Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Jak wyczyścić kostkę betonową, która zarosła mchem?


Recommended Posts

Cytat

Pytanie jak w temacie. Od północnej strony tarasu kostka jest "omszała" i po deszczu robi się strasznie śliska. Chciałbym ją jakoś usunąć



Spróbuj może jakimś koncentratem ,albo środkiem do czyszczenia płyt chodnikowych i kostek brukowych- może to pomoże
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Spróbuj może jakimś koncentratem ,albo środkiem do czyszczenia płyt chodnikowych i kostek brukowych- może to pomoże


Cze.Taka myjka ciśnieniowa do mycia samochodu świetnie czyści kostkę ,kamień itp. Pozdro:grin:
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A nie da się tak po chamsku: wodą z mydłem i szczotką ryżową?




Pewnie można, tylko czy nie porysuje sie też kostki?Pewnie bezpieczniej będzie jakimś środkiem przeznaczonym specjalnie do tych celów:np Tytan środek do usuwania mchów i porostów.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Pewnie można, tylko czy nie porysuje sie też kostki?Pewnie bezpieczniej będzie jakimś środkiem przeznaczonym specjalnie do tych celów:np Tytan środek do usuwania mchów i porostów.



A skąd wiadomo że on kostki nie porysuje?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 tygodnie temu...
Cytat

A sprawdzałeś go może, warto go kupić?Ja próbowałem już kilku środków i muszę przyznać,że na niektórych się bardzo zawiodłem.



Z tymi środkami tak czasem jest. Tylko się wydaje pieniądze a efekt żaden. Jak już to raczej wolę kupić produkt renomoranej firmy niż szukać na ślepo.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Z tymi środkami tak czasem jest. Tylko się wydaje pieniądze a efekt żaden. Jak już to raczej wolę kupić produkt renomoranej firmy niż szukać na ślepo.



Ja też stosuję tę zasadę. Czasami jednak(przekonałem się na własnej skórze), specyfiki mniej renomowanych firm też się sprawdzają, tym bardziej,że ich skład jest praktycznie identyczny jak tych renomowanych, a cena o wiele niższa.Jakby na to nie spojrzeć, za markę też trzeba zapłacić.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja też stosuję tę zasadę. Czasami jednak(przekonałem się na własnej skórze), specyfiki mniej renomowanych firm też się sprawdzają, tym bardziej,że ich skład jest praktycznie identyczny jak tych renomowanych, a cena o wiele niższa.Jakby na to nie spojrzeć, za markę też trzeba zapłacić.



Tyle że jak kupujesz coś czego nie sprawdzono to ryzykujesz.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tyle że jak kupujesz coś czego nie sprawdzono to ryzykujesz.



Pewnie tak. Czasami jednak ryzyko się opłaci, bo znajdę produkt, który odpowiada moim oczekiwaniom ina dodatek jego cena jest konkurencyjna.Zawsze to jakaś satysfakcja.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 rok temu...
Nalot roślinny można wyczyścić za pomocą mydła, detergentów czy past do czyszczenia (ale należy unikać silnych preparatów chemicznych) - sprawdza się to przynajmniej w przypadku piaskowca na ścieżkach w ogrodzie.

W ostateczności opryskuje się kostkę środkami roślinobójczymi, a po kilku dniach usuwa uschnięte szczątki roślinne.

(Kostka chłonie i oddaje wilgoć, dlatego obrasta wykwitami i mchem.)


Pozdrawiam!!!
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak jak napisał ELEKTRO
Uważnie opryskać czymś na bazie glifosatu 360sl np. Roundup, odpowiednio rozcieńczonym z wodą. Zastosować się do załączonej ulotki-instrukcji. Odczekać ok. tygodnia aż preparat dotrze do całego układu korzeniowego i zniszczy roślinę. TYLKO UWAGA PRZY ROBIENIU OPRYSKU, TO DZIAŁA NA WSZYSTKO CO ZIELONE!!!!!!
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 miesiące temu...
Cytat

icon_smile.gif Znam chłopaków co czyszczą kostke i dach z mchu.Powiem że są dobrzy a przy tym nie walą po kieszeni.Mają sprawdzony preparat,ale gwarancja tylko na 3 lata.A i nie używają do tego ani wody od kliienta i prądu też nie.


