Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Aukcja prac dzieci z Ogniska Marymont!!! Czytaj więcej... ×
Zaloguj się, aby obserwować  
Pomocnik

Mały biały domek... czyli inwazja niszczycieli marzeń

Recommended Posts

Opowieść o wyjątkowo pechowym budowaniu w czasach, gdy fachowcy wyjechali do Anglii, a ceny poszybowały w górę. A jednak krzepi nasze serca niezłomna wola bohatera: „Wiem, że skończę ten nasz wymarzony dom, choćby niewiadomo co miało się jeszcze stać. Choćby na budowie pojawił się jeszcze legion partaczy. Poprawię po nich wszystko, co będę mógł i dam wreszcie swojej rodzinie to, o czym wszyscy od dawna marzymy”.


Pełna treść artykułu pod adresem:
http://www.budujemydom.pl/woda-i-kanalizacja/8006-maly-bialy-domek-czyli-inwazja-niszczycieli-marzen

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jurek
A gdzie był kierownik budowy?
jeśli go nie zatrudniłeś no to sam powinieneś mieć do siebie pretensje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jurek D
Gratuluję uporu, oraz życzę Panu aby marzenia się zmaterializowały.
Ps. Przedstawiona historia tak bardzo przypomina mi moje budowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A gdzie był kierownik budowy?
jeśli go nie zatrudniłeś no to sam powinieneś mieć do siebie pretensje.


a co ma do tego Kierownik budowy który przyjeżdża na budowę raz na miesiąc....ty jako inwestor musisz być kierownikiem , budowlańcem i mieć oczy nawet z tyłu głowy żeby nikt cie nie wydymał ....takie realia i najlepiej w Morde lać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Z.K.
Też tak zaczynaliśmy z mężem ale mieszkamy w małym miasteczku więc fachowców wybieraliśmy sami, takich których znamy. Od sierpnia 2008 już mieszkamy, część rzeczy mąż robił sam ale większość to fachowcy polecani lub sprawdzeni przez znajomych. Wytrwałości życzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
utwierdzam się w przekonaniu, że swój domek wybuduję sam.... na pewno nie będzie zrobiony gorzej, a jeszcze kasa zostanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cyk
Ja bym te ekipy zwyczajnie powystrzelał. A ten facet spokojniutko... Niespotykanie spokojny człowiek. Zazdroszczę mu opanowania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość S-BUD BIURO OBSŁUGI BUDOWNICTWA
Panie Ryszardzie a gdzie w tym wszystkim kierownik budowy. A może było szkoda na niego i tak 500 na wejściu i 500 na wyjściu. Pomyślisz pan ze bzdety a ja panu zaręczam że nie a w te klocki bawię się od lat 42. Mało kiedy jestem na budowie do końca bo są dużo tańsi i się czepiam. Po oglądaniu jak buduje sąsiad nioe staje się jeszcze budowlańcem.gdyby pan i inni chcieli tym ludzią na budowie uczciwie płacić to by się im opłacało uczyć..a tak będziesz pan poprawiał wiecznie. Raz sknocona robota na budowie kosztuje 10 razy więcej nie tylko pieniędzy ale i zdrowia. Którego zyczę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LOL uczciwie płacić!!! Budowlańcy zarabiają średnio 1/3 więcej niż jakikolwiek inny sektor pracowników fizycznych.
Prawda jest taka, że pseudo firmy powinny odpowiadać za partactwo i płacić wielotysięczne odszkodowania. Tak aby odechciało im się budować byle jak na odpier....


Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adam
Przymierzam się do budowy. Chciałbym oczywiście uniknąć takich przygód. Czy znacie jakieś skuteczne klauzule do umów łatwe do wyegzekwowania od wykonawców, które zapewniałyby solidne odszkodowania w przypadku partactwa i opóźnień. Gdyby taki szef firmy podpisywałby weksel na sporą sumkę to gwarantuję że dopilnowałby swoich ludzi co do jakości prac i terminowości. Pewnie trzeba tylko poświęcić sporo czasu na dokładną specyfikację warunków odbioru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Przymierzam się do budowy. Chciałbym oczywiście uniknąć takich przygód. Czy znacie jakieś skuteczne klauzule do umów łatwe do wyegzekwowania od wykonawców, które zapewniałyby solidne odszkodowania w przypadku partactwa i opóźnień. Gdyby taki szef firmy podpisywałby weksel na sporą sumkę to gwarantuję że dopilnowałby swoich ludzi co do jakości prac i terminowości. Pewnie trzeba tylko poświęcić sporo czasu na dokładną specyfikację warunków odbioru.


