jakiej części kraju Pani jest, ale mam do sprzedania bardzo ładny stary domek po remoncie bardzo podobny do tego na zdjęciu w pięknej okolicy pod lesem 60 km od Wrocławia. Naprawdę godny polecenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Oj - trzymam kciuki!!
Satysfakcja ogromna ale i zaangażowanie pełne. 100%. Tego się nie da robić połowicznie. Tym się po prostu żyje. Ale jest to Prawdziwe Życie icon_smile.gif

Nasza historia (w skrócie) tu:
http://forum.muratordom.pl/showthread.php?...BBycie-z-bliska

Pozdrawiam serdecznie wszystkich Wariatów! icon_biggrin.gif

PS. Nawiasem mówiąc ja tu nie jestem wcale całkiem nowa, ale tak to jakoś wygląda...


No witam serdecznie :hug:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosia
A my 2 lata temu kupiliśmy taki stary dom z piaskowca.Stoi na działce 1500 m.Jedyny minus to to ,że jest daleko,bo 150 km.od naszego miejsca zamieszkania w mieście.Ale za to w okolicy z której oboje z mężem pochodzimy.Udało nam się przez ten czas wymienić okna, zrobić nowe tynki w środku ,posadzki,podprowadzić wodę do domu i oczywiście zachowaliśmy odnowione belki w salone.A zaczęliśmy od uporządkowanie ogrodu,zaorania,wyzbierania kamieni i zrobienia nowego trawnika,bo to niewiele kosztowało.Potrzebna była tylko nasza siła i zapał.Pomagała rodzina ,bo byli chyba zadowoleni z naszej decyzji.Teraz czeka nas wymiana dachu,ale to najwiekszy nakład finansowy i pomimo że powinno go się zrobić na samym początku,my zrobimy to w najbliższej kolejności bo porzebowalśmy czasu na odłożenie pieniędzy.Na razie nie żałujemy.A na emeryturę jak znalazł.W życiu najważniejsze są wyzwania,oczywiście na miarę naszych możliwości.Dlatego zachowliśmy mieszkanie w bloku i mamy jednocześnie mały domek na wsi...bez kredytów,który spędzałby nam sen z powiek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona
Z całym szacunkiem dla Pani,ale za żadne skarby świata nie kupiłabym takiego domu.Stary dom zawsze będzie stary i całe życie spędzicie na remontach.A koszt remontu takiego domu przewyższy koszt budowy nowego 100 metrowego domu,niestety...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkk
Zależy ile się zapłaciło za taki dom. Ja kupiłem podobny dom i 5000 m2 ziemi budowlanej 30 minut od Białegostoku. Kupiłem od staruszków za 40.000 zł, więc mam spory zapas na remont. Zastanawiam się tylko kiedy skarbówka się do mnie przywali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skarbówka pewnie upomni się w najmniej oczekiwany momencie. 40000 to rzeczywiście okazja. Taki stary dom to ogromna inwestycja nie tylko pieniędzy ale i czasu. Sama chciałabym mieć taki stary dom i w nim zrobić pensjonat lub gospodarstwo agroturystyczne icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobietka
@ KKK Nawet nie wie Pani,w jakie wpakowała się bagno,dom za 40 tyś,toż to kupa cegieł nic więcej,czyli ruinka.
@ ona,niestety masz rację :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwia
My również kupiliśmy dom z lat 70 tych.Wzięliśmy się jeszcze przed przeprowadzką za wymianę dachu,przy okazij będziemy robić na poddaszu pokoje,okien,instalcij elektryczne sanitarnej.Zbijanie tynków kładzenia gładzi,robienie podlóg instalacij grzewczej podłogowej.Na końcu kladzenie kafelek w łazience kuchni,paneli i malowanie.Nie wyobrażaliśmy sobie aby zamieszkać w nieskończonym domu.Remont trwał 6 miesięcy i każdy kto wejdzie to mówi,że nie sądzili że można zrobić tak ładnie w środku ;) Nie będę ukrywać,że wolałabym postawić dom ale tutaj gdzie mieszkamy teraz nikt nie byłby w stanie przypilnować budowy domu.A My mieszkaliśmy prawie 300 km dalej a mąż przebywał za granicą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marek
moj dom stoi od '36 roku - przetrwał wojnę ogródek 1000m2, osiedle domków, i jeszcze dachówki nie wymieniałem ale, jest prawie w centrum, takze wyceniłbym go na minimum 300 tys.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jarek

