Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Koniczyna na trawniku.


Recommended Posts

Witam.
Patrząc na mój trawnik obawiam się że już za rok zamiast trawy będę miała tylko koniczynę - zaczęło się dwa lata temu od małych kępek a zajmuje już prawie 50% trawnika!!!!! wyrywałam ją - pryskałam środkiem na dwuliscienne - ale to nic nie daje - rozrasta się coraz bardziej... czy macie jakieś sprawdzone sposoby na pozbycie się koniczyny z trawnika?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam.
Patrząc na mój trawnik obawiam się że już za rok zamiast trawy będę miała tylko koniczynę - zaczęło się dwa lata temu od małych kępek a zajmuje już prawie 50% trawnika!!!!! wyrywałam ją - pryskałam środkiem na dwuliscienne - ale to nic nie daje - rozrasta się coraz bardziej... czy macie jakieś sprawdzone sposoby na pozbycie się koniczyny z trawnika?


Czy naprawdę trzeba się jej pozbywać?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam.
Patrząc na mój trawnik obawiam się że już za rok zamiast trawy będę miała tylko koniczynę - zaczęło się dwa lata temu od małych kępek a zajmuje już prawie 50% trawnika!!!!! wyrywałam ją - pryskałam środkiem na dwuliscienne - ale to nic nie daje - rozrasta się coraz bardziej... czy macie jakieś sprawdzone sposoby na pozbycie się koniczyny z trawnika?



Łatwo zniszczyć koniczynę za pomocą herbicydów selektywnych, np. Bofix 260 EC, Mniszek 540 Sl.
Dobry efekt daje też ręczne pielenie icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To tez dobry pomysł icon_biggrin.gif Ciekawe tylko, czy jeden królik da radę spożyć taką ilość koniczynki, trzeba by było całe stadko od razu hodować icon_smile.gif



królik to królika... jak sobie z tym poradzą wegetarianie? icon_lol.gif Może lepiej wróćmy do środków chemicznych.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
he he he
pragnę przypomnieć wam iż ta koniczyna rosnie w trawie - w przeciwnym razie już bym ją randapem spryskała - ale wtedy trawa również padnie...
a królika mam, ale on z koniczyny lubi tylko listki, a nie łodyżki więc nic to nie da. Musiałabym mieć chyba 20 królików ...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Czy naprawdę trzeba się jej pozbywać?


Trzeba - gdyż koniczyna rozrastając się tworzy na ziemi plątaninę łodyg, które puszczają korzenie - i w ten sposób tworzy się twarda skorupa na której trawa nie może rosnąć... no i jeszcze jeden problem - koniczyna kwitnie, a moi synowie latem lubią biegać boso po trawniku (ja również) i można zostać użądlonym przez osę, która siedzi sobie na koniczynce...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Częste koszenie trawnika daje dobre rezultaty w walce z chwastami. Wieloletnie chwasty można niszczyć odpowiednimi herbicydami, które działają na wszystkie rośliny dwuliścienne, lecz nie należy ich stosować przy dużym nasłonecznieniu i wietrze (może mieć to negatywny wpływ na sąsiednie uprawy).

Koniczynę trzeba usuwać, nie czekając aż ogarnie znaczną powierzchnię trawnika; jest to chwast trudny do usunięcia, nie wiele daje wyrywanie, a nawet stosowanie herbicydów. Chwasty wieloletnie najlepiej usuwać całkowicie, a w miejscach, gdzie koniczyna dominuje, warto zasiać trawę na nowo, usuwając uprzednio chwast.

Innym sposobem jest ścięcie rozłogów i opryskanie herbicydem (na przykład Bofix 260 EC; 2 - 4 l/ha) nowo wyrośniętych liści (zabieg powtórzyć po około 1,5 miesiąca).
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Trzeba - gdyż koniczyna rozrastając się tworzy na ziemi plątaninę łodyg, które puszczają korzenie - i w ten sposób tworzy się twarda skorupa na której trawa nie może rosnąć... no i jeszcze jeden problem - koniczyna kwitnie, a moi synowie latem lubią biegać boso po trawniku (ja również) i można zostać użądlonym przez osę, która siedzi sobie na koniczynce...