najlepszym sposobem jest wziasc urlop bezpłatny i pilnować wszytkiego na budowie samemu tak jak robio sie to np u naszych sąsiadów zachodnich gdzie opłaca sie nie pracowac i urywac kupe kasy za niesolidnie zrobioną robote ,niz zareabiac i wydawac na poprawki ,natomiast to czy chcesz kogos zmusisc do weksli czy czegos inngo to na 99% sie nie uda bo roboty jest tyle ze lepiej isc do innego pracowac niz jakimis wekslami sie babrać
tak wiec to sztuka wyboru
najlepiej wziąsc taką ekipe co postawi dom w miesiac razem z instalacjami i tynkami ,oknami wtedy miesiac wolnego i pilnowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

najlepszym sposobem jest wziasc urlop bezpłatny i pilnować wszytkiego na budowie samemu tak jak robio sie to np u naszych sąsiadów zachodnich gdzie opłaca sie nie pracowac i urywac kupe kasy za niesolidnie zrobioną robote ,niz zareabiac i wydawac na poprawki ,natomiast to czy chcesz kogos zmusisc do weksli czy czegos inngo to na 99% sie nie uda bo roboty jest tyle ze lepiej isc do innego pracowac niz jakimis wekslami sie babrać
tak wiec to sztuka wyboru
najlepiej wziąsc taką ekipe co postawi dom w miesiac razem z instalacjami i tynkami ,oknami wtedy miesiac wolnego i pilnowac

W pełni popieram. Ważne jest tylko jedno, żeby ten miesiąc rzeczywiście na pilowanie budowy, a nie np. na zmiany w projekcie. To powinno być wykonane wcześniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

W pełni popieram. Ważne jest tylko jedno, żeby ten miesiąc rzeczywiście na pilowanie budowy, a nie np. na zmiany w projekcie. To powinno być wykonane wcześniej.


no lepiej dwa miesiace wczesniej planowac i zwozic towar

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Przymierzam się do budowy. Chciałbym oczywiście uniknąć takich przygód. Czy znacie jakieś skuteczne klauzule do umów łatwe do wyegzekwowania od wykonawców, które zapewniałyby solidne odszkodowania w przypadku partactwa i opóźnień. Gdyby taki szef firmy podpisywałby weksel na sporą sumkę to gwarantuję że dopilnowałby swoich ludzi co do jakości prac i terminowości. Pewnie trzeba tylko poświęcić sporo czasu na dokładną specyfikację warunków odbioru.



pOCZYTAŁAM TO WSZYSTKO..........I JAKBYM OGLĄDAŁA PROGRAM USTERKA.
Jednak najlepiej poszukać po bliższych i dalszych znajomych kogoś sprawdzonego, a kierownik budowy jest zawsze potrzebny i to z uprawnieniami!!!!!!!!!!!!!!! i aktualnym zaświadczeniem z Izby Budownictwa. Mając taki dokument można zgłosić do Izby uwagi na jego temat , skargę i w przypadku istotnego naruszenia swoich obowiązków może nawet utracić uprawnienia. A poza tym można skorzystać z jego ubezpieczenia jak coś sknocił.
PS Umowa jest ważna ale najważniejsze zarządać dokumentów firmy i uprawnień. Jak w umowie wpiszesz kary za brak nadzoru i będziesz to egzekwował od pierwszego dnia to może ....................

