Zestawy: Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Wzór: Czysty Fale Notes Ostre Drewno Kamień Skóra Miód Pionowy Trójkąty
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
Jagódka

Czy posadzić orzech włoski?????????

102 postów w tym temacie
Chciałabym w swoim ogrodzie posadzić orzech włoski.Obawiam się jednak trochę, bo słyszałam opinie,że zatruwa on glebę i rośliny nie najlepiej pod nim rosną.Czy to prawda???????
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
liście orzecha włoskiego trzeba dokładnie zgrabić i spalić, bo prawdą jest że pod orzechem nie urośnie nic oprócz niektórych chwastów.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Chciałabym w swoim ogrodzie posadzić orzech włoski.Obawiam się jednak trochę, bo słyszałam opinie,że zatruwa on glebę i rośliny nie najlepiej pod nim rosną.Czy to prawda???????



Orzech włoski wydziela związki, które hamują rozwój innych roślin. Najwięcej tych związków jest w liściach, dlatego tak , jak pisała Marcyśka trzeba je grabić i palić,a ziemię wokół orzecha włoskiego należy zasilać jakimś nawozem organicznym, np kompostem
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Orzech włoski (Juglans regia) zawiera związki allelopatyczne, które niekorzystnie wpływają na sąsiadujące rośliny (związki te powodują na przykład ograniczenie syntezy białek). Szczególnie niebezpieczny jest pod tym względem jednak inny gatunek orzecha – orzech czarny (Juglans nigra), który przez korzenie wydziela substancję juglon, działającą na rośliny w promieniu do kilkudziesięciu metrów. Rośliny te wolniej rosną lub obumierają; w największym stopniu dotyczy to okazów w promieniu kilkunastu metrów. Niekorzystne oddziaływanie orzecha czarnego dotyczy także zwierząt (powoduje na przykład alergię). Orzech włoski wydziela znacznie mniej juglonu, ale wszystkie części rośliny go zawierają.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Chciałabym w swoim ogrodzie posadzić orzech włoski.Obawiam się jednak trochę, bo słyszałam opinie,że zatruwa on glebę i rośliny nie najlepiej pod nim rosną.Czy to prawda???????



To prawda, orzech nie jest miły dla roślin wokół. Jednak własne orzechy prosto z drzewa to jest coś co kusi. I jeśli ktoś ma dziąkę na tyle dużą że może odżaować te kilka czy kilkanaście metrów.. Ja lubię orzechy i mówię : warto.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To może lepiej orzechy laskowe? zawierają kwasy omega!!
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To może lepiej orzechy laskowe? zawierają kwasy omega!!




Drzewko orzecha laskowego daje o wiele mnie cienia,niż włoskiego.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To prawda, orzech nie jest miły dla roślin wokół. Jednak własne orzechy prosto z drzewa to jest coś co kusi. I jeśli ktoś ma dziąkę na tyle dużą że może odżaować te kilka czy kilkanaście metrów.. Ja lubię orzechy i mówię : warto.



A czy to prawda,że orzech włoski nie może być sadzony w odległości mniejszej niż 5 m od granicy działki?- Tak mi się coś kiedyś "obiło o uszy"...
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A czy to prawda,że orzech włoski nie może być sadzony w odległości mniejszej niż 5 m od granicy działki?- Tak mi się coś kiedyś "obiło o uszy"...



Jakiś zakaz administracyjny? Nic nie wiem na ten temat ale jest to rozsądne. Tylko kto by miał taki zakaz egzekwować?
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jakiś zakaz administracyjny? Nic nie wiem na ten temat ale jest to rozsądne. Tylko kto by miał taki zakaz egzekwować?


Co do odległości od granicy to trudno powiedzieć, jednak jak orzech nam się znudzi i będziemy chcieli go wyciąć to musimy mieć na to pozwolenie z wydziału środowiska.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak czasem zdarza mi się posmakować pysznych orzechów u znajomych,to byłbym w stanie poświęcić te parędziesiąt m2 zieleni pod nim,byle by tylko mieć taki rarytas w ogródku.Problem polega na tym,że nie zawsze jest pewność,co nam wyrośnie.
Moja mama ma piękne drzewko orzecha laskowego o bordowych liściach.To normalne drzewo o pojedynczym pniu a nie rozległe krzaczysko.Trzeba tylko od jego młodości wycinać wszystkie boczne odrosty pozostawiając tylko jeden.Po 15-tu latam ma z 5m wysokości i piękną,kształtną koronę wzbudzając zainteresowanie i zdziwienie przechodniów.
Poza tym orzechy.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Co do odległości od granicy to trudno powiedzieć, jednak jak orzech nam się znudzi i będziemy chcieli go wyciąć to musimy mieć na to pozwolenie z wydziału środowiska.


