Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
ZBG

LK&344 / LK Projekt

Recommended Posts

Witam,
rozpocząłem budowę domu (projekt LK&344). Wprowadzone zmiany:
1. Oczywista oczywistość garaż na dwa stanowiska
2. Przesunięcie drzwi z salonu na taras (nie na bok budynku jak w projekcie a na tyły budynku w kierunku podwórka)
3. Drugi kocioł na paliwo stałe (drugi komin kamionkowy) oryginał przewidywał gaz więc wkład kwasowy.
4. Usunięcie dodatkowych schodów z tyłu budynku.

Budynek będzie wyglądał tak:

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Etap 1
Wytyczenie przez geodetę, wraz z ustawieniem poziomu i świadkami narożników (pozwalam sobie na własne nazewnictwo niefachowe). Dobrze wytyczony budynek znacznie ułatwia zachowanie kątów prostych i rozmiarów.

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Etap drugi - Wykopki

Potężna maszyna Ł34 ze Stalowej Woli z dziecinną łatwością zbiera humus z terenu pod dom.
Później okaże się nieoceniona przy wyciąganiu z błota TIRów z pustakami (TIRa 40 tonowego przesuwała w przód w tył, w bok bez znaczenia czy koła w ciężarówce się kręciły czy nie)

Resztę wykopu pod fundamenty wykonano ręcznie łopatami , aby uniknąć przegłębienia. Grunt dobry piasek, cała okolica to wielka wydma. Woda na 3 m
Piasek pozwalał na wylewania ław bezpośrednio w wykopie, w niektórych miejscach szalowane.

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Murowanie ścian fundamentowych

Ściany fundamentowe murowane są z bloczków betonowych. Robota idzie bardzo szybko i sprawnie.
Myślałem że zdążę z założeniem szpica do wody. Niestety przeciągnęła się sprawa z uruchomieniem hydrofora. Moją staroświecką wizję o pompie ręcznej rozwiał szef ekipy budowlanej. Faktycznie hydrofor można kupić w porównywalnych pieniądzach co pompę ręczną. Należy jednak przewidzieć zawór zwroty odcinający, rurę elastyczną i za hydroforem kranik. Całość działa rewelacyjnie.

Dobrze że przynajmniej z załatwianiem energii elektrycznej zadziałałem sporo wcześniej. Z Rejonem Energetycznym załatwienie tzw prowizorki to sporo papierków i czasu. Myślałem że takich firm już nie ma w dobie kapitalizmu, biurokracja kwitnie.

Co do izolacji ścian fundamentowych stosuje izolacje poziomą na ławach i na wierchu ław fundamentowych pod pustakami Ytong. Od wewnątrz ściany tynkowane + izolacja malowana, po zewnętrznej izolacja nanoszona pędzlem + styropian + folia kubełkowa. Styropian 5cm (nie dawałem grubszego by zachować niższą szerokość po zewnętrznej pod pustakiem 40 cm Ytong) grubszy wystawał by poza ścianę i trzeba by było robić obróbkę blacharską.

Ważna rzecz, elektrycy odbierający prowizorkę doradzili dospawać do ław na rogach i przy wejściach bednarki. Mówią że w piasku ciężko uzyskać będzie uziom, a taki okrężny jest najlepszy)

Sąsiedzi doradzili by dachówki dać lakierowane (angebowane czy jakoś tam) by mech nie obrastał (faktycznie obok lasu widzę że część domów już obrasta mchem)

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Muszę jeszcze się zorientować jak jest z wentylacją kuchni. Cały dom jest wentylowany mechanicznie (rekuperator). Ale z kuchni jest zawsze (powinien) wyciąg znad kuchenki. Wyciągu tego chyba się nie wprowadza do rekuperatora tylko ma wychodzić bezpośrednio na komin? Sprawdzę czy jest w ogóle przewidziany ten wyciąg kuchenny.

Sprawdziłem w projekcie są przewidziane kanału wywiewne grawitacyjne po jednym w kuchni i w łazience. Przy tym dokumentacja mówi że w przypadku uruchomienia wentylacji mechanicznej należy zamknąć grawitacyjną. Wobec tego problem chyba się rozwiązał.

Natomiast co do domu zauważyłem teraz jakiś wlot powietrza w salonie obok oryginalnie ustawionych drzwi na taras. Jak się to ma do rekuperatora. Czy ją również otwiera się tylko wtedy gdy rozpala się kominek, i wtedy wyłącza mechaniczną.

