Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Reksio

Czy muszę ubić wykopy pod fundamenty?

Recommended Posts

Witam,
Zrobiłem wykop pod fundamenty,mam pytanie czym muszę teraz ubić ziemię w wykopie wzdłuż ław?POzdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W wykopanych ławach wylewasz chudziak i układasz zbrojenie i zalewasz ławy lub, w wykopanych ławach układasz zbrojenie lekko podniesione i wylewasz ławy. Spotkałem sie też z izolacją na chudziaku ale ja uważam ze to zależy od gruntu i poziomu wód gruntowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

W wykopanych ławach wylewasz chudziak i układasz zbrojenie i zalewasz ławy lub, w wykopanych ławach układasz zbrojenie lekko podniesione i wylewasz ławy. Spotkałem sie też z izolacją na chudziaku ale ja uważam ze to zależy od gruntu i poziomu wód gruntowych.



lub zamiast chudziaka wykop wykładasz folią, układasz zbrojenie łąw które podnosisz na kawałkach gruzu (żeby nie dotykały folii) i zalewasz ławy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam,
To Ja wiem że muszę tak zrobić, mi chodzi o to czy muszę ubić ziemię ubijarką (taka stopą),słyszałem że jak sie nie ubje to kiedy tam w przyszłości może się zapaść dom-pytanie czy muszę obowiązkowo ubić,jak wy robiliście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam,
To Ja wiem że muszę tak zrobić, mi chodzi o to czy muszę ubić ziemię ubijarką (taka stopą),słyszałem że jak sie nie ubje to kiedy tam w przyszłości może się zapaść dom-pytanie czy muszę obowiązkowo ubić,jak wy robiliście?



Nie słyszałęm, żeby ktoś ubijał pod ławami. Ja ubijałem tylko pod chudziakiem który wylewałem na podłodze domu (i nie stopą/skoczkiem, bo jest gorsza, tylko zagęszczarką 90). Jak się dom zapada to prawdopodobnie dlatego, że został posadowiony na niestabilnym gruncie.

U siebie zdjąłem chumus koparką, doły pod ławę były kopane łopatą. Na tej głębokości ziemia jest twarda. Ubijasz tylko tam, gdzie dosypujesz ziemi (podłoga pomiędzy ścianami fundamentowymi). Ściany fundamentowe z zewnątrz zasypujesz, ale nie ma sensu ich ubijać (szkoda kasy), pod wpływem wody i śniegu ziemia sama się ubije.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nic nie ubijasz pod ławami!
Wylewasz ławy na gruncie RODZIMYM NIENARUSZONYM ! TO PODSTAWA.
Chyba że warunki geologiczne są złe, wtedy trzeba zagęszczać grunt - ale to insza inszość, dla specjalistycnych robót.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nic nie ubijasz pod ławami!
Wylewasz ławy na gruncie RODZIMYM NIENARUSZONYM ! TO PODSTAWA.
Chyba że warunki geologiczne są złe, wtedy trzeba zagęszczać grunt - ale to insza inszość, dla specjalistycnych robót.



I żadnej zabawy z zeskrobywaniem humusu??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

I żadnej zabawy z zeskrobywaniem humusu??



Humus bezwzględnie musisz zdjąć, pod łąwy wykopujesz dół tak głęboki, jak potrzebujesz i ukłądasz ławy. Na takiej głębokości grunt będzie twardy i nie ma potrzeby go ubijać (ubijasz ziemię, którą dosypujesz, a przecież pod ławami nic nie dosypujesz).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie ubija się mechanicznie gruntu pod ławami.Dla stabilizacji można wylać chudy beton.Przy kopaniu ręcznym dość łatwo kopiemy tak by nie naruszać struktury gleby poniżej poziomu ławy.Bob

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Humus bezwzględnie musisz zdjąć, pod łąwy wykopujesz dół tak głęboki, jak potrzebujesz i ukłądasz ławy. Na takiej głębokości grunt będzie twardy i nie ma potrzeby go ubijać (ubijasz ziemię, którą dosypujesz, a przecież pod ławami nic nie dosypujesz).