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marian
niestety mamy rozpuszczonych \"fachowców\" nie istnieje coś takiego jak np licencja na wykonywanie zawodu system certyfikatów itp i wtedy nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie ... fachowca poza tym \"fachowcy\" są rozchwytywani więc i mają wszystko w ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marian to wszystko prawda co piszesz i zgadzam się że brak jest odpowiedzialności budowlańców a licencja tez by wiele pomogła, ale czy czytając ten artykuł, nie zaskoczyło Cię brak nadzoru kierownika budowy? Może sami jesteśmy sobie winni szukając oszczędności gdzie się da a zwłaszcza tam gdzie ich nie powinniśmy szukać (czyli dobry kierownik, nadzór, sprawdzona ekipa)? Poza tym na budowie trzeba podejść do niektórych spraw ze spokojem a nie miotać się o wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sebastian
Jestem glazurnikiem,w zawodzie od 15 lat i niejedno już widziałem.Pracuję tylko u inwestorów prywatnych.Niestety kierownik budowy bardzo często tylko bierze kasę... Nieraz nawet nie wie gdzie jest ta budowa!!!! Przyjechał kiedyś gość na osiedle nowo budowanych domków,chodzi i szuka adresu.Okazało się,że był to kierownik budowy jednego z domów. Dodam,że osiedle było w stanie mocno zaawansowanej wykończeniówki. Gdzie on był wcześniej??? Ze swojej strony dodam tylko,że podstawą z wykonawcą jest umowa i wyegzekwowanie zawartych w niej warunków. Nieraz słyszę \\\"dlaczego ja mam panu zapłacić za wyrównanie ścian pod glazurę?\\\" Ano dlatego,że ekipa tynkarzy powiedziała,że \\\"pod kafle to się nadaje i klejem wyrówna\\\". 5 cm odchyłu od pionu mam klejem równać???? Ode mnie inwestor oczekuje perfekcji, tylko dlaczego ja mam zbierać całą \\\"śmietankę\\\" po poprzednich ekipach? Jak nie dopilnowałeś wcześniej to zapłać za moją pracę albo ściągaj ekipę na poprawki.I jeszcze jedno: wg prawa obowiązuje DWULETNIA gwarancja na wykonywane usługi. Niestety za JAKOŚĆ trzeba zapłacić... Później mam telefony \\\"proszę przyjechać i poprawić po fachowcu, nie wyszło mu ale był najtańszy w okolicy\\\" Drodzy inwestorzy: profesjonalny sprzęt kosztuje niemałe pieniądze i na to my, wykonawcy musimy zarobić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Niestety za JAKOŚĆ trzeba zapłacić... Później mam telefony "proszę przyjechać i poprawić po fachowcu, nie wyszło mu ale był najtańszy w okolicy" Drodzy inwestorzy: profesjonalny sprzęt kosztuje niemałe pieniądze i na to my, wykonawcy musimy zarobić...



Bardzo mądre słowa. Nauczmy się płacić prawdziwym fachowcom a wtedy będziemy mieli prawo wymagać. Zupełnie inaczej współpracuje się z człowiekiem, który dostaje należytą zapłatę. Wyższa kwota jest w stanie zmobilizować dobrego pracownika. Nie można płacić minimum rządając maksimum. Złe referencje najczęściej wystawiają właśnie ci oszczędni inwestorzy. Piszę to ze strony inwestora.
Rozwiązanie tkwi w powiedzeniu "bogatych nie stać na oszczedzanie" icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość emeryt
Niestety ta historia to potwierdzenie matolstwa w budownictwie. Po napsuciu tego co było do zepsucia, poszedłem na wcześniejszą emeryturę. Sam dokończę budowę. Jestem zdziwiony,że zaczyna wszystko działać, kaloryfery nie zapowietrzone, odchyłki murów też do 6cm zniwelowane płytami itd. Paranoja , za przyklejenie głyty chcieli 25zł za 1m kw. płyta 3m x1,2m x25zł =90zł. Takiego zarobku jak teraz, to nigdy nie miałem. Wyraz Fachowiec doprowadza mnie do szału. Rodzina wie o tym i takiego wyrazu nie używa. Zamierzam nakręcić film o dotychczasowej działalności matotołów budowlanych..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Niestety ta historia to potwierdzenie matolstwa w budownictwie. Po napsuciu tego co było do zepsucia, poszedłem na wcześniejszą emeryturę. Sam dokończę budowę. Jestem zdziwiony,że zaczyna wszystko działać, kaloryfery nie zapowietrzone, odchyłki murów też do 6cm zniwelowane płytami itd. Paranoja , za przyklejenie głyty chcieli 25zł za 1m kw. płyta 3m x1,2m x25zł =90zł. Takiego zarobku jak teraz, to nigdy nie miałem. Wyraz Fachowiec doprowadza mnie do szału. Rodzina wie o tym i takiego wyrazu nie używa. Zamierzam nakręcić film o dotychczasowej działalności matotołów budowlanych..