To że jest zachowana grawitacyjna to dobrze, bo w okresie wiosny lub jesieni nie będzie chyba używany rekuperator (który ma czerpać powietrze z rurowego GWC. Więc nie potrzebnie by schładzał/nagrzewał powietrze w tym okresie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fundamenty ocieplone od zewnątrz 5cm styropianu, potem idzie izolacja malowana do wysokości cokołu. Widać na zdjęciu wystającą bednarkę przygotowaną pod uziom. Na piasku ciężko w inny sposób dobrze uziemić, a to okrężne w fundamentach jest ponoć najlepsze. Potem fundamenty zasypano specjalnie do tego celu przywiezionym piachem grubszego ziarna. Oraz całość obłożono folią kubełkową.

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po kilku tygodniach deszczu firma w której zamówiłem pustaki Ytong śmiało wysyła 40 tonowe samochody na rozmokłą polną drogę. Samochody przyjeżdżają począwszy od środy aż do piątku. Z początku przyjechały lekkie Ytongi. Dzięki nadzwyczajnym umiejętnością kierowców TIRa udało się im przejechać. Na sam koniec po tak rozjeżdżonej i rozmokłej drodze właściciel firmy Stal..t w nagłym olśnieniu głupoty puszcza przeładowane TIRy z ciężką SILKĄ. Deszcz sie wzmaga, co niewątpliwie poprawia sytuacje. Szef firmy budowlanej wieczorem w piątek do mnie dzwoni, że nie widzi szans by wyciągnąć te samochody, tak się zagrzebały w rozmiękniętej drodze. Opierdalany właściciel składu budowlanego, oświadcza że właśnie zaczął mu się weekend i ma wszystko w dupie. Dwa samochody zablokowały kompletnie drogę, którą używają przecież sąsiedzi. Szlag mnie trafia, w końcu na zamówieniu i zapłacona została dostawa samochodami mniejszymi + HDS. Próby wyciągnięcia traktorami i ściągniętym dodatkowo 14 tonowym 3 osiowym MAN daje śmieszne rezultaty. Decyduje rano rozpocząć działania z ładowarką Ł34 (fadromą) Rano w sobotę ładowarka szybko wyciąga TIRY. Niestety okazuje się że odjechał wózek widłowy do rozładunku, tak to spier... Stal..t. Przeciągnąłem TIRA na moją działkę i chociaż mi żal było tego kierowcy musiałem zostawić go na weekend na działce aż do powrotu właściciela składu budowlanego po weekendzie. Oględziny pokazują że materiał jest w części uszkodzony, prawie każda paleta Ytonga miała wady jak widać na zdjęciu.

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po położeniu ostatniej warstwy izolacji poziomej na ścianie fundamentowej rozpoczyna się murowanie (klejenie) bloczków Ytong. W praktyce okazuje się że tak bardzo reklamowane pustaki mają sporo ukruszeń i ubytków powstałych na etapie produkcji. Widać wyraźnie podwójne pozostałości po chwytaku, no i te uszczerbione krawędzie. Za tą cenę to lekka przesada. Pustaki ze za gazobetonu Solbet Kolbuszowa nie zauważyłem by miały tyle defektów. Prosiłem ekipę by murowała tylko dobre pustaki. Mocno wyszczerbione odkładać do reklamacji. Trzeba przyznać że przedstawiciel Ytonga nie miał oporów by zgodzić się na takie rozwiązanie po zakończeniu budowy. Zobaczymy. Małe ubytki są uzupełniane pianką i zamykane szpachlą. Obejrzałem inne domy z Ytonga 40 i tam to wygląda podobnie. Na filmie reklamowym tego nie ma.

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Etap następny - strop
Przywieźli niedawno strop z płyt żerańskich. Uznałem że takie rozwiązanie będzie tańsze od lanego lub z pustaków. Dodatkową zaletą jest fakt iż nie trzeba wylewać posadzki na parterze i będzie można na spokojnie przeciągnąć wszystkie rury: kanalizacje, powietrze do kominka, rura do GWC, odprowadzenie skroplonej wody i cholera wie co tam jeszcze. Ponadto strop taki niewiele jest głośniejszy od lanego, za to wiele cichszy od akermanów terivy itd. Łatwo też w nim robić dziury na rury i instalacje. I jest szybki w montażu. Z tego z co wiem kiedyś były problemy z zarysowaniem stropu ale teraz są inne płyty z zamkami do klinowania. Po drugie wieniec i przerwy zalewane będą betonem B20. Zresztą same płyty z uwagi na technologię mają stosowany bardzo dobry beton B30 (inaczej nie wychodzą jak potrzeba) Płyty są aż sine od sporej ilości cementu.