Ale humus zwykle jest na wierzchu, a fundament jest głeboko na jakieć 120 cm. Prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

I żadnej zabawy z zeskrobywaniem humusu??



Co ty z tym humusem. Na bagnie budujesz, czy co. Na humusie możesz sobie zrobic dom na palach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ale humus zwykle jest na wierzchu, a fundament jest głeboko na jakieć 120 cm. Prawda?



Humus zawsze jest na wierzchu, jego wysokość (głębokość) jest różna (kilkanaście/kilkadziesiąt cm).

Prawda.

Na głębokości fundamentu nie ma humusu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam,
To Ja wiem że muszę tak zrobić, mi chodzi o to czy muszę ubić ziemię ubijarką (taka stopą),słyszałem że jak sie nie ubje to kiedy tam w przyszłości może się zapaść dom-pytanie czy muszę obowiązkowo ubić,jak wy robiliście?




Jeszcze raz - nic nie ubijasz pod fundamentem. Kopiesz do warstwy nośnej poniżej poziomu przemarzania gruntu (zwykle ok1.2m) i wyrównujesz wykop nie ubijając, tylko do gruntu nieruszonego. Na tym wylewasz ławę.Kropka.
Potem dajesz izolację poziomą na ławie i na tym stoją mury fundamentowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Czy pamięta ktoś gdzie było tu na forum porównanie kosztów gotowania wody w zależności od medium grzewczego? Gdzieś kojarzy mi się taka tabelka sprzed kilku lat, oczywiście w cenach z tamtego okresu... bardziej chodzi mi o proporcje między mediami...
    • bidny adwokacie z urzędu,  bardziej żałośliwy od demo,  wciskasz swój pyszczek,  ci się w domu nie układa, odreagowujesz to na forum, bezczelny człowieku, jesteś kłamcą i obłudnikiem - obłudnik już był..., jełopem, który ma walnąć się w łeb, tuman, prymityw...   I to właśnie jest cały zenek   głebokości nie ma, bo ten podział odnosi się do proporcji rzutu fasady budowli, czyli tworu dwuwymiarowego, a demo pisał o budynku, bryle trójwymiarowej... ale jak masz to ogarnąć - nie wiem bo dla mnie to jasne jak słońce...   hmmm... kto pierwszy zaczął...   Najpierw Gość zaniepokojona, już w drugim poście napisała: Nie wiem co za architekt podpisał się pod tą "zwartą bryłą z ozdobnym gankiem" ale mam chociaż nadzieję, że toto przy głównej drodze nie stoi.   Potem - w trzecim poście - zenek pochwalił projekt i podsumował: W sumie - mnie się podoba   Potem Elfir określiła ganek jako raczej styl rozkraczony...   No i się zaczęło!!! bo głos zabrał mhtyl - w piątym już poście!!! Nie wiem co dyktuje takie pisanie negatywnych opinii? zazdrość, niewiedza, brak wszelakiego gustu? Domek jak i otoczenie jego bardzo ładnie. Starsze państwo ma fajny, ładny domek, zapewne było to ich marzeniem i to sie spełniło i zamiast cieszyć się wraz z nimi z ich szczęścia hejtują bo widocznie tylko to umieją robić najlepiej. Potem joks wspomniał o POLACZKOWATOŚCI, a potem ja zwróciłem uwagę, że to tylko indywidualne odczucia i przypomniałem definicję HEJTU, za co zenek potraktował mnie pokracznym stylem pisania...     I tak leci do tej pory...   A kto pierwszy zaczął???   Gość zaniepokojona!!!  
