Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Gusto

Oświetlenie LED - realia czy marzenia

Recommended Posts

żarcie nie zdrowe - nie jeść?
powietrze zanieczyszczone - nie oddychać?

to może kupmy sobie po 5 świeczek w karnisz, bo to oświetlenie naturalne i testowane przez wieki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To oświetlenie akurat może być szkodliwe!!!
Pisałem o tym obszernie TU:
http://forum.muratordom.pl/showthread.php?...ia%C5%82y/page3

Tobie chyba chodziło o KANDELABR.
A że wspomniałeś o pięciu świeczkach - to może o MENORĘ?

Mocowanie ich w karniszu uważam, za co najmniej nieoptymalne i groźne, jak w okolicy jakiej gaśnicy nie ma a dom to szkieletor z drewnianym sufitem...

Tak na marginesie...
LEDy nie szkodzą!
No, MNIE - Nie zaszkodziły! (cbdo)
icon_lol.gif

Adam M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czy na pewno ledy nie szkodzą?
Patrzyłem kiedyś na wyniki badania (spektrometr) światła żarówki, świetlówki i LED.
Światło żarówki okazało się najbardziej przyjazne dla naszego wzroku...

Zrobienie dobrego źródła światła z diod LED nie jest wcale takie prote. Tak naprawdę żaden LED nie ma takich samych parametrów. Żeby zrobić jakąś lampę z kilku/kilkunastu/kilkudziesięciu LED-ow o określonej barwie i jasności nie wystarczy tylko wybrać LED-y z paczki ale trzeba byłoby zbadać widmo każdego z nich i dobrać albo te najbardziej zbliżone do siebie albo wg. jakiegoś algorytmu te najbardziej odpowiednie - wybrane z pomieszania chłodniejszej i cieplejszej - dające sumarycznie określone parametry. Edytowano przez MrTomo (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Filozoficznie. icon_biggrin.gif

Najbardziej szkodzi życie, bo jest śmiertelną w 100% chorobą, przenoszoną drogą płciową.

Jest 1.839.543 innych produktów (czynników), których potencjalne zagrożenie dla zdrowia jest dużo wyższe, niż potencjalna szkodliwość światła emitowanego przez LED.

Potencjalnie, zażycie 1 tabletki popularnej aspiryny, może spowodować zgon – czego nie można powiedzieć o LED (że ich światło stwarza zagrożenie dla życia).
Oczywiście, mówimy tu o LED używanych zgodnie z ich przeznaczeniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W całej rozciągłości zgadzam się z Tobą!
TAK! Trudno jest zrobić DOBRY oświetlacz!
Ale...
Ten mało dobry nie jest szkodliwy, tylko mało wiernie pozwala odtwarzać barwy tego, na co patrzysz.
To może szkodzić odczuciom estetycznym.
Ale - nie zabija!

Nie podałeś DEFINICJI tego, co jest "przyjazne dla naszego wzroku" a powołujesz się na nią!
W jakim sensie "przyjazne"?

Czyli - światło żarówki jest bardziej "lecznicze" i "zdrowsze" od słonecznego?
A światło ognia? Ogniska?
A ogniska, do którego wrzucono kawałek drutu miedzianego, albo szczyptę soli? - TEŻ?
- Przecież jest wyraźnie przebarwione wtedy na JEDEN kolor!
Znaczy - wtedy ZABIJA?

Bardzo nie lubię, jak jest robione odwołanie do "prawd oczywistych"!
Do nie sprawdzonych lub nie związanych z tematem AKSJOMATÓW!
Wtedy najłatwiej jest pobredzić sobie tak, że pozornie wszystko jest jasne.
A w konsekwencji - SPRZEDAĆ!!!

Było już o kurzu wzniecanym przez podłogówkę...
Było o tym, że nigdy nie kryć podłogowego drewnem, bo termoizoluje! (to CZEMU nie okłada się nim buforów?)
Są tacy, co twierdzą, że tylko chrześcijanie trafią do...raju!

Wszystko to "prawdy oczywiste", których całe legiony będą bronić za każdą cenę!

Teraz zaczynamy dzielić widmo światła widzialnego na "zdrowe" i "niezdrowe".

Dla mnie - bzdury!
Gdzie rozum śpi - budzą się demony!

Adam M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ZNOWU?
Uściślimy?

TAKIE, żeby wzrok się nie męczył u 5, 15, 60, 75, 99 % populacji?
A reprezentatywna próbka będzie określana na... daltonistach? młodzieży? starcach? sportowcach?
JAK?!

Rozumiem, że komuś LEDy nie zapewniają komfortu estetycznego.
Ale nie szkodzą FIZYCZNIE!

