Skocz do zawartości

Historia edycji

oserot

oserot

Mam taki problem w mieszkaniu - spod okna było czuć, że lekko wlatuje powietrze. Majster stwierdził, że jak przyjdzie podłoga, to problemu nie będzie. Podłoga już jest, jednak teraz jest bardzo zimno w pokoju, a podłoga przy oknie (fragment zaznaczony) jest też zimna, dużo zimniejsza niż w innych pomieszczeniach. Co teraz można z tym zrobić? Podłoga weszła pod ościeżnice okienną, tak że z chyba jak już to odciąć 2 cm, uszczelnić (ale czym?) i włożyć tam listwę przypodłogową? Jest to budynek 17 piętrowy, nowe budownictwo. W innych pokojach tego problemu nie mam


406195949_2069625336726868_7811967996866

oserot

oserot

Mam taki problem w mieszkaniu - spod okna było czuć, że lekko wlatuje powietrze. Majster stwierdził, że jak przyjdzie podłoga, to problemu nie będzie. Podłoga już jest, jednak teraz jest bardzo zimno w pokoju, a podłoga przy oknie (fragment zaznaczony) jest też zimna, dużo zimniejsza niż w innych pomieszczeniach. Co teraz można z tym zrobić? Podłoga weszła pod ościeżnice okienną, tak że z chyba jak już to odciąć 2 cm, uszczelnić (ale czym?) i włożyć tam listwę przypodłogową?
406195949_2069625336726868_7811967996866

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Dokładnie tak! Tylko tyle i aż tyle. A jeśli boisz się utraty ciepła, zrób wentylację z rekuperacją.
    • Miało być:       Jak pada deszcz - to podcieka, wlewa się do środka, czy też jak powietrze jest bardzo wilgotne, albo wjeżdżasz go garażu mokrym i cieknącym autem?     WENTYLACJĘ!!!   - otwory na samym dole drzwi garażowych - razem około 200 - 300 cm2, zabezpieczone siatką czy kratką stalową, - otwór, czy otwory w najwyższym miejscu przeciwległej ściany garażu - razem około 200 - 300 cm2, zabezpieczone siatką czy kratką stalową, - w gorący dzień, po osuszeniu garażu zakleić pianką dziury pomiędzy ryflowaną blachą a styropianem, w górnej i dolnej części ścian garażu, tak, aby wilgoć nie mogła penetrować przestrzeni pomiędzy blachą a styropianem. Całej tej przestrzeni raczej nie zapełnisz , choć nie jest to wykluczone (przez otwory w styropianie, np co 30 cm, w pionie, trafiające w wolną  przestrzeń między blachą a styropianem, rurką, wtryskujesz piankę niskoprężną), czasochłonne i wymagające trochę kasy...    
    • Piszę o samym otwieraniu okna i nie wiem czy to można nazwać wiedzą, bo to powinien być taki sam odruch bezwarunkowy jak oddychanie. Po prostu nie wiem skąd, czy z ciułactwa biorą się te nawyki, że nie otworzę, bo będzie zimno. Czyli lepiej żeby śmierdziało niż było zimno, a podstawą jest to, że jak się nie przewietrzy, to się i nie zagrzeje. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Wiedza o wentylacji w narodzie jest żadna. Moja zona pracowała w spóldzielnianej administracji i opowiadała, ze po wymianie okien na plastikowe, ludzie masowo przychodzili ze skargami, ze w mieszkaniu czuć stęchliznę. Dawniej nikt się tymi kwestiami nie interesował, bo paradoksalnie, te nieszczelne, drewniane okna załatwiały sprawę! Wiało i wywiewało przez okna, więc po co wentylacja? Wielu zresztą miało w blokach kratki zaklejone i jakoś żyło. A tu zonk! Okna wymienili i NIE WYWIEWA!    I tak się uczymy cywilizacji... 
    • Oczywiście że tak, wentylacja to podstawa. Nie wiem skąd ludzie mają tak, że musi być wszystko szczelnie zamknięte. Bratowa ostatnio znalazła całą czarną ścianę w sypialni za szafą, bo suszyła pranie, jak to zobaczyła, to bratu bała się pokazać. Pies zamknięty pół dnia w domu. Okna i drzwi od garażu i piwnic cały rok zamknięte, stęchlizna jak uj. Dom z lat 80tych. Żona się śmieje, że okna mają zamknięte, bo nie słychać jak wydziera się na dzieci, a oczywiście jest pedagogiem z wykształcenia. Jak to moja matka mówiła, lepszy smrodek niż chłodek. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...