Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Jagódka

Czy posadzić orzech włoski?????????

Recommended Posts

A nie Etnologia Drzewców? To jest Entów? Prawdę mówiąc to chyba jest drobna część wiedzy którą można by nazwać Tolkienologią. Ale .. o ile sam Tolkien jest ponad to to już jego liczni naśladowcy z powodzeniem karmią kulturę masową. I gdzie to wszystko przyporządkować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To pasterze drzew z powieści Tolkiena ,,Władca Pierścieni'',którzy przez wieki upodobnili się do drzew.Gorąco polecam do poczytania.Ja,czytając pierwszy raz,spałem po 3 godziny,bo się oderwać nie mogłem.
Cytat

A gdyby ktoś budował współcześnie elfie domki to ja poproszę o kontakt.icon_lol.gif To dopiero było budownictwo ekologiczne.


Chyba raczej chodzi o domki Hobbitów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A czy to prawda,że orzech włoski nie może być sadzony w odległości mniejszej niż 5 m od granicy działki?- Tak mi się coś kiedyś "obiło o uszy"...



Tak, teoretycznie to prawda.

Tu dokładniej jest opisane:
Artykuł z Rzeczpospolitej

Ale jak jest w praktyce - wiadomo icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

zazwyczaj wszelkie drezwa sadzi się właśnie blisko granicy działki sąsiada aby się od niego odgrodzić trochę.



I sąsiad może złożyć skargę. Chyba że sam posadził tuzin drzew po swojej stronie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oooo!!! jak ja bym się cieszył,gdyby sąsiad posadził przy płocie orzech,czy cokolwiek owocowego. icon_biggrin.gif
Co najmniej 1/4 zbiorów dla mnie.Za darmochę!
W ogóle przepadam za drzewami,chaszczami i zaroślami.Dla mnie najpiękniejszy ogród to taki w stylu Hard English,czyli lekko kontrolowane zarośla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Oooo!!! jak ja bym się cieszył,gdyby sąsiad posadził przy płocie orzech,czy cokolwiek owocowego. icon_biggrin.gif
Co najmniej 1/4 zbiorów dla mnie.Za darmochę!



To trzeba się umówić z sąsiadami . Jeden niech sadzi orzech inny gruszkę jeszcze inny śliwkę... I wszyscy będą mieli owoce.icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To trzeba się umówić z sąsiadami . Jeden niech sadzi orzech inny gruszkę jeszcze inny śliwkę... I wszyscy będą mieli owoce.icon_biggrin.gif


Mam dobra i zla wiadomosc. Dla tych ktorzy chca posadzic orzech wloski dobra wiadomosc--wskazane jest posadzic dwa drzewa orzecha--wtedy najlepiej owocuje. Dla tych ktorzy chca posadzic orzech i miec duzo orzechow ale takze miec ladna trawe i ogrod-zla nowina--musza sie napracowac z ogrodem pod dwoma drzewami!!!.Powodzenia!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Raczej co na to Panowie? icon_biggrin.gif Osobiście nie chciałbym siedzieć koło takiej Pani, od której zamiast wody toaletowej czuć ocet ( z domieszką orzecha włoskiego)icon_biggrin.gif .


Jestem skłonny wybaczyć taką mieszankę. Dużo gorszi są ci co oszczędzają wodę i mydło. icon_eek.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

zazwyczaj wszelkie drezwa sadzi się właśnie blisko granicy działki sąsiada aby się od niego odgrodzić trochę.



I potem nam klapsy klapią przez płot a sąsiad się obraża że mu się owoce kradnie. icon_sad.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

skoro owad dostała się do orzecha, a nie ma tam otworku, przez który mógłby przejść - tzn., że dostała się tam gdy orzeszek nie był jeszcze twardym orzechem ...