czyli mają zbiornik na wodę na samochodzie i myjke na paliwo, bo raczej nie podejżewam że czyszczą suchym lodem icon_smile.gif

OK
ja sobie kupiłem karchera HDS 745 czyści do tem 150C, mam do wyczyszczenia ogród który zarośnięty jest od chyba 20 lat, ponad 60m kw tak zarosło ze nie da się wejść, płyty chodnikowe obrośnięte mchem i wiadomo opad atmosferyczny.
Duży patio taraz i balkon Patio to nie problem, ale kamień stanoł murem icon_smile.gif

które ze środków byście polecali, próbowałem tym uniwersalnym karchera ale efekt średnio zadowalający,
Coś dobrego skutecznego ale nie tak drogiego jak karchera RM41 Gel bo cena powala no i raczej nie potrzebuje 25 litrów
są tu może fachowcy pro? icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

no tak, ale tych srodków jest od pierona szukam kogoś kto doradzi co jest najlepsze, poza produktami z naklejka karcher



Kiedyś dobre były produkty marki Dural ale już nie są dostępne w Polsce a sprawdź w firmie polbruk bo oni chyba włoskie mają jakieś.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 tygodnie temu...
  • 2 miesiące temu...
  • 1 rok temu...
Potraktuj ten nalot środkiem PS50 Profassional, trzeba najpierw zmoczyć wodą, potem ten środek, zaczekać 15 min, zmyć wodą i jeszcze raz tym środkiem, zaczekać kolejne 15 min i znowu woda pod ciśnieniem albo delikatna szczotka....wszystko znika. Jak powierzchnia wyschnie, trzeba ją zaimpregnować, wtedy na parę lat, problem jest z głowy.

Pozdrawiam
Krzysiek

DSC01446.jpg

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 tygodnie temu...
Cytat

Bardzo fajne, ale do brudu a nie do mchu, chyba że, chcesz zmienić kolor kostki na zielony, wcierając mech w powierzchnię kostki icon_biggrin.gif



Ja 200m2 kostki myję karcherem (dyszą rotacyjną) i następnie przemiatam drobnym piaskiem . Oczywiście nie jest to przyjemne, bo szlam trzeba zebrać. Dzięki temu nie muszę używać żadnej chemii. Kostkę mam już ponad 10 lat i wygląda bardzo dobrze. Jak miejsca zacienione, tak i inne. icon_smile.gif Edytowano przez rybniczak (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Potraktuj ten nalot środkiem PS50 Profassional, trzeba najpierw zmoczyć wodą, potem ten środek, zaczekać 15 min, zmyć wodą i jeszcze raz tym środkiem, zaczekać kolejne 15 min i znowu woda pod ciśnieniem albo delikatna szczotka....wszystko znika. Jak powierzchnia wyschnie, trzeba ją zaimpregnować, wtedy na parę lat, problem jest z głowy.

Pozdrawiam
Krzysiek [attachment=9175:ps50_pro.jpg]




Otóż to, preparat grzybobójczy na sucha nawierzchnię, potem myjka lub szorowanie i podjazd jak nowy:)

Dorzucę od siebie link do ATLAS MYKOS.
Jeszcze jeden super wydajny preparat do niszczenia zielonych nalotów - HG środek do usuwania zielonego nalotu (1 litr według producenta wystarczy na 200 m2).

W tej materii chyba nic innego się nie wymyśli.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja używałem tego do czyszczenia pomnika na cmentarzu i nalotu mchu i chyba pleśni ( 30cm nad podłożem )na ścianie zewnętrznej w garażu - rewelacyjnie się sprawdził - tynk po tym wyglądał jak nowy icon_smile.gif 4 rok mija i jest spokój z mchem.
Brak obrazka

Wcześniej kupiłem jakieś czeskie świństwo ale nie pamiętam nazwy. Ale beznadzieja - ścianę miałem zarypaną jakby tłustą fioletową plamą
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 rok temu...
  • 2 lata temu...
Cytat

Ja 200m2 kostki myję karcherem (dyszą rotacyjną) i następnie przemiatam drobnym piaskiem . Oczywiście nie jest to przyjemne, bo szlam trzeba zebrać. Dzięki temu nie muszę używać żadnej chemii. Kostkę mam już ponad 10 lat i wygląda bardzo dobrze. Jak miejsca zacienione, tak i inne. :-)