Do koniczyny mam pewien sentyment i smutno mi że jest traktowana jak chwast.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Innym sposobem jest ścięcie rozłogów i opryskanie herbicydem (na przykład Bofix 260 EC; 2 - 4 l/ha) nowo wyrośniętych liści (zabieg powtórzyć po około 1,5 miesiąca).



nie wiem czy dobrze to zrozumiałam : mam ściąć łopatą te poplątane łodygi koniczyny razem z wierzchnią cienką warstwą ziemi? i gdy znowu odrośnie - to wtedy spryskać tym herbicydem? czy tak?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

nie wiem czy dobrze to zrozumiałam : mam ściąć łopatą te poplątane łodygi koniczyny razem z wierzchnią cienką warstwą ziemi? i gdy znowu odrośnie - to wtedy spryskać tym herbicydem? czy tak?



To jest sposób na większość chwastów. A one czasem i tak odrastają. Nawet po herbicydach.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

mocno powiadziane. Zebyż tak służby miejskie o tym pamiętały icon_lol.gif


no cóż - na miejskich trawnikach - lepsza będzie koniczyna niż brak zieleni wogóle - icon_lol.gif chociaż pod tą ogromną ilością psich kup na trawniku - trudno jest stwierdzić czy to trawa rośnie - czy koniczyna... więc nie ma to już w tym momencie znaczenia...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Koniczyna to niezły problem. Na trawniku to tylko koszę i staram się nie dopuścić do zakwitnięcia,zwłaszcza że trawnik na razie mam tylko w sadzie. Inaczej sprawa wygląda tam gzie mam sadzić kwiaty a pojawi się koniczyna. Wtedy daję upust swojej agresji słownej. Dobrze że działka duża i nikt tego nie słyszy icon_twisted.gif .
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Koniczyna to niezły problem. Na trawniku to tylko koszę i staram się nie dopuścić do zakwitnięcia,zwłaszcza że trawnik na razie mam tylko w sadzie. Inaczej sprawa wygląda tam gzie mam sadzić kwiaty a pojawi się koniczyna. Wtedy daję upust swojej agresji słownej. Dobrze że działka duża i nikt tego nie słyszy icon_twisted.gif .


Pozwolę sobię zapytać: wiązanki dają jakiś wymierny efekt? icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Pozwolę sobię zapytać: wiązanki dają jakiś wymierny efekt? icon_biggrin.gif


Efekt 1. koniczynkę dalej wyrywam ręcznie icon_sad.gif
efekt 2. wyrzucam z siebie cały stres i jest trohę lepiej, ale bardzo się tego wstydzę icon_redface.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Efekt 1. koniczynkę dalej wyrywam ręcznie icon_sad.gif
efekt 2. wyrzucam z siebie cały stres i jest trohę lepiej, ale bardzo się tego wstydzę icon_redface.gif


miało być trochę a nie (trohę) icon_redface.gif
Coś nie wchodzi ta c trzeba mocniej wciskać.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

miało być trochę a nie (trohę) icon_redface.gif
Coś nie wchodzi ta c trzeba mocniej wciskać.