Po czym poznajesz że była to Pani- owad? icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam posadzony orzech i rzeczywiscie tuje w jego poblizu prawie nie rosna i bardzo ściemniały. Ale trawa rośnie bez przeszkód. A owocuje albo raczej orzechuje icon_wink.gif jak szalony pomimo, że jest to jedyny orzech w moim ogrodzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja mam posadzony orzech i rzeczywiscie tuje w jego poblizu prawie nie rosna i bardzo ściemniały. Ale trawa rośnie bez przeszkód. A owocuje albo raczej orzechuje icon_wink.gif jak szalony pomimo, że jest to jedyny orzech w moim ogrodzie



Szkoda ze nie czekoladuje:P Czekolada z orzechami to sam smak. Gdyby tak posadzić gdzieć w pobliżu kakaowiec to.. Hehe (Marzy mi się) icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Co do odległości od granicy to trudno powiedzieć, jednak jak orzech nam się znudzi i będziemy chcieli go wyciąć to musimy mieć na to pozwolenie z wydziału środowiska.



Na wcinkę drzew owocowych nie jest wymagne zezwolenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

I potem nam klapsy klapią przez płot a sąsiad się obraża że mu się owoce kradnie. icon_sad.gif


To wszystko,co przejdzie przez płot na twoją stronę należy wg. prawa do ciebie. Takie owoce można spokojnie zrywać, jak swoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dokładniej to jest tak:

Gałęzie za płotem

Drzewa i rośliny, które rosną na nieruchomości od chwili zasadzenia lub zasiania, należą do właściciela gruntu. Aby nie dopuścić do konfliktów sąsiedzkich z powodu drzew lub krzewów przechodzących przez granicę nieruchomości sąsiednich, trzeba sadzić je w odpowiedniej odległości od granicy. Gdyby rosły zbyt blisko tej granicy, to wówczas właściciel drzewa powinien nie dopuścić, aby gałęzie przechodziły na teren nieruchomości sąsiedniej. Najlepiej byłoby, gdyby działając ze swojego gruntu usunął owoce i gałęzie z przestrzeni sąsiada.

Zdarza się jednak, że właściciel gruntu, na którym rośnie drzewo, sam nie usunie tych gałęzi i owoców. Sąsiad może go wówczas wezwać, aby to uczynił, a nawet wyznaczyć mu stosowny termin. Po bezskutecznym jego upływie sąsiad może obciąć i zachować dla siebie zwieszające się gałęzie i owoce, a także korzenie, które przechodzą z sąsiedniego gruntu.


ze strony http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/851..._sasiadami.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak gdzieś około10 lat temu posadziłem orzecha włoskiego, nie dość,że nie owocuje to jeszcze kiepsko rośnie a w zeszłym roku zdarzuło mu się zmarznąć!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Faktycznie dużym plusem jest to że muchy i komary nie przepadają za towarzystwem orzecha włoskiego icon_biggrin.gif Do niedawna spory okaz rósł u sąsiada przy płocie i sięgał nam pod kuchenne okno.Wszędzie mogły nas męczyć stada much,ale akurat w kuchni-nie!Idealne rozwiązanie!Niestety po ostanich wichurach w zeszłym roku -powalił się icon_sad.gif Ciekawe jak będzie z muchami w tym roku icon_eek.gif
Poczytałam natomiast o tym niekorzystnym wpływie orzecha na inne rosliny i jestem zdziwiona-nigdy nie zastanawiałam się nad tym.Ładnych parę lat temu tato zasadził w ogrodzie pięknego orzecha-teraz jest już spory i ładnie owocuje(orzechuje icon_lol.gif ).TYlko na nieszczęście rośnie w odległości 2 i 3 metrów od sporych krzewów winogron.Jak na razie ładnie owocują i nic im nie jest-ale faktycznie pod samym drzewkiem nie ma ani jednego chwasta.Ciekawe jaki wpływ ma na winogronka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie. Od momentu pojawienia się tego tematu i sugestii jakoby pod orzechem nic nie rosło, przyglądam się im specjalnie i nie widzę żeby pod orzechami była jałowa pustynia. Trawa, krzewy owocowe i chwasty - wszystko rośnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No właśnie. Od momentu pojawienia się tego tematu i sugestii jakoby pod orzechem nic nie rosło, przyglądam się im specjalnie i nie widzę żeby pod orzechami była jałowa pustynia. Trawa, krzewy owocowe i chwasty - wszystko rośnie.


