Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
piotr-kaczor

maliny - czym się ich pozbyć ??

Recommended Posts

Witam, mam na działce przerośnięte krzewy malin, które przerosły od strony sąsiada i chciałbym się ich pozbyć na stałe tylko nie wiem czym, wykopać mogę ale wiem że trudno się pozbyć malin.

piotr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam, mam na działce przerośnięte krzewy malin, które przerosły od strony sąsiada i chciałbym się ich pozbyć na stałe tylko nie wiem czym, wykopać mogę ale wiem że trudno się pozbyć malin.

piotr



Żeby sobie z nimi poradzić potrzebujesz sporo czasu i dużo cierpliwości. Wszystko co co urosło musisz bardzo dokładnie wykarczować a korzenie malin strasznie się rozgałęziają. Jak cokolwiek zostawisz odbije z ziemi i krzewy wyrosną ponownie. icon_sad.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Żeby sobie z nimi poradzić potrzebujesz sporo czasu i dużo cierpliwości. Wszystko co co urosło musisz bardzo dokładnie wykarczować a korzenie malin strasznie się rozgałęziają. Jak cokolwiek zostawisz odbije z ziemi i krzewy wyrosną ponownie. icon_sad.gif



a nie ma jakiś środków chemicznych na spryskanie i aby same się wytępiły ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

a nie ma jakiś środków chemicznych na spryskanie i aby same się wytępiły ???



Nie znam takiego icon_sad.gif . Trzeba karczować i wyrywać. Wyrywać i karczować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

a nie ma jakiś środków chemicznych na spryskanie i aby same się wytępiły ???



Jest taki środek o nazwie randap. Potrzebna jest końska dawka i aptekarska dokładność w opryskiwaniu a nie ma gwarancji że maliny nie przeżyją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Poprostu wykop je z korzeniami (dokładnie) - ale jeżeli podmurówka ogrodzenia jest płytka, to maliny od sasiada dalej bedą się rozprzestrzeniać (przez korzenie), bo taka ich uroda.
Za to ziemia po malinach jest super pulchna - to tez jakiś plusik.
Rada: Głebsza podmurowka lub usuwanie swieżych pędów. Jeżeli jest trawnik, to okresowe koszenie go powinno starczyć.
Raundap odradzam, bo mozesz zniszczyć maliny sąsiadowi - chyba że chcesz mu dopiec! icon_sad.gif
Poza tym działa jednorazowo. Arsenal chyba też. No i korzenie na dość długo zostaną, wiec karczowanie i kopanie i tak będzie potrzebne! icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam, mam na działce przerośnięte krzewy malin, które przerosły od strony sąsiada i chciałbym się ich pozbyć na stałe tylko nie wiem czym, wykopać mogę ale wiem że trudno się pozbyć malin.

piotr


A dlaczego koniecznie musisz sie ich pozbyc?. Nawet jesli masz niewielki ogrod, maliny zawsze sie przydadza. Sa jednym z drozszych owowcow a poza tym i chyba to najwazniejsze ze sa doskonalym srodkiem na przeziebienia, a profilaktycznie tez warto duzo ich spozywac--duze zawartosci witamin--szczegolnie wit. C. Jesli masz male dzieci-napewno beda bardzo lubily maliny i tym sposobem nauczysz je spozywac duze ilosci zdrowych owowcow. Owszem, maliny wymagaja troche pracy aby ograniczyc ich "zasieg" i wzrost, ale przy czestym koszeniu i zamontowaniu-wkopaniu specjalnych barierek ogrodnicznych-jesli sa dostepne w sklepach ogrodnicznych w Polsce--mozesz ten problem rozwiazac. naprawde odradzam calkowitego pozbywaniua sie malin. Pozdrawiam, Ela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A dlaczego koniecznie musisz sie ich pozbyc?. Nawet jesli masz niewielki ogrod, maliny zawsze sie przydadza. Sa jednym z drozszych owowcow a poza tym i chyba to najwazniejsze ze sa doskonalym srodkiem na przeziebienia, a profilaktycznie tez warto duzo ich spozywac--duze zawartosci witamin--szczegolnie wit. C. Jesli masz male dzieci-napewno beda bardzo lubily maliny i tym sposobem nauczysz je spozywac duze ilosci zdrowych owowcow. Owszem, maliny wymagaja troche pracy aby ograniczyc ich "zasieg" i wzrost, ale przy czestym koszeniu i zamontowaniu-wkopaniu specjalnych barierek ogrodnicznych-jesli sa dostepne w sklepach ogrodnicznych w Polsce--mozesz ten problem rozwiazac. naprawde odradzam calkowitego pozbywaniua sie malin. Pozdrawiam, Ela.