Ja robie dokładnie tak samo (mam kostkę granitową). Dysza rotacyjna załatwia temat. Żadna chemia niepotrzebna.
Pisałem już, chemia zawsze reaguje z betonem, cokolwiek by na etykiecie nie pisali. Tylko może jedna szybciej druga wolniej Ale kiedyś to zauważysz. Tylko wtedy będzie za późno :(

Poza tym trochę mniej się "dostanie" naszej Ziemi, która i tak już ma nas (i naszej chemii) dosyć icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja robie dokładnie tak samo (mam kostkę granitową). Dysza rotacyjna załatwia temat. Żadna chemia niepotrzebna.
Pisałem już, chemia zawsze reaguje z betonem, cokolwiek by na etykiecie nie pisali. Tylko może jedna szybciej druga wolniej Ale kiedyś to zauważysz. Tylko wtedy będzie za późno :(

Poza tym trochę mniej się "dostanie" naszej Ziemi, która i tak już ma nas (i naszej chemii) dosyć icon_smile.gif




Jak to wyjaśnisz? Impregnacja zaczęta ok. 14 lat temu.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jak to wyjaśnisz? Impregnacja zaczęta ok. 14 lat temu.



Mówimy o impregnacji czy o chemii? To dwa różne tematy. Tutaj raczej wszystkim chodzi o chemię do usuwania mchu. Tak zrozumiałem.
Jeśli zaś chodzi o impregnaty, to jak najbardziej. Dają niezły efekt zabezpieczenia przed wilgocią a w związku z tym nie wchodzi tak szybko mech.

Skażenie gruntu w tym przypadku jest minimalne bo wszystko wchłania kostka. Zaś w przypadku chemii do czyszczenia - cały brud z mycia wchodzi w grunt. Skażenie nieporównywalnie większe. Nie wspomne o skladzie chemicznym (impregnat napewno nie zawiera takich trucizn jak chemia do zwalczania glonow czy mchu) Edytowano przez fenol (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja trochę od drugiej strony, ale są kostki, które specjalnie są zaprojektowane z dużymi przerwami, by lepiej przepuszczać wodę do gruntu, szczególnie jak ciężko z odpływem (np. kostka hydrofuga). Co w takim wypadku?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kostka granitowa ma tez dosyć duże przerwy z racji swojej nieregularnej natury (jest niby łupana na gilotynach ale wymiarem może się różnić między sobą do 2cm nawet). Sama przerwa po ułożeniu bywa wtedy ponad 1cm. Wypełniana jest później kruszywem granitowym (tzw. mączka granitowa) o różnej gradacji (od 1mm do kilku mm) w zależności od tego co chcemy osiągnąć (m.in. również chłonność wody - im grubsza tym bardziej chłonna).
Drugim powodem zastosowania mączki (zamiast np. żwiru czy pasku) jest jej jałowość, tzn. niska zawartość wszelkich soli mineralnych co utrudnia zadomowienie się wszelkiej roślinności czy mchu. Chociaż z tym bywa różnie. Po kilku latach nie ma to już znaczenia,

Trzecim jest oczywiście efekt estetyczny, tzn. zasada granit do granitu.

A czego się w związku z tym (szeroka "fuga") obawiasz ? Edytowano przez fenol (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Kostka granitowa ma tez dosyć duże przerwy z racji swojej nieregularnej natury (jest niby łupana na gilotynach ale wymiarem może się różnić między sobą do 2cm nawet). Sama przerwa po ułożeniu bywa wtedy ponad 1cm. Wypełniana jest później kruszywem granitowym (tzw. mączka granitowa) o różnej gradacji (od 1mm do kilku mm) w zależności od tego co chcemy osiągnąć (m.in. również chłonność wody - im grubsza tym bardziej chłonna).
Drugim powodem zastosowania mączki (zamiast np. żwiru czy pasku) jest jej jałowość, tzn. niska zawartość wszelkich soli mineralnych co utrudnia zadomowienie się wszelkiej roślinności czy mchu. Chociaż z tym bywa różnie. Po kilku latach nie ma to już znaczenia,

Trzecim jest oczywiście efekt estetyczny, tzn. zasada granit do granitu.

A czego się w związku z tym (szeroka "fuga") obawiasz ?