Adam M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A czy ja twierdzę, że szkodzą?
Zadałem tylko pytanie czy na pewno nie.
Nie pamiętam teraz tych pomiarów, ale może spróbuję pobadać jeszcze raz jak znajdę chwile czasu.
Pamiętam, że świetlówka emitowała jakieś dziwne promieniowanie w zakresie, w którym żarówka nie emitowała.
Nie chcę jednak teraz zgadywać i wprowadzać kogoś w błąd. Dawno to było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Od tamgo stulecia, na co dzień, kilka godzin dziennie używam lampy Clara .

Początkowo była „zwykła” żarówka. Gdzieś w latach 90-tych (początek), kolega przywiózł mi ze Stanów, nowoczesną lampę z takim małym „czymś” zasilane paluszkiem. I to było to – pomijając, że przestałem być uwiązany do zasilacza, to po skończeniu pracy nie bolały mnie oczy.
Niestety ukradziono mi ją i musiałem powrócić do „tradycyjnej” żarówki. Znów zaczęły boleć oczy i było to na tyle koszmarne, że za niebotyczne pieniądze (coś około 500 marek RFN) + wysokie cło, zakupiłem nową lampę z LED.

Obecnie posiadam dwie, tego typu „żarówki” LED – jedną jako lampę Clara, a drugą do precyzyjnych prac elektronicznych jako oświetlenie punktowe.

Bywa, że dłubię w obwodach kilka godzin bez przerwy – nie bolą oczy, nie nap, tzn. nie boli mnie głowa. Fakt, ta „żarówka” LED jest dedykowana do takich prac. Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Szkopół w tym, że na poziomie kwantowym energia nie może przyjąć dowolnej wartości, ale jeden ze ściśle określonych poziomów dla danego pierwiastka. Stąd zresztą nazwa - mechanika kwantowa.


mazairn - nie żebym się czepiał błędów ortograficznych ,co a końcu każdemu może się przytrafić . Ale powiedz czy w książce z której przepisujesz te mądrości pana J. Hennela , faktycznie wyraz "Szkopół" jest przez "ó" kreskowane ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

W opisanym przykładzie nic nie dochodzi ( brak transformatora ) to po pierwsze .
Po drugie możesz połączyć zasilanie tak że transformator jest poza napięciem i nic nie tracisz . icon_razz.gif



Nie cuduj i nie opisuj tego, o czym nie masz pojęcia. Już lepiej skup się na wrażeniach estetycznych, bo te idą Ci nieźle.


Cytat

Realizacja marzeń o zaawansowanym technologicznie świetle dekoracyjnym w salonie nie musi kosztować krocie! Energooszczędne oświetlenie LED jest na wyciągnięcie dłoni. Rozświetl obrazy i rzeźby poprzez punktowe lampy mocowane do ściany, nasycaj i podkreślaj styl obiektów dzięki oprawom, wykreuj nową estetykę powierzchni stosując listwy i wiązki LED. Oświetlenie dekoracyjne LED jest w stanie dać nowe światło na kwiaty, listwy czy fugi. Wizualizacja to nie wszystko nasza oferta obejmuje też użyteczność, gdzie oświetlenie dekoracyjne LED może oświetlać wnętrza szaf i mebli. Marzenia są po to by je spełniać!



Jasne! Popieram!


Cytat

Kolejna sprawa to promieniowanie... tutaj nie mam za dużej wiedzy, ale żeby nie było, że w wątku o żarówkach pisze tylko o TV to... świetlówki migają (to tak do tego co napisał mazairn), klasyczne rury świetlówkowe często daje się po dwie by w migotaniu w rytm częstotliwości sieci (50Hz) się uzupełniały (górna i dolna sinusoidy przebiegu).



Ty też raczej odpuść takie wyjaśnienia. I nie myl połówek(!) sinusoidy z przesunięciem przebiegu za pomocą dodatkowej pojemności.

Cytat

Abstrahując od zdrowia to teraz spokojnie można oświetlić dom/mieszkanie LED-ami,



Jasne, że można. I wtedy najlepiej pójść do sąsiada na flaszkę. Bedzie wtedy jeszcze bardziej zdrowo.


Cytat

dają 35W a źrą 4,5W . Czytasz Ty to co napisałem wyżej ?



Czytam, chociaż piszesz mnóstwo głupot. Dają porównywalnie tyle światła, co klasyczna żarówka 35W
A jesli mnie pamięć nie myli, to żarówki 40W dawały tyle światła, żeby można było trafić papierem do d... I niewiele więcej.
I nie twórz więcej cudów podobnych rozmnożeniu chleba i dwóch rybek. Nie ten kościół.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cytat

Dają porównywalnie tyle światła, co klasyczna żarówka 35W


Jeden pieron klasyczna czy nowoczesna , tyle dają i już . Widziałeś te ledy o których pisałem ? , ja je mam , widzę i wiem ile dają.
Jak Ci coś nie pasuje to pisz o co biega a nie świruj .
Ty zdaje się byłeś w lazarecie ; już wszystko OK , czy nie tego ? . icon_smile.gif Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Retro ty dupisz , ty dupisz , ssssigh icon_razz.gif .