Domu na przyszlosc nie wycenia sie w walucie. Jezeli bedziecie sie w nim czuc jak w prawdziwym i wymarzonym domu.... to nic straconego. Troche czasu i duzo pieniedzy, dzieli Was od sukcesu. Trzymam kciuki pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Kochani,
      bardzo dziękujemy za udział w XIII Aukcji. Dziękuję osobiście, bo z wielką radością zobaczyłem na Aukcji miłe Osoby dobrze znane z poprzednich aukcji. Sprawiliśmy znów dzieciom wielką radość, zapewniliśmy ciekawe ferie, nie zawodząc... Dla wszystkich uczestników aukcji mamy gadżety. Prosimy koniecznie o adres. A zwycięzców licytacji prosimy - jako że pierwszy raz w nowym miejscu - o adres wraz z potwierdzeniem przelewu na rzecz Ogniska. Gdyby ktoś czuł się zawiedziony, że nie wylicytował pracę – prosimy o wiadomość. Ognisko już coś wymyśli...                                                                                                                  Ukłony i podziękowania!!!
                                                                                                                       Andrzej Papliński     Adresy i potwierdzenia przelewu przesyłajcie na adres: andrzej.paplinski@budujemydom.pl   DANE DO WPŁAT: Stowarzyszenie Twórczych Pedagogów "Stara 4" ul. Stara 4 00-231 Warszawa   Nr konta 50 1240 1138 1111 0010 3585 3126   Koniecznie z dopiskiem: Darowizna na Ognisko Marymont - Aukcja Forum Budujemy Dom   Stan konta: 3230 zł
    • Bez sensu było to co do tej pory robiłeś . A to co przed Tobą nabierze sensu pod warunkiem że będziesz tego chciał .
    • Dziękuję za odpowiedź :)   Czyli chodzi o taką folię np. "Folia hydroizolacyjna IZOKPOL 1,2 mm, 100 cm"? Czy te folie się czymś różnią tj. jakieś dodatkowe pokrycia itd?   Czyli ma być położona jedna folia na drugą bezpośrednio na wyrównany wieniec i na to bezpośrednio murować silikaty czy też jakieś dodatkowe warstwy, kleje, itd? Czy na wieniec od góry przed położeniem folii dać dysperbit (obecnie na ściany fundamentowe i ławy jest chyba tylko jedna warstwa dysperbitu)?   Co do klina 2 cm, to musiałby mieć 16 cm wysokości czyli klin 2 x 16 cm - nie wiem czy coś takiego jest. Jak szukałem klinów to były tylko 5x5, 10x10 i 15x15.   To prawda, że na fundamentach jest XPS, ale pomiędzy płytami są drobne szczeliny - oczywiście było klejone na zakładkę i pianka w szczeliny między płytami, ale najpewniej zostały jakieś nie w 100% szczelne połączenia i woda moim zdaniem przejdzie jakoś do środka. Jak wywinięcie folii może utrudnić późniejsze prace? Ja myślałem, żeby wywinąć ją luźno te 20-30 cm do góry i po wymurowaniu ścian parteru przykleić ją do ściany w górnej części folii. Sam XPS wystaje obecnie ponad poziom wieńca, ale aby go wyrównać trzeba będzie częściowo go ściąć, więc do poziomu zero najpewniej nie dojdzie.   W kwestii tych izolacji słupów - jak rozumiem mają po prostu nabić te dwie warstwy foli na wystające zbrojenie czy jakoś inaczej? Bo taka przebita PVC chyba będzie ciągnąc wodę? Jak na razie to wygląda jak na zdjęciach:   Może ktoś dostrzega na tych zdjęciach jeszcze coś na co powinienem zwrócić uwagę?   Ponadto firma budowlana twierdzi, że w wyliczeniach kosztów budowy przyjęła tylko jedną warstwę papy o szerokości 50 cm i za jakąkolwiek zwyżkę każą mi dopłacić - zaś w projekcie nie było w ogóle określone jaki materiał ani ile warstw na izolację poziomą styku ściana fundamentowa/ściana parteru. I tak się zastanawiam czy zgodnie ze sztuką budowlaną nie powinni oni jednak przyjąć od razu dwóch warstw?   Ja myślałem o takiej izolacji poziomej słupów żelbetowych, jak na zdjęciu poniżej, ale nie wiem co to za preparat i czy to się sprawdza (zdjęcie znalezione w necie):
    • Mam 20 lat i nie wiem co ze sobą zrobić, mam dziwne myśli a wszystko to przez narkotyki pale marihuane od 3 lat. Na początku było tak że się paliło raz na tydzień, raz na miesiąc później nowe znajomości i palenie trawki stało się codziennością, paliłem praktycznie codziennie przez okres ok 1 roku później ograniczylem palenie do ok 2,3 razy w tygodniu. Czasami były okresy w których nie paliłem tydzień, lub dwa. Straciłem kontakt z rodziną czuje to. Nie darze ich taką sympatią jak kiedyś, czasami widywalem w nich wroga gdy byli za bardzo dociekliwi, czułem się jak bym był bez uczuć bez empatii. Próbowałem wyjść z nalogu. Udało mi się ale wpadłem w inny. Narkotyki twarde. A dokładniej amfetamina oraz tzw pixy na początku wciągalem co parę tygodni a skończyło się tak ze przez kilka miesięcy co weekend byłem stale nawciagany wracałem do domu o 6,7 na chwilę obecną nie biorę żadnego z tych gowien tylko mam inne problemy, wyrzucono mnie ze szkoły za nieobecności, nie mam zawodu, pracy niczego, straciłem prawo jazdy za jazdę pod wpływem środków odurzających nie rozmawiam z siostrą od roku a poklucilismy się o bzdety a teraz nie potrafimy się do siebie odezwać nie dla tego że jesteśmy na siebie źli po prostu z biegiem czasu staliśmy się dla siebie obojętnymi osobami, i ciężko zacząć rozmowę, przyjaciele się odsuneli w momencie gdy zaczęły się problemy, naprawdę zastanawiam się nad sensem życia 
    • Wybierasz humus, usuwasz niepewne fragmenty nawierzchni, potem układasz warstwy drobnego tłucznia, żwiru, pospółki, zagęszczając je dokładnie, a potem płyta - dokładnie według zaleceń projektanta, więc odpowiednia izolacja przeciwwodna, na chudziaku izolacja z płyt polistyrenu ekstrudowanego, warstwa betonu nośnego z ewentualną instalacją grzania podłogowego i z całą instalacją hydrauliczną i kanalizacyjną i już! Cały ten układ będzie miał kilkadziesiąt centymetrów grubości, więc w zależności od grubości podkładu możesz wyjść na te swoje oczekiwane pół metra nad poziom gruntu...
  • Popularne tematy

×