Ja sadzę maliny bo pyszne inni tępią.Co człek to inne potrzeby.Co to są barierki ogrodnicze?Czemu służą?Bob icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A dlaczego koniecznie musisz sie ich pozbyc?. Nawet jesli masz niewielki ogrod, maliny zawsze sie przydadza. Sa jednym z drozszych owowcow a poza tym i chyba to najwazniejsze ze sa doskonalym srodkiem na przeziebienia, a profilaktycznie tez warto duzo ich spozywac--duze zawartosci witamin--szczegolnie wit. C. Jesli masz male dzieci-napewno beda bardzo lubily maliny i tym sposobem nauczysz je spozywac duze ilosci zdrowych owowcow. Owszem, maliny wymagaja troche pracy aby ograniczyc ich "zasieg" i wzrost, ale przy czestym koszeniu i zamontowaniu-wkopaniu specjalnych barierek ogrodnicznych-jesli sa dostepne w sklepach ogrodnicznych w Polsce--mozesz ten problem rozwiazac. naprawde odradzam calkowitego pozbywaniua sie malin. Pozdrawiam, Ela.




tylko że są stare przeroścnięte i nie maja owoców, po drugie to jak będę chciał to sobie posadze własne z młodych krzaczków ale w innym miejscu bo tamto miejsce mam na coś innego przeznaczone (garaż). icon_smile.gif

piotr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

tylko że są stare przeroścnięte i nie maja owoców, po drugie to jak będę chciał to sobie posadze własne z młodych krzaczków ale w innym miejscu bo tamto miejsce mam na coś innego przeznaczone (garaż). icon_smile.gif

piotr



Jakby nie radził czeka cię spora harówka. icon_sad.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

tylko że są stare przeroścnięte i nie maja owoców, po drugie to jak będę chciał to sobie posadze własne z młodych krzaczków ale w innym miejscu bo tamto miejsce mam na coś innego przeznaczone (garaż). icon_smile.gif

piotr


Ok, nie wiem jakiego rodzaju (te u sasiada--owocuja raz lub dwa razy do roku??) sa te "przerosniete" maliny ale wogole maliny naleza do takich roslin ze wlasnie przez scinanie a wlasciwie wycinanie starych lodyg, "odnawiasz" je i masz mlode. Ja wlasnie w ten sposob odnawiam moje maliny. A wiec wykop je, a przynajmniej ich czesc i posadz w nowym miejscu. POza tym jesli na miejscu gdzie sa maliny masz zamiar wystawic budynek, to napewno maliny znikna. Przeciez nie beda rosnac pod budynkiem. Nie znam takiej rosliny ktora preferuje rosnac pod budynkiem. Pozdrawiam, Ela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja sadzę maliny bo pyszne inni tępią.Co człek to inne potrzeby.Co to są barierki ogrodnicze?Czemu służą?Bob icon_biggrin.gif