Nie rozumiem??? Pan jest bohaterem reportażu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość emeryt
Sz. Panie Mathir. Jeśli pytanie do mnie to wyjaśniam, że po przeczytaniu artykułu przypomniałem sobie moją gehennę z firmami: budowlaną, ociepleniowo-tynkarską, dekarską, speców od kotłowni,/ zdążyli zepsuć tylko komin/, zaburzyła mi się krew i rzeczywiście dokonałem daleko posuniętego skrótu myślowego. Zamiast się użerać w pracy, przeszedłem na wcześniejszą emeryturę, dokończyłem wszystkie instalacje, tynki z płyt KG, schody, kotłownię, system alarmowy, systemy intern., TV itd. Spokój, relaks, wszystko działa, tylko koledzy nie mogą tego zrozumieć. Co mnie tak bawi to budowanie? Nie wiedziałem że spece w budownictwie tak się wysoko cenią finansowo- gorzej z umiejętnościami. Oszczędności na fachowcach nie biorąc na nich pożyczki i brak dalszej dewastacji budynku pozwalają na dobre życie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rolowany wyrolował
Do sądu! Prokurator zajmie się takimi wykonawcami. Oczyśćcie rynek z oszustów! Nie chrzańcie że ciąganie się po sądach jest ponad Wasze nerwy. Pomyślcie ile nerwów stracicie Wy i Wasi znajomi poprawiając swoje domy, lub mieszkając w rozpadających się stertach gruzu które kosztowały Was dorobek życia! Pamiętajcie że może będziecie musieli kiedyś ten dom sprzedać, a przepisy będą zaostrzane, komu wciśniecie taki spartolony dom i żeby później Was ktoś ciągał po sądach?! Mam dość Waszego marudzenia! Sam w ciągu 15 lat uwaliłem 4 niesolidne firmy. Jestem z tego dumny, teraz mam na talerzu jeszcze dwie, a powiem Wam, jeżeli sąd by mi w tym nie pomógł, własnoręcznie zaprosiłbym ich wszystkich na wycieczkę do lasu... i byłbym z siebie dumny!.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prawo budowlane

Art. 25. [Obowiązki inspektora nadzoru] Do podstawowych obowiązków inspektora nadzoru inwestorskiego należy:

1) reprezentowanie inwestora na budowie przez sprawowanie kontroli zgodności jej realizacji z projektem i pozwoleniem na budowę, przepisami oraz zasadami wiedzy technicznej;

2) sprawdzanie jakości wykonywanych robót i wbudowanych wyrobów budowlanych, a w szczególności zapobieganie zastosowaniu wyrobów budowlanych wadliwych i niedopuszczonych do stosowania w budownictwie;

3) sprawdzanie i odbiór robót budowlanych ulegających zakryciu lub zanikających, uczestniczenie w próbach i odbiorach technicznych instalacji, urządzeń technicznych i przewodów kominowych oraz przygotowanie i udział w czynnościach odbioru gotowych obiektów budowlanych i przekazywanie ich do użytkowania;

4) potwierdzanie faktycznie wykonanych robót oraz usunięcia wad, a także, na żądanie inwestora, kontrolowanie rozliczeń budowy.

Art. 26. [Uprawnienia inspektora nadzoru] Inspektor nadzoru inwestorskiego ma prawo:

1) wydawać kierownikowi budowy lub kierownikowi robót polecenia, potwierdzone wpisem do dziennika budowy, dotyczące: usunięcia nieprawidłowości lub zagrożeń, wykonania prób lub badań, także wymagających odkrycia robót lub elementów zakrytych, oraz przedstawienia ekspertyz dotyczących prowadzonych robót budowlanych i dowodów dopuszczenia do stosowania w budownictwie wyrobów budowlanych oraz urządzeń technicznych;

2) żądać od kierownika budowy lub kierownika robót dokonania poprawek bądź ponownego wykonania wadliwie wykonanych robót, a także wstrzymania dalszych robót budowlanych w przypadku, gdyby ich kontynuacja mogła wywołać zagrożenie bądź spowodować niedopuszczalną niezgodność z projektem lub pozwoleniem na budowę.