Nic się nie przejmuj. Zapewniam , że jakbym się chciała pochwalić co ja potrafię zrobić z klawiaturą to byłby to zupelnie nowy obcy język. Kiedyś nawet zbierałam te "nowe słówka" dla zabawy, ale mi przeszło. A różne nowotworki tworzę i tak. O choćby teraz: piszę sobię wiadomość i co chwila muszę poprawiać "ó" które mi się bezwstydnie wciska w miejsce każdego "o". icon_sad.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nic się nie przejmuj. Zapewniam , że jakbym się chciała pochwalić co ja potrafię zrobić z klawiaturą to byłby to zupelnie nowy obcy język. Kiedyś nawet zbierałam te "nowe słówka" dla zabawy, ale mi przeszło. A różne nowotworki tworzę i tak. O choćby teraz: piszę sobię wiadomość i co chwila muszę poprawiać "ó" które mi się bezwstydnie wciska w miejsce każdego "o". icon_sad.gif


Dzięki serdeczne za wyrozumiałość icon_smile.gif ale sama rozumiesz jak potem czyta się co człowiek w pośpiechu napisał i widzisz błędy, to aż głupio. icon_redface.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dzięki serdeczne za wyrozumiałość icon_smile.gif ale sama rozumiesz jak potem czyta się co człowiek w pośpiechu napisał i widzisz błędy, to aż głupio. icon_redface.gif



Eh, aż mi ciepło na sercu jak to czytam laro. Ilu ludzi nie zwraca uwagi na własne błędy. Ilu pisze tak że po prostu zgroza ogarnia.icon_sad.gif Naprawdę mało osób dba o czystość języka. A to podstawa.icon_lol.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Eh, aż mi ciepło na sercu jak to czytam laro. Ilu ludzi nie zwraca uwagi na własne błędy. Ilu pisze tak że po prostu zgroza ogarnia.icon_sad.gif Naprawdę mało osób dba o czystość języka. A to podstawa.icon_lol.gif


Dziękuję bardzo tyle pochwał to nie dostałam od czasów szkolnych icon_redface.gif, aż się zarumieniłam. W pośpiechu to z pewnością nie zauważę błędów. Mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone. icon_lol.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Do koniczyny mam pewien sentyment i smutno mi że jest traktowana jak chwast.


Konczyna oczywiscie nie jest chwastem. Jest tylko tak potocznie traktowana gdy rosnie nie we "wlasciwym" miejscu-tam gdzie jej na przyklad nie chcemy. Konczyna jest roslina ktora uzyznia glebe--zawiera legumine i jest doskonalym tak zwanym "zielonym nawozem". Dlatego uzywa sie jej w poplonach. Ale w tym wypadku mowimy oczywiscie o duzych polach uprawnych. I oczywiscie jest roslina miododajna a takze ziolem medycznym. Wiec tak zupelnie nie jest taka zla.
Ale...jesli zjawila sie na naszym trawniku-to jest dobra i zla wiadomosc. Popieram wypowiedz Redakcji BD--trzeba trawnik kosic czesto i w ten sposob azeby nie dopuscic do zakwitniecia konczyny i rozprzestrzenienia sie jej--to bardzo wazne. Jesli sa tylko liscie na niej----nie kwiaty---to sciete uzyzniaja nam glebe na ktorej rosnie trawnik i jesli jest jej niewiele w naszym trawniku, po regularnych koszeniach po pewnym czasie trawa ja jednak zakryje.To w miare dobra wiadomosc.
Teraz zla wiadomosc-czyli duzo pracy i czasu. W ten sposob (czeste koszenie) niestety-nie pozbedziemy sie konczyny. Jest bardzo wytrwala jak na wieloletnia rosline przystalo!!. Z doswiadczenia i po "konsultacjach" z szanownym malzonkiem--donosze co nastepuje--popieram wypowiedz Redakcji BD--jesli tak bardzo nam zalezy na pozbyciu sie konczyny z trawnika--musimy zastosowac herbicydy--niestety!!!--nie jest to dobre dla nikogo--ludzi, owadow, gleby, ale oczywiscie zabije nam konczyne.
Niestety zabije nam rowniez trawe ktora rosnie wokolo niej!!!!. Beda zolte placki po uschnietej, martwej trawie i konczynie. Trzeba sie upewnic czy dokladne to zrobilismy (musimy spryskiwanie powtorzyc w razie watpliwosci), nastepnie usunac-wykopac i zedrzec martwa trawe i konczyne a takze wierzchnia warstwe ziemi. Musimy sie upewnic czy napewno wszystkie korzenie i lodygi konczyny zostaly usuniete---inaczej cala praca na marne. Najlepszym i najszybszym sposobem na pokrycie "dziur" w trawniku bedzie zaplantowanie trawnika z rolki!!!! Sianie trawy w pustych miejscach nie zdaje egzaminu--tylko trawa z rolki--wtedy mamy pewnosc ze nie zawiera zadnych "chwastow". Zycze powodzenia.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