Pełna zgoda. icon_smile.gif Ale granit może być poza zasięgiem niejednego inwestora, poza tym spotkałem się nieraz z osobami, które świadomie wybierały kostkę betonową, a nie granit.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak najbardziej zrozumiałe. Każdy ma jakieś tam przemyślenia na ten temat (koszt, wygląd, utrzymanie, etc).
Dobra kostka betonowa (myślę, że coraz więcej już takiej na rynku) też wygląda fantastycznie. Chociażby dlatego, że jej kolorystyce granit nigdy nie dorówna. A barwiona w masie i impregnowana, również służy wieki. Zaletą jest jej powtarzalność wymiaru, co znakomicie ułatwia (przyspiesza) układanie.
Ja sam mam wyłożony kawałek werandy kostką trapezową (fotka poniżej) w kolorze żółto-pomarańczowym. Wykonana jest z materiału o grubym ziarnie (2-3mm) co daje fantastyczny efekt antypoślizgowy (jak papier ścierny icon_smile.gif).
Całkiem nieźle się komponuje z granitem obok.
Jeśli chodzi o utrzymanie - to 2 - 3 razy do roku spłukiwanie czystą wodą. Po takim "zabiegu" jak nowa.





Edytowano przez fenol (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ta kostka jest pokryta warstwą Hydrostop lub czymś podobnym, czyli chroni głębsze warstwy betonu przed wnikaniem brudu z wewnątrz? Ja u siebie też zachowuje czystość, z tym że brałem ten system świadomie i to chyba on pełni główną rolę, że nawierzchnia na tłuste plamy nie cierpi.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aha, bo ja właśnie pisałem z myślą o warstwie ochronnej, która pokrywa się kostkę w samym procesie produkcji. Impregnacja to chyba trochę co innego, ja nią przeprowadziłem po samej inwestycji na wszelki wypadek. U mnie służy jako podjazd pod garaż i też daje sobie radę. Żwirku bym nie chciał, asfalt brzydki i problemowy, a granit drogi
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie bardzo rozumiem nazwe "warstwa ochronna". Co by to mialo byc w procesie prod?