Jeden ciul klasyczna czy nowoczesna , tyle dają i już . Widziałeś te ledy o których pisałem ? , ja je mam , widzę i wiem ile dają.
Jak Ci coś nie pasuje to pisz o co biega a nie świruj .
Ty zdaje się byłeś w lazarecie ; już wszystko OK , czy nie tego ? . icon_smile.gif




Byłem w lazarecie, ale nie z głową.
A Ty mi nie pisuj że dają 35W a biorą 4,5W czy coś tak, bo laser bierze 0,01W a jak Ci pieprznie w ślepia, to po zawodach. I nie porównuj tego, co nieporównywalne, bo to tak jakbyś pytał co jest większe: jeden kilogram czy jeden amper. Takie zagadki dla przedszkoli.

Weź se sobie odpowiednią literaturę i zapoznaj się ze znaczeniem takiego określenia jak otoczenie świetlne, które z kolei charakteryzują takie pojęcia jak: rozkład luminancji, natężenie oświetlenia, olśnienie (w tym olśnienie przykre), kierunkowość światła, oddawanie barw i i wygląd barwy światła, migotanie.
Wtedy pogadamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ludzie, kiedy tu zaglądam, to bardziej przypomina męską popijawę w pubie i kłótnię o to, czy lepsi są Red Sox czy nie wiem kto, a nie porady telewizyjne. nie mam pojęcia o większości rzeczy, które tu wygadujecie, a byłam ciekawa tego telewizora. czy ustalenie tych fal i jak one się na siebie nakładają jest aż tak ważne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciesz się głębią czerni i nasyceniem barw.
Dobieraj programy tak, aby Cię bawiły lub ciekawiły.
Problem tego, że światło jest addytywne i w jaki sposób - porzuć.
Przyjmij, że jak to sprzedają od wielu lat i w każdym kraju na Ziemi - to jest nieszkodliwe.
(Dla oczu, bo się to ogląda. Dla kieszeni - różnie bywa)

Adam M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

a byłam ciekawa tego telewizora. czy ustalenie tych fal i jak one się na siebie nakładają jest aż tak ważne?


To są właśnie skutki mechaniki kwantowej ,rozkładu luminacji , olśnienia przykrego i takich tam .
A telewizorek to się kupuje Szanowna Pani przynajmniej 40" , ot co . I to jest bardzo dobra rada ; serio icon_smile.gif .A co tam , najlepsza .
A najbardziej szkodliwe to chyba jednak jest sikanie pod wiatr . icon_razz.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja nie mam nic do mechaniki kwantowej, interesuję się fizyką teoretyczną, chociaż w ogóle nie pokrywa się z moimi talentami... po prostu chciałam wiedzieć, czy Panowie tutaj doszli do jakiejś konkluzji i czy w ogóle konkluzja im przyświeca, czy też chodzi już o samą wymianę poglądów pro forma icon_smile.gif
dziękuję za rady, te telewizyjne i te życiowe icon_smile.gif i dalej śledzę rozwój tematu icon_smile.gif
kiedy pojawi się nowy telewizor, nie omieszkam o tym napisać icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jasne, że można. I wtedy najlepiej pójść do sąsiada na flaszkę. Bedzie wtedy jeszcze bardziej zdrowo.


Co ma piernik do wiatraka a murzyn do bawełny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Spróbuję we trzech słowach jakie wnioski, dotąd wywiedzione, zamknąć.

Zmysł wzroku dany jest wielu żyjątkom, choć nie wszystkim.
A skoro my (ludzie) go mamy - to czemuś służył.
Stojąc na gruncie racjonalizmu - można założyć - że przetrwaniu.
Posiedliśmy zdolność postrzegania świata w określonym przedziale widma świetlnego.
Kadr oświetlony dowolną, nawet pofragmentowaną, kombinacją widma widocznego pozwala nam na orientowanie się w przestrzeni i... nie tylko!
Nie wiem, czy inne żyjątka mają ZMYSŁ ESTETYKI.
My (ludzie) go mamy.
Tworzy się więc DLA PRZYJEMNOŚCI otoczenie barwne, w tym światłobarwne.
I- tyle!
Szkodliwe to dla oczu nie jest, jak natężenie światła nie przekracza pewnych wartości.
Ale wątek jest nie o tym, choć były głosy w takim kierunku go spychającym.