jesli tak bardzo nam zalezy na pozbyciu sie konczyny z trawnika--musimy zastosowac herbicydy--niestety!!!--nie jest to dobre dla nikogo--ludzi, owadow, gleby, ale oczywiscie zabije nam konczyne.
Niestety zabije nam rowniez trawe ktora rosnie wokolo niej!!!!. Beda zolte placki po uschnietej, martwej trawie i konczynie. Trzeba sie upewnic czy dokladne to zrobilismy (musimy spryskiwanie powtorzyc w razie watpliwosci), nastepnie usunac-wykopac i zedrzec martwa trawe i konczyne a takze wierzchnia warstwe ziemi. Musimy sie upewnic czy napewno wszystkie korzenie i lodygi konczyny zostaly usuniete---inaczej cala praca na marne.



To może jednak lepiej polubić koniczynę? icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To może jednak lepiej polubić koniczynę? icon_wink.gif


Ja ją bardzo lubię w sadzie icon_smile.gif ale walcze z nia na rabatkach z kwiatami. Tam jej nie chcę. Wyrywam, wyrywam słoneczko świeci a ja już wyglądam jak po długim urlopie w Afryce icon_cool.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja ją bardzo lubię w sadzie icon_smile.gif ale walcze z nia na rabatkach z kwiatami. Tam jej nie chcę. Wyrywam, wyrywam słoneczko świeci a ja już wyglądam jak po długim urlopie w Afryce icon_cool.gif


lara, ha,ha,ha-usmialam sie z tej Afryki--ale tak jest--dopiero poczatek maja a ja tez juz wygladam o pare odcieni ciemniejsza!!. Tak, wlasnie dzisiaj troche z konczynka "walczylam" na niektorych rabatach kwiatowych.--nie tak duzo jej jest--ale jednak trzeba byc wytrwalym--i wyrywac, wyrywac... Na trawnikach, w sadzie i na polach to sie obecnoscia konczynki wcale nie przejmuje--trawa ja zakryla--wiec problem z glowy. Zycze Ci dobrego swiatecznego odpoczynku.Ela.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

lara, ha,ha,ha-usmialam sie z tej Afryki--ale tak jest--dopiero poczatek maja a ja tez juz wygladam o pare odcieni ciemniejsza!!. Tak, wlasnie dzisiaj troche z konczynka "walczylam" na niektorych rabatach kwiatowych.--nie tak duzo jej jest--ale jednak trzeba byc wytrwalym--i wyrywac, wyrywac... Na trawnikach, w sadzie i na polach to sie obecnoscia konczynki wcale nie przejmuje--trawa ja zakryla--wiec problem z glowy. Zycze Ci dobrego swiatecznego odpoczynku.Ela.