wprawdzie przy budowie domu jednorodzinnego nie jest wymagany inspektor nadzoru,
ale trzeba o tym wiedzieć, że jedynie on jest przedstawicielem Inwestora i warto go zatrudnić, chociaż to są dodatkowe wydatki,
warto też wziąć takiego który nie zna kierownika budowy,

kierownik budowy ma inne bardziej wzniosłe zadania, wynikające z prawa budowlanego, ale nigdzie nie pisze, że ma pilnować jakości,

niestety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sami budowalismy dom i zrobilism
moj tato jest z zawodu tapicerem i stolarzem a w budowlance przepracowal jakies 30 lat. Sami wybudowalismy dom, mury stawial znajomy murarz i trzeba bylo go niezle pilnowac. Gdyby nie choroba taty to sam by lepiej i czysciej te mury postawil. Kierownik budowy byl, ale tata sam wszystkiego pilnowal i wiekszosc zrobil sam z nasza pomoca. Ja zalewalam wieniec! chciaz mialam 19 lat ( po LO a nie budowlance) i zero doswiadczenia. Zrobilam to bardzo dobrze, bez zadnych dziur, choc sami robilismy korytka z desek, bez gotowych ksztaltek, tata byl zadowolony. Pomagalam rowniez przy robieniu zbrojenia, zawijalam te druty. Moj brat mial 18 lat kiedy poprawil fachowcow elektrykow, zle przylaczyli kable.Szkoda, ze tato ma 65 lat, sily nie te, ale z bratem w zeszlym roku polozyli blachodachowke na dach, tylko kominy mlody chlopak obrobil, zrobil to dobrze za niewielkie pieniadze, a inni chcieli 3 razy tyle. Moj tato pomagal nie raz znajomym na budowie, bo mury sie walily, bo wylewki byly krzywe i pracowal za skromne pieniadze, ludzie byli wdzieczni, to nie raz pomogli przywiezc cos na nasza budowe, dali jakis material, ktory im zostal, pomogli cos zalatwic. Fundament i podlogi to sa do milimetra zrobione, bez dziur. Plytki tez tata sam polozyl znacznie lepiej niz plytkarze, choc to plytki byly krzywe. Do takich prac trzeba miec wyobraznie, a nie tylko dyplom, sprawne rece i smykalke. A przede wszystkim trzeba chciec i byc uczciwym czlowiekiem, ale takich ludzi jest coraz mniej. Dom budowalismy dlugo, bo bez kredytow, z marnych wyplat, nie jest duzy, tylko 100m2, ale jest zrobiony dobrze. Jest cieply, ogrzewany tylko kominkiem ( tata tez sam obudowal kominek i polozyl z bratem rury nad sufitem. W kuchni jest kuchnia weglowa i kuchenka gazowa z butli. Znajomi tylko glowa kreca, ze niewiele pieniedzy rodzice mieli a ladny dom postawili, parkiety i mozaiki sa recznie robione, lacznie ze szlifowaniem recznym szklem ( stara grusza, dab, akacja, czeresnia). Mozna zbudowac porzadny dom, tylko trzeba miec kogos kto sie na tym naprawde zna, przypilnuje ludzi i jest uczciwy. Ja mam szczescie, ze moj tato to potrafi..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sami budowalismy dom i zrobilism
Jeszcze dodam, ze sciany w domu sa bardzo gladkie, gdyz plyty g-k tata kladl rozwniez sam i wszelkie nierownosci przed malowaniem sprawdzal zapalona lampka nocna. Kiedy cos bylo nierowne zaraz pojawialy sie cienie na scianie, niwelowal je drobnym papierem sciernym. Pozdrawiam i zycze udanego budowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rudi
Panie Ryszardzie tak czytam i czytam i nie wierze ,jak bym widzial siebie.Mam ten sam problem z wykonawcá, tylko ze mój dom budowali rok w stanie surowym otwartym . do kladzenia b.dachówki wynajálem inná ekipe pow.185m dwuspadowy dach robili cztery miesiáce. A po rozliczeniu jakims tygodniu ukradli mi okna ,podejzewam ze to ich robota. Straty oceniem na 12000 zloty. zycze zdrowia i spokoju panie Ryszardzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kierownik budowy
Kierownik budowy w domu jednorodzinnym nie musi pilnować jakości ale powinien odebrać : podłoże,zbrojenie fundamentów, izolacje, roboty murowe, deskowanie i zbrojenie stropów itp i to on odpowiada za ten stan rzeczy. Podejrzewam, że nie było go wcale..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jeszcze dodam, ze sciany w domu sa bardzo gladkie, gdyz plyty g-k tata kladl rozwniez sam i wszelkie nierownosci przed malowaniem sprawdzal zapalona lampka nocna. Kiedy cos bylo nierowne zaraz pojawialy sie cienie na scianie, niwelowal je drobnym papierem sciernym.
Pozdrawiam i zycze udanego budowania.