Co do samej impregnacji, to nie jestem zwolennikiem mazania kamienia jeśli nie potrzeba (mowie tutaj o impregnacji przez uzytkownika, nie producenta). Chodzi o nienaturalne wybarwienie i dziwny polysk jaki daje taki zabieg (patrz post #38). Tam dolna czesc (tak to zrozumialem) jest impregnowana od 14 lat i efektem tego jest nienaturalne (wg mnie) wybarwienie kostki plus jeszcze dziwne wyblyszczenie, jakby nasmarowane woskiem. Owszem, zamierzony efekt osiagniety (nie porasta mech czy glon) ale efekt uboczny (w postaci wosku i dziwnego koloru) dla mnie bylby nie do przyjecia (oczywiscie kazdy ma swoj gust i swoje priorytety wiec dlatego pisze "wg mnie").
Jesli chodzi o impregnaty, probowalem kiedyś stosować ale nie do kostki betonowej lecz do kamienia. Tutaj sprawa jest zupelnie inna. Sa to związki oparte na mieszninach krzemionek, ktore po nalozeniu (a dokladniej - wtarciu, bo tak trzeba to aplikowac) wiążą się z granitem i dają krzemienną powlokę zabezpieczającą. Ale to bardzo żmudna praca bo trzeba preparat wcierac centymetr po centymetrze. No i raczej nie na kostke a powierzchnie typu schody, ławy, czapki, etc. Edytowano przez fenol (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
No fajny efekt. Bardzo ładnie sobie radzi z wodą. Zalecałbym jednak kontakt z użytkownikami tego specyfiku po kilku latach.
Jeszcze oddzielny temat to odporność na inne płyny pochodzenia nie-wodnego. Np. olej. Dosyć często spotykany jako środek "brudzący" z racji wszelkich urządzeń mechanicznych, nie tylko samochodów.
Kolejny to detergenty do mycia samochodów (dosyć agresywne są wszelkiego rodzaju piany aktywne bo są oparte na związkach zasadowych).
Bardzo dużo można by o tym pisać.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z olejem tez sobie nieźle radzę, faktem jest, że od razu po zabrudzeniu śpiesznie go usuwam z nawierzchni, śladu po tym nie ma. Z samochodu mi na szczęście nic leci, tylko tyle co tłuszcz z grilla (nadchodzi sezon ;)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Witajcie,   Potrzebuje porady jakich materiałów użyć do remontu i zamieszkania w domu z lat 60 oddalonego o 30 metrów od torów kolejowych. Pociagi towarowe 2 w ciagu godziny.   Dom jest w tym momencie komplenie do remontu tzn wymiana dachu, okien, ocieplenie plus wymiana podłóg.   Czy według was zastosowanie technologii takich jest najlpeszym pomysłem, bardzo prosze o poradę.   Okna dzwiekoszczelne db na poziomie 40-50 db Ocieplenie steropian 8 cm akustustyczny  plus struktura od wewnątrz na sciane mata akustyczna plus sciana z karton gipsu ( na stelażu) na podlogę panele plus mata austyczna tłumiąca odłogosy na pozimie 18 db Drzwi akustyczne    Czekam na urządzenie do pomiaru hałasu wiec ciezko ocenic ile jest w srodku domu natomiast jest dosyc glosno ( okna nieszczelne, drzwi stare drewniane)   Czy mozna cos dodatkowo zastosować aby ograniczyć hałas.   Dziękuje z góry za wszelkie odpowiedzi    
    • Gość DariuszP77
      Jak ma się dobry materiał, to jest bezpiecznie! Dach ceramiczny i komin z klinkieru według mnie daje spokój, polecam ofertę Robena.
    • Chciałbym zagospodarować poddasze, łącząc te prace z ułożeniem nowego pokrycia na dachu. W związku z tym zastanawiam się czy zamiast typowego ocieplenia pomiędzy krokwiami nie pozostawić ich odkrytych, a izolację ułożyć od góry. Taki efekt, z drewnem jako elementem dekoracyjnym, całkiem mi się podoba. Tylko czy w takim wariancie da się założyć na górze niewielki kominek lub piec? Czy musi mieć on osobny komin, czy można go podłączyć wspólnie z innym? I jakie odległości od więźby trzeba zachować? Bo ciężko mi się połapać w wymogach przepisów przeciwpożarowych. Podobno większość z nich i tak nie obowiązuje w domach jednorodzinnych. Pełna treść artykułu pod adresem: https://budujemydom.pl/stan-surowy/dachy-i-rynny/porady/12409-o-czym-warto-wiedziec-planujac-adaptacje-poddasza
    • W międzyczasie pierdyknąć parę półek z podświetleniem ledowym szlifowanych na 45st , obmurować wannę z podświetlanym ledami kopnikiem ,wytyczyć miejsce na wklejane lustro , i obrobić wystający geberit ze ściany - oczywiście ze szlifem na 45st..........
    • No właśnie, przeszkadza drzewom, krzewom i kwiatom. I nawet łopaty nie można przy płocie pozostawić, bo zostanie połamana. Dlatego brama przesuwna najczęściej jest montowana na działkach przemysłowych i gospodarczych, bo tam krzewy są na bardzo dalekim miejscu, jeśli chodzi o ważność. Bramy te są ciężkie i nie nadają się do częstej zmiany stanu otwarte/zamknięte.  No i trudno je wyłamać, co w warunkach gospodarczych jest plusem. Natomiast bramy skrzydłowe otwierają się na przejazd, więc żadnym krzewom czy drzewom przeszkadzać nie będą, bo z przejazdu i tak wszystko usuwamy.  I kosztują trzecią część tego, co bramy przesuwne. A poza już na wygląd są lekkie i przyjazne ludziom. No i napędy mają już na 12 V, co pozwala montować zasilanie awaryjne ze zwykłego, popularnego i taniego akumulatora. Czyli nawet awaria sieci zasilającej nie pozbawia nas możliwości użytkowania jej.    Więc żeby zakończyć temat z mojej strony, ja nie widzę bramy przesuwanej na prywatnej posesji, która jest grodzona płotem, łatwym do przeskoczenia. Bo to nie ma żadnego sensu. Tylko tam, gdzie ktoś tworzy z podwórka i domu fortecę. Wtedy owszem,  trzeba się pogodzić z kiepskim wyglądem, gorszymi i bardziej upierdliwymi parametrami użytkowymi, dużo większymi kosztami, w zamian za większe bezpieczeństwo chronionego obszaru.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...