Dziekuję za życzenia icon_biggrin.gif szkoda że jutro juz czas wracać do pracy icon_sad.gif . Cieszę się, że Cię to rozbawiło. Po pierwszych promykach słońca wieczorem nie było mi do śmiechu ała bolało icon_confused.gif??:
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dziekuję za życzenia icon_biggrin.gif szkoda że jutro juz czas wracać do pracy icon_sad.gif . Cieszę się, że Cię to rozbawiło. Po pierwszych promykach słońca wieczorem nie było mi do śmiechu ała bolało icon_confused.gif??:



Polecam kapelusz przeciwsłoneczny. Warto go mieć na głowie w upał. icon_lol.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Trzeba - gdyż koniczyna rozrastając się tworzy na ziemi plątaninę łodyg, które puszczają korzenie - i w ten sposób tworzy się twarda skorupa na której trawa nie może rosnąć... no i jeszcze jeden problem - koniczyna kwitnie, a moi synowie latem lubią biegać boso po trawniku (ja również) i można zostać użądlonym przez osę, która siedzi sobie na koniczynce...



Osa to nic przyjemnego icon_sad.gif. Przyznam się do tępienia stworzeń - jak mi wlatują do domu to nie ma litości. A nie można pozbyć się koniczyny kosząc ją jak trawę - kosiarką?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Osa to nic przyjemnego icon_sad.gif. Przyznam się do tępienia stworzeń - jak mi wlatują do domu to nie ma litości. A nie można pozbyć się koniczyny kosząc ją jak trawę - kosiarką?


W moim post, piszac o koszeniu trawy mam na mysli oczywiscie kosiarke. Koniczyna jest roslina wieloletnia i bardzo trwala. Koszac trawe po prostu bedziemy koniczynke "utrzymywac w ryzach" kontrolowac jej wzrost i nie dopuszczac do zakwitniecia i rozsiania sie jej. Przy regularnym koszeniu bedzie napewno ukryta w trawie wiec prawie niewidoczna ale jej korzeni nie pozbedziemy sie w ten sposob. Zostaje wyrywanie(i to bardzo dokladne!!) albo uzywanie srodkow chemicznych(silniejszych--ale bardziej szkodliwych dla srodowiska), lub srodkow organicznych-(slabszych-trzeba aplikowac wiele razy--ale bardzo bezpiecznych dla srodowiska).
Na osy i wszelkiego rodzaju nieprzyjemne owady (dla mnie jest to cma-motylica nocna--brrrrrrrrr-okropnosc!!) i przyjemne tez, jednym z najlepszych sposobow-srodkow- to zainstalowanie oczywiscie siatek w oknach i w drzwiach tez. Ja nie wyobrazam sobie okna i drzwi wejsciowych bez takiej siatki--naprawde niesamowita wygoda. Wlasnie teraz siedze i pisze--jest noc-okno troche otwarte i moge slyszec jak nocne owady obijaja sie o siatke--gdyby jej nie bylo to pokoj i dom bylby ich pelen. Pozdrawiam.Ela.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

W moim post, piszac o koszeniu trawy mam na mysli oczywiscie kosiarke. Koniczyna jest roslina wieloletnia i bardzo trwala. Koszac trawe po prostu bedziemy koniczynke "utrzymywac w ryzach" kontrolowac jej wzrost i nie dopuszczac do zakwitniecia i rozsiania sie jej. Przy regularnym koszeniu bedzie napewno ukryta w trawie wiec prawie niewidoczna ale jej korzeni nie pozbedziemy sie w ten sposob. Zostaje wyrywanie(i to bardzo dokladne!!) albo uzywanie srodkow chemicznych(silniejszych--ale bardziej szkodliwych dla srodowiska), lub srodkow organicznych-(slabszych-trzeba aplikowac wiele razy--ale bardzo bezpiecznych dla srodowiska).
Na osy i wszelkiego rodzaju nieprzyjemne owady (dla mnie jest to cma-motylica nocna--brrrrrrrrr-okropnosc!!) i przyjemne tez, jednym z najlepszych sposobow-srodkow- to zainstalowanie oczywiscie siatek w oknach i w drzwiach tez. Ja nie wyobrazam sobie okna i drzwi wejsciowych bez takiej siatki--naprawde niesamowita wygoda. Wlasnie teraz siedze i pisze--jest noc-okno troche otwarte i moge slyszec jak nocne owady obijaja sie o siatke--gdyby jej nie bylo to pokoj i dom bylby ich pelen. Pozdrawiam.Ela.