Najpełniej postrzegamy otoczenie w świetle dnia słonecznego.
To bardzo dokładnie opisana kombinacja barw składowych widma!
Jak czegoś w tej kombinacji "brakuje" to mózg sobie te braki "dorabia" (jako jedno ze złudzeń optycznych).
Dla budującego dom a potem w nim mieszkającego - ideałem jest oświetlacz (na godziny nocne) taki, który do działania nie potrzebuje zbyt wielkiej energii, a dodatkowo taki, aby w procesie wytwarzania ŚWIATŁA możliwie dużo tej energii było zamieniane na nie WPROST.
Im mniej energii wkładanej na "lumen" tym "żarówka" niej ciepła.
Mniej energii (i kasy za nią) "idzie bokiem".

Łuczywo, pochodnia - bardziej dymiły i śmierdziały jak świeciły.
Kaganek oliwny mniej śmierdział i nieco lepiej świecił.
Świece nawet PACHNIEĆ potrafiły a świeciły znacznie lepiej.
- Tyle, że wszystkie były gorące i mało bezpieczne.
Żarówka elektryczna była jeszcze sprawniejsza i bezpieczniejsza. Swoje 700stC miała schowane w szklanej bańce.
Potem potoczyła się lawina...
Neonówki, lampy wyładowcze, łuk elektryczny (i kino), chemiluminescencja i emisja światła wprost z materii pobudzonej prądem - czyli LED.
Pozornie - najlepsze zamienienie energii elektrycznej na światło.

Czy żarówki LED są już dziś bardzo sprawne i lepsze jak te "dawniejsze"?
Twierdzę - że TAK, ALE...
Ale takie, które NAPRAWDĘ są sprawne i energooszczędne na tę chwilę są jeszcze WŚCIEKLE drogie!
KTO z Was chciałby zapłacić za DOBRĄ żarówkę (oświetlacz) LED tak z 500-600 złotych?
Reklama dźwignią handlu...
Można więc kupić TANIE i nawet jakoś tam świecące "żarówki LED"
Tyle, że dziś i na skalę powszechną - to jeszcze nie jest "TO".

Adam M. Edytowano przez adam_mk (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

czyli albo 500 zeta


Sratata , proszę mi wskazać te ledy z aktualną ceną 500 zetafonów .

Cytat

co tak serio było szkodliwego w zwykłych żarówkach, oprócz tego, że się nagrzewały?


Wszystko było złe , dużo paliły i same się paliły co chwila .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wszystko było złe , dużo paliły i same się paliły co chwila .



Właśnie. Sporo się napracowano, żeby tak było.

Cytat

Pani Aniela twierdzi, że ludzkość zaraz po wynalezieniu żarówki przeraziła się jej niezniszczalnością i trwałością. Tak trwały sprzęt nie dawał gwarancji opłacalności produkcji. Wszyscy kupią żarówki, które będą świecić tysiąc lat i nie będzie wiadomo, co zrobić z fabrykami żarówek. A wszyscy chcą żyć. Ponoć o wiele bardziej skomplikowane od wynalezienia żarówki, było jej zepsucie do tego stopnia, by się wypalała po kilku tysiącach godzin. I tak „ulepszona” żarówka weszła do produkcji. Podobnie uszlachetniano nylon. Ten oryginalny był nie do porwania, nie do uszkodzenia czyli znów nie wart wdrożenia na rynek. Sztab mądrych ludzi zdołał jednak zepsuć nylon i teraz mamy to, co mamy.



http://szubzda.blog.onet.pl/Zmowa-zarowkowa,2,ID427082506,n

Spisek żarówkowy - nieznana historia zaplanowanej nieprzydatności

Cytat

Ponad 50-minutowy materiał ujawnia zmowę producentów żarówek, która miała miejsce na początku XX wieku; producenci odkryli wówczas, że wytwarzanie supertrwałych produktów, zwyczajnie nie leży w ich interesie. W ten sposób z ponad 3 tysięcy godzin świecenia w momencie technologicznego rozkwitu żarówki bardzo szybko ograniczono jej trwałość do zaledwie 1000 godzin. Wszystko w wyniku zmowy producentów. Twórcy filmu docierają do dokumentów jasno stwierdzających istnienie żarówkowego kartelu.