Moim zdaniem z tą szkodliwością orzecha to jakaś bzdurka icon_smile.gif Pewien nie jestem, ale moje obserwacje są podobne icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja zasadzilam w miom mini-sadku ( około 15 arów) 2 laskowe orzeszki ( jednego mi sarenki czy to jelonki obkorowały różkami ) i 3 włoskie ...

I to wmieszane pomiędzy inne drzewa,bo słyszałam że orzech by najlepiej owocował musi mieć "towarzystwo" innych drzew.

I mam taki sad mix - gdzie wszystkich drzewek jest po trochu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam. Odświeżę trochę temat. Mam na działce orzecha włoskiego wielkości około 2 metrów, jednak rośnie on pod dużo większą czereśnią i ma mało światła, chciałbym go przesadzić w inne miejsce, tam gdzie nie bedzie mu przeszkadzało inne drzewo. Kiedy najlepiej to zrobić. w miejsce przesadzenia dać jakąś specjalną ziemię, jakiś nawóż.
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam. Odświeżę trochę temat. Mam na działce orzecha włoskiego wielkości około 2 metrów, jednak rośnie on pod dużo większą czereśnią i ma mało światła, chciałbym go przesadzić w inne miejsce, tam gdzie nie bedzie mu przeszkadzało inne drzewo. Kiedy najlepiej to zrobić. w miejsce przesadzenia dać jakąś specjalną ziemię, jakiś nawóż.
Pozdrawiam



Orzech włoski (oraz inne drzewa liściaste) można bezpiecznie przesadzać na wiosnę lub na jesieni. Ważne aby roślina nie była w tym momencie w okresie wegetacji. Orzech wysokości około 2 metrów nie będzie łatwy do przesadzenia ale jest to możliwe i wcale nie takie trudne. Robiłem to wielokrotnie, najczęściej na wiosnę (początek marca). Ważne jest aby drzewo przesadzić z jak największą bryłą korzeniową - tzn. uszkodzić jak najmniej korzeni. W tym celu musimy sporo popracować łopatą - obkopać drzewo po okręgu minimum 50 cm. Bryłą korzeniowa musi być tak duża jak się da, oczywiście na tyle mała aby można było ją przetransportować - najlepiej na taczce. Najlepiej nie otrząsać ziemi z korzeni, dobrze jak zostanie jej jak najwięcej. Dołek pod drzewo na nowym miejscu musi być większy niż bryłą korzeniowa. Warto uzupełnić dobrą ziemią kompostową. Na sam koniec należy przesadzone drzewo obficie podlać... i trzymać kciuki icon_smile.gif Nie ma potrzeby stosować dodatkowo nawozów mineralnych.

Pozdrawiam
Paweł Romanowski
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przesadzałem w początkach kwietnia. Dwie sztuki. Rosną do dziś, a mineły juz cztery lata!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam. Chciałem jeszcze zapytać, gdyż słyszałem że pod korzeń orzecha dobrze jest wsypać trochę gruzu , niby lepiej wtedy się ukorzenia icon_question.gif Prawda to czy jakiś wymysł.
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam. Chciałem jeszcze zapytać, gdyż słyszałem że pod korzeń orzecha dobrze jest wsypać trochę gruzu , niby lepiej wtedy się ukorzenia icon_question.gif Prawda to czy jakiś wymysł.
Pozdrawiam



To tylko wymysł!!! Nie polecam sypania gruzu pod jakąkolwiek roślinę. Spotkałem się wiele razy z tym jak ogrodnicy z gruzu usypywali górkę i zakładali na niej skalniak, ale w tym przypadku korzenie roślin nie miały bezpośredniego kontaktu z gruzem. Niestety gruz a przede wszystkim zawarte w nim wapno budowlane ma właściwości żrące i nie będzie obojętne dla roślin, najprawdopodobniej bardzo negatywnie wpłynie na system korzeniowy drzewa, zwłaszcza po jego przesadzeniu. Jeśli w tym przypadku gruz to same cegły lub kamienie to nie będą niebezpieczne dla roślin, ale mimo to nie widzę żadnego powodu aby sypać gruz pod korzenie orzecha włoskiego!!!