Pamiętam takie siatki w oknach w domu mojej babci. Teraz już się ich nie spotyka.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Pamiętam takie siatki w oknach w domu mojej babci. Teraz już się ich nie spotyka.


??????Czy mowimy o takich samych siatkach??? Chyba nie. Wiem, po przebadaniu stron www iz niektorzy producenci okien w Polsce oferuja takie siatki przeciw owadom. Czasami sa wyposazeniem standartowym w zamawianych okanch. Nie wiem jak jest to w praktyce. Wiem ze firma w ktorej ja zamawiam okan produkuje takie siatki.
W USA, i zreszta nie tylko, jest to nieodlaczna czesc kazdego okna kazdej firmy-tak normalne i naturalne wyposazenie okna jak szyba. POzdrowienia, Ela.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

W USA, i zreszta nie tylko, jest to nieodlaczna czesc kazdego okna kazdej firmy-tak normalne i naturalne wyposazenie okna jak szyba. POzdrowienia, Ela.



Zazdroszczę. U nas jedyne co można zaproponować owadom to nieszczęsny RAID.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Efekt 1. koniczynkę dalej wyrywam ręcznie icon_sad.gif
efekt 2. wyrzucam z siebie cały stres i jest trohę lepiej, ale bardzo się tego wstydzę icon_redface.gif


Lepiej konia kupić ,podje,problem zniknie i pojeżdzić można ,3 w jednym. icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Cztery w jednym - będzie czym roślinki podkarmiać.icon_wink.gif


Chyba bardziej zdecydowałabym się na owcę lub kozę icon_rolleyes.gif . Cztery nogi są, mleko jest, wełna jest i działa jak kosiarka a paliwem jest koniczynka i trawka icon_lol.gif . A w razie godziny "W" jest mięsko i skórka icon_wink.gif . Co myślicie o takim rozwiązaniu icon_confused.gif:
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Chyba bardziej zdecydowałabym się na owcę lub kozę icon_rolleyes.gif . Cztery nogi są, mleko jest, wełna jest i działa jak kosiarka a paliwem jest koniczynka i trawka icon_lol.gif . A w razie godziny "W" jest mięsko i skórka icon_wink.gif . Co myślicie o takim rozwiązaniu icon_confused.gif:


Tylko jak wytłumaczyć dzieciom, że biegać po trawniku nie można - bo miny tam są ..... icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Masz na myśli poprzez doświadczanie icon_confused.gif: Jeżeli tak to Marcyśka moze być niezadowolona icon_wink.gif .



No cóż... jest to metoda drastyczna ale po kilku "wdepnięciach" dzieciaki by załapały o co chodzi. Ale i tak Marcyśka sobie owcy nie kupi. icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No cóż... jest to metoda drastyczna ale po kilku "wdepnięciach" dzieciaki by załapały o co chodzi. Ale i tak Marcyśka sobie owcy nie kupi. icon_biggrin.gif


Problem w tym, że dzieci chyba do 4 lub 5 roku życia poznają świat organoleptycznie. Musza dotknąć, powachać, spróbować icon_razz.gif .
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No cóż... jest to metoda drastyczna ale po kilku "wdepnięciach" dzieciaki by załapały o co chodzi. Ale i tak Marcyśka sobie owcy nie kupi. icon_biggrin.gif



To tam gdzie ona mieszka nie pozwalają trzymać użytwecznych zwierzątek?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Koniczyna to niezły problem. Na trawniku to tylko koszę i staram się nie dopuścić do zakwitnięcia,zwłaszcza że trawnik na razie mam tylko w sadzie. Inaczej sprawa wygląda tam gzie mam sadzić kwiaty a pojawi się koniczyna. Wtedy daję upust swojej agresji słownej. Dobrze że działka duża i nikt tego nie słyszy icon_twisted.gif .