http://www.milanos.pl/vid-58797-Spisek-zar...a-historia.html

Cytat

Dawno, dawno temu padł mi ulubiony odkurzacz. Wtedy opłacało się zapłacić fachowcowi za przewinięcie silniczka. Cena (słona) usługi była znacznie niższa od ceny całego urządzenia, które w „czasach powszechnego niedoboru wszystkiego" (schyłek komunizmu) było nie do zdobycia. W obecnie eksploatowanym przeze mnie odkurzaczu szlag trafił tandetny plastikowy zatrzask w teleskopowej plastikowej rurze. Nowej się nie kupi. Osobnik, który mi sprzedał cały ten chłam (odkurzacz, rurę, wąż, szczotki), nie dość, że nie potrafił mi powiedzieć, gdzie mógłbym kupić ten kawałek plastiku, to jeszcze patrzył na mnie jak na idiotę: staliśmy w wąwozie odkurzaczy w wielkim markecie, którego slogan reklamowy odwołuje się do poziomu IQ klientów. Pewnie kiepsko wypadłem: zawracam mu głowę, a tu na półkach mnóstwo nowych odkurzaczy z takimi samymi, sprawnymi rurami... Drugie wspomnienie łączy się z lodówką. Jakiś czas (niedługi) po wygaśnięciu gwarancji odkryłem wadę: odkształciła się uszczelka drzwi komory chłodniczej. Wiecie, co zaproponował mi serwis producenta? Wymianę całych drzwi! Na nowe! Tak to chytrze skonstruowali... Koszt operacji zbliżał się do połowy ceny całej lodówki!



http://rokor1.pl/czytelnia/rozmaitoci/1070...s-nas-robi.html

Gdy Unia Europejska mocą swej zbiorowej mądrości wprowadziła ukaz powszechnego stosowania żarówek energooszczędnych, posyłając w niebyt nasze poczciwe „setki", pogrzebałem trochę w internecie, żeby coś więcej się o żarówkach dowiedzieć. I tak trafiłem na nazwę PHOEBUS. To był kartel, zrzeszający producentów żarówek. W skład tego czcigodnego grona wchodziły takie tuzy, jak Osram, Philips, Tungsram, General Electric i jeszcze paru. Zmówiły się one 23 grudnia 1924 roku w pewnej sprawie. Otóż do lat 20. XX wieku trwał wyścig, szalona konkurencja wytwórców źródeł światła, opatentowanych przez imć T.A. Edisona w 1879 roku. Prześcigali się oni w tym, jak długo ich żarówki będą świecić: tysiąc godzin, dwa tysiące, trzy tysiące. Dalsze wydłużanie trwałości żarówek groziło zagładą całej branży! Wieczna żarówka była koszmarnym snem menedżerów. Więc się umówili: tysiąc godzin i ani jednej dłużej. Podpisali stosowny glejt i firma, która nie przestrzegała tej zasady i zdarzyło jej się wyprodukować długowieczną żarówkę, musiała płacić karę... I co się dziwić, że inżynierowie-projektanci tych firm nie byli przez dziesięciolecia zainteresowani przedłużaniem żywotności kolejnych typów? A tak na marginesie: ludzkość wcale nie była odległa od skonstruowania wiecznie świecącej żarówki. W Kalifornii, w Livermore, wciąż jest sprawna pewna żaróweczka o mocy 4 W. Świeci od 1901 roku! 110 lat... Kartel Phoebus już nie istnieje, ale jego idea jest wiecznie żywa wśród producentów wielu, wielu wyrobów...

Tamże

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Znam wiele takich spiskowych teorii dziejów , ale podchodzę do nich z należnym im sporym dystansem .
To jest takie dopasowywanie aktualnego stanu rzeczy , do wymyślonych teorii . W myśl zasady " dajcie mi człowieka a paragraf to się na niego dopasuje ". A świat się kręci dalej i zrozumiałym jest że nie wszystkim podoba się kierunek .No cóż pewno za wszystkim jak zwykle stoją Żydzi i masoni .
Ludziska sprawdzają żywotność telewizorków , bo musi mieć minimum 20 lat , tymczasem średnia żywotność konsumencka wynosi 10 lat . No więc po co ? .
Faktycznie kto naprawi lodówkę po 15 latach pracy , gdy co roku powstaje tyle nowych modeli . I powiedz skąd naprawiacz weżmie właściwe części do niej ? . Czy producent który w tym czasie wypuścił na rynek 100 nowych modeli ma jeszcze produkować części do tych sprzed 15 lat ? , nie mówiac już o tych do nowych , heh . By musiał mieć fabrykę jak Berlin , albo kilka . Mogę powiedzieć że mnie też ten kierunek "masówki " i globalizacji średnio się podoba . Ale co to zmienia ? , nic .
Postęp , różnorodność , wzrost zamożności , masowość , pęd konsumpcyjny , pęd do zmian , same wymuszają taki a nie inny stan rzeczy , który podoba się czy nie - jest i już .
No nic , a ja dalej czekam na namiary tego LEDA za 500 zetafonów . Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W Kalifornii, w Livermore, wciąż jest sprawna pewna żaróweczka o mocy 4 W. Świeci od 1901 roku! 110 lat...

to też zaliczasz do spiskowej teorii dziejów?
A poza tym wytłumacz dlaczego mnóstwo przedwojennych samochodów jest sprawnych, a z obecnych nawet mercedesy są do rzyci? Ty mi nie mów o spiskowej teorii dziejów, bo ekolodzy sami się chwalą, że wymusili na producentach rozwiązania, które sprzyjają rozkładowi obecnej produkcji. Nic nie ma prawa być zrobione na niezniszczalne.