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kominy na parterze. Jak pisałem wcześniej są dwa kominy w kotłowni oraz jeden komin i wentylacja do kominka w salonie (zdjęcie komina w salonie)

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Balkony, zbrojenie wieńca + szalunek schodów.
Zgodnie z instrukcją producenta płyt żerańskch, układane są bezpośrednio na pustaki (bez zaprawy). Technologia przewiduje zastosowanie betonu z drobnym żwirem i bardzo dobre zawibrowanie tak, by podeszło nawet pod szpary płyty. W każdą szczelinę miedzy płytami wpuszczany jest pręt zbrojeniowy z wieńca. Z wieńca też będą wychodzić bezpośrednio pręty na słupki ściany kolankowej (nie wiem czemu niektórzy je stosują ocynkowane, ja będę stosował ocynkowane trzpienie do więźby, nie widziałem wkładania do żelbetu prętów ocynkowanych). Jedna z płyt okazała się lekko skrzywiona - gibała się podczas chodzenia. Zostanie wypoziomowana podnośnikiem hydraulicznym i zaklinowana przez zalewaniem, i wibrowaniem (zalecenia producenta). Balkon duży skróciłem o około 20cm. Wynika to z faktu iż zrezygnowałem z zewnętrznych schodów. Taki duży nie jest potrzebny a będzie przesłaniał światło na parterze. Schody tutaj pojawia się jak na razie pierwsza wada domu: zakręcają bez spocznika - będzie chyba problem z wnoszeniem dużych mebli na górę. Teraz wiem czemu zaprojektowane zostały drugie schody na zewnątrz icon_wink.gif . Problem dotyczyć będzie specyficznych czynności ale może być dotkliwy. Zastanawiam się czy nie zrobić barierki na dużym balkonie w pewnej części odkręcanej.

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie udało się rozwiązać problem ze schodami. Był to jak na razie jedyny słaby punkt tego domu. W oryginalnym projekcie schody są prawoskrętne i będą stwarzać problemy z wniesieniem czegoś większego na górę. Nie bardzo jest jak wydłużyć biegów, na zakręcie są schody wachlarzowe. Myślałem o tym by powiększyć przejście do pokoju nad garażem, będzie wówczas łatwiej manewrować., ale jest tam komin (a u mnie nawet dwa). Na szczęście Szef ekipy budowlanej wpadł na pomysł by zmienić biegi schodów. Będą co prawda lewoskrętne ale jeśli przesunąć dodatkowo drzwi od gabinetu w salonie maksymalnie w kierunku salonu, wydłużają się schody co pozwala zrobić spocznik zamiast schodów wachlarzowych + przejście na wprost do pokoju nad garażem umożliwia dużo lepsze manewrowanie dłuższymi elementami. Rozwiązanie genialne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Następne zmiany jakie zastosowałem:
1. Podwyższenie ściany kolankowej do wysokości 5 pustaków Ytong. Wraz z tym wzmocniłem trzema dodatkowymi słupkami żelbetonowymi ścianę kolankową nad salonem i kuchnią.
2. Ponieważ większe o dwa razy działają siły na ścianę kolankową to dodałem belkę kalenicową nad domem oraz taką samą belkę kalenicową nad pomieszczeniem nad garażem.
3. Zrezygnowałem z pokrycia karpiówką, i odchudziłem na zwykła dachówkę z zamkami, bez pełnego deskowania. Mniejsza waga dachu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I tu się nasunęło mi pewne spostrzeżenie. Nie mogę kupić nigdzie w pobliżu więźby dachowej o której mowa wszędzie w internecie. To jest wysuszonej, struganej i impregnowanej próżniowo. Drzewo we wszystkich tartakach jest w sumie świeże, impregnacja powierzchowna przez malowanie lub zanurzanie. A o struganiu to nikt nie słyszał. No cóż pozostanie zamontować takie jakie jest, na te wcięcia w krokwiach. Trzeba będzie przykryć i przez parę miesięcy nie ocieplać aby drzewo wyschło. Suche drzewo i strugane ma więcej zalet, impregnacja wchodzi głębiej, nie ma farfocli które sprzyjają rozprzestrzenianiu pożaru. Takie drzewo oczywiście trzeba specjalnie montować, przed dużymi gwoździami nawiercać (inaczej może pękać). Można stosować siodełka przykręcane zamiast osłabiać przekrój krokwi. No i najważniejsze taki dom można szybko wykańczać, nie czekając na "technologiczne" schnięcie budynku. Ale w sumie i tak mam zaplanowaną przerwę do następnego roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem na etapie wyboru dachówki. W sumie miałem wydawało się sytuację czystą. Dachówka ma być zakładkowa, glazurowana. Ale:
1. Dostałem ciekawą propozycję na tego Creatona ceglastego (na dachówce Premion jest napisane). Bardzo ładnie wykonana, duże zamki, ale nie ma glazury w moim kolorze (cegła)
2. Super kolor super jakość i glazura, ale tego Creatona nie już nie produkują Tera Viva
3. Dobra cena, glazurowana Roben Monza Plus. Mają sąsiedzi od roku i sobie chwalą.