Barierki ogrodnicze, a wlasciwie w doslownym tlumaczeniu-brzegi-granice ogrodnicze sa bardzo przydatnym,pomocniczym urzadzeniem w ogrodzie i jego utrzymaniu jesli tak mozna sie wyrazic. Sa wykonane najczesciej z plastiku, niektore o ozdobnych ksztaltach np."udaja" kamien ale takze sa z drewna (cedar) a wlasnie rok lub dwa lata temu pojawily sie z fiberglasu-najtrwalsze. Moga byc w kawalkach lub w zwojach i roznych kolorow--zielone, czarne, szaro-bezowe, brazowe Sa roznych wysokosci zaleznie od tego co mamy zamiar nimi ograniczyc wkopujac je w ziemie. Niektore rodzaje posiadaja bardzo ostre zakonczenia-"w zeby" takze wystarczy je wbic w ziemie gumowym mlotkiem. Jednak jesli ziemia jest dosc twarda radze wykopac waski dlugi rowek w ktory wlozymy barierke i ja zasypiemy. Gorny brzeg barierki powinien zawsze byc na poziomie ziemi lub naprawde minimalnie z niej wystawac. Barierkami takimi mozemy ograniczyc wzrost i inwazje trawy na grzadki kwiatowe-a wiec ulga w pieleniu i wyrywaniu trawy przy brzegu i nadanie "czystych" granic--gdzie trawa a gdzie kwiaty. Mozemy tez ograniczyc nimi wzrost i inwazje innych roslin ktore rozprzestrzeniaja sie przez korzenie jak mieta lub wlasnie maliny. Pozdrawiam, Ela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To mięta może być równie uciążliwa jak maliny? Nie wiedziałem.


TAk, mieta jest niezmiernie zdrowa (zeby, trawienie, poprawienie smaku zimnym i goracym napojom i deserom) ale takze jest niezmiernie inwazyjna i potrafi rozrosnac sie wszedzie jesli nie ograniczymy jej ekspansji w ogrodzie. A takze trzeba uwazac azeby nie sadzic dwoch roznych rodzajow miety razem na jednej grzadce. Kazda mieta musi rosnac osobno--miec osobna grzadke. Inaczej bedziemy mieli miete-hybryd-ni taka ni owaka. Warto wiec zastosowac barierki ogrodnicze na grzadce gdzie rosnie mieta. Pozdrowienia, Ela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

TAk, mieta jest niezmiernie zdrowa (zeby, trawienie, poprawienie smaku zimnym i goracym napojom i deserom) ale takze jest niezmiernie inwazyjna i potrafi rozrosnac sie wszedzie jesli nie ograniczymy jej ekspansji w ogrodzie. A takze trzeba uwazac azeby nie sadzic dwoch roznych rodzajow miety razem na jednej grzadce. Kazda mieta musi rosnac osobno--miec osobna grzadke. Inaczej bedziemy mieli miete-hybryd-ni taka ni owaka. Warto wiec zastosowac barierki ogrodnicze na grzadce gdzie rosnie mieta. Pozdrowienia, Ela.



Lubię miętę i pijamy ją w domu zamiast herbaty. icon_smile.gif Nic mi jednak nie wiadomo o jej różnych gatunkach. Czy właściwości lecznicze też mają różne? Napisz coś o tym. icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Takie barierki ogrodnicze to są dobre dla trawy i kwiatków ale nie dla malin skoro przeszły pod fundamentem płotu. Taki fundament jest chyba wykonany głębiej niż taka barierka może zostać wbita lub wkopana. Ale skoro ma tam być garaż i to chyba blaszak (to ze względu na bliskość granicy) to jak wykonasz w środku? Beton chyba nie? (a może?) Jeżeli jakaś kostka to i tak nie powinno być kłopotu. Wcześniej pisał Burtato że jest Randap i on sobie poradzi ze wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A mówią, że od przybytku głowa nie boli icon_biggrin.gif
Ja bardzo bym chciała żeby moje maliny tak rosły ale coś im gleba chyba nie pasuje icon_sad.gif Małe toto owoców to nawet na lekarstwo za mało dwa trzy na krzaczku icon_sad.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A mówią, że od przybytku głowa nie boli icon_biggrin.gif
Ja bardzo bym chciała żeby moje maliny tak rosły ale coś im gleba chyba nie pasuje icon_sad.gif Małe toto owoców to nawet na lekarstwo za mało dwa trzy na krzaczku icon_sad.gif