PS. A coś się mnie czepił o jakieś 500 zł. Pożyczałem od Ciebie?

I jeszcze jedno. Na początku lat 80-tych sporo pisano o wynalazku nierdzewiejącej stali. Nie tej nierdzewki, którą znamy, ale tej stali o zwykłym składzie chemicznym. Problemem technologicznym była wtedy niemożliwość wytwarzania dość szerokiej wstęgi blachy, gdyż w środkowej części traciła nierdzewne własności (Jak kogoś interesuje technologia, to mogę napisać). Wąskie taśmy były niezniszczalne, żadne kwasy ich nie ruszały.
Ale minęło 30 lat i trwa cisza!!! Nic na ten temat nie ma! Ani czy ktoś poszedł naprzód, ani dlaczego nie poszedł! Naukowcom - eksperymentatorom zamknięto pyski (pewnie ktoś wykupił patent) i wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dążenie za wszelką (prawie) cenę do wyindywidualizowania się z rozentuzjazmowanego TŁUMU padło na żyzny grunt marketingu, komercji i konsumpcjonizmu.

"Dziki Wschód", gdzie panował "planowany niedobór" zwykle robił raz - a DOBRZE!
"Zachód" zaś poszedł w kierunku różnorodności, krótkich serii i w efekcie tandetności rozwiązań.
Rwie oczy, cena "dobra" ale w rękach po trzecim użyciu się rozpada...
Stale nowe i nowe trzeba sobie sprawiać!

Pamiętam meblościanki "socjalistyczne"...
Trzech bykowatych facetów ostro sapiąc te paczki do domu wnosiło...
Bez młota się tego nie poskładało...
CZTERY przeprowadzki spokojnie wytrzymywało!
Tylko... KTO chce mieć meble "modne" z 20 lat temu?
Toż to WIOCHA!!!
(I tak jest ze wszystkim)

Jest takie prawo: Wszystko co dobre - prędko z rynku znika bezpowrotnie!

Spotykam czasem jeszcze stare "ruskie" lodówki, co mają 30 lat i więcej...
Na złomach...
Nie dla tego - że "padły" tylko dlatego, ze nie są dziś "ładne" i że obudowa lat nie wytrzymała - bo mrożą tak, jak w chwili wyprodukowania!

A tu jest nie jeden wątek o pompach ciepła (lodówka normalna trochę inaczej) i ich trwałości, serwisie itp...

Adam M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Spotykam czasem jeszcze stare "ruskie" lodówki, co mają 30 lat i więcej...



Adaś, u mojego szwagra (tam niedaleko Ciebie) jest "Mińsk" z 1954 roku. Chłodzi i mrozi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

to... świetlówki migają (to tak do tego co napisał mazairn), klasyczne rury świetlówkowe często daje się po dwie by w migotaniu w rytm częstotliwości sieci (50Hz) się uzupełniały


Retrofood cytował to samo wyżej ale ja jeszcze raz , bo mi to uciekło . Znaczy po dwie dają żeby migały na zmianę , he , he , he .
Czegoś takiego dawno nie słyszałem . A ja mam jedną i nie widać migania nic a nic . Ciekawe też co zapewnia przemienne miganie w tych dwu świetlówkach . icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Następny spisek wykańcza wiatraki...

Cytat

12 stycznia 2012 r. Premier Danii Helle Thorning-Schmidt i szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso na wspólnej konferencji prasowej prezentują plan duńskiej prezydencji w UE. Ale przybyła z Danii grupa dziennikarzy pyta panią premier tylko o jedno: tego samego dnia duńska firma Vestas - jeden z największych na świecie producentów turbin wiatrowych - ogłosiła, że zwolni na całym świecie 2335 osób. Do tego kolejne 1600 osób straci pracę w USA, jeśli Kongres nie przedłuży ulg podatkowych dla firm inwestujących w energetykę wiatrową. Zwolnienia mają pomóc duńskiej firmie ściąć koszty o 190 mln euro. Vestas miał jesienią 2011 r. 60 mln euro strat.

Duńscy urzędnicy narzekali na moment, w którym Vestas ogłosił swoją decyzję, ale ich premier tryskała niezmąconym optymizmem. - Trudności nie powinny nas skłaniać do zmiany strategii, zielony wzrost będzie priorytetem duńskiej prezydencji - odpowiadała Thorning Schmidt.