oooooooo......to ja się muszę poważnie zastanowić na tym, czy warto go w takim układzie sadzić icon_sad.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jak czasem zdarza mi się posmakować pysznych orzechów u znajomych,to byłbym w stanie poświęcić te parędziesiąt m2 zieleni pod nim,byle by tylko mieć taki rarytas w ogródku.Problem polega na tym,że nie zawsze jest pewność,co nam wyrośnie.
Moja mama ma piękne drzewko orzecha laskowego o bordowych liściach.To normalne drzewo o pojedynczym pniu a nie rozległe krzaczysko.Trzeba tylko od jego młodości wycinać wszystkie boczne odrosty pozostawiając tylko jeden.Po 15-tu latam ma z 5m wysokości i piękną,kształtną koronę wzbudzając zainteresowanie i zdziwienie przechodniów.
Poza tym orzechy.


Po 15-tu latach ... no właśnie - to strasznie długo . Ja jednak kupię sobie orzechy na bazarku. 10zł/kg kosztują - nikt ich nie pryska (są przecież w koszulkach i skorupkach) - więc nie grozi nam, że kupimy trujące - tak jak to bywa z truskawkami często!!!
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Che,che...,a na jakiej podstawie sądzisz,że pod skorupkę nic nie wniknie?Przecież roślinka sobie już tam przetransportuje wszystkie opryski do środka.Taka sprytna jest.
A tak na marginesie,to słyszał ktoś o robaczywych orzechach włoskich?Bo ja nie.
Laskowe,owszem,robaczywieją czasem strasznie,ale włoskie?
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Laskowe,owszem,robaczywieją czasem strasznie,ale włoskie?



Skoro żadna szanująca się roślina nie wytrzma z takim sąsiadem jak orzech włoski to co się dziwić że i robaczki go unikają. Jest nietowarzyski i tyle. icon_mrgreen.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Skoro żadna szanująca się roślina nie wytrzma z takim sąsiadem jak orzech włoski to co się dziwić że i robaczki go unikają. Jest nietowarzyski i tyle. icon_mrgreen.gif



Może jest jakiś sposób na to,żeby był i orzech włoski i w jego pobliżu jakieś inne roślinki?
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Może jest jakiś sposób na to,żeby był i orzech włoski i w jego pobliżu jakieś inne roślinki?



Trzeba by poeksperymentować. Jak wiadomo każda potwora... Man tylko nadzieję że nie okaże się że jedyną rośliną znoszącą towarzystwo orzecha jest pokrzywa albo oset. (Żartuję oczywiście)
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Che,che...,a na jakiej podstawie sądzisz,że pod skorupkę nic nie wniknie?Przecież roślinka sobie już tam przetransportuje wszystkie opryski do środka.Taka sprytna jest.
A tak na marginesie,to słyszał ktoś o robaczywych orzechach włoskich?Bo ja nie.
Laskowe,owszem,robaczywieją czasem strasznie,ale włoskie?


Moja babcia ma orzech włoski u siebie na podwórku - nigdy nie ma w orzechach robaków - a nigdy to drzewo nie było opryskiwane !! Jest tak ogromne, że opryskiwanie go czymkolwiek jest wręcz niemożliwe.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Moja babcia ma orzech włoski u siebie na podwórku - nigdy nie ma w orzechach robaków - a nigdy to drzewo nie było opryskiwane !! Jest tak ogromne, że opryskiwanie go czymkolwiek jest wręcz niemożliwe.