no to pozazdrościc takiego taty stolarza,murarza zbrojarza(a wiedza to specjalistyczna) itd ;

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glob50
To żenujące, co wypisuje Pan w tym artykule, to nasza polska rzeczywistość. Aby być inwestorem trzeba mieć trochę wiedzy, a jeśli się jej nie ma, to należy zatrudnić odpowiedniego specjalistę - kierownika budowy z uprawnieniami, aby doradził i kontrolował poszczególne etapy budowy. Niestety, często się zdarza, że kierownik budowy, czy nadzór wkracza na budowę jak jest już za późno. Każdy inwestor winien zadbać o swoje interesy, a jeśli tego nie dokona, to ma takie złe doświadczenia jak w opisywanych przykładach..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Niestety, często się zdarza, że kierownik budowy, czy nadzór wkracza na budowę jak jest już za późno.



Typowy przykład osoby, która nie odróżnia kierownika budowy od inspektora nadzoru i nie ma pojęcia, jakie są zadania tych osób i jaka jest pomiędzy nimi różnica.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rozśmieszony
Ale jaja!! u mnie firma postawiła dom w niecałe 2 miesiące, a następna firma zrobiła dach w 5 dni!! skąd wy macie takie historie?! chodzicie po menelniach szukając robotników czy jak?! ta sama firma od domu robiła mi wykończenia i faktem jest to, że humor pracowników był tak pozytywny, że myślałem że o pracy nie mają pojęcia, a tu prosze!! przyjeżdżali punkt 6:30, i wyjeżdżali koło 18! a najlepsze jest to, że mam gwarancje, i gdy np. spękał gdzieś akryl pod sufitem to dzwoniłem do szefa, a on przysyłał kogoś do poprawki! montowali zamówione przeze mnie okna, robili elewacje, i łazienke, i jakoś nie mam sie do czego doczepić. Przed zamówieniem firmy, wystarczy sie popytać ludzi którzy korzystali z usług danej firmy, i wtedy zdecydować. Oto cała tajemnica!..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ale jaja!! u mnie firma postawiła dom w niecałe 2 miesiące, a następna firma zrobiła dach w 5 dni!! skąd wy macie takie historie?! chodzicie po menelniach szukając robotników czy jak?! ta sama firma od domu robiła mi wykończenia i faktem jest to, że humor pracowników był tak pozytywny, że myślałem że o pracy nie mają pojęcia, a tu prosze!! przyjeżdżali punkt 6:30, i wyjeżdżali koło 18! a najlepsze jest to, że mam gwarancje, i gdy np. spękał gdzieś akryl pod sufitem to dzwoniłem do szefa, a on przysyłał kogoś do poprawki! montowali zamówione przeze mnie okna, robili elewacje, i łazienke, i jakoś nie mam sie do czego doczepić. Przed zamówieniem firmy, wystarczy sie popytać ludzi którzy korzystali z usług danej firmy, i wtedy zdecydować. Oto cała tajemnica!..


No tylko pozazdrościć takiej firmy dysponującej ,będącej na każde zawołanie inwestora. Jak można to proszę o namiary do tej firmy. A dużo wzieli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może to byli Azjaci... oni mają uśmiech przyklejony do facjaty na stałe. icon_smile.gif
A że jest przeszło miliard... to i na każde zawołanie inwestora icon_mrgreen.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość disapointed
THRILLER BUDOWLANY. nowy gatunek w literaturze. Panu Ryszardowi współczuje pecha, zazdroszczę wytrwałości, "gratuluję" przemyślanych decyzji i dużo zdrówka szczerze życzę....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gratuluję wytrwałości. Przedstawiono tu reali polskiego budownictwa w architekturze. ( Choć nie tylko tutaj to pasuje. )
Niestety trudno jest znaleźć uczciwych pracowników, którzy idealnie wypełnią swoje obowiązki.