Ale zwolnienia w Vestas to kolejny dowód na to, że nad energetyką odnawialną zbierają się czarne chmury. Produkcja prądu z biomasy, wiatru i słońca jest wciąż droższa od tej z węgla czy gazu. Żeby prąd w ogóle się sprzedał, korzysta z rozmaitych form wsparcia, za które płacą konsumenci. Najczęściej to gwarantowane ceny, po których mogą ją sprzedawać, bądź specjalne certyfikaty, które są sprzedawane razem z prądem. Kryzys sprawił jednak, że coraz więcej krajów myśli, jak by tu ograniczyć wsparcie, żeby ulżyć konsumentom, przede wszystkim fabrykom, dla których prąd jest bardzo ważnym kosztem.



Energetyka wiatrowa: czy w kryzysie jest w stanie funkcjonować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

W Kalifornii, w Livermore, wciąż jest sprawna pewna żaróweczka o mocy 4 W. Świeci od 1901 roku! 110 lat...

PS. A coś się mnie czepił o jakieś 500 zł. Pożyczałem od Ciebie?

I jeszcze jedno. Na początku lat 80-tych sporo pisano o wynalazku nierdzewiejącej stali. Nie tej nierdzewki, którą znamy, ale tej stali o zwykłym składzie chemicznym. Problemem technologicznym była wtedy niemożliwość wytwarzania dość szerokiej wstęgi blachy, gdyż w środkowej części traciła nierdzewne własności (Jak kogoś interesuje technologia, to mogę napisać).


czrwony - ale o czy my tu rozmawiamy , 4 W a włókno grube jak bat . To po prostu ni ma prawa się przepalić .
zielony - ale to nie było akurat do Ciebie . O tej kwocie mówił adam_mk a teraz cicho sza .
niebieski- a to bardzo ciekawe . Ale chyba jednak nie wiesz o czym piszesz . Kolejna teoria spiskowa ?.I w środku rdzewiała a na brzegu ni chusteczki , no , no . icon_biggrin.gif


Ale zapomniało Ci się zacytować z tego tekstu że :
Cytat

Trudno się temu dziwić - morskie farmy są drogie, słońca w Holandii jest niewiele, a biomasy brakuje.


A to jednak zmienia postać rzeczy , czy nie ? . Dlaczego więc wszyscy mają płacić podatki a wybrańcy nie ? .

Ale jednak można :
Cytat

Energetycy na całym świecie spierają się, która technologia - słońce czy wiatr - ma większe szanse na rentowność i kiedy to się stanie. W USA na razie wygrywa słońce, o czym może świadczyć inwestycja Warrena Buffeta, jednego z najbogatszych Amerykanów, który dzięki trafnym decyzjom inwestycyjnym zyskał przydomek "wyroczni z Omaha". Buffet kupił w grudniu kalifornijską budowaną właśnie farmę słoneczną o mocy 550 megawatów za 2 mld dol.

Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

niebieski- a to bardzo ciekawe . Ale chyba jednak nie wiesz o czym piszesz . Kolejna teoria spiskowa ?



A Ty wiesz o czym ja piszę? Znasz ten temat?
I nie marudź o teoriach spiskowych. Skoro ironiu nie paniał, to nie masz się czym chwalić.
Sądzisz, że jak niemal 100% firm budowlanych zatrudnia większość robotnikow na czarno to zawiązały jakiś spisek? Nie! One tylko mają w tym interes. I właśnie o interes chodzi.


Cytat

Ale jednak można :



Doczytaj artykuł do końca. Można. Jak ktoś dopłaci. Edytowano przez retrofood (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Większość miliarderów staje się filantropami z upływem lat, a Buffet jest w tym wieku, że jak najbardziej takie działania są na czasie.
A że jest człowiekiem nazwijmy to nad wyraz oszczędnym(żonie kupił pierścionek zaręczynowy w sklepie jubilerskim który należał do niego icon_biggrin.gif ) to kupił coś, co niekoniecznie musi przynosić zyski, a właściwie nie tyle przynosić zyski co się zwrócić.
Z drugiej strony to geniusz finansowy, więc mogę się oczywiście mylić, bo jego główną strategia działania jest tkz, strategia "niedopalonej zapałki".
Inni pieniądze rozdają, przeznaczając poprzez różne fundacje na zbożne cele.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

I nie marudź o teoriach spiskowych. Skoro ironiu nie paniał, to nie masz się czym chwalić.


Jasne , globalna zmowa czai się wszędzie .
Wiesz a ja jednak myślę że to po prostu lokalna chęć do maksymalizacji zysków i chciwość ponad wszystko , ot co .
Tylko te ledy za pińćset mi jakoś cały czas chodzą po globusie . icon_biggrin.gif
Ale zainteresowałeś mnie dość sporo tą taśmą , rdzewko-nierdzewką , serio . Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
też oglądałem film o spisku żarówkowym. I po całym filmie stwierdziłem ze mój laptop idzie do naprawy.
A te eko trendy jakoś mnie nie biorą bo niby co jest ekologicznego jeśli pralka pada po 5 latach a potem leży na wysypisku? Ale przecież ma klasę AAA icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

J
Ale zainteresowałeś mnie dość sporo tą taśmą , rdzewko-nierdzewką , serio .