Przypominam o tym, że orzech ma bardzo mocno rozbudowany system korzeniowy więc podczas jego wykopywania należy starać się jak najmniej go uszkodzić!!!

Idealnym podłożem dla orzecha włoskiego będzie gleba żyzna lub średnio żyzna, przepuszczalna, o pH w okolicach 7. Drzewo nie lubi stać w wodzie więc należy unikać terenów gdzie wody gruntowe mają wysoki poziom. Nie lubi także gleb suchych i piaszczystych. Niestety idealne warunki nie występują wszędzie, ale doświadczenia wiem, że orzechy rosną i owocują prawie wszędzie. Tylko raz miałem problem z orzechem włoskim - wtedy kiedy rósł na bardzo ciężkiej, gliniastej ziemi, ze stojącą wodą po opadach deszczu. Wtedy przesadziłem go w inne miejsce... i pewnie rośnie tam do dzisiaj.

Pozdrawiam
Paweł Romanowski
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To tylko wymysł!!! Nie polecam sypania gruzu pod jakąkolwiek roślinę.




Kiedyś nie, bo zaprawa była wapienna icon_cool.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Orzech przesadzony, zobaczymy czy się przyjmie.



Przyjmie się, przyjmie, ale... coraz więcej ich przemarza w zimie.


Mam na swojej działce taki korytarz, na którym nawet śnieg nie utrzymuje się zimą. Tam wszystko zmarznie, chociaż 3 m wq bok drzewo rośnie bez przeszkód.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Przyjmie się, przyjmie, ale... coraz więcej ich przemarza w zimie.


Mam na swojej działce taki korytarz, na którym nawet śnieg nie utrzymuje się zimą. Tam wszystko zmarznie, chociaż 3 m wq bok drzewo rośnie bez przeszkód.



Ten do tej pory stał przy wielkiej czereśni, teraz stoi na otwartym polu i może się tak stać, że zimą przemarznie, zobaczymy, teraz patrzę czy się przyją, czekam na pierwsze listki.
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gratuluję, teraz zaopatrz się w nowe grabie do grabienia tych liści i niech Ci długo owocuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam ogromny orzech i jakoś nie zauważyłem różnicy pomiędzy innymi drzewami. Jedynie trzeba liście grabić jak spadną bo mocno zakwasza ziemie. Jednak niektóre rośliny lubią kwaśne podłoże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam. U mnie to aż tyle tych liści nie będzie, orzech ma jakieś 2,5 do 3 metrów, a w okolicy rosną iglaste drzewka.
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O orzechu krążą mity, sprostuję:
1. Pod orzechem nic nie rośnie.
Orzech włoski (Juglans regia), jak każde duże, szybko rosnące drzewo o dużym systemie korzeniowym silnie wyjaławia glebę w okolicy. Stąd rzeczywiscie innym roślinom może być trudno żyć w jego okolicy. Ale jak się sąsiednie rośliny podlewa i nawozi to rosną bez problemów. Nalezy jedna pamiętać, że szeroka korona orzecha daje sporo cienia, a więc sadzenie pod nim roślin lubiących światło jest bez sensu. Żywotniki co prawda znosza półcień, ale jeśli będa oświetlane z jednej strony, to od zacienionej będa ażurowe i rachityczne.

Liście orzechów zawierają związki utrudniające ich rozkład przez bakterie (podobnie jak dab czerwony), stąd gdy zalegają grubą warstwą pod drzewem odcinają dostęp światła trawie czy rosnącym poniżej krzewom i bylinom. Dlatego liście orzecha powinno się wygrabiac wiosną (w sumie jest to wyjątek, bo na rabatach liście powinno się zostawiać, bo tworzą ściółkę).

Skąd się wziął ten mit o szkodliwości orzecha?
Orzechów mamy kilka gatunków. I jednym z nich jest orzech czarny (Juglans nigra) - trujący, którego liście wydzielają inhibitory wzrostu. Nawet woda opadowa, spływając po liściu i dalej na grunt zawiera te substancje hamujące wzrost innych roślin. To taka obrona drzewa przed zarośnięciem go przez konkurencję.
Ludzie po prostu pomylili gatunki orzechów.