Słowo przeciw chwastom? Też metoda icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Czytałem obszerne artykuły i badania na temat skutków zdrowotnych wyjałowienia wody pitnej ze związków wapnia. Uzdatnianie to nie tylko zmiękczanie i tutaj trzeba mieć na względzie wyniki badań wody. Woda zbyt twarda też nie jest "zdrowa". Inna kwestia, ze argumentacja niektórych przedstawicieli handlowych kończy się i zaczyna na tekście "nie szkoda Państwu pralki, podgrzewacza i baterii z termostatem". Ciężkie działa, ale laik może się dać przekonać. Poza tym trzeba mieć świadomość, w jakiej temperaturze powstaje kamień i z jakich związków zawartych w wodzie się tworzy. Najpierw badania wody, potem szukamy rozwiązania i to niezbyt radykalnego.
    • Gość Ziemowit Nowak, rzecznik prasowy Wodociągów Kieleckich
      Filtrowanie, a szczególnie "zmiękczanie" wody z kranu jest nie tylko kosztowne, ale może być wręcz szkodliwe, a nie zdrowe. Wszystkie przedsiębiorstwa wodociągowe w Polsce muszą dostarczać odbiorcom wodę spełniająca ostre kryteria m.in. pod względem zawartości minerałów. Polecam proste pytania i odpowiedz na ten temat, link poniżej. Czy kamień w czajniku oznacza, że woda była brudna? - Oczywiście, że nie. To są właśnie te substancje mineralne, które powinny trafić do naszego organizmu, gdybyśmy wody nie zagotowali, a wypili bezpośrednio z kranu. Czy wapń w wodzie z kranu może wywołać kamicę nerek? - Nie. Wypijając 1 litr kieleckiej kranówki, zaspokajamy jedną dziesiątą dziennego zapotrzebowania na wapń. Żeby więc przekroczyć tę normę, musielibyśmy pić przez dłuższy czas 10 litrów (wiadro!) kranówki dziennie, a przecież nikt tego nie robi. Ziemowit Nowak, rzecznik prasowy Wodociągów Kieleckich Więcej: https://wod-kiel.com.pl/czeste-pytania-,1488.html
    • Hydraulik zalecił nam zastosowanie filtrów mechanicznych i zmiękczacza - początkowo odnieśliśmy się do tego sceptycznie. Przekonała nas jednak wizyta u znajomego - mówią Monika i Irek, Członkowie Klubu Budujących Dom, którzy wodę z wodociągu uzdatniają od 2019 r. Pełna treść artykułu pod adresem: https://budujemydom.pl/instalacje/woda-i-kanalizacja/a/96024-do-uzdatniania-wody-z-wodociagu-przekonal-nas-znajomy
    • @retrofood teraz to wchodzimy na rozmowę o gustach Można ewentualnie te dywany psikać płynem na roztocza, ale nic nie zastąpi elementarnej higieny. Zmywanie na mokro jeszcze nikogo nie zabiło, z odkurzaniem może być różnie. Ten pierwszy strzał kurzu po odpaleniu odkurzacza może skończyć się wizyta w przychodni i zastrzykiem z clemastyny. I tutaj  pora zacząć rozmowę o odkurzaczach centralnych. Widziałem w akcji w dom8u (nie w salonie wystawowym, chociaż tam też widziałem). Jest w tym cos użytecznego i nie aż tak drogiego, jak się niektórym wydaje.  
    • Bo to stara sprawa. Ale cuś znalazłem.  https://nowiny24.pl/pkp-przemysl-zamknieta-kasa-brak-poczekalni/ar/c3-5992981   Zdjęć nie ma, ale ja mam w pamięci reakcję pana celnika, kiedy ja, w rozpiętej koszuli, zapytałem go, dlaczego chociaż krawata nie poluzuje...
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...