Pozdrawiam i życzę wytrwałości i spokoju pana Ryszarda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ale_urwał!
Wybudowałem dom ok 600m kw. Moje doświadczenia są podobne co do tematu, niemniej jednak o wiele większe z uwagi na skale inwestycji. Minęło 3 lata po skończeniu budowy, a ja nadal interesuje się budowaniem. Zainteresowanie bierze się stąd, ze sam musiałem poznać się na wszystkim. Osobiście do dziś kończę niektóre prace aby nie mieć styczności z ekipami.

Co tu gadać. Budowa zmienia ludzi.Aby doprowadzić budowę do końca musiałem zchamieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pbd.biz.pl
wszystkie te Wasze troski biorą się z Waszej winy bierzecie ekipy tanie niesprawdzone i patrzycie w te bzdurne cenniki elewacje po 30 pln dachy po 40 pln plytki po 40 pln etc potem nie spicie siwiejecie itd. dalej czytajcie te wypociny i sie nimi podpierajcie!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość budowlaniac
Zgadzam się z pbd.biz.pl. Dodam tylko, że jak się ktoś pyta o kierownika budowy to informuję o kwocie i kiedy będę na budowie. Pierwsze pytanie to po co? Drugie dlaczego tak dużo? Moja druga uwaga, że jeżeli tzw. "fachowcy" nie będą wykonywać moich poleceń to mają zostać usunięci z budowy jest kwitowana uśmiechem - przecież oni są z polecenia i się znają. Później "fachowcy" zamieniają strzemiona z fi 8 na 6 i twierdzą, że jest dobrze bo oni zawsze tak robili a wibratora nie używali bo kiedyś nie było wibratorów i było dobrze. Na moją uwagę do inwestora, że czas się pozbyć tych "fachowców" słyszę, że jak mnie tylko zobaczyli to wiedzieli, że będę stwarzał problemy. Inwestor ich zostawia bo: to są "fachowcy", są z polecenia, są tani, ja się czepiam. I następuje zmiana kierownika budowy. Zostawiam wizytówkę z informacją kiedy się ponownie do mnie zgłosić do oceny szkód poczynionych przez "fachowców". Dziwne jest tylko, że ludzie dalej wolą marnować swoje pieniądze na "fachowców" zamiast zatrudnić budowlańców. Fakt, że nie ma ich za dużo ( zostali skutecznie wytępieni przez system i "fachowców" ) ale jak ktoś chce to ich znajdzie. A jak nie chce, to ma to co piszą powyżej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wlascicielFbudowlanej
dalej szukajcie jak najtaniej to wszyscy tak skonczycie, tyle na ten temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
suuuuuuper. teraz zleci sie stado "prawdziwych fachowcow", ze swoimi teoriami, probujacy przekonac, ze jedyna opcja jest slono zaplacic. gdyby to bylo takie proste, to wszyscy inwestorzy braliby najdrozsza ekipe i nie mieli problemow.
otoz nawet Ci, ktorzy licza sobie krocie, potrafia spartolic robote.