W wielkim uproszczeniu polegało to na wylewaniu ciekłej stali na obracający się miedziany bęben, chłodzony od wewnątrz ciekłym azotem. Następowała wtedy nie spotykana naturalnie krystalizacja stali, uodparniająca ją na wszelkie czynniki zewnętrzne. Tyle że przy nadmiernej szerokości wstęgi wylewanej stali, szybkość odprowadzania ciepła na środku jej szerokości nie byla już zadowalająca i trafiały się miejsca o zwykłej strukturze krystalograficznej.


Cytat

Tylko te ledy za pińćset mi jakoś cały czas chodzą po globusie . icon_biggrin.gif



Podałem Ci link do tematów o LED-ach na elektrodzie. Tam dyskutują specjaliści.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Znam te tematy o ledach .
Nie słyszałem o takich eksperymentach . Ale zakładając że coś takiego może zaistnieć to widocznie jest technologią zbyt kosztowną by być opłacalną . Pewno taniej wychodzi dodatek chromu czy niklu i jest nierdzewka .
Znam różniste metody obróbki stali (w tym wymrażania ) , ale mające na celu podniesienie twardości , nawęglania czy wprowadzania inhibitorów. Niestety o laniu na bęben nie słyszałem więc trudno mi zająć stanowisko . Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie słyszałem o takich eksperymentach .



Przełom lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Było kilka publikacji w "Przeglądzie Technicznym", ostatnia bodaj w 81 roku. Wtedy zamknięto "Przegląd" na długo i się już potem nie podniósł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko z elektroakustyki...
icon_lol.gif
Były kiedyś głowice magnetofonowe ze szkieł metalicznych...
Drogie jak z diamentów robione!
Raz miałem okazję "takiej" posłuchać i nie chciało się wierzyć , że to magnetofon a nie CD.

(Wtedy trochę o tym czytałem...)

Adam M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Opisujesz obróbkę stali "podzerową"...
Chodziło o twardość i starzenie...
A.M.


No tak podzerową , nawęglanie w kontekście twardośći a inhibitory w kontekście odporności na czynniki atmosferyczne .
A w kontekście tego co napisał retro :
Cytat

Następowała wtedy nie spotykana naturalnie krystalizacja stali,


właśnie nie następuje chyba krystalizacja , lecz przyjmuje postać amorficzną a w większych przekrojach trudno uzyskać jednorodność materiału i zazwyczaj jest to powierzchniowa warstwa . Wydaje się jednak mało prawdopodobne by bez wprowadzenia do niej domieszek , sam amorfizm powodował nierdzewność , czy jakoś tak .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

właśnie nie następuje chyba krystalizacja , lecz przyjmuje postać amorficzną



Nie jestem metalurgiem, tylko elektrykiem, więc mogłem się źle wyrazić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Można na swój użytek nazwać to „zmową producentów”, ale to globalizacja i ekonomia wymusza towar tani i niezbyt trwały.
W tym wyścigu wygrywa ten, kto za małe pieniądze wyprodukuje towar atrakcyjny wizualnie, o rozdmuchanych właściwościach użytkowych – takie są nieubłagane wymogi produkcji masowej.
Nikomu nie opłaca się produkować, ani „obracać” sprzętem trwałym (dotyczy masówki) – widmo bankructwa, już świta na starcie takiego przedsięwzięcia.
I nie jest to wymysł ostatnich lat – przykładem choćby stare telewizory lampowe. Ówczesna technologia nie pozwalała na celowe „uszkadzanie” obwodów elektrycznych (które były wyjątkowo żywotne). Znaleziono sposób aby obniżyć żywotność urządzenia, stosując domieszki utleniające do metalowych szyn „konstrukcyjnych” i po pewnym czasie taki telewizor „rozpadał” się od środka.

Co do przykładu tych lodówek – założę się, że są w nich kompresory (sprężarki) „tłokowe”. icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja jestem wielkim fanem ledów. Tak jak napisali poprzednicy jest dużo bardziej żywotne i energooszczędne. Dobre jakości mocna lampka led to koszt kilkudziesięciu złotych ale masz problem z głowy na kilka lat (zazwyczaj jest gwarancja 24 miesiące na lampy led)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

ja jestem wielkim fanem ledów.



Niektórzy nawet kochają wręcz pokemony, więc i Tobie wolno mieć swoje poglądy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Każdy ma prawo do własnej opinii,gustu oraz upodobań. To,że Ledy są obecnie bardzo popularne chyba nikogo już nie dziwi,można je zastosować niemal do każdej aranżacji wnętrza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ledy wyprą wszystko , bmw już w swoich modelach stosuje jako swiatła główne ledy , nie mówiąc już o innych .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×