To musi być duużeeee podwórko.icon_lol.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Babcie zazwyczaj mają duże podwórka i duże drzewa...
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Trzeba by poeksperymentować. Jak wiadomo każda potwora... Man tylko nadzieję że nie okaże się że jedyną rośliną znoszącą towarzystwo orzecha jest pokrzywa albo oset. (Żartuję oczywiście)



Takie eksperymenty są czasochłonne, może ktoś z Was ma jakiś namacalny przykład, która "potwora" chciałaby rosnąć koło takiego "adoratora"(orzech włoski)? icon_biggrin.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Takie eksperymenty są czasochłonne, może ktoś z Was ma jakiś namacalny przykład, która "potwora" chciałaby rosnąć koło takiego "adoratora"(orzech włoski)? icon_biggrin.gif



Mam smutne wieści. Podobno tylko mech wytrzymuje z orzechem.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale też w jego pobliżu nie pojawiają się muchy i komary,czyli jak rośnie nie za daleko od okien sypialni,to żadnego bzzzzz w nocy icon_mrgreen.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ale też w jego pobliżu nie pojawiają się muchy i komary,czyli jak rośnie nie za daleko od okien sypialni,to żadnego bzzzzz w nocy icon_mrgreen.gif



To jest właśnie duuuży plus. Można posiedzieć przy grillu bez ciągłego odganiania od siebie od tych uciążliwych owadów.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ale też w jego pobliżu nie pojawiają się muchy i komary,czyli jak rośnie nie za daleko od okien sypialni,to żadnego bzzzzz w nocy icon_mrgreen.gif



To może można zrobić boazerię z drzewa orzechowego i efekt będzie ten sam icon_biggrin.gif.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ale też w jego pobliżu nie pojawiają się muchy i komary,czyli jak rośnie nie za daleko od okien sypialni,to żadnego bzzzzz w nocy icon_mrgreen.gif


Tego nie wiedziałam - zaskoczyła mnie ta wiadomość - bądź co bądź miła ... chyba posadzę orzech przy tarasie bo latem komary strasznie utrudniają nam grilowanie...
Ale czy jesteś tego pewien, że odstraszają komary????
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tego nie wiedziałam - zaskoczyła mnie ta wiadomość - bądź co bądź miła ... chyba posadzę orzech przy tarasie bo latem komary strasznie utrudniają nam grilowanie...
Ale czy jesteś tego pewien, że odstraszają komary????



Tak- to prawda, też o tym słyszałem. Podobno wszelkiej maści owady, a szczególnie komary nie lubią zapachu jego liści...
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

chyba posadzę orzech przy tarasie bo latem komary strasznie utrudniają nam grilowanie...



Na tego bezpiecznego grilla trzeba będzie czekać dobrych parę lat icon_lol.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ale czy jesteś tego pewien, że odstraszają komary????


Nie mam orzecha icon_sad.gif ,ale słyszałem to od kilku starszych osób.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o rany... że ja tego wcześniej nie wiedziałam - zamiast wierzby posadziłabym orzecha - przyjemne z pożytecznym - lubię takie mieszanki 2w1.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie mam orzecha icon_sad.gif ,ale słyszałem to od kilku starszych osób.



To są wiarygodne osoby?
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cóż....,starsi ludzie często wierzą w dziwne rzeczy,ale o tym działaniu orzecha słyszałem w różnych regionach kraju,więc to nie jest jakiś miejscowy mit raczej.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no tak, aż trudno uwierzyć, że coś jest w stanie odstraszyć te wstrętne komary - środki w spraju są nieskuteczne ...
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Cóż....,starsi ludzie często wierzą w dziwne rzeczy,ale o tym działaniu orzecha słyszałem w różnych regionach kraju,więc to nie jest jakiś miejscowy mit raczej.


Ja mam jeden argument przeciw. Jeśli orzech faktycznie odstasza komary to dlaczego nie ma na rynku środków przeciw komarom na bazie orzecha?
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
może byłyby one szkodliwe nie tylko dla owadów i innych roślin, ale również dla ludzi?
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A tak na marginesie,to słyszał ktoś o robaczywych orzechach włoskich?Bo ja nie.
Laskowe,owszem,robaczywieją czasem strasznie,ale włoskie?


No i stało się!
Właśnie wczoraj natknąłem się na pierwszy w życiu robaczywy orzech włoski.W środku była jakby pajęczynka z ziarenkami i dziurka.Osobnika,który ją wykonał nie zlokalizowałem.Na zewnątrz nie zwiał,bo w skorupce nie było otworu.Pewnie wysechł razem z orzechem.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No i stało się!
Właśnie wczoraj natknąłem się na pierwszy w życiu robaczywy orzech włoski.W środku była jakby pajęczynka z ziarenkami i dziurka.Osobnika,który ją wykonał nie zlokalizowałem.Na zewnątrz nie zwiał,bo w skorupce nie było otworu.Pewnie wysechł razem z orzechem.