nie uwazam, zeby chodzilo tu o pieniadze, a raczej o normalna ludzka zyczliwosc, o to, zeby lubic to, co sie robi i oczywiscie robic to za godziwe wynagrodzenie (ale mieszczace sie w granicach przyzwoitosci). Edytowano przez solange63 (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeszze w Polsce
Jak to nie chodzi o pieniądze ,każdy ma rodziny na utrzymaniu ,jak ma być tanio to będzie marnej jakości ,każdy boryka się kasą ,ci co budują na czarno mogą sobie pozwolić na taniość i marność ,legalnie z naszym pięknym ZUSem nie da się zrobić ,wybudować tanio ,każdy etap budowy pochłania odpowiednią ilość roboczogodzin ,jak ma być taniej to się robi szybciej po łebkach ,byle postawić ,to Inwestor płacąc pieniądze i targując się okrutnie do granic możliwości sam decyduje jak będzie wyglądał owoc wytworzony za te pieniążki,a jak poszuka "firmy skrzykniętej na wino " to wtedy jest w czarnej d*pie.
Najciekawsze jest to że ludzie ,którzy wyemigrowali za lepszym chlebem poza nasze granice wcale nie chcą się tym chlebem dzielić z tymi co tu zostali ,nadal szukają "firmy skrzykniętej na wino " żeby pochwalić się jak to tanio został postawiony ich wymarzony domek ,który dopiero potem wciąga ich w koszty bo muszą prostować wszelkie niedoróbki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzisiaj sami przedstawiciele elit... pewnie tych samych co w Polsce drogi budują w "ekspresowych" tempie i "doskonałej" jakości.
Już nie przesadzajmy że posługiwanie się "poziomnicą" to taka wiedza tajemna która w połączenie ze zwykłą przyzwoitością wynikającą z zainkasowania pieniędzy za wykonywaną pracę wymaga znacznie wyższych stawek, bo inaczej się tego porządnie zrobić nie da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Saide
Ja płacę, co każą, nigdy się nie targuję. Terminy akceptuję podane przez "panów" i 7 lat buduję, bo po każdej ekiepie, co zepsuje i ukradnie, muszę od nowa odkładać na następną. Pojutrze zaczynam od nowa, więc wiem jak Państwo się czuliście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

suuuuuuper. teraz zleci sie stado "prawdziwych fachowcow", ze swoimi teoriami, probujacy przekonac, ze jedyna opcja jest slono zaplacic. gdyby to bylo takie proste, to wszyscy inwestorzy braliby najdrozsza ekipe i nie mieli problemow.
otoz nawet Ci, ktorzy licza sobie krocie, potrafia spartolic robote.

nie uwazam, zeby chodzilo tu o pieniadze, a raczej o normalna ludzka zyczliwosc, o to, zeby lubic to, co sie robi i oczywiscie robic to za godziwe wynagrodzenie (ale mieszczace sie w granicach przyzwoitosci).


Właśnie, dobrze napisałaś, życzliwość. A ja bym jeszcze dodała, raczej niemodne w dzisiejszych czasach słowo, odpowiedzialność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czy to ma znaczenie
A jak z odpowiedzialnością ,czy życzliwością wgląda gdzie indziej w Sejmie ,w Służbie Zdrowia ,w Urzędach ,można tak bez końca.Trzeba zawsze zaczynać od siebie potem wymagać od innych .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość syper
Wielki szacunek dla Ciebie- to jedyne co mi się nasuwa po lekturze. Gdyby mnie się to zdarzyło zapewne odsiadywałbym teraz długoletni wyrok za seryjne morderstwa ze szczególnym okrucieństwem. Właśnie jestem na etapie stanu surowego i wierzyć mi się nie chce, że coś takiego jest w ogóle możliwe - no ale i czas jest bardziej łaskawy dla inwestorów. Życzę wytrwałości i spełnienia marzeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adi
Wniosek taki żeby nie kupować domów z lat 2006-2010.
Inwestor zwala na wykonawców, ale jak się nie pilnuje i nie sprawdza to tak się ma. Gdzie był kierownik budowy? Jak się nie zna inwestor i gdy akurat nie może przyjechać to wysyła kierownika.
Moja ekipa sama dostarcza materiały i za nie odpowiada. Jak zepsują, jak im ukradną jak brakuje na składzie to ich problem.
Takich naiwnych inwestorów pewnie pełno było w tych latach i podobnych ekip.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Budująca
Zupełnie nie zgadzam się z tym, że kierownik budowy załatwia sprawę. Wyjątek jeśli jest Twoim chociaż dobrym znajomym. Ekipa zaraz dogada się z kierownikiem, coś mu odpali, aby się nie czepiał i po sprawie. Facet żyje z dwóch wynagrodzeń, a inwestor złudzeniem, że wszystko idzie dobrze. Albo drugie, że dobrym rozwiązaniem jest gdy ekipa kupuje materiały. Jeśli zależy Ci na jakości zastosowanych materiałów, to powierzenie zakupów wykonawcy jest pomyłką. Dla nich wszystko jest dobre, toteż lepiej kupić tańsze. Kilka opakowań kupią jakie chcesz i postawią na widoku, znaczną większość albo po cichu dowożą, albo np. szybko rozpakują, i dwie strony są

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×