    • Dobre pytanie. Każdy się posługuje swoim zazwyczaj - jedynie czasem prosi kogoś o pomoc. Ale i tak decyduje na koniec wg swojego. Jeśli tak - to uważa, że ma dobry - ale dla niego. Dla innych jego gust jest albo dobry - jeśli jest zgodny zich gustem, albo zły - jeśli nie jest zgodny. Bo - któryś raz piszę - gust jest odczuciem subiektywnym. Chyba, że ktoś jest pod czyimś wpływem i przyjmuje jego wzorce. Może to być np. bogacz, który kupuje sztukę jako lokatę, nie podziwia jej (wg swego gustu), tylko opiera się na innych źródłach i wg tego inwestuje. Albo pani, która chce byc modna, i ubiera się wg rankingów, a nie w to, co jej się podoba nawet przeciw aktualnej modzie. Inaczej - podoba jej się to , co aktualnie modne.    No właśnie to piszę ileś razy - nt. formy każdy ma swoją subiektywną opinię. Ty masz swoją opinię subiektywną o architekturze, a inwestor swoją. Ma do tego prawo, tak jak ty do swojej. Możesz powiedzieć, co ci się nie podoba - - ale nie imputować mu, że jest niewyedukowany lub kieruje się kolorem trumny.    A ja nikomu tu nie udowadniam, że moja opinia czy gust są obiektywne. Piszę zawsze - moim zdaniem. I nikomu nie imputuję braku wykształcenia tylko dlatego, że ma inny pogląd, gust w odniesieniu do kwestii, których nie da się zmierzyć obiektywnie. ja nikomu nie udowadniam kiczu. Jesli tak - to pokaż ten fragment! A ty demo -  po co komuś udowadniasz, że jest niedouczony i myśli o trumnie tylko dlatego, że wybudował nie taki dom, jaki się tobie podoba.  no ale jakie ty masz podstawy merytoryczne, by oceniać tak jednoznacznie negatywnie czyjeś obrazy?. Jesteś artystą z jakimś uznanym dorobkiem?, recenzentem ogólnie szanowanym?, masz swoją kolekcję sztuki prestiżową, uznaną? - a nawet tacy się mylą. Poza tym użycie takich argumentów - już pisałem wcześniej - jest poniżej pasa i dowodzi raczej twego prymitywu, niż kultury osobistej.  Przypowieść jest po to, by z niej wysnuć jakieś wnioski i analogie. I była nie o Matejce, tylko o niewymierności i różnorodności gustu, a także połączonego często z nim snobizmu. Może to pomoże ci zrozumieć...   Bo ciągle dyskutujemy w grunce rzeczy o guście, nie o twardych kanonach   
    • Przyjmując stawkę 0,5 zł za 1kWh, to zapłacisz około 0,0058 zł za litr podgrzania wody, bo potrzeba do tego około 0,011638 kWh.  1kWh to 1000W pracujące przez godzine, czyli 1000 dżuli na sekundę przez godzinę, czyli jeśli potrzeba 41900J do ogrzania 1kg wody o 10 stopni to taka praca będzie trwała 41,9 sekund składających się na kWh, czyli mozemy podzielic 41,9s na 3600sekund i to wyjdą nam wtedy kWh. Inaczej: 1000 dżuli na sekunde przez godzine to 1000*60*60, wynik tego mnozenia to 3600000 J, czyli 3600000 J to 1 kWh, zatem 41900 J to 0,011638 kWh (3600000/41900). Zdaje sie ze wszystko jest ok. Pomijajac takie pierdoly jak fakt, że nie cała energia używana przez urządzenie jest przekazywana wodzie itd. To i tak są groszowe sprawy.  Można sobie w tyłki wsadzić te kampanie nawołujące, żeby zakręcać kran w czasie mydlenia rąk haha. Jeszcze lepsze rzeczy wychodzą jak się obliczy ile trzeba dołożyć do atmosfery dwutlenku węgla, żeby jego udział w atmosferze zwiększył się do 1 czy 2%... Troche inaczej się wtedy oglada telewizje
    • Ja też się za nartami nie upieram, nie jest to warunek konieczny. Warunkiem koniecznym jest  nasze Forumowe Towarzystwo i odpowiednie warunki dla Leszka, żeby wreszcie mógł z nami się spotkać.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...