Szkoda że widziałem tego Creatona, inaczej bym się bez wahania decydował się na Robena.

Działka obok lasu musi mieć tą glazurę. Jeszcze myślałem o taśmie miedzianej pod kalenicą. Ale to się gryzie ze stalowymi rynnami i całą stalą na dachu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stan surowy otwarty ukończony. Ostatecznie wybrałem dachówkę Roben Monza Plus miedziana. Nie jest zła pod względem równości, kolor również jednolity. Natomiast pokrycie angobą jest mniej błyszczące (miej gładkie) niż Średnia Średzka, a na to liczyłem. Po drugie jest to duża dachówka, i trudniej wyjść na średnim dachu takim jak mój na ładne obłożenie okien dachowych. Stąd cięte dachówki wokół okien dachowych i nad nimi. W sumie lepiej żeby pełna dachówka była pod oknem niż nad oknem a pod spodem cięta. Ponieważ jest to również wysoka dachówka bardzo nieładnie wyglądały czarne przestrzenie pod falą na obciętej dachówce nad oknem. Również w jednym miejscu trzeba było coś robić z ciętą dachówką z boku obok okna. Na razie zastosowane są elementy foli pod gąsiory, które wklejone są jako zakończenie obciętych miejsc. Ciekawe jak długo się to utrzyma. Kosze są zdecydowanie większe niż u sąsiadów, ale po dokształceniu w internecie wyszło że takie właśnie mają być, i jeśli będą mniejsze to śnieg będzie tam zalegał (nie mówiąc o liściach i stopniowo może przeciekać). W sumie wyszło nieźle. Trzeba będzie przygotować do zimy, no i pozostała wywiewka do kanalizacji, która ma przyjść na dniach. Dalej czas na przemyślenie instalacji. Zastanawiam się jeszcze czy nie dodać jednego okna od ulicy na piętrze, oraz o powiększeniu okna od podwórka w gabinecie. Ale o zobaczymy.

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wreszcie udało się już przejść w większej części projektowanie wnętrza. Można zaczynać kanalizację i ślepą wylewkę na ziemi. Zgodnie z projektem zastosowane rury fi 150 do ziemi (grubościenne) spadek około 1,5% (ponoć za duży nie może być bo woda wyprzedza ....)

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Następnie już szybko poszły instalacje elektryczne (te podtynkowe) i wodne. Podłoga była równa teraz będzie problem z ułożeniem pierwszej warstwy styropianu 5cm (sporo przycinania). W pralni i kotłowni zrobiło się bardzo już ciasno na podłodze.

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wlot powietrza do kotłowni. Długo zastanawiałem się jak wykombinować aby był odpływ kondensatu za zewnątrz a jednocześnie wlot powietrza nie zastał zasypany np przez śnieg. W końcu zrobiłem dwa wyjścia jedno do usuwania wody i ewentualnych ciał obcych w rurze ( ze spadkiem na zewnątrz poniżej poziomu posadzki) a drugi wyżej do łapania powietrza. Instalacje wodne rozdzieliłem na wodę gospodarczą ze szpica i użytkowa z wodociągu.

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zakończono wreszcie instalacje. Również monitoring, który jest niezbędny w tych okolicach. Ekipę zdążyli okraść jeszcze w 2010. Skrzynka rozdzielcza prądu wyszła dość duża.