Czym innym jest przybytek a czym innym nad-bytek. icon_biggrin.gif A może naddatek? icon_biggrin.gif (Zawsze się dziwię że nie mamy "niedobytku" tylko "niedostatek") icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

skąd wiesz? Środek uniwersalny nie istnieje. icon_sad.gif


Stosuję go na wszystko począwszy od trawy, mlecze, osty i inne chwasty a skończywszy na drzewkach które chciałem wyciąć. Randap poprzez liście dochodzi do korzenia i od tego miejsca zaczyna pracować. Po opryskaniu chwastów trwa to około tygodnia (po trzech dniach na chwastach liście zaczynają się zwijać) a do drzewek to poprzez wiercenie dziurek w pniu. Ostatnia moja stara jabłonka o obwodzie przy ziemi około 35cm miała trzy dziurki i po tygodniu już liście spadały. Korzenie bardzo szybko próchnieją i jest już miejsce pod nowe drzewko. Lecz takie operacje powinno się robić późną jesienią kiedy drzewko już nie ciągnie tak dużo soków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Stosuję go na wszystko począwszy od trawy, mlecze, osty i inne chwasty a skończywszy na drzewkach które chciałem wyciąć. Randap poprzez liście dochodzi do korzenia i od tego miejsca zaczyna pracować. Po opryskaniu chwastów trwa to około tygodnia (po trzech dniach na chwastach liście zaczynają się zwijać) a do drzewek to poprzez wiercenie dziurek w pniu. Ostatnia moja stara jabłonka o obwodzie przy ziemi około 35cm miała trzy dziurki i po tygodniu już liście spadały. Korzenie bardzo szybko próchnieją i jest już miejsce pod nowe drzewko. Lecz takie operacje powinno się robić późną jesienią kiedy drzewko już nie ciągnie tak dużo soków.


To brzmi jak przepis na doskonałą zbrodnię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Stawiam na maliny. Wszystko przeżyją. ;D


Nie koniecznie icon_sad.gif Moje ledwo co żyją icon_sad.gif Poproszę o przepis jak im pomóc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie koniecznie icon_sad.gif Moje ledwo co żyją icon_sad.gif Poproszę o przepis jak im pomóc.