To może być jakaś choroba. Orzech pod skorupką wygląda jak porosły pleśnią. Rzadko się to zdarza. Można jeszcze znaleźć takie suche zczerniałe orzechy. Nie wiem czy to wiek czy też choroba.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja mam jeden argument przeciw. Jeśli orzech faktycznie odstasza komary to dlaczego nie ma na rynku środków przeciw komarom na bazie orzecha?



Nie wiem dokładnie, czy na rynku nie ma takich preparatów, wiem natomiast,że moja babcie robiła taką miksturę: części ciała najbardziej narażone na ukąszenia (twarz, ręce, nogi) smarowała octem, w którym przez 10 minut gotowały się liście orzecha włoskiego. Smarowała się też sokiem z liści bazylii, który ma podobno również działanie odstraszające...więc coś chyba w tym jest icon_biggrin.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie wiem dokładnie, czy na rynku nie ma takich preparatów, wiem natomiast,że moja babcie robiła taką miksturę: części ciała najbardziej narażone na ukąszenia (twarz, ręce, nogi) smarowała octem, w którym przez 10 minut gotowały się liście orzecha włoskiego. Smarowała się też sokiem z liści bazylii, który ma podobno również działanie odstraszające...więc coś chyba w tym jest icon_biggrin.gif



Nie wiem co na to panie. Jeśli ocet jest zdrowy na cerę to pewnie zaczną używać takiej mieszanki. Jeśli nie komary mogą spać spokojnie.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To może być jakaś choroba. Orzech pod skorupką wygląda jak porosły pleśnią. Rzadko się to zdarza. Można jeszcze znaleźć takie suche zczerniałe orzechy. Nie wiem czy to wiek czy też choroba.


Nie,nie....,to na 100% jakiś robal.W miąższu orzecha wydrążone były otworki.Nie był spleśniały i zczerniały.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie wiem co na to panie. Jeśli ocet jest zdrowy na cerę to pewnie zaczną używać takiej mieszanki. Jeśli nie komary mogą spać spokojnie.


Raczej co na to Panowie? icon_biggrin.gif Osobiście nie chciałbym siedzieć koło takiej Pani, od której zamiast wody toaletowej czuć ocet ( z domieszką orzecha włoskiego)icon_biggrin.gif .
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Raczej co na to Panowie? icon_biggrin.gif Osobiście nie chciałbym siedzieć koło takiej Pani, od której zamiast wody toaletowej czuć ocet ( z domieszką orzecha włoskiego)icon_biggrin.gif .



Ocet? Ohyda. icon_sad.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie,nie....,to na 100% jakiś robal.W miąższu orzecha wydrążone były otworki.Nie był spleśniały i zczerniały.


skoro owad dostała się do orzecha, a nie ma tam otworku, przez który mógłby przejść - tzn., że dostała się tam gdy orzeszek nie był jeszcze twardym orzechem ...
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dokładnie tak,jak wchodzą,skubańce,do laskowych.
Ale się nam dyskusja entymologiczna zrobiła,co? icon_smile.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dokładnie tak,jak wchodzą,skubańce,do laskowych.
Ale się nam dyskusja entymologiczna zrobiła,co? icon_smile.gif



A zaczęło się tak niewinnie icon_smile.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ale się nam dyskusja entymologiczna zrobiła,co? icon_smile.gif

icon_redface.gif icon_redface.gif icon_redface.gif
Powinno być ''entomologiczna''. icon_redface.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

icon_redface.gif icon_redface.gif icon_redface.gif
Powinno być ''entomologiczna''. icon_redface.gif


icon_biggrin.gif i tak nikt nie zwrócił na to uwagi... albo nikt nie wie tak naprawdę, jak się to nazywa... entomologiczna czy entymologiczna brzmi niemal identycznie icon_biggrin.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Prędzej,czy później ktoś by się przyczepił. icon_smile.gif
A swoją drogą,ciekawe jak nazywa się nauka o Entach,czyli Drzewcach? icon_confused.gif??:
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Prędzej,czy później ktoś by się przyczepił. icon_smile.gif
A swoją drogą,ciekawe jak nazywa się nauka o Entach,czyli Drzewcach? icon_confused.gif??:



Według wszelkich praw na niebie i ziemi Entologia. Ale kto ich tam wie... tych naukowców. icon_smile.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0