Zrobione są przewody wentylacyjne pod rekuperacje. Grube te rury. Za namową wykonawcy przeniosłem centralę do garażu, ponoć mniej słychać jej pracę.

Widok ogólny zima 2010, fundamenty tarasu. Mróz nie odpuszcza trzeba się wstrzymać z mokrymi robotami.

Można jeszcze ocieplać poddasze użytkowe i przykręcać płyty karton-gips

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pracę wznowione, dość mroźna zima przeciągnęła budowę. Zakończono przykrycie rury kanalizacyjnej do przydomowej oczyszczalni ścieków. Założono rolety, niestety parapety zewnętrzne nie pasują wymiarami - należało to przewidzieć, ale nie zrobiłem tego. Jeszcze nie jest to popularna sprawa.

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Edytowano przez ZBG (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wracając do dachu, na którym się naciąłem. Przeglądałem ostatnio fora i trafiłem na konstrukcję, przy której mój majster od dachu pewnie by się zapłakał. Śrub nie uznawał tylko gwoździe. Potem te gwoździe nawet ekipa od wykończenia wzmocniła śrubami, nie chcąc poprawiać szpachlowania. Jak usłyszycie że gość furorę robił w Niemczech to zapytajcie czemu tam nie został, jak był taki dobry. Załączam foto dla porównania

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przyszedł czas na wykonanie gruntowego wymiennika ciepła. Wybrałem opcję GWC rurowy firmy Rehau Awadukt thermo. Rura o średnicy DN200 długości 48m, prowadzona ze spadkami na głębokości 1,4m do głębokości ponad 2,6m. Ciekawe czy będzie to działać, czy też jest to mocno przereklamowana sprawa. Pożyjemy zobaczymy.

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Edytowano przez ZBG (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Małe podsumowanie zachowania się budynku wykonanego z Ytong 40 cm w lecie. Nie ma zasłon w oknach i nie są spuszczone rolety, nie działa klimatyzacja ani rekuperacja - temperatura zewnętrzna 32 stopnie. Budynek zamknięty, wykonane roboty łącznie z pierwszym malowaniem. Temperatura wewnątrz wysoka około 27 stopni, czyli tyle co w bloku z zasłoniętymi oknami przez rolety wewnętrzne (2 piętro). Czyli żadna rewelacja, liczyłem na lepszą ochronę przed upałem :/. Zobaczymy jakie efekty da przysłanianie na dzień rolet zewnętrznych. Edytowano przez ZBG (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roboty wykończeniowe zbliżają się do końca. Podłogi wykończone. Problemy były z Cersanitem a dokładnie z płytkami z Opoczna. Oczywista reklamacja była załatwiana 3 miesiące. Spowodowało to opóźnienia w innych pracach, które robione są po podłogach - malowanie i wykończenie zewnętrzne elektryki. Taki sposób traktowania klienta pierwszy raz mi się zdarzył. Załatwienie nawet drobnych usterek w Normstahl, Krispol można było sprawnie poprowadzić - należy się im pochwała. Wiele dobrego słyszałem też o serwisie KFA ale nie było mi dane go sprawdzać. Cersanit ma podejście jak monopolista.

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam,
Informacja dla zainteresowanych zakupem projektu "LK&344"

W specjalnej ofercie przygotowanej dla Państwa przez redakcje portali BudujemyDom.pl i WybieramyDom.pl otrzymacie Państwo powiększoną paczkę prezentów:
- dziennik budowy
- roczną prenumeratę miesięcznika Budujemy Dom
- półroczną prenumeratę miesięcznika Czas na Wnętrze
- bon o wartości 100 zł do wykorzystania na www.UrzadzamyDom.pl
- trzy tomy Informatora Rynkowego Budownictwa Jednorodzinnego
dodatkowo dla osób, które kupią projekt przygotowaliśmy upominki od naszego wydawnictwa:
- koszulka Budujemy Dom
- kubek Budujemy Dom