2. Przy sadzeniu orzecha na dno nasypać gruzu/połozyć cegłę

Orzechy mają palowy system korzeniowy (podobnie jak orzeszniki, jodły i sosny). Takie drzewa korzenią się bardzo głęboko i niezwykle trudno je przesadzić, starsze okazy raczej tego nie przezyją.
Dawniej orzechy hodowało się z nasion, a więc miały pierwotny system korzeniowy po posadzeniu. Aby przyspieszyć lub zwiększyć ich owocowanie niekiedy podcinano korzenie (taki zabieg agrotechniczny, skutkuje zwiekszaniem ilości kwiatów, gdy przeprowadzany fachowo - często stosowany np. w przypadku glicynii). Ponieważ nie da się podciąc systemu palowego, bezpośrednio pod korzeniem zakopywano przeszkodę - płaski kamień, cegły, co powodowało, że roślina rozwijała kilka korzeni rozchodzących się na boki.

Współczesne, owocowe orzechy sa szczepione na podkładkach. Podkładki się szkółkuje (ogranicza wielkości systemu korzeniowego cięciem i przesadzaniem), więc ich pierwotny system korzeniowy nie był w stanie się wytworzyć i mają korzenie o typie sercowatym lub wiązkowym. Dlatego nie ma sensu kłaść czegokolwiek pod ich bryłą korzeniową.

3. Dlaczego mój orzech nie owocuje?

Przyczyn może być kilka:
1. Sadzonka drzewa pochodzi z rozmnażania przez siew. Nawet, jeśli okaz mateczny pięknie owocuje, nie ma żadnej pewności, że sadzonka wychodowana z pięknego, dorodnego orzeszka będzie rodzić równie piekne orzechy. A to wszytsko dlatego, że nie wiemy, jakie geny zawiera sadzonka. Nie wiemy jaki typ orzechów rodził okaz zapylający. Może pyłek pochodził od jakiegoś dzikusa, który prawie nie owocouje? I potomek przejął cechy ojca (zapylacza) a nie matki?

2. Sadzonki z rozmnazania przez siew wchodzą w okres owocowania o wiele później niż okazy szczepione

3. Roślina rośnie w niesprzyjających warunkach. Orzech jest dość plastyczny i dostosowuje się do różnych typów gleb. Może nawet rosnąc w cieniu i na piasku. Ale najbobficiej kwitnie (a potem owocuje) na glebie zasadowej, żyznej, umiarkowanie, ale stale wilgotnej, przepuszczalnej. Problem w tym, że takich gleb w Polsce jest bardzo mało. Wiekszośc gleb w naszym kraju to gleby brunatne i bielice, ze skłonnością do zakwaszania się i niewielką ilością próchnicy (która odpowiada za utrzymywanie wilgotności i zyzności gleby). Stąd traktowanie orzecha jako drzewa "posadź i zapomnij" poskutkuje jedynie posiadaniem rozłozystego drzewa ale niekoniecznie owoców. Przed sadzeniem nalezy sprawdzić odczyn gleby, obficie nawieźć ją obornkiem lub kompostem a potem co roku wzbogacać w kompost i podlewać w czasie wiosennych i letnich suszy.
Wbrew temu, co napisał kolega powyżej, liście orzecha nie sa kwaśne i nie da się nimi zakwasić gleby pod różaneczniki i wrzosy. Za to liście orzecha wolno się rozkładają, dlatego trudno się je kompostuje.

4. Kwiaty zostały zważone przez majowe przymrozki.
Jesli silne przymrozki trafią się na tzw. zimnych ogrodników, w połowie maja, możemy byc pewni, że większośc kwiatów ulegnie uszkodzeniu i nie zostaną zapylone.
Orzech włoski to jednak roślina z cieplejszego klimatu niż nasz.
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam. Odświeżę, gdyż mój orzech ma AŻ trzy dorodne owoce orzecha icon_biggrin.gif Widać, że się chyba przyjął.
Pozdrawiam



Brawo ..... a smaczne te orzechy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...