Siemka.Najlepiej wycinać suchelce i dać miejsce na nowe odrosty.Wiosną widać najlepiej które są do wycięcia.Całusk icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Czy pamięta ktoś gdzie było tu na forum porównanie kosztów gotowania wody w zależności od medium grzewczego? Gdzieś kojarzy mi się taka tabelka sprzed kilku lat, oczywiście w cenach z tamtego okresu... bardziej chodzi mi o proporcje między mediami...
    • bidny adwokacie z urzędu,  bardziej żałośliwy od demo,  wciskasz swój pyszczek,  ci się w domu nie układa, odreagowujesz to na forum, bezczelny człowieku, jesteś kłamcą i obłudnikiem - obłudnik już był..., jełopem, który ma walnąć się w łeb, tuman, prymityw...   I to właśnie jest cały zenek   głebokości nie ma, bo ten podział odnosi się do proporcji rzutu fasady budowli, czyli tworu dwuwymiarowego, a demo pisał o budynku, bryle trójwymiarowej... ale jak masz to ogarnąć - nie wiem bo dla mnie to jasne jak słońce...   hmmm... kto pierwszy zaczął...   Najpierw Gość zaniepokojona, już w drugim poście napisała: Nie wiem co za architekt podpisał się pod tą "zwartą bryłą z ozdobnym gankiem" ale mam chociaż nadzieję, że toto przy głównej drodze nie stoi.   Potem - w trzecim poście - zenek pochwalił projekt i podsumował: W sumie - mnie się podoba   Potem Elfir określiła ganek jako raczej styl rozkraczony...   No i się zaczęło!!! bo głos zabrał mhtyl - w piątym już poście!!! Nie wiem co dyktuje takie pisanie negatywnych opinii? zazdrość, niewiedza, brak wszelakiego gustu? Domek jak i otoczenie jego bardzo ładnie. Starsze państwo ma fajny, ładny domek, zapewne było to ich marzeniem i to sie spełniło i zamiast cieszyć się wraz z nimi z ich szczęścia hejtują bo widocznie tylko to umieją robić najlepiej. Potem joks wspomniał o POLACZKOWATOŚCI, a potem ja zwróciłem uwagę, że to tylko indywidualne odczucia i przypomniałem definicję HEJTU, za co zenek potraktował mnie pokracznym stylem pisania...     I tak leci do tej pory...   A kto pierwszy zaczął???   Gość zaniepokojona!!!  
    • Dobre pytanie. Każdy się posługuje swoim zazwyczaj - jedynie czasem prosi kogoś o pomoc. Ale i tak decyduje na koniec wg swojego. Jeśli tak - to uważa, że ma dobry - ale dla niego. Dla innych jego gust jest albo dobry - jeśli jest zgodny zich gustem, albo zły - jeśli nie jest zgodny. Bo - któryś raz piszę - gust jest odczuciem subiektywnym. Chyba, że ktoś jest pod czyimś wpływem i przyjmuje jego wzorce. Może to być np. bogacz, który kupuje sztukę jako lokatę, nie podziwia jej (wg swego gustu), tylko opiera się na innych źródłach i wg tego inwestuje. Albo pani, która chce byc modna, i ubiera się wg rankingów, a nie w to, co jej się podoba nawet przeciw aktualnej modzie. Inaczej - podoba jej się to , co aktualnie modne.    No właśnie to piszę ileś razy - nt. formy każdy ma swoją subiektywną opinię. Ty masz swoją opinię subiektywną o architekturze, a inwestor swoją. Ma do tego prawo, tak jak ty do swojej. Możesz powiedzieć, co ci się nie podoba - - ale nie imputować mu, że jest niewyedukowany lub kieruje się kolorem trumny.    A ja nikomu tu nie udowadniam, że moja opinia czy gust są obiektywne. Piszę zawsze - moim zdaniem. I nikomu nie imputuję braku wykształcenia tylko dlatego, że ma inny pogląd, gust w odniesieniu do kwestii, których nie da się zmierzyć obiektywnie. ja nikomu nie udowadniam kiczu. Jesli tak - to pokaż ten fragment! A ty demo -  po co komuś udowadniasz, że jest niedouczony i myśli o trumnie tylko dlatego, że wybudował nie taki dom, jaki się tobie podoba.  no ale jakie ty masz podstawy merytoryczne, by oceniać tak jednoznacznie negatywnie czyjeś obrazy?. Jesteś artystą z jakimś uznanym dorobkiem?, recenzentem ogólnie szanowanym?, masz swoją kolekcję sztuki prestiżową, uznaną? - a nawet tacy się mylą. Poza tym użycie takich argumentów - już pisałem wcześniej - jest poniżej pasa i dowodzi raczej twego prymitywu, niż kultury osobistej.  Przypowieść jest po to, by z niej wysnuć jakieś wnioski i analogie. I była nie o Matejce, tylko o niewymierności i różnorodności gustu, a także połączonego często z nim snobizmu. Może to pomoże ci zrozumieć...   Bo ciągle dyskutujemy w grunce rzeczy o guście, nie o twardych kanonach   
    • Przyjmując stawkę 0,5 zł za 1kWh, to zapłacisz około 0,0058 zł za litr podgrzania wody, bo potrzeba do tego około 0,011638 kWh.  1kWh to 1000W pracujące przez godzine, czyli 1000 dżuli na sekundę przez godzinę, czyli jeśli potrzeba 41900J do ogrzania 1kg wody o 10 stopni to taka praca będzie trwała 41,9 sekund składających się na kWh, czyli mozemy podzielic 41,9s na 3600sekund i to wyjdą nam wtedy kWh. Inaczej: 1000 dżuli na sekunde przez godzine to 1000*60*60, wynik tego mnozenia to 3600000 J, czyli 3600000 J to 1 kWh, zatem 41900 J to 0,011638 kWh (3600000/41900). Zdaje sie ze wszystko jest ok. Pomijajac takie pierdoly jak fakt, że nie cała energia używana przez urządzenie jest przekazywana wodzie itd. To i tak są groszowe sprawy.  Można sobie w tyłki wsadzić te kampanie nawołujące, żeby zakręcać kran w czasie mydlenia rąk haha. Jeszcze lepsze rzeczy wychodzą jak się obliczy ile trzeba dołożyć do atmosfery dwutlenku węgla, żeby jego udział w atmosferze zwiększył się do 1 czy 2%... Troche inaczej się wtedy oglada telewizje
    • Ja też się za nartami nie upieram, nie jest to warunek konieczny. Warunkiem koniecznym jest  nasze Forumowe Towarzystwo i odpowiednie warunki dla Leszka, żeby wreszcie mógł z nami się spotkać.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...