Promocji podlegają tylko zamówienia złożone przez stronę WybieramyDom.pl . Podczas składania zamówienia prosimy o podanie hasła:
"Forum Budujemy Dom"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najważniejsze w zimie pomieszczenie w domku – kotłownia. Zgodnie z bieżącymi trendami zainstalowane zostały dwa źródła ciepła. Trzecie pomijam kolektory – których udział w ogrzewaniu zimą jest pomijalny w naszej strefie klimatycznej – południowo wschodnia część Polski z klimatem kontynentalnym. Oczywiście Anglia, Francja, Niemcy mają łagodniejszy klimat, również północno zachodnia i zachodnia część Polski załapuje się na wpływy klimatu morskiego. Dlaczego dwa kotły? Kocioł gazowy, zdecydowanie najwygodniejsze rozwiązanie. Ekonomicznie również nie jest tak bardzo drogie jak elektryczne lub niewiele tańsze od niego ogrzewanie olejem. Niestety nasz główny dostawca gazu, traktuje go jako kartę przetargową i używa jej głównie gdy nastają chłody. Na ten moment musi być awaryjny piec uniwersalny (drzewo, brykiet, węgiel, torf itp.). Na zdjęciu pierwszy plan kocioł DEFRO, drugi plan kocioł Vaillant. W środku przymocowane do ściany sterowanie generatorem ciągu kominowego Darco (konieczne z uwagi na niezbyt duży przekrój komina i jego niekorzystne umiejscowienie za wyższą kalenicą). Generator ma tą zaletę że łatwo się rozpala w piecu, nie ma dymu w kotłowni, działa podobnie do odkurzacza, no i nie straszna mu przyducha.

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dwa (w porywach trzy) źródła ciepła włączone są do zbiornika kombinowanego (co + wu) Galmet). Ze względu na gabaryty kotłowni ograniczona jest pojemność do 380 litrów. (Przy braku poboru wody w upały solar potrafi zagotować zbiornik w dwa dni). Kocioł węglowy w układzie otwartym łączy się przez sprzęgło Secespol ze zbiornikiem. Z uwagi na fakt iż kocioł węglowy najlepiej i najoszczędniej pracuje w okolicy swoich maksymalnych temperatur zastosowałem rury stalowe. Wytrzymują temperatury niedostępne dla rur plastikowych (co jest niezmiernie ważne przy piecach na paliwo stałe które mogą się naprawdę rozbujać i mają dużą bezwładność), są odporne przypadkowe uderzenia, przygniecenie i inne mechaniczne w odróżnieniu od wątłych rur miedzianych. (Są odważni którzy nawet gaz ciągną rurą miedzianą przez garaż !!! po domu) No i można sobie pozwolić na większe przekroje, co pozwala szybciej odebrać ciepło z pieca i wrócić do bezpiecznej temperatury. Między bajki należy włożyć informacje o korozji rur stalowych, w przypadku obiegu centralnego ogrzewania w instalacji woda nie zawiera tlenu niezbędnego dla powstawania rdzy. Pompy, grzejniki, kotły są również często stalowe więc nie ma ryzyka korozji na styku materiał szlachetny – stal. Tak naprawdę to najbardziej zagrażają rurą osady, kamień kotłowy, który musi się gdzieś wydzielić jak nie w rurach to w grzejnikach i kotłach. Dlatego stosowane są większe przekroje które gwarantują iż instalacje będą wieczne i ciche (małe przekroje to dużo większe prędkości i hałas). Sam mieszkałem w przedwojennym domu gdzie stalowe rury funkcjonują z powodzeniem po dziś dzień. Oczywiście rury stalowe są fatalnym rozwiązaniem dla wody użytkowej (pitnej i gospodarczej). Woda ta zawiera tlen, chlor i jest wciąż nowa. Nie ma szans by woda ta stała się obojętna z biegiem czasu jak to jest w instalacji grzewczej. Miedź znowu to małe przekroje (z uwagi na cenę aby nie była zbyt astronomiczna) no i łączenie głównie przez lutowanie. Sam proces lutowania nie jest tak prosty jak się wielu hydraulikom wydaje. Robią je szybko, co często wiąże się z porowatością złącza, występowaniem zimnych lutów, zanieczyszczone połączenia co z czasem wychodzi. Dlatego absolutnie nie wyobrażam sobie stosowania tego typu materiału przy gazie. Cieknącą wodę widać w postaci kałuży, gaz błędów nie wybacza. Próba szczelności będzie OK. ale już przy niskiej temperaturze wady mogą się ujawnić. Upływający czas również wady ujawnia. Oczywiście w stali jest tylko kotłownia. Instalacja co i wody użytkowej po domu jest ciągnięta PEXem, jest to dużo szybsze i tańsze ale może być stosowane kiedy temperatura jest pod kontrolą, np. po układzie mieszającym. Rury PEX są schowane w podłodze i w murach w izolacji która pozwala na pewne zmiany długości.

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×